BasiaD Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Rudasek nawet bardzo starszy - ma ponoć 11 lat..Ale to mu wcale nie przeszkadza odpoczywać na górnych szafkach w kuchni, albo wariować jak szalony po pokoju..Ale to bardzo spokojny i wyważony.Jestem pod wrażeniem jaki jest mądry.Na pewno nieatakowany nie będzie atakował, ale też nie da sobie skakać po głowie.Jest bardzo duży, silny i odważny.Niczego się nie boi. Ale myślę że Lunka do niego pasuje ( tak jak moja poprzednia Kicia) i że się dogadają.Smutno jednemu kotu w domu, we dwójkę zawsze raźniej.NA odbiór Lunki jestem wstępnie umówiona w następną sobotę.. Quote
Isabel Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 No to już został tylko tydzień :) Luna będzie miała dom, a rudasek - koleżankę :) Quote
Korciaczki Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Lunko powodzenia....................................................... :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
UBOCZE Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Bardzo cieszę sie, że Luna będzie miała domek...:lol::lol::lol: Mam też do Was prośbę. Na pewno rozpuściłyście wici w sprawie kotów. Jeśli ktoś jeszcze w tej sprawie odezwie, proszę, pamiętajcie o dogomaniaczce - tyskiej wolontariuszce, której nazbierało się w potrzebie aż 17 kotów, na dodatek ma jeszcze pięć psiaków ( w tym dwa w krótkiej odległości czasowej po nieudanych adopcjach na DT, a mieszka w bloku). Każdy dobrze wyadoptowany kociak to dla niej wielka ulga... Na wątek z kociakami można wejść przez mój banerek... Wszystkiego Najlepszego, Lunko!!!:lol::lol::lol: Quote
iwop Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 W sobotę Lunka jedzie do swojego domku! Zawozimy ja z Jola do Radomia, gdzie odbierze ja jej nowa cudowna pańcia!:multi::multi: Quote
Kociabanda2 Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Trzymam kciuki, by wszystko poszło dobrze :) :kciuki: Quote
BasiaD Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 No Lunka juz u mnie od soboty..Na razie aklimatyzuje się w "cichym pokoju"..Najbardziej ja stresuje wielki rudzielec DŻAKO..Jak go przypadkiem zobaczy na przedpokoju - zastyga..i warczy.. Ale jesteśmy na dobrej drodze, ślicznotka je, pije ,korzysta z kuwetki, a DZAKULEC omija ja szerokim łukiem i ani mu się śni stresować Kici.Po prostu odwraca sie i odchodzi..NIe to nie, łaski bez. Jestem dobrej myśli, ale Kici trzeba dać czas żeby ochłonęła i poczuła się jak u siebie..Mamy czas, nie pali się, już widzę, że górę bierze w niej ciekawość, już się nie chowa jak wchodzę do pokoju, juz nawet raz się tak zapomniała, że sama przyszła na kolanka..Bedzie dobrze.. A czy za tydzień, czy dwa to się okaże.. Quote
iwop Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 Basiu jesteś kochana :) Moje kociaste (3) nie przepadają za kocimi przysmakami a sanabelle od ciebie, to Pompon (od floridy_blue) z papierem zjeść chciała :evil_lol: Nie mam wyj ścia - muszę zamówić w necie, bo u nas na prowincji nie ma :roll: Powiem ci , ze Jola jest przeszczęśliwa - raz, że Lunka u ciebie, drugie - kota z działek jest już u niej w domu, więc Jola cała w skowronkach :loveu: Ja gorzej, bo podrzucono nam psie dziecko :-( Quote
Kociabanda2 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Cieszę się, że Lunka już bezpieczna :) Pewnie nie jest jej łatwo. W końcu ludzie, którym zaufała pozbyli się jej. Teraz nowe środowisko, nowa Pani, inne koty... ale jak minie pierwszy stres na pewno będzie bardzo szczęśliwa :) Quote
BasiaD Posted September 8, 2010 Posted September 8, 2010 Iwonka to psie dziecko to miało szczęście, że do Was trafiło..A firma SONNABEL jest znana, ja ja poznawałam na kocich wystawach..A ja na swoje zakupy mam metę na osiedlowym bazarku, jakbyś chciała, to mogę Ci kupić i coś przysłać..A może wybierzecie się z Jolą do Warszawy?? Włąściwe to chciałabym się pozbyć tej wielkiej klaty, którą dostałam razem z Lunką, chociaż może nie tatk od razu, bo ona czasami się do niej chowa i tam śpi, ale ogólnie docelowo to tak, bo ten pojemnik jest ciężki i nie bardzo wygodny w otwieraniu, ja mam znacznie lżejszy, a Lunka to przecież mała Kicia ( Rudy jest od niej srednio ze dwa razy większy)A tą małą już nosi, łepek ją ciągnie do przodu, żeby zobaczyć jak jest dalej, a ogonek i tylne nóżki, żeby się czasem nie wychylić.O nogi też juz zaczyna się ocierać, nawet troszkę daje się pogłaskac, a potem nagle zapach nie ten i wrrr..Nie zdjęłam jej jeszcze szelek bo się boję, że to moje dotykanie się jej nie spodoba, ale codziennie jest lepiej, więc to tylko kwestia czasu ... Napewno niedługo ciekawość zwyczęży, bo to bardzo ciekawska Kicia > Najbardziej stresujący jest chyba Kocur, gdyby nie on już byłaby moja, ale on naprawdę nie stanowi dla niej zagrożenia, jak ona warczy i syczy, to on odchodzi na drugi koniec mieszkania, rozkłada się i się jej przygląda.Dobrze zaczęła, bo nie poleciała do niego z łapkami ( moja Sońka go prała po mordce i Martusia z Canisu też), warczeniem i syczeniem zasygnalizowała żeby do niej nie podchodził i on to zrozumiał, więć wszystko jest na dobrej drodze.. Quote
iwop Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 Też się cieszę :) Przepraszam za prywatę, ale zajrzyjcie tutaj: http://www.dogomania.pl/threads/192483-6-tygod.-piesek-szuka-domu!-Ostrowiec! może się komuś to psie dziecko spodoba? :) Quote
BasiaD Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Lunka oswojona coraz bardziej.. Kocio siedzi na przedpokoju i się jej przygląda..Już niedługo chyba będzie mogła opuścić swój pokoik. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.