tula Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Jeśli byłaby możliwośc wykąpania Sary w schronie to byłoby wspaniale, bardzo się przyda, tylko nie wiem czy ze względu na ranę można już to robić, trzebaby się wetki zapytać. Może byłby ktos chętny na to bo.... na razie nic nie piszę:) Quote
pati851 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Myślę że nie będzie problemu. Ja mogę też pomóc w kąpaniu. Quote
red Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Kolejny pies pogryziony - makabra, starszy, ma liche zęby, uszy odgryzione, nie wiem czy przeżyje, choć ma wolę życia, jak mu pomóc....(przepraszam ale zdjęcia są makabryczne) Quote
kaskadaffik Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 :( :( :( jak to możliwe że nikt tego nie widzi !!!!! Quote
tula Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Własnie dzisiaj spotkałam DORKĘ i mówiła mi o tym piesku:-(, ja rozumiem że można nie zdążyć jak psiaki zaczynają sie gryźć ale coś takiego:-( no szlag mnie trafia. Ja rozumiem przepełnienie jest straszne, ludzie w naszym beznadziejnym mieście wolą oddawać psiaki do schronu niz je adoptować, ale to musiało trwać naprawdę długo skoro pies tak wygląda. Czy te rany wogóle nadają sie do leczenia? Jak on strasznie musi cierpieć. Kto się nim opiekuje?? Quote
pati851 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 Przy takiej ilości zwierząt jest to nieuniknione. 2 czy 3 osoby nie są w stanie przypilnować wszystkich zwierząt. Każdy ma swoje obowiązki. Uważam, że trzeba pomyśleć o zatrudnieniu większej ilości osób oraz o dodatkowych boksach.Ten psiak jest stary i rany goją się gorzej. Teraz jest pod opieką lekarzy. Quote
pati851 Posted August 7, 2010 Author Posted August 7, 2010 [quote name='tula']Własnie dzisiaj spotkałam DORKĘ i mówiła mi o tym piesku:-(, ja rozumiem że można nie zdążyć jak psiaki zaczynają sie gryźć ale coś takiego:-( no szlag mnie trafia. Ja rozumiem przepełnienie jest straszne, ludzie w naszym beznadziejnym mieście wolą oddawać psiaki do schronu niz je adoptować, ale to musiało trwać naprawdę długo skoro pies tak wygląda. Czy te rany wogóle nadają sie do leczenia? Jak on strasznie musi cierpieć. Kto się nim opiekuje?? Rany nadają się do leczenia i wyjdzie z tego. Nie ma co obwiniać innych za to co się stało. W naszym schronie jest dobrze, nawet nie wiecie co się dzieje w innych miastach. Quote
tula Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Skoro psiak został tak dotkliwie pogryziony to chyba aż tak dobrze nie jest.... Pati a skoro piszesz że rany sa do leczenia to napisz jak w tej chwili czuje się psiak i czy jest pod stałą opieką bo mnie to własnie najbardziej interesuje, czy ma podane środki przeciwbólowe, ja oczywiście jutro sama postaram się jak najwięcej dowiedzieć, ale może Ty masz nowe informacje. Czy pies jest nadal w schronisku czy pojechał do Pankracego gdzie jest całodobowa opieka? Quote
Onaa Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Przepraszam bardzo, czy ten piesek z pierwszych zdjęć na tym wątku a ten z tych ostatnich od red, to jest ten sam piesek ?! Quote
tula Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Nie Dogo, na pierwszych zdjęciach jest Sara, sunia pogryziona niedawno, z tego co wiem teraz jest juz z nią całkiem dobrze. A na ostatnich zdjęciach zamieszczonych przez Red jest piesek, który dopiero został pogryziony:( Quote
Onaa Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 tula napisał(a):Nie Dogo, na pierwszych zdjęciach jest Sara, sunia pogryziona niedawno, z tego co wiem teraz jest juz z nią całkiem dobrze. A na ostatnich zdjęciach zamieszczonych przez Red jest piesek, który dopiero został pogryziony:( A już myślałam, że to znowu ta sunia tak została pogryziona. Biedny kolejny psiak :(. Trzeba jakoś ratować te Wasze psiaki, ogłaszać, domków im szukać. Bo żal patrzeć. A jak faktycznie mało jest miejsca i mało ludzi, to jak może wyglądać opieka na psami. Quote
red Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Dzisiaj zajrzałysmy z Dorką do pieska, Dorka zdjęła mu kołnierz i wyszedł na spacer. Woli załatwiać się na dworzu. Jest w łazience, nie wiem jak jest leczony, na pewno cierpi, jak go zamknęłyśmy długo płakał, Wypił b.dużo wody i zjadł, chyba kołnierz mu przeszkadzał i w ogóle nie jadł i nie pił. Quote
Onaa Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Czy on tam będzie leczony, ma jakieś leki, żeby mu pomogły czy został pozostawiony sam sobie ? Quote
agaga21 Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 jezu! ten pogryziony pies...... :( :( :( :( Quote
tula Posted August 7, 2010 Posted August 7, 2010 Dziewczyny dzięki wielkie że u niego byłyście, jak on może być sam, człowiek w takim stanie byłby na Oiomie a pies leży sam w schroniskowej łazience, ciekawe czy jakiś wet go jutro obejrzy... Quote
Aimez_moi Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 O Boziu....... cos strasznego...... moze cos przeciwbolowego mozna mu podac...... Quote
pati851 Posted August 8, 2010 Author Posted August 8, 2010 Psiak ma podawane leki regularnie w weekend przyjeżdża wet do niego. W ciągu tygodnia dodatkowo do schronu przyjeżdża lekarz z Pankracego. Psiak jest cały czas leczony. Rana jest rozległa, więc potrzeba trochę czasu. Gojenie jest zupełnie inne niż u młodego psiaka, ten ma ok 16 lat. Na drugiej zmianie w schronie jest tylko jedna osoba, która nie jest w stanie dać sobie radę ze wszystkim. Potrzeba więcej osób. Ja za chwilkę jadę do niego i zobaczę jak się czuje. Quote
Onaa Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Nie wiem jak to jest możliwe żeby na tyle psów w schronisku było tylko jedna osoba :(. Przecież nawet gdyby to była osoba z sercem na dłoni to nie jest możliwe, żeby sobie fizycznie i technicznie poradziła z psiakami, a szczególnie jeszcze jak zdarzy się sytuacja dramatyczna. Czy w tych schroniskach naprawdę nie może być lepiej. Tylko psiaków żal. Quote
bebcik Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 zdjęcia sa drastyczne :( biedny psiak :( niestety, pogryzienia zdazaja sie nawet w najlepszych schronach, przepełnienie :( nie da się tego upilnowac Quote
Onaa Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Pewnie że nie da, ale im lepsza opieka i więcej osób, to mniejsze szanse na takie rzeczy. A ten piesek skoro ma już 15 lat to już jest bardzo stary i pewnie nastąpiła próba naturalnej selekcji :(. Ale czy on będzie miał gdzie wrócić po tym wszystkim ? A Sara ? Czy nie spotka je powtórnie to samo ? Quote
tula Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 No własnie ja tez cały czas myślę co z nim dalej będzie, czy nawet jak wyzdrowieje to ma jakieś szanse na dom.. o powrocie do boksu nawet mowy nie ma. Quote
Aimez_moi Posted August 8, 2010 Posted August 8, 2010 Kochane a jak ten pogryziony biedak ma sie teraz? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.