Ulka18 Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 Ja kropie Adantixem, natomiast koty Frontlinem i koty zawsze cos zlapia. Psy po Advantixie nie mialy kleszczy. Sarunia jest na Advantix uczulona? Quote
Radek Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 Jak Saruśka przyjechała do nas to drapała się po tym preparacie. Później nie próbowaliśmy bo nie chcieliśmy ryzykować drapania;) Ostatnio jak kupowałem Frontline, pytałem w lecznicy czy można zaryzykować zmianę preparatu (Erka, mnie nastraszyła swoim wpisem;)) i przeciwwskazań nie było. Przy kolejnym wkrapianiu zobaczymy co będzie i napiszemy:) Quote
Radek Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 Wczoraj zakropiliśmy Saruśkę Advantixem. Jak na razie objawów uczulenia brak:) Żeby mieć pewność poobserwuję zwierza jeszcze przez dzisiejszy dzień. Dzisiaj tak duszno, że Saruśce nie bardzo chce się chodzić. Z jednej strony przydałaby się burza żeby oczyścić atmosferę, ale byłby wtedy stres dla małpiszonka. A tak wygląda Saruśka zadowolona po wczorajszym spacerku do parku. Quote
Radek Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 Może zadowolenie mało widać, bo Saruśka nie lubi zdjęć z fleszem:) Za to jaka wpatrzona w panią. Quote
Ulka18 Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 Kochana sunia :D Dobrze, ze nic jej nie jest po Advantixie. Na pewno kleszczy nie zlapie po tym, ja chodze z moimi dziewczynami codziennie na ląki i nic nie maja, natomiast koty zdarza sie, ze wbijaja sie kleszcze po Frontilinie niestety. No i kotom jest trudno wyjac, cuda wyprawiaja ;-) My tez czekamy na burze ehhh, a Kostaryka juz w letnie fryzurze, zdjecia na watku Casablanki. Quote
Radek Posted May 20, 2013 Posted May 20, 2013 U nas burza już jest od jakiegoś czasu i Saruśka jest w łazience, przylepiona do wanny. Małpiszonek burzy boi się bardzo:shake: Quote
Radek Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Tak Saruśka wyglądała w czasie burzy. Dopiero wieczorem wyszła z łazienki. Quote
erka Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 No niestety, ostatnio codzienie burzowo i moja Gabi też się trzęsie cały czas i nie chce wychodzić. Quote
Radek Posted May 21, 2013 Posted May 21, 2013 Dziś niestety znów powtórka z burzy:angryy: W takie dni wyciągnąć małpiszonka z domu praktycznie się nie daje. Za to widać wyraźnie, że Advantix niepożądanych efektów nie powoduje (no i nie spłucze się, bo Saruśka w domku;)). Quote
Radek Posted May 22, 2013 Posted May 22, 2013 Niech te burze już sobie pójdą, bo Saruśka nam zupełnie zardzewieje od siedzenia w domu:evil_lol: Dziś nam się udało, wchodziliśmy do domu jak zaczęło grzmieć ale wieczorem będzie ciężko. Quote
Radek Posted May 30, 2013 Posted May 30, 2013 Dzisiaj dzień wolny i pogoda sprzyjała, więc mogliśmy Saruśce zafundować dłuższą wyprawę. Nie zawsze jeździmy do lasu, czasem lubimy też pojechać do naszego ulubionego parku, położonego jakieś 15 minut jazdy od domu. Wyprawa była udana. Już sama droga była źródłem szczęścia, bo Saruśka uwielbia jeździć:) Park jest spory i na dodatek chodzi się do góry, do dołu więc po 1.5 godziny małpiszonek był zmęczony. W czasie łażenia była okazja do posiedzenia na trawie, napojenia suczydła i ogólnie relaksu. Oprócz tego suczydło miało okazję pobawić się z małymi psami (a było ich kilka). A tak wygląda zmęczona Saruśka. Quote
Ulka18 Posted May 31, 2013 Posted May 31, 2013 Wreszcie jakas wzgledna pogoda i mozna pospacerowac. Sarunia na pewno byla mega szczesliwa z wedrowek i mozliwosci zabawy z pieskami :D Quote
Radek Posted May 31, 2013 Posted May 31, 2013 Szczęśliwa bardzo, a po powrocie do domu padła na mordkę i spała do wieczora pochrapując:) Na weekend też planujemy wyprawę i mamy nadzieję, że pogoda pozwoli. Quote
Radek Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 W weekend pogoda pozwoliła nam na wyprawę do lasu. Pochodziliśmy około godziny, a Saruśka cały czas chciała wędrować i zrobienie zdjęcia graniczyło z cudem:) Za to po powrocie do samochodu pycho wyglądało na szczęśliwe. Quote
Radek Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 A my tradycyjnie pozdrawiamy odwiedzających:) Dziś za to pogoda z punktu widzenia Saruśki koszmarna, w tej chwili mamy grad i burzę. Ze spacerkiem się pewnie uda dopiero wieczorem, jeśli pogoda się uspokoi choć trochę. Quote
Radek Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 I wciąż jest burzowo... Muszę się podzielić spostrzeżeniem. Saruśka ma dużo sierści między poduchami łapek. Zawsze były beżowo-brązowe, a ostatnio zrobiły się siwe. Starzeje się nam małpiszonek. Quote
erka Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Może się starzeje, ale chyba kondycja małpiszonka całkiem niezła, jak piszesz, że w lesie nawet nie chce się zatrzymywac:). Quote
Radek Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Siwe łapki wyglądają tak:) Z kondycją Saruśki nie jest źle, lubi pochodzić dłużej jak nie jest gorąco i jest w lesie czy parku. Właściwie wiek widać głównie po siwej mordce (i siwych łapkach;)) oraz po tym, że więcej śpi i po dużym wysiłku potrzebuje trochę więcej odpoczynku. Quote
Radek Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 U nas wszystko w porządku. Życie toczy się utartym szlakiem:) Jest jedno nowe spostrzeżenie. Jak pisałem od jakiegoś czasu używamy Advantix i zauważyliśmy że dobrze odstrasza komary. W niedzielę pojechaliśmy sobie do jednego z naszych ulubionych lasków. Komarów było co niemiara. Chodziło się w chmurze z komarów, a na Saruśce nie siadały:) Tak sobie wędrowaliśmy w niedzielę:evil_lol: Quote
erka Posted July 2, 2013 Posted July 2, 2013 To chyba zaczniemy się też spryskiwać Adwantixem, bo u nas tez nie da się wejść do lasu, a nawet na osiedlu pełno komarów. Pozdrawiam Waszą rodzinkę:loveu:. Quote
Radek Posted July 5, 2013 Posted July 5, 2013 Dziękujemy za pozdrowienia i też pozdrawiamy. Czekamy z utęsknieniem na koniec upałów. Teraz możemy wychodzić w zasadzie tylko rano zanim słońce zacznie prażyć i wieczorkiem. W ciągu dnia Saruśka leży w łazience (najchłodniejsze miejsce), a na propozycje wyjścia odpowiada wymownym spojrzeniem. Żeby nie zardzewiała to robimy dłuższe wyjścia i rano i wieczorem:) Quote
Radek Posted July 15, 2013 Posted July 15, 2013 W niedzielę Saruśka miała dzień psa:) Najpierw pojechaliśmy do szwagra, którego małpiszonek bardzo lubi. Jak widać po minie Saruśki jedliśmy smaczne rzeczy... i opłacało się poczekać:) Później pojechaliśmy do mojej mamy, a tam oprócz sporej dawki głaskania były też smakołyki (czyli pasztet) Po tak aktywnym dniu Saruśka zaległa o 20 i spała nieprzerwanie do rana:) Quote
Radek Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Nie tylko w weekendy Saruśka ma atrakcje. Moja lepsza połowa szlifuje niemiecki i zapisała się na kurs lipcowo-sierpniowy. W związku z tym we wtorki i czwartki pędzimy samochodem po małżonkę z Saruśką, a że małpiszonek uwielbia jazdę to i radość duża:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.