Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziękuję za życzenia zdrowia. Powoli mi się polepsza stan gardła:) Na razie cały czas siedzę w domu, także Saruśka ma stałą porcję głaskania.

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj mieliśmy bardzo szybki powrót ze spacerku. Nie tak daleko od nas jest strzelnica sportowa i niestety sporo drzew w okolicy zostało niedawno wyciętych, a te co pozostały są już łyse i nic nie tłumi hałasu. Jak tylko Saruśka usłyszała to mieliśmy bieg do domu z wywieszonym językiem:) Na szczęście w domu małpiszonek czuje się zupełnie bezpiecznie więc po obiedzie śpi sobie spokojnie:)

  • 2 weeks later...
Posted

Małpiszonkowi się ostatnio z lekka "poprzestawiało" :)
Wieczorne wyjście musi być w pełnym składzie. Saruśka chce wychodzić z nami razem, jeśli wyjdzie tylko ze mną, albo z żoną to wychodzi tylko na najbliższy trawnik załatwia błyskawicznie co potrzeba i wraca pędem do domku. Jak idziemy razem to możemy chodzić i chodzić, a małpiszonkowi do głowy nie wpadnie żeby od razu wracać:) Co śmieszniejsze dotyczy to tylko wieczornego spaceru, rano i po pracy żadnych problemów nie ma. I kto tu dojdzie o co chodzi?

  • 2 weeks later...
Posted

Zdjęcia dwa, z wczoraj:)



Saruśka z ulubioną piłką (i siwą mordką)



Jesień, zimno, mgła, to po spacerze trzeba trochę odpocząć w ciepełku:)

  • 2 weeks later...
Posted

Wczoraj wieczorem, przez całą noc i dziś do wczesnych godzin popołudniowych wiał wiatr mało nie urywający głowy. Jako, że Saruśka wiatru nie lubi to i spacerki króciutkie i przespany wczorajszy wieczór i dziś też odsypiamy:)
Pozdrawiamy odwiedzających.

Posted

W sobotę zrobiliśmy sobie wypad do lasu:)



Zaraz po wejściu do lasu. Mina Saruśki średnio zadowolona ponieważ trzeba się było zatrzymać do zdjęcia, a małpiszonek jak zobaczy leśne okolice to od razu chce wędrować i ani jej w głowie postój:)



A tak rozdaję buziaki



Małpiszonek zmęczony i zadowolony po spacerze.

A wczoraj był u nas jeden z braci mojej żony i Saruśka uskuteczniała żebractwo :evil_lol:

Posted

Faktycznie koło domku, gdzie trzeba często iść po betonie, a na dodatek samochody hałasują i chodzi dużo ludzi, Saruśka chodzi zdecydowanie mniej zadowolona. Czasem wręcz się snuje, szczególnie gdy jest hałas.
Za to w ciszy i na miękkim podłożu może i lubi chodzić znacznie dłużej:)

  • 3 weeks later...
Posted

Saruśka przez dłuższy czas jadła Acanę, niestety coraz częściej bywały problemy ze znalezieniem tej karmy w wersji dla seniorów. W związku z tym przestawiliśmy małpiszonka na nową karmę i niestety nie obyło się bez kłopotów. Pojechaliśmy do sklepu i kupiliśmy Boscha senior. Nasypaliśmy Saruśce zmieszane z Acaną i zjadła. Problemów żadnych nie było to się ucieszyliśmy, szczególnie że karma dostępna bez problemu:) Za to w momencie gdy karm nie mieszaliśmy okazało się, że Bosch jednak suczydłu nie smakuje. Pomimo całego swojego łakomstwa Saruśka nie miała zbyt wielkiej ochoty jeść tej karmy. Na szczęście po różnych próbach udało się nam znaleźć karmę która jest dostępna i smakuje. Cenowo dosyć ciężko, ale skłoniło mnie to do robienia zakupów karmy przez internet:) Kupiliśmy duży worek i cenowo daje się to znieść;)
Teraz nasza Saruśka wcina Eukanubę dla psów starszych i widać, że jej smakuje. Już jak się jej wsypuje do miski to macha ogonem jak szalona, a później wcina aż się uszy trzęsą :loveu:

Posted

Wszystkim odwiedzającym wątek Saruśki, a w szczególności osobom, dzięki którym małpiszonek jest u nas życzę dobrych, spokojnych, pogodnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia.

Posted

I już po Świętach:)
W Wigilię mieliśmy małą przygodę z pierniczkami na choince. Pod naszą (w sumie krótką) nieobecność choinka się przewróciła (sama?) i zniknęły wszystkie pierniczki, a było ich sporo. Jak weszliśmy do dużego pokoju to Saruśka szybko nas przywitała i pobiegła w stronę choinki (przewróconej rzecz jasna) i zabrała ostatni pierniczek na posłanie i szybko zjadła:)
Na szczęście Saruśce nic się nie stało chociaż stresu mieliśmy sporo ponieważ przy upadku potłukła się bombka i baliśmy się czy wraz z pierniczkami małpiszonek nie zjadł okruchów bombki. Na szczęście nic Saruśce nie dolega. Jedyne co, to w pierwszy dzień Świąt miała całkiem spory brzuszek :evil_lol:
Jedyna pamiątka to leciutko uszkodzona podłoga przez wodę ze stojaka choinkowego, ale to naprawdę drobiazg. Niedługo wrzucę zdjęcia z tego jak Saruśka dostała pluszaka na prezent choinkowy.

Posted

No jakby miała nie dostać prezentu, zresztą nie tylko od nas, ale i od mojej mamy;)
Zdjęcia wigilijno-prezentowe Saruśki:)










Najpierw rozpakowanie prezentu, a później Saruśka tup, tup i zajmuje się nową zabawką:)

A dziś siedzimy w domku i opiekujemy się zestresowanym małpiszonkiem. NIestety już od 19 jest głośno i Saruśka leży w kąciku. Dostała lek antystresowy więc paniki nie ma, ale widać, że bidulka nie czuje się z fajerwerkami komfortowo.
Wszystkim tu zaglądającym życzymy wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym roku.

Posted

Na szczęście już po sylwestrowych hałasach. Jeszcze wczoraj ze stresu Saruśka nie wychodziła praktycznie z domu, tyle tylko żeby "kicnąć" na pobliskim trawniku. Dziś już udało się wyjść na normalne wyjście po południu, ale jeszcze stres jest, bo małpiszonek nie opróżnił miski, zjadła kilka granulek karmy i poszła spać.

Posted

Stres "pofajerwerkowy" minął już zupełnie, więc Saruśka może spokojnie cieszyć się spacerkami. Żeby tylko błoto zechciało zniknąć :mad: Niestety jak jest błoto to trzeba małpiszonka po spacerze dokładnie wytrzeć, a to nie jest to, co psy lubią najbardziej;)

Posted

Zresztą nie tylko z wycieraniem łapek jest problem przy tej pogodzie.
Jak jest wilgotno i chłodno to i Saruśce się specjalnie zbyt długo nie chce chodzić. Czekamy z niecierpliwością na lekki mróz:)

  • 2 weeks later...
Posted

No i przez 3 dni mogliśmy cieszyć się śniegiem. Od razu długość spacerów wzrosła. Jak jest świeży, nie posolony śnieg to Saruśka lubi podreptać. Wczoraj po południu chodziliśmy około godziny:)
Niestety dzisiaj już znowu plucha :angryy:

Posted

Mam teraz wolne, w związku z tym Saruśka ma mnie cały czas w domu:) Największą dla niej radochą jest, gdy może sobie wejść na sofę, na której czytam (a jako że lubię czytać to przy okazji wolnego mogę ponadrabiać zaległości), umościć się wygodnie i nadstawić do głaskania. To są bardzo fajne chwile:)

  • 2 weeks later...
Posted

Ooo, widzę,że mróz Wam niestraszny:). Choc tydzień temu to chyba jeszcze nie był tak duży.
A teraz też Sarunia tak chętnie wychodzi? Bo moje psy tylko na 5 min. i juz łapy w górze i do domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...