erka Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Ależ ta Sarunia ma z Wami dobrze, nawet się urlopuje:). Nic dziwnego, że psychicznie też sie odbudowała:). Quote
Radek Posted August 3, 2011 Posted August 3, 2011 Saruśka lubi z nami jeździć, chociaż jeszcze bardziej lubi moment, gdy po powrocie otwieramy drzwi od mieszkania:) Najbardziej atrakcyjna dla małpiszonka jest podróż, uwielbia jazdę samochodem. Zresztą jak moglibyśmy zostawić suczydło u kogoś, bardzo by tęskniła, nawet jak chodzę po mieszkaniu to na przykład po powrocie z pracy Saruśka nie opuszcza mnie na krok. Quote
Radek Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Dzisiaj mija dokładnie 5 lat, od dnia gdy Saruśka do nas przyjechała. To takie urodziny do nowego życia:) Po południu na pewno małpiszonek dostanie coś pysznego z tej okazji (a nie tylko suche na obiad;) ) Quote
Ulka18 Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Gratulujemy Saruni tak wspanialych Panciow :calus: To juz tyle lat Sarunia ma kochajacy DOM :fadein: Pewnie jakas parowka urodzinowa bedzie albo kawalek kielbaski, cos pachnacego i niecodziennego. Quote
Radek Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 Oczywiście, że były przysmaki:) Kawałek kiełbasy i saszetka mięsna. Saruśka rzadziej teraz jada takie rarytasy (najczęściej sucha karma dla seniorów, a rano kefir, zgodnie z zaleceniami, chociaż czasem coś dobrego wpadnie do pycholka;) ), więc i radość była większa. Quote
Radek Posted August 10, 2011 Posted August 10, 2011 Od wczoraj Saruśka choruje:( Na wczorajszym wieczornym spacerze okazało się, że ma biegunkę. Po wieczornym spacerze oczywiście był kolejny i kolejny... Rano też jak tylko otworzyłem oczy to podreptałem z małpiszonkiem, później w ciągu dnia (na szczęście mam teraz wolne) i w końcu poszliśmy do lecznicy. Na razie Saruśka dostała dwa zastrzyki (jeden to antybiotyk, a drugi na biegunkę) + nifuroksazyd. Sytuacja jak na razie nie jest opanowana, jutro znowu do lekarza, pojutrze i tak aż do wyzdrowienia. Trzymajcie kciuki za zdrowie Saruśki. Na dodatek małpiszonek ma dziś od wizyty u lekarza ścisłą dietę, aż się serce kraje gdy patrzę na głodne psisko. Quote
Ulka18 Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Ojoj, biedna Sarunia, co sie stalo, moze cos zjadla podczas spaceru? Skad by sie tak nagle przyplatala biegunka...trzymam kciuki za zdrowie Saruni :kciuki: Quote
Radek Posted August 11, 2011 Posted August 11, 2011 Saruśka niestety na próbuje spacerach paść się trawą, może na trawie był jakiś zarazek? Trudno powiedzieć:( Od wczoraj, od 18 Saruśka jest na głodówce, więc noc minęła spokojnie. Na razie widać, że Saruśka zmęczona, leży przy szafie zwinięta jak kuleczka. Do lekarza idziemy o 18, na kolejny zastrzyk. A niedługo jest długi weekend i spędza mi to sen z oczu. Będę musiał sam podawać zastrzyki, ponieważ lecznica będzie nieczynna. Quote
Radek Posted August 18, 2011 Posted August 18, 2011 Wygląda na to, że z Saruśką jest nieźle. W sobotę byliśmy w lecznicy, małpiszonek został osłuchany i miała obmacany brzuszek. Do przyszłej środy suczydło musi jeść tylko gotowanego kurczaka z ryżem i marchewką, co się zresztą Saruśce podoba:) Mieliśmy sporo obaw związanych z wyjazdem na długi weekend, co było sporo wcześniej zaplanowane. Na szczęście pani doktor pozwoliła po oględzinach jechać z Sarą. Problemem było tylko podawanie leków, ponieważ do poniedziałku leki musiały być podawane. Na szczęście z tabletkami nie było problemów, gorzej z zastrzykami. Niestety musiałem robić kochanemu małpiszonkowi zastrzyki sam. Bidulka jest panikara, także serce mi się krajało. A poniżej kilka zdjęć w długoweekendowego wyjazdu:) Saruśka uśmiechnięta podczas podróży:) A tak wygląda zmęczony podróżą małpiszonek Wyglądam zza kwiatków;) Nie ma to jak wypoczynek na trawce. Wróciliśmy we wtorek i jak na razie sensacji żołądkowych u Saruśki nie widać. Mam nadzieję, że tak już zostanie. Quote
erka Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Ja dopiero teraz przeczytałam ,że Sarunia juz u Was 5 lat! Ależ to zleciało:crazyeye:. Życzymy jej następnych tak szczęśliwych pięciolatek:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:. Dobrze,że suczydło juz zdrowe i wypoczęte:). Quote
Radek Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Czas leci faktycznie szybciutko, 5 lat zleciało nie wiadomo kiedy:) Saruśka wygląda już na zdrową i niech tak zostanie. Pozdrawiamy zaglądających i dziękujemy za życzenia. Quote
Ulka18 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Czas leci, wystarczy zobaczyc ile juz jestesmy na dogo...a nasze psy z nami. Sarunia 5 lat, moja Casablanka 4 lata stuknelo :D Quote
Radek Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Od wczoraj Saruśka je znowu swoją suchą karmę dla seniorów, baliśmy się czy będzie jej smakować po gotowanym, ale na szczęście problemów nie było. Za to noc spędzona pod łóżkiem - burza. Dziś i jutro małpiszonek trochę za mną potęskni, zostaje tylko z moją żoną, bo mnie wysłali na szkolenie przed początkiem roku szkolnego wrr :angryy: Bardzo nie lubię zostawiać Saruśki, zawsze się stęsknię. Quote
erka Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Pewnie Sarunia prześpi ten czas, bo upał tak straszny,że nawet spacerować sie nie chce. Moje psy nie specjalnie chcą wychodzić. Nie zazdroszczę szkolenia, jeszcze w taką pogodę. Quote
Radek Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Na szczęście udało mi się znaleźć "podwózkę" do domu po szkoleniu i nocowałem w domu, dzięki czemu Saruśka nie musiała tak długo tęsknić. Szkolenia same w sobie nie są fajne, a jeszcze w sobotę był koszmarny upał. Jak wracałem stamtąd to myślałem, że nie dojadę do domu, tylko się roztopię. Quote
Radek Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Wczoraj byliśmy z Saruśką w lesie. Chodziliśmy długo, więc trzeba było zrobić sobie postój na odpoczynek. A jak już odpoczywaliśmy, to i zdjęcia jakieś się zrobiło:) Pozdrawiamy zaglądających. Quote
Radek Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Dzisiaj na spacerze popołudniowym Saruśka zobaczyła (chyba pierwszy raz w życiu z bliska sądząc po reakcji, wcześniej widziała tylko z większej odległości) wiewiórkę. Przechodziliśmy i akurat na płocie siedziała wiewiórka. Małpiszonka "zamurowało" stała jak zahipnotyzowana i wpatrywała się w wiewiórkę. Nie pamiętam żebyśmy spotkali się z wiewiórką tak blisko wcześniej. Wiewióra siedziała na płocie, a Saruśki się nie dawało odciągnąć, widać było że nie wie co robić. Bardzo śmiesznie wyciągała szyję jak patrzyła i wąchała tego dziwnego zwierza:) I tylko zaciekawienie, żadnych instynktów łowieckich. Quote
erka Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Sarunia pięknie wygląda:), a przecież swoje latka już ma. A jak ona do kotów, też tak spokojnie reaguje? Quote
Radek Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Nie, z kotami to inna historia:) Przy kocie trzeba Saruśkę pilnować, bo ma niestety niesympatyczne zapędy. A wiek małpiszonka powoli zaczyna być widać, po siwym pycholku głównie. Niedługo (jak zwykle we wrześniu) będziemy robić badania diagnostyczne więc mam nadzieję, że poza siwym pycholkiem żadnych objawów wieku nie będzie widać:) Quote
Radek Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 Małpiszonek był dzisiaj na corocznym "przeglądzie technicznym" i na szczepieniach. Oczywiście nie obyło się bez psiego użalania w oczekiwaniu na wejście do gabinetu i smutnego popiskiwania oraz prób ucieczki w samym gabinecie:) Wyniki krwi będą jutro, więc napiszę jak będę je miał w ręku, a badanie osłuchowe i "obmacaniowe" wypadło dobrze. Oprócz szczepienia czeka nas jeszcze za 2 tygodnie coroczne odrobaczanie. Pozdrawiamy zaglądających i prosimy o trzymanie kciuków za wyniki. Quote
Radek Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Wyniki badań krwi Saruśki są w porządku, odebrałem dziś i od razu skonsultowałem z p. doktor:) Quote
Radek Posted October 1, 2011 Posted October 1, 2011 Dzisiaj zrobiliśmy Saruśce dzień psa:) Pojechaliśmy na prawie cały dzień do mojej mamy. W związku z tym były i przysmaki i głaskanie w ilości przekraczającej wszelkie granice. Jak mama przestawała głaskać to małpiszonek od razu głowę na kolana, albo pod dłoń. Teraz wymęczona wrażeniami śpi z wysuniętym jęzorkiem i z cicha pochrapuje. Niestety gapa ze mnie i zapomniałem wziąć z domu aparatu. Quote
erka Posted October 3, 2011 Posted October 3, 2011 To świetnie,ze Sarunia w dobrej formie i zdrówko dopisuje, oby jak najdłużej:). Nic dziwnego,że trzeba było uczcić ten przegląd na piątkę:). Quote
Radek Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Trochę się przed badaniami niepokoiliśmy (jak co roku zresztą), w końcu Saruśka już szczeniakiem nie jest. Za to po odbiorze wyników buzia mi się cieszyła od ucha do ucha:) W przyszły wtorek musimy jeszcze małpiszonka odrobaczyć. Quote
Radek Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 Od soboty mam wirusowe zapalenie gardła i nie ruszam się z domu. W związku z tym Saruśka ma swojego człowieka przez cały dzień. Ile to może być głaskania, człowiek sobie nawet sprawy nie zdaje:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.