Radek Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Na razie jeszcze nie wiemy, czy nie doszło do jakichś przemieszczeń itp... Po badaniu pani doktor stwierdziła, że coś się w kręgosłupie dzieje, tyle stwierdziła po badaniu "ręcznym", nie chciała od razu prześwietlać. Na razie dostajemy leki przeciwzapalne do końca tygodnia. Jeśli się znacząco nie poprawi zrobimy prześwietlenie. Na razie Saruśka dostanie leki trzeci dzień, więc za wcześnie jeszcze coś mówić. Wydaje mi się (a może to moje "chciejstwo"), że jest trochę lepiej ponieważ małpiszonek pod naszą nieobecność spał sobie na naszym łóżku, które jest dość wysokie i od soboty tam nie dała rady wejść. Na spacerku niestety 15 minut to maksimum, widać że wędrówki są męczące. Poza tym Saruśka zrobiła się przylepna i marudna w stopniu trudnym do wyobrażenia:) Domaga się uwagi i pokazuje jak jej źle;) Podchodzi kładzie się i piszczy lub mruczy. I jak tu jej nie głaskać :loveu: Najgorzej jest z utrzymaniem diety, ze względu na łakomstwo. Za to nowa karma (małpiszonek dostał karmę dla seniorów, z chondroityną i glukozaminą) smakuje suczydłu bardzo, nawet miska jest wylizywana, chociaż to sucha karma. Mimo stresu i zmartwienia o Saruśkę jestem dobrej myśli, dziękuję za kciuki i proszę o jeszcze:) Quote
Radek Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Wczoraj wieczorkiem było troszkę gorzej, bo Saruśka marudziła przez pół wieczoru, noc przespała spokojnie (na sofie :) ), a rano trochę lepiej. Po pracy wyszliśmy na 15 minut (oczywiście małpiszonek się zmęczył), a po spacerze micha (niestety skromna-odchudzanie) i Saruśka leży koło mnie i domaga się pieszczot:) Na szczęście nie wygląda żeby było gorzej, oczywiście o 18 kolejna porcja leków. Powoli się małpiszonkowy blog robi;) Quote
erka Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Niech sie robi:), bo jesteśmy ciekawe, co u małpiszonka i czy wraca do pełni formy:). Quote
Radek Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Małpiszonek w tej chwili śpi. Wieczorny spacer wyszedł lepiej niż wczorajszy, zrobiliśmy kółko wokół bloku. Widać, że dalej coś Saruśce dokucza, ale za to jest bardzo łakoma:) Na razie nie marudzi i nie popiskuje. W ciągu dnia próbowała wchodzić na łóżko (wyższe niż sofa), co cieszy:) Quote
Radek Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Marudność nie ustępuje, za to apetyt dopisuje więc nie może być źle:) Małpiszonek w dalszym ciągu nie może dokazywać, dziś na spacerze po pracy obszczekała nawet psiaka, którego lubi, ale dziś chciał się bawić - skakał, hasał i widać było że Saruśka nie ma ochoty na harce. Za to "przylepność" Saruśki to chyba 11 w skali dziesięciostopniowej. Opędzić się nie można od suczydła :evil_lol: Quote
erka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Ho ho, to jak ona teraz będzie więcej polegiwała i apetycik bedzie jej tak dopisywał, to nie za dobrze rokuje dla jej kręgosłupa:cool3:. Trudno bedzie utrzymać wagę małpiszonka:evil_lol:. Quote
Radek Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Nad wagą pracujemy, tylko żal patrzeć na Saruśki minę gdy nic nie dostanie. Za to jest bardzo pojętna. Od poniedziałku nie dostaje od nas żadnego skarbu po śniadaniu (zawsze dawaliśmy kawałek jajka na twardo czy ryby, albo chudej wędliny) i dzisiaj nawet nie kładła się obok stołu tylko czekała na swój poranny kefir na posłanku. Patrzyła czujnie, ale wiedziała, że musi poczekać. Kochany małpiszonek :loveu: Nie chcę zapeszyć, ale wygląda że Saruśka czuje się troszkę lepiej. Dalej chodzić za długo nie chce, ale może się już położyć na grzbiecie i wystawić brzuszysko do miziania:) Leki podajemy jeszcze do niedzieli. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Quote
erka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Z pewnością :), musi być małpiszonek w formie, bo przecież idzie wiosna i trzeba mieć kondycję do spacerów. Quote
*Monia* Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Biedula... A Sarcia dostawała do tej pory coś na stawy? Może podpytajcie weta o jakiś 'wspomagacz'? Na pewno nie zaszkodzi a może pomóc ;). Z tych co wypróbowałam mogę polecić roślinny czarci pazur, do tego coś z MSM, glukozaminą, chondroityną, kolagenem, kwasem hialuronowym i witaminą C (no, może nie ze wszystkim na raz chociaż mnie akurat to wszystko kusi ;)). Akurat podaję teraz ludzki suplement, więc z psich nie polecę żadnego. Trzymam kciuki za zdrówko i skuteczne odchudzanie :kciuki: Quote
Radek Posted March 19, 2011 Posted March 19, 2011 Saruśka dostawała glukozaminę i na pewno pomaga, ponieważ wilgoć dokucza jej mniej i łapinki są sprawniejsze. Teraz ma karmę z glukozaminą i chondroityną. Obecne problemy są, zdaniem pani doktor, związane z kręgosłupem i nadwagą. Na razie wydaje się, że leki pomagają i małpiszonek czuje się lepiej. Dzisiaj rano suczydło przywędrowało do nas do łóżka:) (kciuki dalej, oczywiście, potrzebne czasem zdarza się że małpiszonek marudzi) Quote
Radek Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Dzisiaj z łapinką wyraźnie lepiej. Można było nawet trochę dłużej pochodzić. Za to się Saruśce dziś odbija, nie wiem, może to od leków. Przeczytałem, że ten lek może nawet czasem spowodować wymioty. Mam nadzieję, że wszystko idzie ku lepszemu:) Quote
Radek Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Dzisiaj Saruśka czuje się lepiej, podawanie leków skończyliśmy wczoraj. Na razie mamy czekać i obserwować małpiszonka, czy wszystko jest w porządku. Na wszelki wypadek dalej prosimy o kciuki:) Quote
Ulka18 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Kciuki caly czas trzymamy za Sarunie i zyczy zdrowia dla suni i Calej Rodzince tez :kciuki: Duza nadwage ma Sarcia? Mnie sie udalo moja Kostaryke wreszcie odchudzic, tez miala problemy z lapami. Pomogl Hills r/d, troche sie wykosztowalam, ale wreszcie jest efekt. Do tego oczywiscie spacerki, krotkie i jeden dlugi oraz rzucanie ulubionej pilki. Quote
Radek Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Nadwagę ma małpiszonek niemałą. Powinna, według pani doktor, ważyć 28, a waży 34,7 (trochę przez zimę przesadziliśmy). Dostaje teraz karmę dla seniorów (jest też mniej kaloryczna, oprócz mniejszej ilości tłuszczu i dodatków) - Acanę, ponieważ się nie drapie po Acanie, oprócz tego nie dostaje żadnych bonusów pod stołem;) (jedyne, co dostaje wieczorkiem to coś do żucia na zęby) Spacerki dłuższe będą już niedługo, jeszcze przez kilka dni trzeba oszczędzać Saruśkę. Wieczorem chodziło się dobrze. Quote
Radek Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 W sobotę wieczorem pojechaliśmy z Saruśką w odwiedziny do brata mojej żony (Małpiszonek lubi go z wzajemnością, więc zdarza się dokarmianie;) ). Zostaliśmy też na niedzielę. Wieczorem Saruśka albo leżała i odpoczywała... albo domagała się miziania:) Z rana dzielnie asystowała przy robieniu śniadania, a później oglądała świat przez balkon. Małpiszonek po tylu wrażeniach po powrocie zaległ w domku:) Quote
erka Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 To Sarunia miała trochę atrakcji, ale widać ,że najlepiej w swoim domku:). Quote
Radek Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Z Saruśką to jest śmiesznie. Z jednej strony jak widzi, że gdzieś jedziemy to szaleje ze szczęścia, z drugiej strony po powrocie z dłuższej wyprawy jest dzika radość z powrotu do domu:) Quote
Radek Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Wczoraj wędrowaliśmy z Saruśką po lesie i widzieliśmy inwazję żab! Na ścieżce była dosłownie żaba przy żabie:) Najśmieszniejsza była reakcja małpiszonka, obwąchiwała żaby i śmiesznie odskakiwała jak żaba podskoczyła :evil_lol:Wyglądało tak, jakby Saruśka widziała żaby pierwszy raz. A tu małpiszonek na leśnej ścieżce Po wędrówkach suczydło się zmęczyło, ale pycho uśmiechnięte. Kondycyjnie na razie nie jest najlepiej, trzeba będzie popracować nad tym Quote
Radek Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Z chodzeniem jest dużo lepiej, pewnie pomogło odchudzanie (jeszcze trzeba trochę zrzucić) i nieprzeciążanie:) Stopniowo wydłużamy wędrówki i widać poprawę, poza tym na sofę i łóżko małpiszonek wskakuje "z marszu":) Za to dziś jakieś kłopoty żołądkowe się przyplątały. Nie wiem, może to być spowodowane zimnym jogurtem z rana. Pomyliliśmy się i daliśmy z lodówki, a tego Saruśki brzuszysko nie lubi. Pozdrawiamy odwiedzających. Quote
erka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 No proszę, jak się suczydło wydelikaciło u Was;). Cieszę sie,ze Sarunia lepiej się czuje, bo jak już wskakuje na łózko bez problemu, to nie jest źle:). Quote
Radek Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Oj wydelikaciła się:) Nie wszystko smakuje, czasem posłanie niewygodne, nie mówiąc już o sytuacji że podłoga czasem bywa za zimna. Kochana jest Saruśka :loveu: Quote
Ulka18 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 [SIZE="5"][FONT="Verdana"]WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE NA SWIETA WIELKANOCNE : WIOSENNEJ RADOSCI, SPOKOJU, SMACZNEJ SWIECONKI I MOKREGO DYNGUSA ZYCZA AGA I ULKA[/FONT] Quote
Radek Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Dziękujemy za życzenia. Wszystkim odwiedzającym wątek Saruśki życzymy Wesołych Świąt! Quote
andzia69 Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 http://www.zyczeniawielkanocne.yoyo.pl/zyczenia.swf Quote
Radek Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Jakie fajne życzenia:) Na czas Świąt zawiesiliśmy dietę, co Saruśce bardzo się spodobało, w końcu ostatnio rzadko coś dodatkowego wpadało do małpiszonkowego pyszczydła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.