Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Saruśka szanuje nową kaczkę, nosi ją zawsze ze sobą i w ogóle widać, że kaczka jest teraz najfajniejsza:)
A dziś niestety czeka nas ciężka noc. Mam nadzieję, że nie będzie zbyt głośno, bo małpiszonek boi się huku bardzo. Mamy już odpowiednie medykamenty i pewnie koło 20-tej Saruśkę nakarmimy uspokajaczami. W tym roku wzięliśmy łagodniejsze leki niż w ubiegłym żeby nie obciążać małpiszonkowego organizmu:)
Wszystkim odwiedzającym Saruśkę życzę wszystkiego co najlepsze w nadchodzącym roku.

Posted

Ja również życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, nieustannie dziękując za cudowny dom dla Saruni :loveu::loveu::loveu:.
A małpiszonkowi życzę dużo zdrówka i mnóstwa fantastycznych zabawek:lol:.

Posted

Na szczęście już po noworocznym hałasie. Saruśka zniosła to wszystko w miarę nieźle, leki okazały się lepsze niż ubiegłoroczne ponieważ małpiszonek bał się mało, a nie był tak otępiały jak po zeszłorocznych. Oczywiście pierwsze dni nowego roku to spacery baaaardzo krótkie - do najbliższego trawnika i z powrotem. Zawsze tak jest jak coś Saruśkę wystraszy.

Posted

Nareszcie długość spacerów wraca do normy:) Nie są jeszcze tak długie jakbym chciał, ale nie wynika to już z obaw przed hukiem, a z mokrych chodników. Wiadomo, po co sobie moczyć brzuch (przynajmniej tak uważa małpiszonek)

Posted

Saruśka jak już wiadomo to kawał łakomczuszka:)
Na zdjęciu poniżej akcja wylizywania kubeczka po zjedzonym przez nas lodzie. Nie jest to może najlepsza potrawa dla psa, ale chyba wszystkie czworołapy lubią wylizać kubeczek, czy miseczkę (przynajmniej te, które znam:) )
Tak naprawdę są to ilości bardzo znikome.

Posted

Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu wyszliśmy pobiegać. Za długo biegać nie możemy ze względu na krzywą łapkę (lepiej nie przeciążać), ale 20-25 minut truchtu było. Saruśka przeszczęśliwa, od razu jak zobaczyła co się szykuje pyszczydło się małpiszonkowi roześmiało. Nawet gdy czekaliśmy na windę po powrocie to mordka nie przestawała się uśmiechać:)
A teraz suczydło słodko śpi

  • 2 weeks later...
Posted

[IMG]http://img201.imageshack.us/img201/9162/imgp3128m.jpg[/IMG]

Wczoraj powędrowaliśmy nad Wisłę i dreptaliśmy dobrze ponad godzinę.

[IMG]http://img407.imageshack.us/img407/8003/imgp3135.jpg[/IMG]

Po powrocie Saruśka zjadła, położyła się i wyglądała tak:)

Posted

Jak jest sucho i łapki nie przemęczamy to wszystko jest dobrze:) Powoli zaczynamy wydłużać spacerki już teraz. Oprócz łapki czasem zdarza się też, że zaboli Saruśkę blizna po największej ranie po tym pogryzieniu. Na szczęście to akurat zdarza się bardzo rzadko - czasem, gdy małpiszonek w domu się za bardzo rozbryka i wpadnie w poślizg na podłodze;)

  • 3 weeks later...
Posted

Saruśka czasem ma śmieszne "akcje". Dzisiaj pada śnieg i suczydło wyszło, przeszło się kawałek i...
popatrzyła, otrzepała się i doszła do wniosku, że padający śnieg jest jednak przeszkodą w spacerze. Śmieszne jest to, że czasem śnieg nie przeszkadza, a czasem i owszem:)

Posted

Saruśka tak ogólnie czuje się dobrze, ale tak jak piszesz - mróz zniechęca do wędrówek. Czasem spacerki trwają naprawdę krótko. Bardzo chwyta za serce, gdy małpiszonek pokazuje, że łapinki zmarzły. Zaczyna zawracać w stronę domu, staje i pokazuje łapki, podnosi do góry po kolei i patrzy czy ja to widzę :loveu:. Naprawdę to rozczula.

  • 2 weeks later...
Posted

Pogoda na razie jeszcze nie sprzyja dłuższym wędrówkom, na szczęście w warunkach zimowych też można wrzucić kilka zdjęć;)





Na powyższych zdjęciach doskonale widać niedzielne, przedpołudniowe lenistwo Saruśki



Wieczorem pojechaliśmy do brata mojej żony (to ta postać na zdjęciu) i złapałem w kadr małpiszonka, gdy czeka na psie ciasteczko:)
Czekamy z niecierpliwością na lepszą pogodę, bo na razie trudno robić ciekawsze wędrówki.

Posted

Ilekroć widzę takie zdjęcia, to zawsze wracam myślami do tego strasznego okresu w życiu Saruni, kiedy przymarzała do lodu pod przyczepą samochodową.
Tak bym chciala,żeby każdy skrzywdzony zwierzak, tak mógł przemienić swoje życie, ale to niestety nierealne.
Małpiszonek jest szczęściarą:):):).

Posted

Cieszę się bardzo, że Saruśka jest z nami. To niesamowite jak bardzo się zmieniła. Mam nadzieję, że to dlatego że jest jej u nas dobrze, że jest szczęśliwa.

Posted

Dzisiaj spędziliśmy sporo czasu w lecznicy:(
Wczoraj na wieczornym spacerku małpiszonek przestał chodzić, widać było, że z bólu. Pojechaliśmy dziś do lecznicy i okazało się, że Saruśka ma problemy z kręgosłupem, ból przy przednich łapkach i w środkowym odcinku. Na razie dostała dziś zastrzyk i dostaliśmy leki na najbliższy tydzień - później na kontrolę i jeśli będzie dalej bolało na kolejne badania. Oprócz tego zalecenia co do karmienia i informacja o konieczności odchudzania suczydła. Na dodatek zakaz dłuższych spacerków, żadnego biegania i nie chodzenie po schodach. Nie chce się bidulce chodzić, o włażeniu na łóżeczko nawet pomarzyć nie można:shake:. Trzymajcie kciuki za kochaną suńkę.

Posted

Saruśka dalej nie czuje się najlepiej. O 18 podajemy leki i czekamy na poprawę. Dzisiaj do lekarza nie jedziemy, mamy czekać do końca leku, jeśli się nic nie zmieni, trzeba będzie leki zmienić. Po pracy na spacerku trochę się Saruśka przeszła, ale po spacerku widać, że małpiszonka krótki spacer zmęczył. Na sofę wchodzi (jest nisko), na łóżko (wyższe) nawet nie próbuje.
Jak jestem w domu, nie odstępuje mnie. Gdzie nie usiądę to przychodzi i kładzie się obok. Jakby chciała mi pokazać, że nie czuje się dobrze, kładzie się przy mnie i po swojemu narzeka. Kochana jest :loveu:.
Jak wychodziłem do pracy to zrobiłem fotkę obolałego małpiszonka na sofie.

Posted

Ojej, jeszcze tylko tego brakowało:(. A może jakieś masaże, nie zna ktos w Wa-wie takich specjlaistów?
Gdzies koło Wrocławia jest jakis facet, który leczy takie psiaki z problemami kręgosłupa.

Trzymamy z całych sił kciuki za Sarunię:). Musi być zdrowa!:)

Posted

Matko kochana, biedna Sarunia. Jeszcze jakby mało przeszla, to przyplatalo sie to schorzenie. Pewnie jakies stare zaszlosci sie odezwaly. Trzymam kciuki za SARE :kciuki:

Moja Casablanka ma stare zlamanie i kompletnie rozwalone kosci lapy (zle zrosniete), podawalam jej TROCOXIL, niesterydowy lek przeciwzapalny. Podaje sie 6 tabletek co miesiac jedna. Koszt dosc wysoki bo ok. 80 zl za sztuke, ale efekt naprawde widac.


Trocoxil - stosuje się w leczeniu bólu i stanów zapalnych związanych ze schorzeniami zwyrodnieniowymi stawów u psów, w sytuacji, gdy wskazane jest ciągłe leczenie przekraczające okres 1 miesiąca. Trocoxil należy do grupy leków nazywanych niesterydowymi lekami przeciwzapalnymi (NSAID), które stosowane są do zwalczania bólów i procesów zapalnych. Należy stosować u psów w wieku 12 miesięcy i starszych
http://www.wetlek.pl/web/content/view/81/14/

Posted

Jeżeli chodzo o lek p.bólowy i p.zapalny, to polecam Inflamex, zupełnie naturalny, można podawać długo bez skutków ubocznych ze str. przewodu pokarmowego. Do zamówienia w necie ,w firmie , która ma leki dla koni, ale również psów i kotów.
Ale jeżeli tam doszło, do jakiegoś przemieszczenia dysku, to nie wiem, czy wystarczą same leki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...