Ulka18 Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Radku z Rodzina : Nastrojowych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, Samych szczęśliwych zdarzeń w nadchodzącym Nowym Roku, Marzeń, o które warto walczyć, Radości, którymi warto się dzielić i Nadziei, bez której nie da się żyć Aga & Ulka ze zwierzakami Quote
andzia69 Posted December 24, 2009 Author Posted December 24, 2009 Dla Ciebie Radku, Twojej rodzinki oraz Sarusi: Quote
Radek Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [COLOR=DarkRed][B]Dziękujemy za życzenia:)[/B][/COLOR] Parę fotek poświątecznych [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/6239/imgp1979s.jpg[/IMG] Saruśka z nową zabawką (pluszowa piszcząca kość, tak właściwie to trudno się z nią rozstać:) ) [IMG]http://img22.imageshack.us/img22/1083/imgp1984t.jpg[/IMG] W oczekiwaniu na rzucany patyk Quote
Radek Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Uff, na szczęście już po okresie noworocznego hałasowania petardami. Saruśka spędziła sylwestrową noc pod łóżeczkiem, wyszła gdzieś po pierwszej jak hałas zelżał. Rano pierwszego były obawy z wyjściem, ale teraz jest już zupełnie OK. Pozdrawiamy z zaśnieżonego miasta ;) Quote
Radek Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Śniegu w dalszym ciągu pełno (ale już nie pada) i całe szczęście że nie solą chodników. Saruśka lubi śnieg, ale jest jeden problem. Trudno znaleźć miejsce gdzie śniegu jest poniżej psiego brzucha i jak tu załatwić potrzeby ;) Quote
Ulka18 Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Radku, a ta kostka piszczaca pluszowa jeszcze 'zyje'? U nas na poludniu nie ma tyle sniegu, ale za to slisko jest po opadach marznacego deszczu. Quote
Radek Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 Kostka pluszowa ma się dobrze. Saruśka rzeczy pluszowate szanuje. Hipopotam z zeszłych Świąt też jeszcze jest, chociaż mocno "wymemłany" Quote
Radek Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 Zima w pełni, to wkleję fotki z zimowych wędrówek:) Pies-Sara w lesie Co to za zapachy pod śniegiem? Z wyprawy zeszłotygodniowej fotek brak, zapomniałem naładować baterii do aparatu. Quote
Ulka18 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Fajne macie Radku tereny spacerowe i nawet droga odsniezona. Pewnie teraz jest jeszcze wiecej sniegu. Sarunia nie 'narzeka' na łapki podczas dluzszego spaceru? Moje dziewczyny po 20-30 minutach klada sie i liża lapy, nawet smarowanie gliceryna czy wazelina nie pomaga. Quote
Radek Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Saruśka nie narzeka na łapki gdy nie ma chodników/ścieżek posypanych solą. Jak jest śnieg i mróz problemów nie ma, małpiszonek lubi wędrówki zimowe do 1 godziny. Później już podnosi łapinki i pokazuje, że jej zimno:) Gorzej jest gdy posypią solą, wtedy o żadnych wędrówkach nie ma mowy. Pomaga trochę posmarowanie łapek przed spacerem, chociaż też nie na długo. Quote
Radek Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Saruśka pozdrawia zimowo wszystkich odwiedzających :) Quote
erka Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Radek napisał(a): małpiszonek lubi wędrówki zimowe do 1 godziny. Później już podnosi łapinki i pokazuje, że jej zimno:) Jak to dobrze,że już dawno Sarunia ma za soba ten czas, kiedy przykuta łańcuchem przymarzała do śniegu pod samochodem. Tak bardzo bym chciała, żeby los wszystkich psiaków przeżywających taką gehennę mógł sie kiedys odmienić, jak los Saruni, ale to niestety nierealne.:( Pozdrowienia dla całej Waszej gromadki:) Quote
Ulka18 Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Trzeba sie modlic do sw. Franciszka, zeby wszystkie kieleckie psiaki trafily tak jak Sarunia :modla: Szkoda, ze tak dobrych domow jest tak malo. Sarunia miala wielkie szczescie. Quote
Radek Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Erko, bardzo dziękujemy za pozdrowienia. Dobrych domów może nie jest za dużo, ale są. Nawet w swojej okolicy widzę ludzi, którzy mają psiaki uratowane ze złych miejsc lub gdzieś znalezione. Zawsze rozmowy z takimi ludźmi dają mi dużo wiary w człowieka. Quote
zurdo Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Miło znowu zobaczyć szczęśliwą Sarcię. Pozdrawiamy! :) Quote
Radek Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Saruśka lubi z nami powędrować, o tym już mówiłem nieraz. Teraz możecie zobaczyć, że małpiszonek nie bardzo lubi się zatrzymywać na dłużej. W takiej sytuacji może zacząć popiskiwać, ale zanim to nastąpi zaczyna ziewać. O tak:) Dziękujemy za pozdrowienia Quote
Ulka18 Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Czyli musicie utrzymywac stale, niezmienne tempo marszu i nie robic zadnych przerw. Jednym slowem : Sarunia dba o wyrabianie kondycji swojej Rodzinki. Quote
Radek Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Można tak powiedzieć. Taki postój to przecież zbędna strata czasu:) W plenerowych wędrówkach Saruśka narzuca niezłe tempo. Co ciekawe na zwykłych spacerkach koło domu tak pospiesznie nie chodzi. Quote
Radek Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 Małpiszonek na fotkach dwóch:) To ukochany hipek Saruśki :) A to pozycja "pogłaszcz mnie" od której nazywam Sarę małpiszonkiem. Quote
Radek Posted March 21, 2010 Posted March 21, 2010 Wiosna powoli dotarła i do nas. Co prawda z niedzielnego spacerku musieliśmy uciekać szybciej niż planowaliśmy ze względu na deszcz, ale i tak wiosenne powietrze pachnie cudnie:) A poniżej niedzielne fotki. Nad Wisłą w parku na Młocinach A tu psowata zamyślona i filozoficzna;) Pewnie ze względu na deszcz za oknem. Quote
Ulka18 Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Piękna, wiosenna Saruśka. Pancio tez na wiosennie :fadein: A zdjecie z hipopotamkiem wzruszajace. Quote
Radek Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Hipek to wielki skarb suczydła. Małpiszonek bierze go ze sobą na posłanko. Uroczo to wygląda, jak bierze zabawkę w pysio i wędruje się położyć:) Quote
Radek Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Wszystkim odwiedzającym małpiszonkowy wątek życzę spokojnych, pogodnych i wesołych Świąt Quote
Radek Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Wczoraj na wieczornym spacerku miało miejsce ważne wydarzenie:) Saruśka spotkała młodego długowłosego onka i sama z własnej woli podeszła się przywitać! U małpiszonka to naprawdę coś wyjątkowego ponieważ boi się onków. Może znaczenie miało to, że młodzieniec aż piszczał do suczydła. Tak czy inaczej bardzo mnie to ucieszyło. Quote
andzia69 Posted April 16, 2010 Author Posted April 16, 2010 Saruśka się zmienia wiosennie:):) wiecie skad byla zabrana...ostatnio byłam tam z psem..patrzę a tam wybiegła sunia...onkowata...z cycuchami:(:( pewnie miała albo ma maluchy...dobek dalej na łańcuchu:( ech... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.