Radek Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Andzia, przeczytałem właśnie na wątku tej onki, że jest ktoś chętny, więc chyba sprawy idą w dobrym kierunku. Fajnie gdyby trafiła na naprawdę super dom. Jak przeczytałem, że nie lubi małych psów to się uśmiechnąłem bo to przeciwieństwo Saruśki. Małpiszonek bardzo lubi małe psy, za to duże to już tak jakby trochę mniej :evil_lol: Quote
andzia69 Posted September 13, 2009 Author Posted September 13, 2009 Radku...nic z tego domku dla onki nie wyszło:shake: Pan przygarnął znalezionego przez kolegę szczeniaka, więc choć jeden malec bezdomny ma dach nad głową. Quote
Radek Posted September 14, 2009 Posted September 14, 2009 Niestety nie mam nikogo, kto by potrzebował śliczną onkę :shake: Poczytałem jej wątek i tylko mi się smutno zrobiło. Ona jest śliczna i dziwię się że nikt normalny jak dotąd nie jest zainteresowany. A z Saruśką w weekend u weta nie byliśmy. Mieliśmy trochę prac domowych i czasu nie starczyło. Badania i szczepienia przełożyliśmy na kolejny weekend, także opis tego jakże ciekawego (i stresującego) wydarzenia będzie pewnie za tydzień :evil_lol: Quote
Radek Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 W niedzielę byliśmy zaszczepić Saruśkę. Na szczęście w poczekalni było mało osób to wielki płacz nie trwał długo. Jak zwykle dużo paniki, piszczenia, a najśmieszniejsze jest to że suczydło nawet nie poczuło szczepienia. Byliśmy tam koło południa więc za późno na pobranie krwi, także małpiszonka czeka jeszcze jedna wizyta - czyli badania profilaktyczne. Po lecznicy pojechaliśmy z Saruśką do lasku na Bemowie i w ramach odszkodowania zrobiliśmy dłuuuugachny spacerek. Małpiszonek wrócił zmęczony. Mam nawet fotki tylko jeszcze nie zgrane. Wrzucę w tym tygodniu. Quote
Ulka18 Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 U mnie tez panika, jak tylk podjezdzamy pod lecznice, nie wiem skad te psy wiedza, dokad sie udajemy, ale zawsze wyczuja, ze do weta :evil_lol: Takze Saruska nie jest odosobniona w swoim strachu, moje suczki tez sie boja, ale tyle dobrego, ze siedza cicho i nie wyja :diabloti: Pogoda genialna sprzyja spacerom, czekamy zatem na zdjecia :p Quote
Radek Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 Ulka, podobnie jak u Twoich psiaków Saruśka po podjechaniu pod weta JUŻ WIE :evil_lol:. Nie ma żadnych wątpliwości, po wyjściu z samochodu wcale nie chce wędrować w kierunku lecznicy. Zdjęcia z weekendu ubiegłego wrzucę jutro. Quote
orpha Posted September 24, 2009 Posted September 24, 2009 zapraszamy na bazarek dla Trmapa psa z przystanku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f99/puder-tusz-kartki-obrazy-na-hotelowanie-trampa-pomozcie-do-4-10-a-147286/[/URL] Quote
Radek Posted September 25, 2009 Posted September 25, 2009 A oto obiecane foty z poprzedniego weekendu Po dłuższym wędrowaniu widać troszkę zmęczenie na pyszczydle Po spacerku i obiedzie czas na drzemkę:) Quote
Radek Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Ostatnio miałem niezły ubaw z Saruśką. Poszliśmy na standardowy spacerek i jak zwykle przechodziliśmy obok mirabelki (a sporo dojrzałych owoców leży pod drzewem). Okazuje się, że suczydło bardzo nie lubi nadepnąć na leżącą na chodniku mirabelkę. Dreptanie wyglądało przekomicznie ponieważ Saruśka wędrowała jak po polu minowym. Z najwyższą ostrożnością, za wszelką cenę starając się nie wdepnąć :evil_lol: Quote
Jagienka Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 [quote name='Radek']Ostatnio miałem niezły ubaw z Saruśką. Poszliśmy na standardowy spacerek i jak zwykle przechodziliśmy obok mirabelki (a sporo dojrzałych owoców leży pod drzewem). Okazuje się, że suczydło bardzo nie lubi nadepnąć na leżącą na chodniku mirabelkę. Dreptanie wyglądało przekomicznie ponieważ Saruśka wędrowała jak po polu minowym. Z najwyższą ostrożnością, za wszelką cenę starając się nie wdepnąć :evil_lol:[/quote] :roflt::roflt:Chciałabym to zobaczyć!!! :loveu: Quote
Radek Posted September 29, 2009 Posted September 29, 2009 Naprawdę jak stąpała tak ostrożnie to można było boki zrywać :) Quote
Radek Posted October 7, 2009 Posted October 7, 2009 I chwilowo z weekendowych wędrówek nici. W lasach miejskich Warszawy jest rozłożona szczepionka dla Lisów i z psiakiem chodzić nie wolno. Jako że Saruśka jest poszkodowana to staramy się chociaż jeździć w niedzielę na Cytadelę lub do parku na Młocinach:) Quote
Radek Posted October 19, 2009 Posted October 19, 2009 Podczas niedawnych zimnych dni zdarzyło się, że nie działało u nas w domu centralne. W domku nie za ciepło (prawie jak w lodówce ;) ) i widać było że Saruśce też się nie za bardzo podoba. Wieczorem małpiszonek zamiast grzecznie iść spać na swoim posłanku wędrował do nas i się wtulał :evil_lol: Quote
Jagienka Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Radek napisał(a):Podczas niedawnych zimnych dni zdarzyło się, że nie działało u nas w domu centralne. W domku nie za ciepło (prawie jak w lodówce ;) ) i widać było że Saruśce też się nie za bardzo podoba. Wieczorem małpiszonek zamiast grzecznie iść spać na swoim posłanku wędrował do nas i się wtulał :evil_lol: Myszka kochana :loveu: My to samo przeżywamy w namiocie jak śpimy w maju, noce są zimne i psiak się ładuje do śpiwora :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Sarunia sie wymarzla w zyciu, to teraz lubi ciepelko. Dobrze, ze Panciowie przytula sunie, gdy kaloryfeery zimne. Quote
Radek Posted October 20, 2009 Posted October 20, 2009 Ulka, też myślę, że ciepłolubność Saruśki wynika z jej wcześniejszych przeżyć. Na szczęście teraz już nie musi marznąć :) Quote
Radek Posted October 28, 2009 Posted October 28, 2009 Jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda domowe lenistwo to spójrzcie na poniższy obrazek :) [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3681/imgp1716.jpg[/IMG] Quote
Radek Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Kilka fotek spacerkowych:) Kiedy wreszcie rzucisz patyczek? Czekam! Patyczek złapany:) A tak wygląda zmęczony pies w windzie Quote
Ulka18 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Pies zmeczony, to pies szczesliwy :loveu: Mina w windzie bezbledna :lol: Sarunia widze, ze trzyma forme, futerko blyszczace i piekne biale zebiska, ktorych zawsze zazdroszcze ;) bo moje dziewczyny takich nie maja. Quote
Radek Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Zębiska białe, bo Saruśka przepada za takimi "płatkami" do żucia, które czyszczą paszczę :) Codziennie po wieczornym spacerze małpiszonek kładzie się obok półki z przysmakami i czeka. Quote
Radek Posted December 7, 2009 Posted December 7, 2009 A u nas jesiennie, pogoda nie dopisuje zbytnio więc wyjście na dłuższą i fajniejszą wyprawę z małpiszonkiem odpada. W niedzielę poszliśmy na Pola Mokotowskie i do szybszego powrotu zmusiła nas mżawka, także nawet fotek nie zrobiliśmy. Quote
Ulka18 Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 U nas tez szaro, buro, siapi, pada, leje i tak w kolko. Nie ma jak z psami porzadnie sie wyspacerowac. Sarunia nie lubi zimna, wilgoci, to pewnie tez jej sie chodzic nie chce. Quote
Radek Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Jak pada to czasem trudno z bramy kamienicy wyjść. Ostatnio doszliśmy do najbliższego kawałka zieleni, szybkie siknięcie i wsteczny :) Quote
Radek Posted December 16, 2009 Posted December 16, 2009 Pluchy już nie ma, mamy nareszcie śnieg ale na razie nie było okazji podreptać dłużej, może w weekend? Skoro nie mam zdjęć spacerowych to wrzucę chociaż fotkę ilustrującą w jak pokręcony sposób może leżeć sobie psinka:) Quote
Radek Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Wszystkim odwiedzającym wątek Saruśki i oczywiście Erce życzę zdrowych, pogodnych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.