Radek Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Od piątku jesteśmy z Saruśką sami w domu, moja lepsza połowa wyjechała służbowo. Nie wiem z czego to wynika, ale małpiszonek nie odstępuje mnie na krok i co chwila się czegoś domaga. A to głaskania, a to smakołyków. Zastanawiam się czy Saruśka nie jest może zaniepokojona "zniknięciem" jednego z domowników? Za to spacerujemy sporo, na ile tylko pogoda pozwala :) Quote
Ulka18 Posted May 30, 2009 Posted May 30, 2009 Na pewno Sarunia sie boi, ze moze i Ty ja zostawisz jak Pancia. Musi Cie wiec Radku pilnowac i nie odstepowac na krok, zebys jej nie zniknal. Ale bedzie radosc jak Pancia wroci :lol: Bedzie szczesliwa, ze wszyscy domownicy sa tam, gdzie maja byc. Quote
Radek Posted June 10, 2009 Posted June 10, 2009 Po powrocie mojej lepszej połowy Saruśka bardzo się ucieszyła. Widać było że się stęskniła. Za to ostatnie dni są pod znakiem chowania się pod łóżko - oczywiście burze, których małpiszonek panicznie się boi :placz: Mam nadzieję że jutro będzie już spokojniej. Na szczęście w weekend było dość ładnie to sobie powędrowaliśmy :) Quote
zurdo Posted June 11, 2009 Posted June 11, 2009 Czy Sara też ma wbudowany barometr i czuje burzę dużo wcześniej i nawet wtedy, gdy nie dociera do Warszawy, tylko krąży gdzieś po okolicy? Quote
Radek Posted June 12, 2009 Posted June 12, 2009 Tak, Saruśka to chodzący barometr i stacja pogodowa w jednym :evil_lol: Nawet jak jesteśmy na działce to małpiszonek bardzo reaguje na zmiany pogody (i z dużym wyprzedzeniem). Quote
Radek Posted June 15, 2009 Posted June 15, 2009 Takie uśmiechnięte pyszczydło to efekt spacerku w najulubieńszym miejscu - Lesie Miejskim Bemowo. Saruśka jak tylko tam dojeżdżamy cieszy się niespotykanie. Piszczy, próbuje wystawiać nos przez uchyloną szybę i inne takie :evil_lol: W weekend pojechaliśmy na trochę na działkę, ale niestety wypad średnio udany. Nie dość, że często padało to jeszcze niedaleko od nas był przyrząd do płoszenia ptaków z pól i sadów (taki hałasujący dość mocno) i kochany małpiszonek prawie nie wychodził z domku. Właściwie to była na zewnątrz naprawdę niedługo. Udało się zrobić kilka fotek, postaram się w tym tygodniu wrzucić. Quote
Radek Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Poniżej fotki z wyjazdu (z tych rzadkich chwil gdy nie padało). W sumie udało się zrobić jedną dłuższą pieszą wyprawę i Saruśka została wyczesana dokładnie. Quote
Ulka18 Posted June 20, 2009 Posted June 20, 2009 W ten weekend pewnie tez nie powedrujecie, bo pada i pada, a Sarunia przeciez deszczu nie lubi. No nic, trzeba poczekac na lato, zeby tylko to zimno nie zmienilo sie w upal, bo psiaki tez go nie lubia. Quote
Radek Posted June 22, 2009 Posted June 22, 2009 Niestety, wciąż za oknem mokro. W sobotę to nawet Saruśce się wychodzić nie chciało. Jedyne wyjścia to "za potrzebą" a i to na chwilkę. Saruśka nauczyła się nowego "ciekawego" zachowania. Jak jest brzydka pogoda to nie chce chodzić, ale zauważyła że gdy załatwi potrzeby to już jej nie wyciągam na dłuższe wędrówki. W związku z tym w chłodniejsze i dżdżyste dni małpiszonek wychodzi na najbliższy trawnik, załatwia potrzebę (i małpiszon jeden uważnie się przygląda czy na pewno patrzę) i natychmiast, szybciutko drepcze w stronę bramy :evil_lol: Quote
Radek Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Saruśka jest bardzo bystra i pomimo wieku już dawno nie szczenięcego uczy się naprawdę szybko. Quote
Radek Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Pogoda - koszmar! Najpierw burze i wiatr, czego małpiszonek bardzo nie lubi, a teraz upały, których Saruśka też nie cierpi. W niedzielę, korzystając z braku burzy powędrowaliśmy trochę, niestety temperatura nie dała nam zbyt długo podreptać. W imieniu Saruśki pytam - Kiedy się ochłodzi :) Quote
zurdo Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 Heh, cwana bestia :) Dobrze, że nie wyyśliła sobie, że jak się załatwi w przedpokoju to calkiem będzie z głowy ;) Radek napisał(a):W imieniu Saruśki pytam - Kiedy się ochłodzi :) A ja dorzucam pytanie - kiedy się uciszy? Quote
Radek Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 zurdo napisał(a):Heh, cwana bestia :) Dobrze, że nie wyyśliła sobie, że jak się załatwi w przedpokoju to calkiem będzie z głowy ;) No tego to już było by chyba za wiele :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 U nas w kraju to taki klimat, ze i piec do ogrzewania na zime trzeba miec, a i klimatyzatory w lecie zaczna byc niezbedne. Po tych ulewach upaly sa niesamowite, w pld Polsce wczoraj bylo ponad 30 st w cieniu, w sloncu 46! Moje suczki wystawily nosy dopiero pod wieczor, Kostaryka preferuje calodzienne leżakowanie na plytkach. Biedne te nasze psiaki :roll: Quote
Radek Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Ulka18 napisał(a): w pld Polsce wczoraj bylo ponad 30 st w cieniu, w sloncu 46! U nas podobnie, a Saruśka upałów nie lubi bardzo. Quote
Radek Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Tak wygląda Saruśka w upał, a niestety tropikalne temperatury nie chcą ustąpić. Odpoczynek podczas spacerku i po męczącej upalnej wędrówce, już w domku Quote
Ulka18 Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 Moje suczki wygladaja podobnie. Starszej i grubszej Kostaryce pomagaja mokre ręczniki połozone na niej. Casablanka lubi leżec na plytkach, recznika nie toleruje. Quote
Radek Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Ręcznik to raczej nie przejdzie, Saruśce by się nie spodobało jakby ją czymś przykryć. Na szczęście od poniedziałku zapowiedzieli lekkie ochłodzenie u nas :) Quote
Ulka18 Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Dzisiaj pogoda jest bardzo przyjemna, mozna dluzej pospacerowac z psem. Ciekawe czy Sarunia sie lepiej dzis czuje i pomaszeruje z Panciami? Quote
Radek Posted July 6, 2009 Posted July 6, 2009 Dzisiaj Saruśka odpoczywa po dłuższych wędrówkach. Pojechaliśmy w sobotę na działkę i na szczęście pogoda była w miarę znośna. Co prawda zdarzyła się burza, ale na szczęście wieczorem, także małpiszonek schował się pod łóżko już po wieczornym spacerku. Mam kilka fotek i lada dzień wkleję je tutaj :) Quote
Radek Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Kilka zdjęć z zeszłotygodniowego pobytu na działce. Czesanie Saruśki :) Nie ma to jak wypoczynek w cieniu Działka, nie działka - wieczorna kość się należy. Quote
Ulka18 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Ehhh, zeby moje suczki tak chcialy leżec spokojnie przy czesaniu oraz jesc kosci czyszczace zęby :wink: Sarunia przegrzeczna dziewczyna :loveu: Quote
Radek Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 Saruśka uważa czesanie za jeszcze jedną formę głaskania, interesowania się nią. I tak jest od momentu gdy się już z nami oswoiła po przyjeździe do nas. Małpiszonek się nawet cieszy na widok szczotki :) O kościach na zęby to już nawet nie wspominam, ale akurat to można złożyć na karb saruśkowego łakomstwa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.