Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od piątku jesteśmy z Saruśką sami w domu, moja lepsza połowa wyjechała służbowo. Nie wiem z czego to wynika, ale małpiszonek nie odstępuje mnie na krok i co chwila się czegoś domaga. A to głaskania, a to smakołyków. Zastanawiam się czy Saruśka nie jest może zaniepokojona "zniknięciem" jednego z domowników? Za to spacerujemy sporo, na ile tylko pogoda pozwala :)

Posted

Na pewno Sarunia sie boi, ze moze i Ty ja zostawisz jak Pancia. Musi Cie wiec Radku pilnowac i nie odstepowac na krok, zebys jej nie zniknal. Ale bedzie radosc jak Pancia wroci :lol: Bedzie szczesliwa, ze wszyscy domownicy sa tam, gdzie maja byc.

  • 2 weeks later...
Posted

Po powrocie mojej lepszej połowy Saruśka bardzo się ucieszyła. Widać było że się stęskniła. Za to ostatnie dni są pod znakiem chowania się pod łóżko - oczywiście burze, których małpiszonek panicznie się boi :placz:
Mam nadzieję że jutro będzie już spokojniej.
Na szczęście w weekend było dość ładnie to sobie powędrowaliśmy :)

Posted

Czy Sara też ma wbudowany barometr i czuje burzę dużo wcześniej i nawet wtedy, gdy nie dociera do Warszawy, tylko krąży gdzieś po okolicy?

Posted

Tak, Saruśka to chodzący barometr i stacja pogodowa w jednym :evil_lol:
Nawet jak jesteśmy na działce to małpiszonek bardzo reaguje na zmiany pogody (i z dużym wyprzedzeniem).

Posted

Takie uśmiechnięte pyszczydło to efekt spacerku w najulubieńszym miejscu - Lesie Miejskim Bemowo. Saruśka jak tylko tam dojeżdżamy cieszy się niespotykanie. Piszczy, próbuje wystawiać nos przez uchyloną szybę i inne takie :evil_lol:
W weekend pojechaliśmy na trochę na działkę, ale niestety wypad średnio udany. Nie dość, że często padało to jeszcze niedaleko od nas był przyrząd do płoszenia ptaków z pól i sadów (taki hałasujący dość mocno) i kochany małpiszonek prawie nie wychodził z domku. Właściwie to była na zewnątrz naprawdę niedługo. Udało się zrobić kilka fotek, postaram się w tym tygodniu wrzucić.

Posted

Poniżej fotki z wyjazdu (z tych rzadkich chwil gdy nie padało). W sumie udało się zrobić jedną dłuższą pieszą wyprawę i Saruśka została wyczesana dokładnie.



Posted

W ten weekend pewnie tez nie powedrujecie, bo pada i pada, a Sarunia przeciez deszczu nie lubi. No nic, trzeba poczekac na lato, zeby tylko to zimno nie zmienilo sie w upal, bo psiaki tez go nie lubia.

Posted

Niestety, wciąż za oknem mokro. W sobotę to nawet Saruśce się wychodzić nie chciało. Jedyne wyjścia to "za potrzebą" a i to na chwilkę. Saruśka nauczyła się nowego "ciekawego" zachowania. Jak jest brzydka pogoda to nie chce chodzić, ale zauważyła że gdy załatwi potrzeby to już jej nie wyciągam na dłuższe wędrówki. W związku z tym w chłodniejsze i dżdżyste dni małpiszonek wychodzi na najbliższy trawnik, załatwia potrzebę (i małpiszon jeden uważnie się przygląda czy na pewno patrzę) i natychmiast, szybciutko drepcze w stronę bramy :evil_lol:

Posted

Pogoda - koszmar! Najpierw burze i wiatr, czego małpiszonek bardzo nie lubi, a teraz upały, których Saruśka też nie cierpi. W niedzielę, korzystając z braku burzy powędrowaliśmy trochę, niestety temperatura nie dała nam zbyt długo podreptać. W imieniu Saruśki pytam - Kiedy się ochłodzi :)

Posted

Heh, cwana bestia :) Dobrze, że nie wyyśliła sobie, że jak się załatwi w przedpokoju to calkiem będzie z głowy ;)

Radek napisał(a):
W imieniu Saruśki pytam - Kiedy się ochłodzi :)

A ja dorzucam pytanie - kiedy się uciszy?

Posted

zurdo napisał(a):
Heh, cwana bestia :) Dobrze, że nie wyyśliła sobie, że jak się załatwi w przedpokoju to calkiem będzie z głowy ;)


No tego to już było by chyba za wiele :evil_lol:

Posted

U nas w kraju to taki klimat, ze i piec do ogrzewania na zime trzeba miec, a i klimatyzatory w lecie zaczna byc niezbedne. Po tych ulewach upaly sa niesamowite, w pld Polsce wczoraj bylo ponad 30 st w cieniu, w sloncu 46!
Moje suczki wystawily nosy dopiero pod wieczor, Kostaryka preferuje calodzienne leżakowanie na plytkach. Biedne te nasze psiaki :roll:

Posted

Ulka18 napisał(a):
w pld Polsce wczoraj bylo ponad 30 st w cieniu, w sloncu 46!


U nas podobnie, a Saruśka upałów nie lubi bardzo.

Posted

Tak wygląda Saruśka w upał, a niestety tropikalne temperatury nie chcą ustąpić.



Odpoczynek podczas spacerku



i po męczącej upalnej wędrówce, już w domku

Posted

Moje suczki wygladaja podobnie. Starszej i grubszej Kostaryce pomagaja mokre ręczniki połozone na niej. Casablanka lubi leżec na plytkach, recznika nie toleruje.

Posted

Ręcznik to raczej nie przejdzie, Saruśce by się nie spodobało jakby ją czymś przykryć. Na szczęście od poniedziałku zapowiedzieli lekkie ochłodzenie u nas :)

Posted

Dzisiaj Saruśka odpoczywa po dłuższych wędrówkach. Pojechaliśmy w sobotę na działkę i na szczęście pogoda była w miarę znośna. Co prawda zdarzyła się burza, ale na szczęście wieczorem, także małpiszonek schował się pod łóżko już po wieczornym spacerku. Mam kilka fotek i lada dzień wkleję je tutaj :)

Posted

Kilka zdjęć z zeszłotygodniowego pobytu na działce.



Czesanie Saruśki :)



Nie ma to jak wypoczynek w cieniu



Działka, nie działka - wieczorna kość się należy.

Posted

Saruśka uważa czesanie za jeszcze jedną formę głaskania, interesowania się nią. I tak jest od momentu gdy się już z nami oswoiła po przyjeździe do nas. Małpiszonek się nawet cieszy na widok szczotki :)
O kościach na zęby to już nawet nie wspominam, ale akurat to można złożyć na karb saruśkowego łakomstwa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...