Radek Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Mojego tatę już wita z piskiem radości, podobnie jednego z braci mojej lepszej połowy :) A na początku bytności Saruśki u nas tatuś został złapany za kostkę, a na brata żony warczała i stawiała jeża na karku :) Małpiszonek powolutku się cywilizuje ;) Quote
Ulka18 Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Sarunia coraz mniej boi sie mezczyzn, moze powolutku zapomni o tym poprzednim 'panu' i zacznie kojarzyc mezczyzn pozytywnie. To dzieki Tobie Radku, miala szczescie spotkac na swojej drodze tak dobrego, troskliwego PANA. I Pancie oczywiscie tez. Quote
Radek Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Dzięki za miłe słowa :) Na pewno Saruśka robi się coraz ufniejsza ze względu na miłość, która ją otacza. A my nareszcie dostaliśmy odszkodowanie za samochód (po prawie 2 miesiącach :angryy:) i udało się nam kupić pojazd. W związku z tym niedługo wrócimy do zwyczaju niedzielnych wypraw z małpiszonkiem :multi: Porobię fotki psiej maty na tylne siedzenia jak będziemy jechać. Quote
Radek Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 U nas już zupełnie wiosennie :) Wybraliśmy się dziś z Saruśką na dłuższą wędrówkę i co się okazało? Otóż po zimie małpiszonkowi spadła kondycja. Trzeba zacząć pracować nad powrotem sił do dłuuugich wędrówek. Quote
Radek Posted April 6, 2009 Posted April 6, 2009 W niedzielę byliśmy wreszcie z Saruśką na dłuższej wyprawie. Mata na tylną kanapę sprawdza się wyśmienicie i co ważne, podoba się też małpiszonkowi :) Niedługo wkleję foty. Quote
Ulka18 Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Czekamy, czekamy na fotki. Co do kondycji, to ja tez obserwuje jej spadek szczegolnie u starszej Kostaryki, Casablanka wylizala sie po operacji i ma sile na szalenstwa i bieganie za pilka. Sarunia pewnie szczesliwa, ze moze jezdzic samochodem na dluzsze wycieczki za miasto :lol: Quote
justynavege Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 o ja też czekam niecierpliwie na fotki :) a Sarcia zwykle na jak długie weekendowe spacerki chadza? Quote
Radek Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Z kondycją jeszcze nie jest najlepiej, za to zauważyłem ciekawą zależność. Gdy chodzimy w okolicy domu to Saruśka męczy się szybciej niż na świeżym powietrzu. W mieście po 45 minutach ma dość, a w parku leśnym na Bemowie byliśmy w niedzielę godzinę i 45 minut i dopiero pod koniec łapy się zmęczyły. Justyno, z reguły w weekend chodzimy koło 2 godzin. Zapraszam do oglądania małpiszonkowych fotek :) Odpoczynek w czasie wędrówki Nowa mata na fotele jest super :) Quote
zurdo Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Mata super a Sarcia arcysuper :) Ślicznie wygląda. To moze w ramach ćwiczenia kondycji wybierzecie się w któryś wiosenny weekend w okolice Cytadeli? Quote
Radek Posted April 10, 2009 Posted April 10, 2009 Zurdo, faktycznie na Cytadeli dawno nas nie było (co widać po fotkach) :) Wczoraj mieliśmy ubaw z Saruśki. Wieczorem zobaczyliśmy "coś" na tylnej łapce. Musieliśmy sprawdzić czy nie kleszcz albo jaka inna paskuda. Okazało się że to tylko przylepione siemię lniane. Najpierw, gdy zaczęliśmy się badawczo przyglądać Saruśka się zaniepokoiła i patrzyła co robimy. Gdy zobaczyła pęsetę zaczęło się popiskiwanie, a podczas zdejmowania przedmiotu z łapki był pisk jakby ktoś psowatej krzywdę robił. Zaraz po "zabiegu" płacz ustał i Saruśka pobiegła rozmerdana do półeczki z ciastami po nagrodę za "krzywdy" :evil_lol: Quote
Radek Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Zdjęcia z niedzielnej wędrówki (a raczej odpoczynku) A na przedłużony weekend planujemy udać się na działkę :) Quote
Ulka18 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 Sliczna Sarunia, jak zwykle wypucowana, wyczesana, zęby jak z reklamy Colgate :loveu: Moje suczki to zawsze niedoczesane, albo futro sobie przysiąda :evil_lol: Pewnie sie juz cieszy na wyjazd na dzialke, odpocznie od miasta i zgielku :p Quote
Radek Posted April 30, 2009 Posted April 30, 2009 Ulka, Saruśka ucieszy się już jak wsiądzie do samochodu, a nawet wcześniej - jak założymy jej samochodowe szelki :evil_lol: A na działce jak będzie słońce suczydło będzie się wygrzewać z uśmiechniętą miną. Co ciekawe w mieście psica słońca nie lubi, a na działce lubi położyć się na jakiś czas na trawce i oddawać się kąpielom słonecznym (tak około 30-40 minut i do cienia) Quote
justynavege Posted May 2, 2009 Posted May 2, 2009 Sarcia coraz ładniejsza :lol: i ten uśmiechnięty pycholek :lol: Quote
Radek Posted May 4, 2009 Posted May 4, 2009 Wczoraj wróciliśmy z działki. Saruśka całe popołudnie odsypiała wrażenia :) Więcej napiszę (i wrzucę fotki) w środę:) Na razie mogę na szybko napisać że było super, małpiszonek dużo wędrował, a w wolnych chwilach wygrzewała się na słonku (oczywiście nie za długo), a wieczorem obowiązkowe wylegiwanie się koło nas :) Quote
Ulka18 Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Ma Sarunia teraz fajne zycie, tak dlugo czekala na milosc i normalnosc. Doczekala sie i ma jak u Pana Boga za piecem :loveu: Quote
Radek Posted May 5, 2009 Posted May 5, 2009 Fajne jest to, że Saruśka cały czas uczy się tego nowego życia. Pierwszy przyjazd na działkę (2 lata temu) to panika i chowanie się pod stołem. Teraz po wyjściu z samochodu na działce dzika radość :) Quote
Radek Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Droga na działkę zajęła nam 4 godziny! Może nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że na działkę mamy około 60 kilometrów :) W czasie podróży (a raczej stania w korku) robiliśmy Saruśce przerwy na rozprostowanie kości. Po przyjeździe pierwsze kroki skierowaliśmy do kuchni, celem nakarmienia małpiszonka. Po posiłku i krótkim odpoczynku Saruśka była gotowa do zabawy Później trochę lenistwa i trochę czujności ;) A wieczorem spanie Kolejne dni płynęły nam równie fajnie (i leniwie). Trochę posiedzieliśmy na słonku, trochę powędrowaliśmy i przedłużony weekend minął. Na następny trzeba trochę poczekać Pozdrawiamy zaglądających do małpiszonka :) Quote
Radek Posted May 14, 2009 Posted May 14, 2009 I jesteśmy na weekendy troszkę "uziemieni". Zawsze w niedzielę staramy się pojechać do któregoś z lasów miejskich, a teraz w związku z suszą wstęp jest zakazany. W związku z tym w niedzielę Saruśka sobie nie podrepcze wśród zieleni (tydzień temu zakaz niestety też był). Za to kupiliśmy Saruśce nową miskę do wody. Jest w kratkę, taką szkocką :evil_lol: Quote
Radek Posted May 28, 2009 Posted May 28, 2009 Małpiszonek przechodzi samą siebie :) To już zupełnie psiak domowy (aż do przesady chyba). Dzisiaj po pracy padało i Saruśka odmówiła spaceru. Wyszliśmy z bramy, przeszliśmy kilka kroków i nastąpił bunt, nie idę i koniec. Sam sobie moknij! W efekcie trzeba było przesunąć spacer aż przestanie padać. Pozdrawiamy odwiedzających. Quote
Jagienka Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 :evil_lol: No nie które modele tak mają.... Też pozdrawiamy i całujemy czarny nochal!!! Quote
Ulka18 Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Sarunia jak kazda dziewczyna nie lubi miec zmoczonej fryzurki. Poza tym jesli mozna posiedziec w cieplym, suchym domu, to mądry pies wybiera wlasnie takie rozwiazanie :cool3: Moje dziewczyny tez odmowily wieczornego spaceru, bo dość mocno lało ;) Quote
Radek Posted May 29, 2009 Posted May 29, 2009 Pewnie Saruśka już się namokła wcześniej i stąd niechęć. Tyle że ostatnio to naprawdę z małpiszonka zrobił się pies kanapowy. Jak za mokro to nie wychodzę, jak karma nie pasuje to nie jem itp... :loveu: A tak naprawdę to kochana sunia :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.