Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kilka fotek małpiszonka






Fajnie mieć nowego pluszaka



Na stole jest jedzenie



Tak sobie poświątecznie leżę:)



Drugi nowy pluszak (ten chyba fajniejszy)



Sara przygląda się rzece (Wiśle zresztą, a w Wiśle kaczki!)



Tak spędzałam sylwestrową noc



W weekend na Bemowie

Posted

Radku, jak dlugo zyja te pluszaki? Pamietam, ze pisales, ze Sarunia bardzo dba o swoje zabawki, pilnuje, znosi na poslanko przed spaniem.

W tym roku rzeczywiscie bylo wiele petard, fajerwerkow, caly sylwester i nawet wczoraj jeszcze strzelali. Moja Kostaryka chowa sie wtedy pod biurko, nie ma mowy o wychodzeniu. A Casablanka wcale sie nie boi i mozna z nia smialo spacerowac. Najbardziej strachliwy jest moj kot, fajerwerki chyba rażą wrazliwe kocie oczy.

Posted

Ulka,
pluszaki żyją dość długo :lol:
Saruśka dba o nie, nosi je w pysiu, bierze z sobą na posłanko. Ostatnio wyrzuciliśmy smoka, który był z małpiszonkiem przez prawie dwa lata. "Zużył się" bo był noszony w zębach, natomiast zamierzonego niszczenia nie było.
Pluszaki gwiazdkowe mają się dobrze i nawet teraz leżą obok Sary na posłaniu :loveu:.
Z petardami na szczęście już u nas zupełny spokój i powoli wracamy do zwyczajnego rytmu spacerów.

Posted

Niedziela w Lesie Kabackim



Małpiszonek dreptał w tak szybkim tempie, że fotek udało się zrobić niewiele. Saruśka cały czas chciała wędrować, nawet jak zatrzymywaliśmy się na chwilę to zaczynała popiskiwać. Może łapki marzły jak stała?

Posted

Grzeczna Sarunia :loveu: Szanuje zabawki, bo ich wczesniej nie miala.
Bylam ostatnio w schronisku i widzialam jak jamniczka na swietlicy w 5 minut rozprawila sie z miekka pilka. Caly srodek wyciagnela :evil_lol:

Posted

Nasza kochana Norcia likwidowała wszystko co pluszowe w jednej chwili, a Sara dba bardzo :)
W weekend jak zwykle wybraliśmy się żeby dłużej podreptać, ale z fotkami jest mały problem...
Dostałem nowy (podobno lepszy, wrrr) aparat i na razie zrobienie fotki to udręka :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Dla Saruśki kupiliśmy ostatnio fajną rzecz. Matę do samochodu na tylną kanapę. Dotychczas jeździła na narzutce/kocyku itp... Nie dość że szybko się to zużywało (zaraz jakieś przedarcie od pazurków, albo dziura na pasy się powiększyła nadmiernie :evil_lol:) to jeszcze cały piasek i tak przedostawał się na fotel i z tyłu to raczej nikt poza małpiszonkiem nie jeździł w trosce o ubranie :)
Teraz będziemy instalować to udogodnienie i po testach podzielę się wrażeniami.

Posted

Matę miałem testować w weekend, w zeszłym tygodniu nie założyłem. Niestety wczoraj ktoś skasował nam samochód :shake: Pan taksówkarz wjechał z podporządkowanej w bok i autko pójdzie do kasacji. Także testy maty muszę przełożyć. W niedzielę pożyczam samochód od taty, więc jak tylko założę nowy nabytek to napiszę :)
Szkoda tylko że w weekend nie powędrujemy z Saruśką. Ona tak się przyzwyczaiła do niedzielnych wypadów, że się koło południa dopomina. Za to pójdziemy na dłuższą wędrówkę pieszą (może nad Wisłę?).

Posted

Szkoda, ze auto skasowane :shake: taksowkarze w Wawie jezdza okropnie, w ogole to miasto nie nadaje sie do jazdy, wymuszenia, chamstwo i predkosc kroluja na ulicach tego miasta...

Radku, gdzie byliscie z Sarunia dzisiaj? Pogoda byla ladna.

Posted

Dzisiaj wędrowaliśmy po bemowskim parku leśnym. To chyba najulubieńsze miejsce Saruśki. Zawsze gdy dojeżdżamy to zaczyna się piszczenie i niecierpliwienie :evil_lol: Fajnie się wędrowało, tylko trochę przeszkadzało błotniste podłoże (to znaczy nam przeszkadzało, a małpiszonkowi mniej :evil_lol:)
Maty na razie nie założyliśmy, pewnie poczeka na odszkodowanie i nowe autko, ponieważ pożyczony staruszek nie ma z tyłu zagłówków i maty się założyć nie dało :)

Posted

Dobrze, że na czas oczekiwania na odszkodowanie udało się nam pożyczyć toczydło. Dzięki temu w niedzielę możemy gdzieś się z Saruśką wybrać:)

Posted

W weekend niestety nie powędrowaliśmy, bo dopadło mnie zapalenie gardła. Pojechaliśmy tylko na chwilkę do mojej mamy. Wzięliśmy oczywiście ze sobą małpiszonka i jak zwykle gdy jesteśmy u mamy Saruśka od razu zajęła strategiczne miejsce :evil_lol:

Posted

Saruska madra suczynka, wie gdzie sie ulokowac. Na pewno jeszcze 'dziaduje' jak trzeba u Mamy :razz: nie wierze, zeby Twoja Mama Radku odmowila czegos Sarusce :p Moje suczki najwiecej potrafia wyzebrac u mojego Taty, Tata niby twardziel, a rowno dzieli zebrakow smakolykami :evil_lol:

Posted

Jak tylko przychodzimy do mamy to Saruśka zaczyna szukać czy gdzieś nie ma miski. Jeśli mama nie przygotowała wcześniej miseczki z białym serkiem Saruśka siada, wpatruje się intensywnie w mamę i zaczyna się ślinić :evil_lol: Naprawdę. Mama uwielbia dokarmiać małpiszonka, a suczydło to wykorzystuje.

Posted

Moja znajoma zawsze jak do niej idziemy to ma przygotowane biszkopty.
Dziewczyny je uwielbiaja :p

Po Sarusce nie widac dokarmiania jak po mojej Kostaryce :evil_lol:
Moze ja Twoja Mama Radku dokarmiac ile tylko chce.

Posted

Co fakt, to fakt. Saruśka nie ma tendencji do tycia i całe szczęście, ponieważ czasem zdarza się, że przysmaków dostaje za dużo :evil_lol:

Posted

Co tam slychac u Saruski? Ma checi na spacerki w tym deszczu?
No chyba, ze u Was Radku nie pada :lol:
Tak czy tak w niedziele na pewno sie gdzies wybierzecie.

Posted

U nas na szczęście nie pada :)
W niedzielę pewnie wybierzemy się gdzieś powędrować jeśli tylko pogoda pozwoli.
Pozdrawiamy z Saruśką wszystkich odwiedzających wątek.

Posted

W niedzielę sobie zbytnio nie pospacerowaliśmy. Błoto było zbyt duże, nawet pomijając naszą niechęć to małpiszonek nie lubi być mokra i brudna. Za to z soboty na niedzielę zrobiłem fotkę Saruśki śpiącej na poduszkach :evil_lol:


  • 2 weeks later...
Posted

Saruśka w niedzielę spisała się na medal :loveu:
Moja lepsza połowa miała urodziny i byli goście (to nie jest to co Saruśka lubi najbardziej). Przy wcześniejszych okazjach bywało różnie, szczekanie i jeżenie się było zawsze zdarzyło się nawet złapanie za kostkę :mad: W niedzielę było inaczej. Małpiszonek był grzeczny, szczekania nie było, nawet "jeż" na karku bardzo delikatny, a najlepsze było gdy wszyscy usiedli do stołu. Saruśka zaczęła się wdzięczyć do gości żeby coś dostać :evil_lol:
Taki to fajny pies.
Pozdrawiamy zaglądających.

Posted

Nie tylko nie stanowią zagrożenia, ale mogą być źródłem pokarmu :evil_lol:
(trzeba tylko zrobić odpowiednio głodną minę)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...