Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak zwykle w weekend pojechaliśmy z Saruśką na Bemowo, podreptać trochę po parku leśnym.
Nie zrobiliśmy niestety zbyt dużo fotek (trochę za późno się zrobiło), ale kilka się znalazło:)



Wy nie wiecie, a ja wiem jak rozmawiać trzeba z psem...



Na leśnych ścieżkach



Pani właśnie je kanapkę:)

Posted

Ulka, Saruśka ma niebywały talent do robienia super minek. To tylko niewielka próbka. Rzadko daje się je uchwycić. Jedną z min którą bardzo, bardzo lubię jest wysuwanie końca języka z pyszczydła podczas snu. Małpiszonek wygląda wtedy tak kochanie :loveu:

  • 3 weeks later...
Posted

Wczoraj się okazało, że jednak Saruśka lubi chodzić i po śniegu.
Coniedzielny spacerek parkowy całkiem udany, małpiszonek ganiał nawet za śnieżnymi pigułami :evil_lol: Była bardzo zdziwiona gdy nie mogła ich znaleźć. Może w środę dam radę wrzucić nowe fotki.

Posted

I Saruska przekonala sie do sniegu, brawo Saruniu :klacz:
Tylko te 'pilki' sniezne niezbyt sa udane, ze sie tak rozwalaja biednemu psu :evil_lol:
Czekamy Radku na zdjecia

Posted

Fotek śnieżnych mam mało, w rękawiczce zdjęcia robi mi się kiepsko, a ręka się jeszcze nie przyzwyczaiła że jest zimno:)
Za to wrzucę jeszcze fotki sprzed 2 tygodni.



Tak się cieszę na samochodowe szelki



Na razie jeszcze jesiennie...



Taki sobie portrecik małpiszonka



A pani to gdzie sobie poszła (i kiedy wróci)?



Na śniegu



Zapatrzona Sara

Posted

A my "zajączka" nazywamy foczką :loveu: dlatego, że ma uszki tak przylepione że ich wcale nie widać :evil_lol:
Saruśka po sterylizacji nie przytyła w ogóle, a na przykład nasza Norcia
[*] do szczupłych nie należała. Tyle, że w przypadku małpiszonka staramy się pilnować diety.
W niedzielę nie wzięliśmy na wyprawę aparatu i przegapiliśmy fajną sytuację. Sara poznała na spacerku charta. Nigdy wcześniej nie widziała i wyglądała na zakłopotaną. Jakby się zastanawiała - naszczekać czy może trochę później. Na szczęście ciekawość zwyciężyła i nie było szczekania, obwąchały się i każdy psiak poszedł w swoją stronę.

Posted

Z Saruśką to jeszcze dochodzi problem, że jak coś widzi po raz pierwszy to nie bardzo wiadomo jak zareaguje, więc trzeba zawsze zachowywać ostrożność:)
A poniżej fotki z niedzielnych wędrówek na Kępie Potockiej




Posted

Czyli Sarunia ma swoje lęki, uprzedzenia i sytuacje, których może nie lubić.
Na sunię po takich przejsciach zachowuje sie bardzo poprawnie.
Zadziwia mnie jej figura, moja Kostaryka (ta starsza) nie ma takiego wciecia w talii jak Sarunia :evil_lol:

Posted

Jak będziecie się kiedyś wybierać na Kępę - dajcie znać. Bardzo bym chciała poznać Sarcię :)
A na razie skladamy życzenia spokojnych, pogodnych i rodzinnych Świąt, a Sarci - spokojnego Sylwestra

Posted

Ulka, może Saruśka nie ma po prostu tendencji do tycia? A może tak działają dość długie jak na nią wędrówki? Sam nie wiem. W każdym razie to dobrze, szczególnie że małpiszonkowi nie wolno tyć ze względu na krzywą przednią łapkę.
Zurdo, na Kępę zaglądamy rzadko, częściej do parku przy Cytadeli. Jak będziemy się wybierać to dam znać:)
Na dłuższe wyprawy z reguły udajemy się w niedziele.
I jeszcze...

Wszystkim odwiedzającym saruśkowy wątek życzę

Zdrowych, spokojnych i pogodnych Świąt!

Posted

Justyno, dzięki za życzenia. Również życzę Tobie i wszystkim odwiedzającym małpiszonkowy wątek wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku.

Posted

Ulka, dziękujemy za życzenia:)
Na szczęście okres sylwestrowo-noworoczny ma się ku końcowi. Petardy coraz cichsze, a co za tym idzie Saruśka spokojniejsza. Sylswestra spędziliśmy poza domem, na szczęście, ponieważ mieszkamy w okolicy gdzie odbywała się ogólnomiejska zabawa (więc i petardy o północy). 1 stycznia jeszcze niektórzy strzelali i wyszło na to, że małpiszonek był w ciągu całego dnia tylko raz na spacerku. Nie chciała nawet wyjść z bramy. Dzisiaj już jest nieźle - 3 spacerki. Mam nadzieję, że jutro wszystko wróci zupełnie do normy :)

Posted

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, samych szczęśliwych, pięknych chwil.
Mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz głośniej... Tosia jeszcze niespecjalnie chętnie idzie na spacer, i co gorsze, nie chce się załatatwiać. Mam nadzieję, że lokalni piromani już się wystrzelali, czego i Wam życzę :)

Posted

Zurdo, wszystkiego dobrego w nowym roku :)
Ze strzelaniem to chyba faktycznie jest coraz gorzej. Podobnie jak Tośka, Saruśka w dalszym ciągu nie bardzo chce wychodzić. Dzisiaj tylko 2 wyjścia, trzecie skończyło się na wyjściu z bramy :shake:
Mam nadzieję, że od nowego tygodnia piromani wrócą do szkół i zapadnie cisza :cool3:
W środę postaram się wrzucić jakieś nowe małpiszonkowe fotki, trochę się nazbierało, więc będzie w czym wybierać.

Posted

Dzisiaj, po raz pierwszy w tym roku udało się wyjść w miarę bezproblemowo na trzeci spacerek. Co prawda było to tylko niecałe 15 minut (zamiast zwyczajowych 30-40 minut), ale zawsze sukces:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...