zurdo Posted June 27, 2008 Posted June 27, 2008 Sara pięknie wygląda :lol: Tak mi się wydawało, że jakieś znajome okolice w tle... Quote
Radek Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Zazwyczaj piszę o zaletach, to dzis dla równowagi o wadach Saruśki ;) Największą oczywiście jest wąchanie wszystkiego, co leży na trawniku, chodniku etc... Tak wąchającego psiska to jeszcze nie widziałem, a najlepiej się wącha z rana, kiedy na spacerek jest trochę mniej czasu. Innym kłopotliwym zachowaniem jest brak sympatii do panów "wypitych" ze strony małpiszonka. Jak idzie ktoś "zawiany" to muszę Saruśkę trzymać na krótkiej smyczy - warczy i się jeży. Prawdopodobnie miała jakieś nieciekawe przeżycia. A teraz grzmi i Saruśka już się ukryła :) Quote
zurdo Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Ojjj, a skąd takie narzekactwo? Rozumiem, że to bolesne - nie móc wyskoczyć do knajpy w piątkowy wieczór i weekendu zacząć na lekkim rauszu... Ale to przecież dla Twojego dobra :evil_lol: Bo w ogóle - takie wady to zalety :lol: Wierz mi, bywają gorsze egzemplarze ;) Quote
erka Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Na "posesji" poprzedniego"właściciela" Saruni koczowało wielu meneli , pewnie nie raz jej dokuczali i stąd jej antypatia:cool1:. Sarunia pięknie wygląda:lol:. Quote
Radek Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Narzekactwo to tylko tak dla równowagi i z przymrużeniem oka ;) Tak w ogóle to Saruśka ma o wiele więcej zalet niż wad. Cudowna psina pomimo przejść. Trudno się dziwić, że tak reaguje skoro miała okazję poznać paru miłośników krajowego winka owocowego :mad: Quote
Ulka18 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 A babcie z torbami i panów podpierajacych sie laskami (nie mlodymi, a drewnianymi czy z metalu) ??? Moje dziewczyny jeszcze takich nie lubia :evil_lol: Quote
zurdo Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Ale macie nietolerancyjne burki :evil_lol: Ani się upić, ani się zestarzeć :shake: Tosia w ogóle ludzi na ulicy nie widzi. Za to Rasta nie znosiła facetów w czarnych kieckach :diabloti: Quote
Ulka18 Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 o to to to....zapomnialam o koloratkowych, dziewczynki ich nie lubia prawie tak samo jak listonosza :evil_lol: Sarunia to ideal przy moich diablicach :diabloti: Quote
Radek Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Właściwie poza panami po spożyciu Saruśka nie ma innych "ulubieńców". Przeważnie na spacerkach ignoruje przechodzących dwunożnych. Chyba że zna i ma nadzieję coś wysępić :evil_lol:. Jakiś czas temu sąsiad czekał z nami na windę i miał w ręku bułkę, tak po prostu, nie w siatce. Małpiszonek doszedł do wniosku, że to pewnie dla niej i próbowała sobie bułkę wziąć. Na całe szczęście sąsiad jest "psowy" to się nie złościł, a ja złapałem Saruśkę zanim pożarła bułę. Jutro wieczorkiem udajemy się na kilka dni na działkę, ciekawe jak się suczydło zaaklimatyzuje. W zeszłym roku zajęło jej to dużo czasu. Quote
Ulka18 Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Radku, prosimy o zdjecia Saruni na dzialce :modla: Trzymamy kciuki za aklimatyzacje Saruni :p Quote
AnkaG Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Cześć Radku dawno tu nie byłam. No i teraz wiem jak wyglądasz. :razz: Pozdrawiamy i życzymy ładnej pogody. Quote
zurdo Posted July 10, 2008 Posted July 10, 2008 Życzymy udanego wypoczynku (nie powiem, że bez zazdrości) :lol: I liczymy na dużo zdjęć... Quote
Radek Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Wypoczynek będzie krótki, w poniedziałek wieczorem wracamy. Dłuższe wakacje będą w drugiej połowie lipca :) Po powrocie z działki wrzucę fotki (akumulatorki do aparatu już się ładują) Idę się powoli pakować, a Saruśka nawet nie wie, że czekają na nią emocje. Quote
Radek Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 I już podziałkowo. Ogólnie wyjazd udał się dobrze, z jednym małym wyjątkiem (a może niemałym), ale o tym później. Przyjazd na działkę nas bardzo zdziwił. Saruśka poznała miejsce i była zadowolona. Nie była potrzebna aklimatyzacja :) Teraz był nawet sukces w postaci samodzielnego wyjścia na ogródek i leżakowania w oddaleniu od nas. W zeszłym roku małpiszonek nas nie odstępował na krok. Spacerki dłuższe niż w domu, a Saruśka mniej po nich zmęczona, więc kolejna fajna sprawa. Jedynym minusem były burze. Suczydło boi się burz panicznie, a nawet bardziej. Burze były nocą więc noce burzowe nieprzespane, Saruśka piszczy i się kręci pod łóżkiem także wstać trzeba i zobaczyć czy Saruśce nic nie dolega. Z tego wszystkiego Sara przespała wczoraj cały dzień, a ja w strachu czy jej nic nie dolega. Na szczęście wygląda, że wszystko w porządku. Dziś Saruśka zachowuje się normalnie, nawet domaga się głaskania. Za chwilkę siadam zgrywać zdjęcia z aparatu. Jak nie zdążę dziś, to wrzucę fotki małpiszonkowo-działkowe jutro :) Quote
Ulka18 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 No to przyjemnie spedziliscie czas, gdyby nie te burze, to wszystko byloby jak w ksiazkach pisza... cos za cos jak widac, Sarunia nie potrzebowala aklimatyzacji, ale bala sie burz... Czekamy na zdjecia :p Quote
Radek Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Oto i zdjęcia działkowo-psowe Pies z piłką :) Lubię poleżeć pod stołem W domku Obgryzanie kości Gdzie jest kot? Pilnuję domu ;) Pies zamyślony Czeszą to się cieszę W kwiatach Odpoczynek w długim marszu Pani wyszła do sklepu, a ja czekam i czekam... Quote
Ulka18 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Sarunia wyglada na bardzo zadowolona z pobytu na dzialce :loveu: Piekna jest, taka usmiechnieta :p A propos usmiechu, co robisz Radku, ze Sarunia ma takie piekne biale zeby :crazyeye: Quote
Radek Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Na zęby Saruśka dostaje zawsze wieczorem kość z algami, naprawdę czyści zęby dobrze. To takie zielone płatki (czasem jak nie ma zielonych kupujemy białe) Quote
Ulka18 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Mialam takie zielone platki, mniej wiecej 4 cm x 10 cm. Ale moje psice tego nie lubia jesc....szukam czegos od dawna co by lubialy i chcialy jesc....bo do zębow Saruski szczegolnie starszej czyli Kostaryce to daleko :oops: Quote
Radek Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Jak wiadomo nie wszystkie psy lubią deszcz. Są też psy, które deszczu nie cierpią, jak na przykład Sauśka :) Dzisiaj od rana pada, właśnie wróciliśmy z trzeciej próby wyjścia. Dwie pierwsze skończyły się buntem już przy próbie wyjścia z bramy - nie idę i już, sam sobie idź na deszcz. Teraz trochę mniejszy opad więc małpiszonek zdecydował się na 5-minutowe wyjście dookoła pobliskiego trawnika :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Sarunia ma swoje zdanie....nie to nie i juz :evil_lol: Ale musi tez miec dobry 'zamek', ze wytrzyma z toaleta gdy jest wg niej nieodpowiednia pogoda. Quote
Radek Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 To prawda, widocznie lepiej poczekać niż zmoknąć:evil_lol: Quote
zurdo Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Kurczę, giną mi wątki z subskrypcji :roll: Niewiele brakowało, a bym takie zdjęcia przegapiła. Sara wygląda cudnie, ciekawa jestem czy Ty, Radku widzisz, jak się niesamowicie zmieniła? Charakterna kobitka :lol: A co robicie, jak pada przez cały dzień albo i dwa? Kuweta? Quote
Radek Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Zurdo, zmiany widzę dopiero jak oglądam zdjęcia z czasu gdy Saruśka do nas przyjechała i teraźniejsze. Tak na codzień to małpiszonek jest zawsze małpiszonkiem :) Jak pada długo, to za którymś razem Saruśka się w końcu zdecyduje, także kuweta nie jest konieczna :evil_lol: Quote
Radek Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 W weekend jedziemy z Saruśką na działkę (na prawie 2 tygodnie). Pobędziemy tam i przywieziemy wybieganą i wypoczętą Saruśkę oraz małpiszonkowe fotki :) Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.