justynavege Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 Radku całej Waszej Rodzince wszystkiego dobrego :lol: Quote
Ulka18 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 ZDROWYCH I POGODNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH, SMACZNEGO JAJKA I MOKREGO DYNGUSA Dla Ciebie Radku i Twojej Rodziny. Szczegolnie tego jajka smacznego, bo przeciez Sarunia lubi. Quote
Radek Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Jajko dla Sary oczywiście było :) Dałem też małpiszonkowi spróbować troszeczkę pasztetu i schabu (ale naprawdę mało, żeby nie zaszkodziło) Quote
shirrrapeira Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Pieknie piszesz o swoim psiaku, jak to cudownie czytac o mezczyznie,ktory ma taka wielka wrazliwosc i cieszy sie z tego, co jego pies zrobi. Sarunia jest sliczna. Quote
Radek Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Dziękuję za dobre słowo, w imieniu swoim i Saruśki :) Małpiszonek spędził weekend prawie w całości w domu. Wyjścia były tylko "na szybko" za potrzebą. A wszystko przez kogoś mądrego, kto rozbił butelkę na chodniku :shake: W piątek wieczorem Sara zaczęła mocno kuleć, a później zaczęła chodzić na trzech łapkach. Okazało się, że ma przeciętą poduszkę w tylnej łapce. Odkaziliśmy i obandażowaliśmy, co się suczydłu niespecjalnie podobało. Dopiero w niedzielę wieczorem łapka przestała w ogóle dokuczać. Dziś już jest wszystko w porządku :) Quote
justynavege Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Biedna Sarusia :shake: dobrze ze z łapką nic powaznego Quote
Ulka18 Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Rzeczywiscie tych rozbitych szkiel, butelek jest bardzo duzo na chodnikach, w parkach, trzeba bardzo uwazac :roll: Dobrze, ze Sarunia nie przeciela powaznie tej łapinki i ze juz jest wszystko w porzadku. Quote
Radek Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Ze szkłem faktycznie trzeba bardzo uważać. Tylko czasem trudno się ustrzec. Najgorzej gdy kawałki potłuczonego szkła są między płytami chodnikowymi. Wtedy trudno dostrzec wcześniej, a psiak jak nadepnie to łapinkę sobie rozetnie :shake: Fotkami z kukiełką z bandaża na łapce się nie podzielę, bo fotek... . . brak. Akumulatorki w aparacie odmówiły posłuszeństwa. Zaraz po wypłacie czas kupić nowe :) Quote
Radek Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Nie wiem czy wiecie, że Saruśka to najwyżej skaczący onkowaty okaz jaki miałem okazję spotkać :) Gdy małpiszonek zobaczy, że szykuję się do spacerku potrafi skoczyć z radości tak, że głowę ma ponad moją głową :) Quote
Ulka18 Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Sarunia ma sie z czego cieszyc, ma wspanialego Pancia, Pancie, ktorzy dbaja o psisko. Wiec pewnie ta radosc przeklada sie na wysokosc skokow :multi: Ciekawe tylko czy Sarunia odbija sie z 2 czy 4 lap :???: Quote
justynavege Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Radek napisał(a):Nie wiem czy wiecie, że Saruśka to najwyżej skaczący onkowaty okaz jaki miałem okazję spotkać :) Gdy małpiszonek zobaczy, że szykuję się do spacerku potrafi skoczyć z radości tak, że głowę ma ponad moją głową :) :evil_lol::evil_lol: skaczace Onki to dziwny widok :evil_lol: Borys yewci tez daje czadu ale on na spacerach raczej Quote
Radek Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Ulka, Saruśka najpierw odbija się z przednich łapek (tak trochę) a później z tyłu i wtedy jest pełen efekt :evil_lol: Justyno, na spacerkach to trzeba uważać. Na przykład na jamniki żeby się pobawić i na onki żeby naszczekać :) Nie ma czasu na skakanie. Quote
zurdo Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Radek napisał(a):Ulka, Saruśka najpierw odbija się z przednich łapek (tak trochę) a później z tyłu i wtedy jest pełen efekt :evil_lol:. :crazyeye: Próbuję sobie wyobrazić, jak to wygląda w wykonaniu onki, a nie hiphopowca. I nie daję rady :evil_lol: Quote
Radek Posted April 11, 2008 Posted April 11, 2008 Wygląda to prześmiesznie, tylko trzeba uważać żeby nie stracić równowagi jak Saruśka się za bardzo rozskacze :evil_lol: Inne fajne zachowanie przed spacerem to zabieranie skarpetek, już kilka razy zdarzyło się, że Sara złapała za skarpetkę którą już założyłem :) Quote
Radek Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Wreszcie nabyłem akumulatorki do aparatu :) i od razu uwiecznione zostało weekendowe lenistwo. Quote
zurdo Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Ale leniwe szczęście... Śliczne zdjęcie, ale mało... Quote
Ulka18 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 Radku, dlaczemu tak malo zdjec :question: Prosimy o wiecej, wiecej :modla: Quote
erka Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Mam ogromną prośbę do Radka i wszystkich , którzy śledzą wątek Saruni. Nie wiem, czy pamietacie, że Sara została uratowana ze strasznego miejsca, od typa, który znęcał się nad nią, głodził i trzymał w fatalnych warunkach. Ten typ mieszka w ruderze prawie w centrum miasta przy akademikach politechniki i tam zrobił olbrzymie składowsko śmieci, żelastwa, makulatury. W tych hałdach śmieci trzyma kaczki, indyki, kury , nawet w zimie bez żadnego schronienia. Ptaki padają z głodu i pragnienia, bo on tam nie ma wody, więc nie daje wogóle pić, nawet w największe upały. Martwych ptaków nawet nie sprząta i rozkładają się tam albo są rozwłóczone przez psy. Ale najgorszy jest los psów , które ten typ ciągle tam sprowadza. To jest długa historia, juz mi się nie chce o tym pisać, były informacje również na tym wątku. Zmarłe psy też rozkładały sie na tej stercie smieci:angryy:. W sprawie psów, ptactwa również ,były niejednokrotnie powiadamiane odpowiednie służby, SM, policja , UM. Nikt nie potrafił poradzić sobie z tym typem. A raczej chyba nikomu sie nie chciało, bo nawet wtedy, gdy Sarunia nie mogła stać o własnych nogach, to zgromadzone gremium w postaci policjantów, weterynarza z Inspektoratu Weterynarii, urzędnika z UM stwierdziło ,że wszystko jest ok:angryy:. Przestraszyli się, bo ten typ wezwał swojego adwokata!:diabloti:, który groził wszystkim sądem. Sarunię i jej szczeniaki wykupiłyśmy wtedy z andzią69 przez podstawione osoby. Wcześniej tez udało się nam wydostać stamtąd kilka psiaków. Ale wracając do sedna. W tej chwili Gazeta Wyborcza w Kielcach ogłosiła akcję na zgłaszanie najbrudniejszych miejsc w Kielcach. Zgłosiłam to miejsce, ale chyba , nie tylko ja, bo widzę,że w tym rankingu jest umieszczone na pierwszym miejscu. Jeżeli nie udało się tego typa załatwić z powodu znęcania sie nad zwierzętami, to może w końcu uda się z powodu brudu i zagrożenia sanitarnego. Bardzo Was proszę oddajcie swój głos na to miejsce, bo wtedy jest szansa,że zostanie to wysypisko zlikwidowane, a co za tym idzie ten typ nie będzie miał możliwości trzymania tam zwierząt. W tej chwili nawet nie ma tam dostepu i w tych wysokich hałdach nie można zobaczyć, co sie tam dzieje. A bliżej wejśc się nie da, bo typ jest agresywny i już zdarzało się ,że pogonił kogoś z łopatą / tak było z jakimś reporterem z gazety/. To miejsce to - skrzyżowanie ul.Studenckiej i Reja. Bardzo proszę, przekażcie to znajomym. Dziekuję. http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,5130903.html Quote
Radek Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Oddałem głos i ja. Dobrze by było gdyby informacje w mediach pomogły. Fotek jest tak mało ze względu na pogodę zniechęcającą do dłuższych wyjść. Jak w weekend nie będzie padać to pewnie się wybierzemy z Saruśką i aparatem :) Quote
zurdo Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Zrobione... Radek, trzymamy za słowo i czekamy na fotki, całą masę fotek. Quote
Ulka18 Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Jak w weekend nie będzie padać to pewnie się wybierzemy z Saruśką i aparatem Koniecznie :lol: Moze jakies kwiatki pasujace do Sarunki znajdziesz Radku i pstrykniesz pare ladnych fotek. Skrzyżowanie ul. Studenckiej i Reja. (162) Mam nadzieje, ze nasze glosy pomogly. Rozeslam Twoj post Erka do wszystkich znajomych. Quote
Radek Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 I padało do niedzielnego popołudnia :mad: Jak jest wilgotno Saruśka nie bardzo lubi wędrować. Raczej woli poleżeć (jak na załączonym obrazku :evil_lol:) Quote
Radek Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 A dziś na spacerek nie wziąłem aparatu i musiałem uwiecznić roześmiane pyszczydło za pomocą komórki ;) Quote
zurdo Posted April 30, 2008 Posted April 30, 2008 Śliczna i wcale nie widać, że łakomczuch. Ale wieczorem chyba Sarci nie było do śmiechu? :shake: Quote
Radek Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Oj nie było do śmiechu, Sara boi się burzy, na szczęście zawsze można się schować pod łóżkiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.