Radek Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Że też nie wpadłem na to, że Saruśka już wcześniej nauczyła się spać w nogach :evil_lol: Pewnie przed Świętami nie zajrzę już na Dogo, więc już dziś życzę wszystkim odwiedzającym Saruśkę Wesołych, pogodnych i zdrowych Świąt Bożego Narodzenia. Quote
AnkaG Posted December 22, 2007 Posted December 22, 2007 Zdrowych i pogodnych świąt życzy Anka ze sznaucerkami. :tree1: Quote
yewcia1 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 [quote name='justynavege']i Uciechów się dołacza I ja dołącze się do życzeń:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Ulka18 Posted December 24, 2007 Posted December 24, 2007 [SIZE="4"][FONT="Century Gothic"]Zdrowych, Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku zycza Aga, Ulka z Rodzina i Zwierzakami [/FONT] Quote
Radek Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Małpiszonek dostał pod choinkę piłkę na sznurku, fajna zabawka, tylko jakaś nietrwała :evil_lol: Sznurek oddzielił się od piłki drugiego dnia, a piłeczka jest już przegryziona (od wczoraj), na szczęście ma też 2 nowe piłeczki, które wyglądają na trwalsze. Teraz Saruśka ma ciężkie czasy. Niestety niektórzy testują już materiały pirotechniczne na sylwestra, więc suczydło mieszka głównie pod łóżkiem. Wczoraj wieczorem nie dało się nawet wyjść na spacerek. Wściekli się ci "pirotechnicy" czy co :mad: Quote
zurdo Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Ja też sobie nie zdawałam do tej pory sprawy, że tak wcześnie zaczynają. U nas już przed Świętami było głośno, sporej liczbie osób Wigilia pomyliła się z Sylwestrem, a teraz to już koszmar. Współczuję wam :-( Radek, a zamierzasz podać coś Sarci na Sylwestra, czy próbujecie przetrwać to na żywca? Quote
yewcia1 Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 i parę dni po nowym roku to oszołomine towarzystwo bedzie dawać czadu:shake: Moj na szczescie nie ma pietra, ale justyny dziniak też pod łóżkiem Radek a jak taka duża baba się mieści pod łóżko?:crazyeye: Quote
AnkaG Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Pewnie nie pod łóżkiem tylko w łóżku w objęciach pana. :evil_lol: My już od wczoraj podajemy lek naszej Kajci. Z czwórki tylko ona się boi. Quote
Radek Posted December 29, 2007 Posted December 29, 2007 Zurdo, z Saruśką jedziemy do weta po środek uspokajający w poniedziałek. Małpiszonek mieści się pod łóżkiem, ponieważ jest to rozkładana sofa. Śpimy w drugim pokoju na materacu, a łóżko w dużym jest rozłożone na potrzeby Saruśki :) Suczydło wczołguje się pod łóżko i nie rusza się spod niego do czasu aż strzały ucichną. Quote
yewcia1 Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Radku tylko dobrze weta wypytajcie, bo pamiętam justyny Fluk(*) jak dostał uspokajacza to biedny słaniał się na nogach i wyglądał okropnie i nawet biedaczek zsiusiał się pod siebie a dostał połowe zalecanej dawki, ale o 12 nie było tak wielkiej paniki tylko fluk wyglądał jak na ostrym haju Quote
justynavege Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 uj biedna Sarusia dziniak tez pod lozkiem a na spacerze nawet jak wyjdzie to koo nie zrobi :-( Quote
Radek Posted December 31, 2007 Posted December 31, 2007 Andzia, dziękuję za kartkę :) (również w imieniu Saruśki) W zeszłym roku Saruśka dostała sedalin i wspominamy to raczej niemiło. Była jak nieprzytomna, słaniała się na nogach, a wystrzałów i tak się bała :shake: Teraz dostała inny środek. O 20 daliśmy jej 100mg, a o 23 mamy podać jeszcze 50. Na razie śpi pod łóżkiem i nie reaguje na hałas. Z obawą czekamy na północ. Quote
zurdo Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Mam nadzieję, że lek zadziałał i rok dobrze Wam się zaczął, a dalej będzie jeszcze lepiej, tak dobrze, że za rok żal będzie kończyć ten rok :lol: Quote
AnkaG Posted January 1, 2008 Posted January 1, 2008 Ja w tym roku dostałam od weta ziołowy SERENE-UM. Podawałam od trzech dni i było dużo lepiej niz po innych. Pies przytomny ale mniej panikujący. Quote
Radek Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 Uff, już po noworocznych strzelaniach (mam nadzieję) Sylwestra Saruśka zniosła w porządku. Pomimo hałasów leżała spokojnie, nawet po północy (około 0:30, po największym natężęniu) swoim zwyczajem powędrowała na sofę :) Wczoraj za to nie obyło się bez panicznego wchodzenia pod łóżko. Niektórym zostało widocznie trochę petard :mad: Quote
Radek Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Teraz już zupełna cisza i Saruśka nie musi się chować pod łóżko. Dawno nie wklejałem zdjęć, więc nadrabiam zaległości. To świąteczne fotki, gdy piłeczka na sznurku stanowiła jeszcze całość :evil_lol: Quote
Radek Posted January 22, 2008 Posted January 22, 2008 Teraz to już widać na 100%, że dla Saruśki jesteśmy jej stadem :) Normalne, że małpiszonek nie lubi zostawać sam, kto by lubił;) Jak zostaje sama to tak smutno patrzy jak zamykamy drzwi. Od jakiegoś czasu zauważyliśmy, że Sara nie przepada jak "stado" jest niekompletne. Jak siedzimy wszyscy razem suczydło łazi, czasem się bawi, czasem śpi - różnie. Jak jedno z nas wyjdzie to Saruśka kładzie się przy drzwiach i czeka. Najfajniej jest gdy małpiszonek usłyszy, że druga osoba wraca. Podbiega do drzwi i widać, że nie może się doczekać, ogon mało się nie urwie :loveu: Quote
Radek Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Dobrze, że powoli robi się cieplej. Co prawda bardzo lubię zimę, ale za to Saruśka nie przepada za chłodem i szybko chce wracać do domowego ciepła, efekty tego widać jak na dłoni. Małpiszonkowi się troszkę przytyło, a nie powinno ze względu na łapki. Za to suczydło coraz chętniej egzekwuje swoje prawa :) Na przykład piszcząc piłką w niebogłosy o bardzo różnych porach. Quote
zurdo Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Widzę, że Sara coraz odważniej sobie poczyna i powolutku, acz konsekwentnie zmierza do odkrycia odwiecznego i jedynie słusznego prawa obowiązującego w zapsionych domach - tego, że pies rządzi, a ludzie słuchają :lol: Quote
Ulka18 Posted February 6, 2008 Posted February 6, 2008 Za to suczydło coraz chętniej egzekwuje swoje prawa Na przykład piszcząc piłką w niebogłosy o bardzo różnych porach. Znam ten dzwiek...pojawia sie w roznych porach, dlatego na noc te najbardziej piszczace pilki musza byc starannie schowane. Straszecznie fajnie, ze Sarunia tak sie fajnie rozkreca :multi: Quote
justynavege Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 o tak znajomy dźwięk :) ja teraz juz na noc składam na boku wszelkie piszczące bo zdażało mi się poznym wieczorem przypadkowo nadepnąć i nijak nie szło psinie wytłumaczyć ze pani nie chodziło o zabawę , tylko przypadkowo nadepneła Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.