zurdo Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Eee, Radek, zamiast kiepskich tłumaczeń, spraw Damie jakąś modną kurteczkę, szykowne kozaczki w liczbie par dwóch no i czapkę z pomponem - a na pewno chetnie pójdzie na dłuższy spacerek ;) Quote
Ulka18 Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Radku, czekamy na zdjecia Saruni :modla: Quote
Radek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Bardzo proszę, oto fotki. Nie ma to jak się pobawić w zabieranie zabawki :) Kefir najlepiej smakuje z kubka. A wieczorkiem dobrze pospać przy nogach (nie tylko od stołu) Saruśka to wyjątkowa sunia. Teraz gdy na nią patrzę, trudno mi uwierzyć, że gdy przyjechała to nie chciała specjalnie jeść, a o zabawie w ogóle nie było mowy. Teraz w kuchni trudno się od małpiszonka opędzić :loveu: Super też jest to, że suczydło potrafi się dopominać nie tylko o smakołyki, ale też o zabawę. Przynosi piłeczkę i turla ją w moją stronę, żeby jej porzucać, albo chować. Chowanie to ostatnio najlepsza zabawa. Na początku chowaliśmy przysmaki, teraz Saruśka szuka z chęcią również swoich zabawek. Quote
justynavege Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 sarcia to szczesciara ze trafiła do tak wspaniałego domku :) Quote
zurdo Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 justynavege napisał(a):sarcia to szczesciara ze trafiła do tak wspaniałego domku :) Nic dodać :lol: chyba tylko to, że niedługo w Sarze będzie się można przeglądać jak w lustrze taką ma sierść Quote
yewcia1 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Saruśka to ma dobrze a i my możemy odwiedzić Radkowej rodzinki wątek i sobie humory poprawić i nabrać sił do dalszego działania:loveu: Quote
Radek Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Małpiszonek wczoraj zrobił nam niemiłą niespodziankę i napędził stracha. Wracam z pracy, otwieram drzwi i już po włożeniu klucza do zamka słyszę Saruśkę, ale "gada" jakoś inaczej. Pomyślałem, że może za długo była sama, bo akurat tak się złożyło, że miałem kilka spraw do załatwienia. Okazało się, że jednak chodziło o co innego. Saruśka dostała rozstroju żołądka i to tak konkretnie, że po powrocie ze spaceru (z konieczności krótkiego, ze względu na koo na dywanie) zabrałem się za pranie dywanu. Od razu złapałem stres, że małpiszonek chory :roll:. Na szczęście na kolejnych spacerach nic już się nie wydarzyło, dla pewności wyszliśmy jeszcze przed samym snem, żeby do rana się nie stresować. Dzisiaj wygląda, że wszystko wróciło do normy. Po pracy żadnych niespodzianek nie zastałem :evil_lol: Wytypowaliśmy nawet podejrzanego o stan małpiszonkowego żołądka, dostała w poniedziałek wieczorem inny smakołyk niż zwykle. Na wszelki wypadek tej pyszności już podawać nie będziemy i mam nadzieję, że wszystko będzie OK :) Quote
AnkaG Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Cześć radku. Dawno u was nie byliśmy. Nooo nas ludzi też czasami pogoni nie wiadomo po czym. :cool3: Quote
Radek Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 AnkaG, dzięki za odwiedziny u małpiszonka. Z brzuchem Saruśki już wszystko w najlepszym porządku, to była tylko jednodniowa przypadłość. Za to na chodnikach jest dużo mokrego śniegu, więc małpiszonek raczej niezadowolony. Poranny spacerek w tempie ekspresowym, zrobić co trzeba i szybciutko do ciepłego domku. A jak już jesteśmy przy temacie ciepła to Saruśka jest zwierzem wyjątkowo ciepłolubnym. Jeśli wieczorem mieszkanie jest za bardzo (zdaniem suczydła) wywietrzone to małpiszonkek kładzie się między nami :) Quote
yewcia1 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Biedna Saruśka a i Radek też miał co robić. Z psim zołądkiem nie ma żartów. Quote
zurdo Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Sara naprawdę jest niesamowita z tą ciepłolubnością. U dużych psów rzadko się zdarza taka niechęć do ruszania się z domu z powodu pogody. Widocznie swoje w życiu wymarzła i wymokła bidulka i uznała, że wystarczy... Quote
justynavege Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Sarcia to mądra dziewczynka co będzie lazić po zimnym i mokrym :evil_lol: nie to co Dzina jej pogoda nie przeszkadza :angryy:;) wyciagnela mnie na ponadprogramowy spacer ( polecialam jak w złoto myslac ze czegoś potrzebuje ) a tu wąchanko itp nawet sika nie było gadzina nie ma litości nade mną :evil_lol: Quote
Radek Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Saruśka lubi ciepło pewnie ze względu na przednią łapkę, która potrafi dokuczyć, gdy jest zimno i wilgotno. Za to jest jeszcze inna cecha małpiszonka, która odróżnia suczydło od innych dużych psów. Jest mianowicie niesamowicie przytulasta. W zasadzie nie przeszkadzałoby jej gdyby ją cały dzień głaskać :loveu: Quote
yewcia1 Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Radek napisał(a):Saruśka lubi ciepło pewnie ze względu na przednią łapkę, która potrafi dokuczyć, gdy jest zimno i wilgotno. Za to jest jeszcze inna cecha małpiszonka, która odróżnia suczydło od innych dużych psów. Jest mianowicie niesamowicie przytulasta. W zasadzie nie przeszkadzałoby jej gdyby ją cały dzień głaskać :loveu: czyli idealna sunia duża i przytulasna a co jest Sarusce w łapkę? reumatyzm? Quote
Radek Posted December 1, 2007 Posted December 1, 2007 Najprawdopodobniej, tak powiedział p. doktor po oględzinach, Saruśka ma krzywą łapkę po jakimś starym urazie, pewnie ktoś bidulkę uderzył. Jeśli utykanie będzie się utrzymywać dłużej będziemy musieli podawać leki, na razie sytuacja nie jest aż tak zła, żeby męczyć suczydło lekami. Dzisiaj małpiszonkowi łapka nie dokucza, ponieważ się ociepliło, najgorsza jest sytuacja gdy pada i jest około, lub trochę poniżej zera. Co ciekawe, gdy jest zimno, ale sucho problemów nie ma. Właśnie ze względu na łapinkę musimy bardzo pilnować, żeby Saruśka nie przytyła, a nie jest to łatwe :evil_lol: Quote
AnkaG Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Radku ciesz się, że nie mieszkasz w moich okolicach. U nas jest ciągle mżysto jesienią albo pada. :roll: Quote
Radek Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Faktycznie dobrze, że u nas pada rzadziej :) A Saruśka dostała nowe posłanko. Na razie je testuje, jest mięciutkie i wygląda na to, że cieplejsze. Może teraz małpiszonek będzie spać u siebie i nie będzie nas tak często odwiedzać :evil_lol: Quote
Radek Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Saruśka na nowym posłanku :) Jednak nowe posłanko nie wpłynęło na częstotliwość odwiedzin u nas w łóżku :evil_lol: Dzisiaj przeprowadziłem eksperyment i zakończył się on umiarkowanym sukcesem. Zaraz po małpiszonka przyjeździe do nas próbowaliśmy suczydło karmić suchą karmą, bez rezultatu. Wczoraj na zakupach w psim sklepie zaryzykowaliśmy i kupiliśmy trochę Puriny. Dziś Saruśka dostała porcję na obiad i zjadła:) Może nie z takim apetytem jak ryż z kurczakiem, ale zawsze to jakiś postęp. Quote
zurdo Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Ale fajowy pontonik :lol: Ale nie tak fajowy jak łóżko. Tośka też ma taki ponton, tylko przerobiony na kanapę ;) i też nie jest taki fajny jak łóżko. Ja nawet posunęłam się dalej w eksperymentowaniu - kiedy Tośka zaległa na łóżku, ja przeszłam do pontonu i... spałam w nim sama. Znaczy - nie chodzi o moją bliskość tylko o samo łóżko :p Quote
Radek Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Jak powszechnie wiadomo, łóżko jest najwygodniejsze :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 I w jakim fajowym miejscu pontonik na uboczu:lol: chyba panna teraz zadowolona ? Quote
justynavege Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 posłanko swietne ale bardzo bym się zdziwila gdyby Sarcia przestała się pakować do lóżka :evil_lol: Quote
Radek Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Yewcia, pontonik jest w kąciku i Saruśce bardzo to pasuje :) Justyno, oczywiście małpiszonek w dalszym ciągu lubi nas odwiedzić. Dziś na przykład obudziło mnie piszczenie o 5:30 :evil_lol: Jak nie otworzę oka to Saruśka kładzie się obok łóżka, ale jeśli otworzę oko, to piszczy dotąd, aż ją zaproszę, a ogonem tłucze o ścianę, dobrze, że za ścianą sypialni nie ma sąsiadów. Quote
justynavege Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 rety ale wczesna pora na pobudkę ;) dziniak lubi pospać dłuzej , po 8 ie jeszzce przeciaga na fotelu :evil_lol: Quote
AnkaG Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Radku żeby przyzwyczaić psa do karmy suchej dobrze jest mieszać gotowane z karmą na początku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.