Radek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Nie dałem dziś rady kupić kabelka USB, więc fotki wkleję dopiero po niedzieli. Kontrola dobra rzecz ;) , a i bez tego lubię się dzielić opowieściami i fotkami z życia Saruśki :loveu: Quote
yewcia1 Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 erka napisał(a):No właśnie, dobrze Radku,że Cie tu dziewczyny szczegółowo przepytują;), nie muszę robić poadopcyjnej:cool3:. Pozdrowionka dla Saruni.:lol: erka no ja nie wiem czy nie musisz robić wizyty - bo coś mi się wydaje, ze po tak obfitych śniadankach Radek ma problem zmieścić Saruśkę w kadrze:evil_lol: i nam tu oczy mydli kablem:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
justynavege Posted October 20, 2007 Posted October 20, 2007 pewnie stara się ja jakoś upchnąc ale raz z jednej raz z drugiej w kadrze się nie mieści :evil_lol: Quote
Radek Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Tak wygląda Saruśka gdy się ją budzi :) Małpiszonek powoli się budzi, ale uszyska jeszcze śpią :loveu: Quote
zurdo Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 Ło matko, jakie zdziwienie... Gdzie ja jestem? Co się dzieje? Ile wczoraj wypiłam i jak wróciłam z knajpy? :evil_lol: Quote
justynavege Posted October 22, 2007 Posted October 22, 2007 widac ze saruśka nie spieszy się na poranny spacer :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 zurdo napisał(a):Ło matko, jakie zdziwienie... Gdzie ja jestem? Co się dzieje? Ile wczoraj wypiłam i jak wróciłam z knajpy? :evil_lol: Naprawdę jak po duzym balu podpis ale ło so choci..................:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Radek Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Saruśka, gdy się ją obudzi jest bardzo kochaniutka. Potrzebuje trochę czasu żeby "dojść do siebie". Zanim to nastąpi ma bardzo śmieszną minę:) Quote
yewcia1 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Czyli przed porannym spacerkiem panna się pewnie jeszcze wyleguje i nie goni tak szybko Was na spacer? Quote
Radek Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Budzenie się i spacer to dwie zupełnie inne rzeczy :evil_lol: Na hasło "spacer" małpiszonek bardzo się uaktywnia. Zaczyna się gonitwa po całym mieszkaniu, rzucanie piłki i piszczenie. Nawet gdy Saruśka jest śpiąca to i tak budzi się błyskawicznie. Śmiesznie jest, gdy na zewnątrz pada. W mieszkaniu jest radość, w windzie piszczenie na całą kamienicę, a po wyjściu z bramy wsteczny :evil_lol: Trzeba suczydło mocno zachęcać. Quote
zurdo Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 A parasolkę nad Damą rozłożyć nie łaska? :evil_lol: Quote
justynavege Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 o tak deszcz wiele piesków potrafi odstraszyć i zniechęcić do spaceru :lol: Quote
Radek Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Po co rozkładać parasolkę skoro i tak Saruśka po minucie chce wracać :evil_lol: A dziś odnieśliśmy wielki sukces. Małpiszonek dał sobie wkropić Frontline bez żadnych obaw, nie było piszczenia, kładzenia uszu itp... Po zabiegu podreptała tylko do półeczki na której są smakołyki, po nagrodę :loveu: Quote
andzia69 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Radek napisał(a):Po co rozkładać parasolkę skoro i tak Saruśka po minucie chce wracać :evil_lol: A dziś odnieśliśmy wielki sukces. Małpiszonek dał sobie wkropić Frontline bez żadnych obaw, nie było piszczenia, kładzenia uszu itp... Po zabiegu podreptała tylko do półeczki na której są smakołyki, po nagrodę :loveu: no, no, no - nieźle wytresowana pannica!:evil_lol: Quote
Radek Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 A tak wygląda leniwy małpiszonek. Niestety, fotki niskiej jakości - uchwycone na gorąco komórką. Quote
Ulka18 Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 I po co wychodzic na spacerki, jak mozna sobie spac w cieplym łóżeczku :evil_lol: dosc sie dziewczynka namarzla na tej wsi gdzie mieszkala :roll: Quote
justynavege Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 ma rację Saruska :) cieple lozeczko jest lepsze od deszczowych spacerów :lol: Quote
Radek Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 Cieplutkie łóżko to w ogóle wymarzone miejsce dla takiego kanapowca jak Saruśka :evil_lol: Wczoraj pojechaliśmy kupić psie przysmaki, bo na półeczce już pustki. Smakołyki małpiszonek dostaje przeważnie wieczorem. Z reguły wypakowujemy skarby od razu, ale wczoraj od razu po zakupach wyszliśmy z Sarą na spacerek. Później obiad i jakoś zapomnieliśmy. Do wieczornego spacerku suczydło pilnowało plecaka w którym kryły się ciastka i kości. Nawet na krok nie odchodziła :) Trzeba było jeszcze przed wieczornym wyjściem wyjąć ciasteczka i chociaż jedno dać łakomczuszkowi. Quote
justynavege Posted October 29, 2007 Posted October 29, 2007 mądra Sarcia pilnowała przysmaków :lol: Pewnie sie zastanawiała "co ci Panstwo zapomnieli czy co??????":evil_lol: Quote
yewcia1 Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Ale piękna sesja pościelowa:loveu: Postawili plecak pod nosem i nic nie dali i zapomnieli:cool3: Quote
Radek Posted October 31, 2007 Posted October 31, 2007 Na szczęście Saruśka potrafi już przypominać o swoich prawach :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted November 1, 2007 Posted November 1, 2007 Radek napisał(a):Na szczęście Saruśka potrafi już przypominać o swoich prawach :evil_lol: Mądra dziewczynka :lol: Musiała być lekko zdziwiona, zapach jest a smak w torbie Quote
Radek Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Dawno nie pisałem co słychać u małpiszonka :) Wielkimi krokami zbliża się zima i niestety wpływa to niekorzystnie na długość wędrówek. Saruśka nie przepada w dalszym ciągu za zimnem, dużo lepiej czuje się w ciepłym mieszkaniu. W związku z tym zdjęć spacerowych nie przybyło ostatnio. Za to jest kilka domowych. Teraz Dogo chodzi raczej kiepsko, jak tylko się trochę poprawi to wrzucę domowe fotki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.