Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie dałem dziś rady kupić kabelka USB, więc fotki wkleję dopiero po niedzieli.
Kontrola dobra rzecz ;) , a i bez tego lubię się dzielić opowieściami i fotkami z życia Saruśki :loveu:

Posted

erka napisał(a):
No właśnie, dobrze Radku,że Cie tu dziewczyny szczegółowo przepytują;), nie muszę robić poadopcyjnej:cool3:.

Pozdrowionka dla Saruni.:lol:

erka no ja nie wiem czy nie musisz robić wizyty - bo coś mi się wydaje, ze po tak obfitych śniadankach Radek ma problem zmieścić Saruśkę w kadrze:evil_lol: i nam tu oczy mydli kablem:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

zurdo napisał(a):
Ło matko, jakie zdziwienie... Gdzie ja jestem? Co się dzieje? Ile wczoraj wypiłam i jak wróciłam z knajpy? :evil_lol:

Naprawdę jak po duzym balu


podpis ale ło so choci..................:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Saruśka, gdy się ją obudzi jest bardzo kochaniutka. Potrzebuje trochę czasu żeby "dojść do siebie". Zanim to nastąpi ma bardzo śmieszną minę:)

Posted

Budzenie się i spacer to dwie zupełnie inne rzeczy :evil_lol:
Na hasło "spacer" małpiszonek bardzo się uaktywnia. Zaczyna się gonitwa po całym mieszkaniu, rzucanie piłki i piszczenie. Nawet gdy Saruśka jest śpiąca to i tak budzi się błyskawicznie. Śmiesznie jest, gdy na zewnątrz pada. W mieszkaniu jest radość, w windzie piszczenie na całą kamienicę, a po wyjściu z bramy wsteczny :evil_lol: Trzeba suczydło mocno zachęcać.

Posted

Po co rozkładać parasolkę skoro i tak Saruśka po minucie chce wracać :evil_lol:
A dziś odnieśliśmy wielki sukces. Małpiszonek dał sobie wkropić Frontline bez żadnych obaw, nie było piszczenia, kładzenia uszu itp... Po zabiegu podreptała tylko do półeczki na której są smakołyki, po nagrodę :loveu:

Posted

Radek napisał(a):
Po co rozkładać parasolkę skoro i tak Saruśka po minucie chce wracać :evil_lol:
A dziś odnieśliśmy wielki sukces. Małpiszonek dał sobie wkropić Frontline bez żadnych obaw, nie było piszczenia, kładzenia uszu itp... Po zabiegu podreptała tylko do półeczki na której są smakołyki, po nagrodę :loveu:


no, no, no - nieźle wytresowana pannica!:evil_lol:

Posted

Cieplutkie łóżko to w ogóle wymarzone miejsce dla takiego kanapowca jak Saruśka :evil_lol:
Wczoraj pojechaliśmy kupić psie przysmaki, bo na półeczce już pustki. Smakołyki małpiszonek dostaje przeważnie wieczorem. Z reguły wypakowujemy skarby od razu, ale wczoraj od razu po zakupach wyszliśmy z Sarą na spacerek. Później obiad i jakoś zapomnieliśmy.
Do wieczornego spacerku suczydło pilnowało plecaka w którym kryły się ciastka i kości. Nawet na krok nie odchodziła :) Trzeba było jeszcze przed wieczornym wyjściem wyjąć ciasteczka i chociaż jedno dać łakomczuszkowi.

Posted

Radek napisał(a):
Na szczęście Saruśka potrafi już przypominać o swoich prawach :evil_lol:

Mądra dziewczynka :lol:

Musiała być lekko zdziwiona, zapach jest a smak w torbie

  • 3 weeks later...
Posted

Dawno nie pisałem co słychać u małpiszonka :)
Wielkimi krokami zbliża się zima i niestety wpływa to niekorzystnie na długość wędrówek. Saruśka nie przepada w dalszym ciągu za zimnem, dużo lepiej czuje się w ciepłym mieszkaniu. W związku z tym zdjęć spacerowych nie przybyło ostatnio. Za to jest kilka domowych. Teraz Dogo chodzi raczej kiepsko, jak tylko się trochę poprawi to wrzucę domowe fotki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...