Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdy świeciło słonko Saruśka "pilnowała samochodu" :)
Przez pewną część dnia to jedyne miejsce gdzie na działce jest cień (a oprócz tego można obserwować kota sąsiadów)
Małpiszonek niestety nie znosi kotów. To jedyny w tej chwili problem z jej zachowaniem. Gdy zobaczy kota głupieje natychmiast :mad:

Posted

Jutro minie rok od kiedy Saruśka jest u nas :loveu:
Trudno uwierzyć jakie widać u niej postępy. To naprawdę w tej chwili zupełnie inny pies. Jest dużo bardziej pewna siebie, lubi się bawić. Widać, że z natury małpiszonek ma bardzo wesołe usposobienie. Z początku nie bardzo było to po niej widać, chociaż od pierwszego dnia widać było, że to kochana psina.
W związku z tym, że nie wiemy kiedy Saruśka się urodziła postanowiliśmy, że urodziny będzie obchodzić w rocznicę przyjazdu do nas.
Jutro wyprawiamy małpiszonkowi urodziny (nawet nie wiemy które:) ), będą zabawki, smakołyki i co tylko sobie pies może zamarzyć (no może w wyjątkiem łapania kotów ;) )
Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że suczydło jest u mnie, dziękuję również za odwiedziny w małpiszonkowym wątku.

Posted

Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy i Sarciowych "urodzin", choć to może trzeba pisać bez cudzysłowu, bo Sarcia dostała dzięki Wam nowe, lepsze życie. Wielu jeszcze, bardzo wielu takich rocznic. Sarciu, masy pysznych i turlanych prezentów :lol:

Posted

W imieniu Saruśki dziękuję za życzenia.
Z prezentów małpiszonkowi najbardziej przypadło do gustu krowie ucho :) i piłeczka piszcząca, większa niż dotychczasowe. Saruśka lubi demonstrować swoją radość piszcząc niemiłosiernie piłką :)





Posted

Jak myślicie. Czy onkowaty pies może zmieścić się w kuchennej szafce :cool3:
W sobotę składaliśmy szafki stojące w kuchni (wiszące wiszą już dość długo, a ze stojącymi czekaliśmy na zrobienie podłogi :roll:) i wszystko byłoby dobrze gdyby nie burza za oknem. Z reguły gdy grzmi rozkładamy łóżko żeby małpiszonek mógł się schować "do budy". Saruśka jak się czegoś przestraszy to stara się schować. Niestety bałagan związany z robotami domowymi był spory i nie mogliśmy rozłożyć łóżka (brak miejsca). Gdy tylko zaczęła się burza Sara zaczęła nerwowo krążyć i szukać miejsca na schowek :) Po kilku okrążeniach wybór padł na szafkę, w której nie było jeszcze drzwiczek :evil_lol:.
Zgrabnie wdrapała się na dolną półkę i zwinęła się w kuleczkę. Jak tylko net zacznie mi sensowniej działać :mad: wkleję fotkę dokumentującą to niecodzienne wydarzenie :evil_lol:

Posted


Zgrabnie wdrapała się na dolną półkę i zwinęła się w kuleczkę.
Czekamy na zdjecia :multi: :multi: :multi:

Co do pileczek to Sarunia ma racje...pilka im glosniej piszczy tym jest lepsza :eviltong: jak juz nie piszczy, to mozna o niej zapomniec :evil_lol: u mnie
w domu jest kilka takich, na ktore nawet skakanie nie pomoze, te pilki sa po jakims czasie i probach calkowicie ignorowane przez moje suczydla :razz:

Posted

Radek napisał(a):
Jak myślicie. Czy onkowaty pies może zmieścić się w kuchennej szafce :cool3:
W sobotę składaliśmy szafki stojące w kuchni (wiszące wiszą już dość długo, a ze stojącymi czekaliśmy na zrobienie podłogi :roll:) i wszystko byłoby dobrze gdyby nie burza za oknem. Z reguły gdy grzmi rozkładamy łóżko żeby małpiszonek mógł się schować "do budy". Saruśka jak się czegoś przestraszy to stara się schować. Niestety bałagan związany z robotami domowymi był spory i nie mogliśmy rozłożyć łóżka (brak miejsca). Gdy tylko zaczęła się burza Sara zaczęła nerwowo krążyć i szukać miejsca na schowek :) Po kilku okrążeniach wybór padł na szafkę, w której nie było jeszcze drzwiczek :evil_lol:.
Zgrabnie wdrapała się na dolną półkę i zwinęła się w kuleczkę. Jak tylko net zacznie mi sensowniej działać :mad: wkleję fotkę dokumentującą to niecodzienne wydarzenie :evil_lol:


Biedna Saruśka ale pewnie i u Radka się pojawił uśmiech na twarzy jak zobaczył co spryciula potrafi w trudnych chwilach

Posted

W środę wieczorem Saruśka napędziła nam trochę strachu. Wieczorem zaczęła się krztusić, później wymiotowała. Do późnej nocy domagała się wyjścia co chwilę. Nic nie robiła tylko jadła trawkę. W czwartek chcieliśmy jechać z nią do weta, ale wszystkie objawy ustąpiły jak ręką odjął. Zabawa piłeczką. Wesoła mordka, jakby nigdy nic. Pewnie spożyła swój pazur, który wcześniej obgryzła. Niestety czasem tak robi.
Nie lubię jak mnie małpiszonek stresuje. A poniżej garść fotek.




Przerażona Saruśka w szafce



Po podłodze wędruje MUCHA! Trzeba ją upolować :)



Namierzanie przeciwnika ;)



Po złapaniu muchy można spokojnie spać dalej. Muchę sprzątnie z dywanu pan :)

Yewcia, z tego szafkowego ukrycia mieliśmy wielki ubaw. Śmialiśmy się w głos, a małpiszonek patrzył się na nas wielkimi oczami.

Posted

Radku,
czy ta szafke juz zapelniliscie kuchennymi rzeczami? Moze zostawcie ja pusta, gdyby byla jakas burza czy wystrzaly, Sarunia moglaby sie tam schowac :cool3: Zastanawiajace jest jak ona tam weszla i jak sie tam zwinela :evil_lol: Bo przeciez nad glowa ma poleczke :eviltong:

Posted

Oj te psiaki :shake: Czasami potrafimy się tak mocn zdenerwować, gdy nie wiemy co im dolega.
Dobrze, ze Saruśce przeszło
A szafkowa fota jest the best:evil_lol:

Posted

Rewelacja, Sara- półkownik :evil_lol:
Dobrze, że sobie znalazła jakieś miejsce, w którym czuje się bezpieczna. Nie pozostaje wam nic innego, jak zostawić tę półkę dla Sary w potrzebie :roll:

Posted

Tylko gdybyśmy zostawili szafkę dla Saruśki, trzeba by było z powrotem zdemontować drzwiczki. Wyglądałoby to ciekawie :evil_lol:

Posted

Do około 19:30 małpiszonek był wczoraj w doskonałym humorze :) Znalazła sobie nową zabawę, znoszenie wszystkich swoich zabawek na posłanie. Wygląda to przekomicznie. Saruśka chciała by się bawić wszystkimi naraz, problem w tym, że ma jedną mordkę:) Jak zaczęło się chmurzyć Sara zrobiła się niespokojna, później doszedł przyspieszony oddech, więc już wiedzieliśmy że będzie burza. Jako że szafka jest już zapełniona nie pozostało nam nic innego jak rozłożyć łóżko. Suczydło spędziło cały wczorajszy wieczór pod łóżkiem, nie licząc krótkiego wyjścia (raczej wymuszonego, bo oczywiście w taką pogodę wychodzenie to kara dla psa;) )

Posted

Czyli Saruśka to taki domowy barometr;)
Nasze psiaki te które bały się burzy( juz za TM)- zawsze ratował TV na maksa no i łazienka, Saruśka nie szuka schronienia w łazience?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...