Ulka18 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Oj Sarunia, Sarunia, rozprulas swojego misiaczka :evil_lol: i co teraz bedziesz miec do zabawy? Pancio musi kupic kolejnego misia, chociaz moze starym tez dasz rade sie bawic...wiem po swojej sucz, ze takie 'puste' futerko bez wypelnienia jest w sam raz :eviltong: Quote
yewcia1 Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Może jeszcze uda się misia poskładać? Saruśka - dewastator:evil_lol: Quote
Radek Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Pusty misio też jest fajny :) Saruśka cały czas się nim bawi, brak wypełnienia chyba jej nie przeszkadza :evil_lol: A tak wyglądała niedzielna akcja "Miś" :) Quote
erka Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Moja sunia też często przeprowadza takie akcje wybebeszania pluszaka, co go pozaszywam , to na nowo, ale widocznie to najlepsza zabawa.:lol: A Sarunia coraz piękniejsza:loveu: . Quote
yewcia1 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Ale nam się dziewczynka napracowała "operacja Miś":evil_lol: Quote
Radek Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Ostatnio zagościły u nas upały i okazało się, że małpiszonek za nimi nie przepada. Spacerki mamy ograniczone właściwie do najpilniejszych potrzeb. Jedyna okazja do dłuższej wędrówki nadarza się wieczorem, gdy upał zelżeje. Wczoraj Saruśce włączyła się opcja "głaszcz mnie" :) Od 16:30 do 19:30 non stop domagała się głaskania, smyrania po brzuchu i w ogóle uwagi. Suczydło bardzo lubi gdy się nią zajmuję, ale wczoraj przechodziła samą siebie:) Od kilku dni małpiszonek ma nową zabawkę - tygrysa. Na fotce Sara goli tygrysowi uszy :) Quote
Ulka18 Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Radku, a czy to obok to jest stary mis? Moja sucz tez nie lubi chodzic w upaly.....najchetniej lezy na plytkach. Quote
Radek Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 Tak, obok leży stary miś. Pomimo, że mocno schudł ;) to i tak jest dalej atrakcyjny. Quote
yewcia1 Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Od 16.30 do 19.30 głaskanko:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Radku chyba podeślę do Ciebie mojego potwora:evil_lol: Straszny namol z niego a Ty taki cierpliwy jesteś;) Quote
Radek Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Tak trzy godziny bez przerwy to nie było. Musiałem przecież w międzyczasie zrobić sobie herbatę z cytryną i zjeść jogurt, kubeczek po jogurcie dotała do wylizania, rzecz jasna, Saruśka :) Quote
yewcia1 Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Jak tam dziewczynka znosi upały? My już mamy stanowczo dość tej gorączki - chcemy normalnej prawdziwej wiosny a nie patelni:cool3: Quote
Radek Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Saruśka znosi upały fatalnie :( Jest mi jej tak szkoda, nie ma się bidulka jak przed tym schować. A jeszcze na dodatek była dziś burza. Małpiszonek dochodził do siebie jeszcze dwie godziny po burzy :shake: Gdzie jest prawdziwa wiosna :mad: Quote
zurdo Posted May 26, 2007 Posted May 26, 2007 Prawdziwa wiosna to pewnie w Laponii :niewiem: Biedna Sara, dziś pewnie miała kolejny dzień wyjęty z życiorysu. Grzmiało i dudniło i przestać nie mogło... My z upałami radzimy sobie lodem zawiniętym w ręcznik (chłodzę w ten sposób Tośkę raz na jakiś czas i tylko parę minut), a przed spacerem moczę tośkowe futro. Trochę pomaga. Quote
Radek Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Radzimy sobie z upałami podobnie :) Bierzemy z lodówki butelkę z wodą mineralną i przykładamy Saruśce przez jakiś czas. Nie za długo, żeby małpiszonka nie przeziębić. Po takim zabiegu widać, że jest jej troszkę lżej. Quote
Radek Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Od wczorajszego wieczoru ochłodziło się trochę :) Saruśka ożywiła się, a gdy późnym wieczorem gotowaliśmy kompot z truskawek okazało się, że małpiszonek lubi truskawki. Quote
zurdo Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 A kompot z truskawek też lubi? ;) Widzę, że Sarcia też z tych wszystkożernych, nie pogardzi niczym. Ja straciłam nadzieję, ze jest coś, czego mój pies nie jada, gdy zobaczyłam, jak wyżera żółwiowi cykorię. Dopiero zobaczyłam pluszakowe zdjęcia. Sarcia, coś ty zrobiła temu misiu? Quote
Radek Posted May 30, 2007 Posted May 30, 2007 Gdy Saruśka trafiła do nas nie znała smaku wielu rzeczy i nie chciała ich jeść. Na początku nie było zainteresowania nawet serkiem białym, jajkiem na twardo itp... Smakowało jej tylko mięso z ryżem i warzywami. Dopiero z czasem nauczyła się jeść coraz więcej rzeczy :) Niedawno próbowała też śliwki :) Za to do suchej karmy nawet nie próbuje podchodzić. A temu misiu zrobiła się dziura i małpiszonek go wypatroszył :evil_lol: Quote
Radek Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Zurdo, przetestowaliśmy czy Saruśka lubi kompot z truskawek. Bardzo go lubi :) Teraz gdy tylko w mieszkaniu unosi się zapach gotowanych truskawek małpiszonek pilnuje kuchni :evil_lol: A ostatnio mamy w domu dodatkowy budzik :mad:. Codziennie około 6:30 (normalnie budzimy się o 7) rozlega się w domu popiskiwanie, suczydło domaga się chwili zainteresowania. Quote
zurdo Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 O 6.30 :crazyeye: Toż to noc jeszcze! Sarcia, nastaw zegarek! Ciekawe z tym kompotem :hmmmm: Aż boję się spytać, co jeszcze Sarcia pija... Rabarbar, jabłka, a może... to samo tylko w wersji sfermentowanej, wzbogaconej odpowiednią ilością procentów ;) Quote
Radek Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 zurdo napisał(a):Aż boję się spytać, co jeszcze Sarcia pija... Rabarbar, jabłka, a może... to samo tylko w wersji sfermentowanej, wzbogaconej odpowiednią ilością procentów ;) Truskawkowy kompot dostała na próbę, a normalnie popija tylko świeżą wodę :) Quote
Ulka18 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 A temu misiu zrobiła się dziura i małpiszonek go wypatroszył :evil_lol: oj Saruska, Saruska :evil_lol: Radku, jak jest goraco to ja daje mojej suni kostke lodu do lizania...to jej pomaga. Moze Saruni tez posmakuje ;) Quote
yewcia1 Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Oj to Radek po wypłacie chyba musi do domku nowego misia zaprosić;) Quote
Radek Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Saruśka dostała już nową zabawkę, ale wciąż woli swojego kochanego misia, pomimo, że znacznie schudł ;) A wczoraj wieczorem po zabawie piłeczką tenisową małpiszonek obgryzał piłkę i w piłce zrobiła się dziura :evil_lol:. Dobrze, że Saruśka interesuje się tylko swoimi zabawkami, a nie na przykład butami, albo krzesłami. Quote
Ulka18 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Sarunia to grzeczna sunia, gdziezby sie butami zajmowala...jak ma swojego ukochanego misia, pileczke :loveu: Radku, czy Ty piszesz, ze w pilce tenisowej zrobila sie dziura czy w innej pilce? Quote
Radek Posted June 14, 2007 Posted June 14, 2007 Dziurka zrobiła się w piłce tenisowej, najpierw malutka, na "szwie" piłki. Tyle, że jak Saruśka zobaczyła że można się bawić i tak, to zamiast małej dziury od zęba, piłce zrobił się uśmiech :evil_lol: Na szczęście mamy jeszcze w domu piłki tenisowe dla małpiszonka :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.