yewcia1 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 I takie fajne rozjechane uszka :lol: :lol: :lol: Czyli każde w inne strony - jak taka sierotka - moje psiaki też tak czasmi wyglądały przy zaspaniu:lol: Quote
Radek Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Saruśka ma najczęściej rozjechane uszka jak jest zadowolona, szczególnie z głaskania :) Quote
yewcia1 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Moje też podczas głaskania i jak zaspane - wtedy uszy w pozycji rozjechańca :eviltong: Quote
Radek Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Wczoraj było u nas dużo gości, byliśmy zdziwieni jak bardzo Saruśka się zmienia. Na początku oczywiście było warczenie (zawsze tak robi, gdy ktoś jest pierwszy raz u nas), a później małpiszonek wspaniale ignorował wszystkich obecnych. Grzecznie sobie leżała, czasem podeszła obwąchać, widać było, że prawie bez obaw. A pod wieczór Sara oszalała ze szczęścia, jak przyszła moja mama :) Muszę też naskarżyć na suczydło ;) Saruśka w zabawie (nie wczoraj, we wtorek) wpadła na działający komputer, w efekcie przestał działać dysk twardy i na razie jestem odcięty od świata, tyle tylko, co uda się w pracy. Quote
Ulka18 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Radku, na pocieszenie napisze, ze moja sunia rozbila wszystkie wydmuszki, ktore moja corka Ulka pracowicie przygotowywala na lekcje techniki :evil_lol: Moze to nie tak wazne jak dysk twardy komputera, ale reprymenda ze strony nauczycielki byla ;) i ledwie Ulka wymigala sie przed 1-nka :eviltong: Quote
yewcia1 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Gdzieś 1,5 roku temu moja sucz zaplątała się w kable i monitor spadł i był wydatek:shake: Z psem jak z dzieckiem:lol: Quote
Radek Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 W weekend była cudowna pogoda, więc sporą jego część spędziliśmy z Saruśką na wędrówkach. Małpiszonek bardzo śmiesznie bawi się piłeczką. Do tej pory łapała ją i gryzła, a na ostatnich spacerkach zobaczyła jak fajnie może być, gdy łapie się piłkę, którą ktoś rzuca na trawniku. Mieliśmy z tego tyle radości. Momentami aż płakaliśmy ze śmiechu, kiedy Sara sama sobie rzucała piłkę. Coś wspaniałego, nie spodziewaliśmy się, że suczydło tak szybko złapie o co chodzi z tą piłką :) Quote
Ulka18 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Sarunia to madre suczydelko, szybko sie uczy :loveu: I odbija sobie dziecinstwo, ktorego nie miala. To dobrze, ze ją tak cieszy zabawa. A czy to pileczke tez bierze do swojego koszyczka jak uklada sie do spania? Quote
Radek Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Piłeczka zostaje najczęściej tam, gdzie Saruśka skończy zabawę. Nie zabiera jej później na posłanko. To wybrane miejsce jest zarezerwowane dla jej ukochanego miśka i sznurka (trochę mniej ulubionego). Wczoraj przy zabawie misiek stracił kawałek szalika :evil_lol: Quote
yewcia1 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Radek napisał(a):Piłeczka zostaje najczęściej tam, gdzie Saruśka skończy zabawę. Nie zabiera jej później na posłanko. To wybrane miejsce jest zarezerwowane dla jej ukochanego miśka i sznurka (trochę mniej ulubionego). Wczoraj przy zabawie misiek stracił kawałek szalika :evil_lol: Dobrze, że miś stracił kawałek szalika a nie oko po zabawie Saruski:evil_lol: Quote
Radek Posted March 29, 2007 Posted March 29, 2007 Ten odgryziony kawałek szalika został na podłodze, więc zabrałem go żeby małpiszonek się nie udławił. Najśmieszniejsze było to, że Saruśka go potem szukała :) Quote
Radek Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Komp domowy dostał nowy dysk :) W weekend Saruśka miała fantastyczne i bardzo długie spacery, połączone z rzucaniem piłeczki. Małpiszonek powoli nabiera kondycji, po spacerze nie jest już tak bardzo zmęczona. Poza tym widać, jaką radość sprawia jej zabawa na świeżym powietrzu. Quote
Ulka18 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Radku, a brzuszek zagoil sie juz calkowicie? Pewnie tak, skoro sunia ma ochote na dlugie zabawy i spacerki. Quote
Radek Posted April 3, 2007 Posted April 3, 2007 Na brzuszku powoli odrasta sierść :), a blizna jest prawie niewidoczna. Na pewno małpiszonek już tego nie odczuwa. Z zachowania Saruśki widać, że odzyskała siły po tych posterylizacyjnych komplikacjach. Quote
yewcia1 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Radek napisał(a):Na brzuszku powoli odrasta sierść :), a blizna jest prawie niewidoczna. Na pewno małpiszonek już tego nie odczuwa. Z zachowania Saruśki widać, że odzyskała siły po tych posterylizacyjnych komplikacjach. Dobrze, ze panna po zabiegu się nie obraziła na Pana:evil_lol: Quote
Radek Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Wczoraj cały dzień byłem w domu :) W związku z tym miałem dużo czasu na spacery z Saruśką. Rano i po południu urządziliśmy sobie długie wędrówki. W efekcie wieczorem mieliśmy w domu baaaardzo zmęczonego małpiszonka. Quote
andzia69 Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Cudownie Radku,ze Sara do ciebie trafiła - chyba żaden psiak dogomaniacki nie ma tyle wiesci z nowego domku co Sara!!!:lol: Wszystkiego naj naj naj z okazji Świat Wielkanocnych, mokrego Dyngusa dla całej rodzinki!!!!;) Quote
Ulka18 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 [SIZE="4"]Radku, [SIZE="4"]zyczymy Calej Twojej Rodzince Zdrowych, Wesołych Świąt Quote
Radek Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Tyle piszę o Saruśce, bo bardzo pokochałem tę sunię. To naprawdę cudowny psiak. Czasem gdy na nią patrzymy, dziwimy się, że po tak ciężkich doświadczeniach stała się zupełnie normalną, wesołą sunią. Gdyby nie jej niektóre reakcje wynikające chyba z wcześniejszych doświadczeń nikt nie pomyślałby, że to suczydło po przejściach. W tej chwili potrafi bawić się w domku również sama, podchodzi przywitać się z psiakami. Nie ucieka przed gośćmi, ani nie chce ich zjeść :evil_lol: (chociaż oczywiście nie przepada, gdy ktoś nas odwiedza) Widać, że małpiszonek czuje się w domu bardzo dobrze :loveu: Bardzo dziękuję, również w imieniu rodzinki za życzenia. Też życzę Wam Zdrowych, Spokojnych Świąt. Quote
erka Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Radku, Sarunia u Ciebie, to jedno z największych naszych "osiągnięć" adopcyjnych.:loveu: Życzę całej Waszej Rodzince spokojnych i radosnych Świąt!:lol: Quote
yewcia1 Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 erka napisał(a):Radku, Sarunia u Ciebie, to jedno z największych naszych "osiągnięć" adopcyjnych.:loveu: Życzę całej Waszej Rodzince spokojnych i radosnych Świąt!:lol: Też dołącze się do życzeń Wielkanocnych i wszystkiego dobrego:loveu: Ciekawe czy Saruśka dużo łasowała w te święta? Quote
Radek Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 W Święta byliśmy u rodzinki tylko w niedzielę, żeby małpiszonek nie siedział za długo sam. Do teściów Sary nie można było wziąć, mają dużego ONka, który jest bardzo energiczny. Suczydło na pewno by się przestraszyło. Od mojej mamy dostaliśmy skórki z boczku pieczonego, jako prezent dla Saruśki :) dzięki temu też miała świąteczne przysmaki. Szkoda, że pogoda wczoraj nie dopisała, nie mogliśmy długo pospacerować. Quote
yewcia1 Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Oj to Saruśka podłasowała:lol: Warto było czekać na takie smaczki:lol: Quote
Radek Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Saruśka znalazła sobie dziś nową zabawę :mad: Wzięła swoją piłeczkę tenisową i zaczęła ją obierać. Pewnie ogolona piłka jest ładniejsza :evil_lol:. Trzeba było później pozbierać wszystkie "produkty uboczne" ciężkiej pracy małpiszonka, żeby się suczydło nie udławiło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.