Radek Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Saruni utuczenie nie grozi, co nie znaczy, że jest głodzona :) Staramy się karmić suczydełko w ten sposób, żeby nie była głodna, ale żeby trzymała linię. Teraz, gdy Saruśka ma już więcej siły (właściwie wróciła do normy :multi:) możemy więcej wędrować. W ten sposób wszyscy są zadowoleni. Małpiszonek spali ewentualne nadmiary, a dzięki wędrówkom wzmocni się. Na tuszę musimy uważać, ponieważ krzywa łapka jest najprawdopodobniej efektem urazu, lub niedożywienia (w wieku szczenięcym) i nie powinna być nadmiernie obciążana (takie zalecenie mamy już od dość dawna, na samym początku pani doktor oglądała łapinkę). Wczoraj Sara miała ciężki dzień, byli u nas goście ;) Za to gdy już poszli to, jak zwykle, suńka oszalała ze szczęścia :evil_lol: Quote
Ulka18 Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 A czy Sarunia pochowala swoje zabawki przed goscmi? Kochana z niej sunia. Boi sie, zeby goscie Was Radku nie zabrali ;) Quote
yewcia1 Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Po wizytach gości chyba jakaś nagroda jest z Waszej strony, że Małpiszonek tak szaleje? Quote
Radek Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Saruśka trzyma zawsze zabawki na posłanku. Bardzo ładnie po sobie sprząta. Gdy kończymy się bawić, nigdy nie zostawia swoich skarbów na środku pokoju. Podejrzewam, że boi się zostawić zabawek, żeby jej ktoś nie zabrał ;) Yewcia, największą nagrodą jest to, że małpiszonek jest tylko z nami :) i nie ma potencjalnego zagrożenia w postaci gości ;) Quote
Ulka18 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Biedny Małpiszonek, pewnie nigdy w zyciu nie miala zabawek...dlatego tak ich teraz pilnuje. Tak jak i Was Radku :loveu: Quote
yewcia1 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Może z czasem Saruście minie alergia na gości:evil_lol: Quote
Radek Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Saruśka bardzo szanuje swoje zabawki, widać, że są dla niej ważne. To jej pierwsze własne rzeczy w życiu. Czasem aż łza się w oku kręci gdy małpiszonek podchodzi do nas i pokazuje nam misia. Tak delikatnie go nosi. Czasem męczy go, ale nic mu jeszcze nie urwała. Do sznureczka jest trochę mniej przywiązana, ale też pilnuje, żeby był na posłanku. Rozczulające jest też, gdy Sara przed snem przyciąga sobie zabawki, żeby mieć je koło mordki :loveu: Myślę, że z czasem Sara przyzwyczai się do odwiedzających nas ludzi. Teraz akceptuje bez problemu mojego tatę. Nawet potrafi podejść, pomachać ogonem i poprosić o pogłaskanie. Zajęło jej to sporo czasu, ale za to jaka to radość gdy widzi się postępy naszej kochanej suni. Quote
erka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Jak juz tak sentymentalnie,że prawie się popłakałam, to dla przypomnienia... Quote
Radek Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Saruśka również teraz lubi leżeć tak, żeby mieć możliwość wtulenia się. Tak, jak na tym zdjęciu :) Małpiszonek wczoraj sprawił nam ogromną radość:) Sama z siebie zaczęła bawić się piłeczką tenisową. Brała ją w mordkę, zaniosła na posłanko, a później sama sobie ją wypuszczała i łapała. Długo czekaliśmy na zupełnie samodzielną zabawę. Warto było, patrzenie na przemianę skrzywdzonego psiaka to wielka radość. Saruśka to wspaniała sunia. Nie spotkałem jeszcze psiaka, który aż tak bardzo potrzebował by kontaktu ze swoim człowiekiem. Pewnie takie zachowanie wynika z jej ciężkiej przeszłości. Quote
erka Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Nie wiem Radku, czy zauważyłes, że na tym zdjęciu Sarunia nie jest sama:razz: . Też ma zabaweczkę, tylko żywą:lol: . Quote
yewcia1 Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 erka napisał(a):Nie wiem Radku, czy zauważyłes, że na tym zdjęciu Sarunia nie jest sama:razz: . Też ma zabaweczkę, tylko żywą:lol: . Właśnie ma takie maleństwo;) Czy to fotka z DT? Quote
Radek Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 To zdjęcie było zrobione przed przyjazdem Saruśki do mnie. Ta mała kluseczka wyrosła na śliczną sunię. Jej zdjęcia są gdzieś w wątku małpiszonka. A kluseczkę rzeczywiście trudno wypatrzeć na fotce :) Ze zdjęć, które były zrobione zanim Sarunia trafiła do nas to jest moje ulubione :) Właśnie ze względu na minę, jaką ma Saruśka na tym zdjęciu została nazwana małpiszonkiem :evil_lol:. Teraz też uwielbia się tak kłaść i domagać głaskania (najlepiej non stop) Quote
Radek Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Saruśka ma już zupełnie różowe dziąsła, jak każdy zdrowy pisak :multi: Uszki też już w środku zaróżowione, a włosy na brzuszku ślicznie odrastają. Za półtora tygodnia robimy badania krwi. Dziś wieczorem czeka małpiszonka comiesięczny stres związany z zakraplaniem Frontline'u. Quote
erka Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 No to rzeczywiście straszna krzywda będzie sie psu działa:cool3: . Ja nie wiem, jak ona jest taka wrażliwa, to jak ona przeżyła gehennę u tego typa, kiedy była bita i głodzona, nawet nie mogę mysleć o tym....:shake: Quote
Ulka18 Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Radek napisał(a):Saruśka bardzo szanuje swoje zabawki, widać, że są dla niej ważne. To jej pierwsze własne rzeczy w życiu. Czasem aż łza się w oku kręci gdy małpiszonek podchodzi do nas i pokazuje nam misia. Tak delikatnie go nosi. Czasem męczy go, ale nic mu jeszcze nie urwała. Do sznureczka jest trochę mniej przywiązana, ale też pilnuje, żeby był na posłanku. Rozczulające jest też, gdy Sara przed snem przyciąga sobie zabawki, żeby mieć je koło mordki :loveu: Radku, Kochana jest ta Twoja Sarunia, a Twoje opowiesci o Malpiszonku powinny wejsc do klasyki dogomanii. Zawsze staram sie zajrzec do watku Saruni, przeczytac, jak wspanialy i niezwykly jest pies po tak ciezkich przejsciach. No i rozkleic sie...bo jak mozna sie nie rozkleic czytajac o Saruni i misiu, ktorego ona tak delikatnie nosi... Quote
Radek Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 erka napisał(a):No to rzeczywiście straszna krzywda będzie sie psu działa:cool3: . Ja nie wiem, jak ona jest taka wrażliwa, to jak ona przeżyła gehennę u tego typa Myślę, że obawy Saruśki wynikają właśnie z tego, co przeszła w życiu. Suczydełko w dalszym ciągu jest nieufna wobec obcych. Do nas ma naprawdę sporo zaufania. Zakraplanie Frontline'u wygląda tak, że małpiszonek jest sparaliżowany i cichutko popiskuje. Za to gdy skończymy widać u niej ogromne szczęście :) Przy ostatnim wkraplaniu wymyśliliśmy nowy sposób. Jedna osoba stoi i trzyma w ręku kość na zęby (ulubiony przysmak), a druga wkrapla. Było lepiej niż wcześniej. Szczególnie, że po nieprzyjemnym zabiegu była nagroda:) Ulka (i wszystkie życzliwe osoby), dziękujemy za dobre słowa. Naprawdę Saruśka to wspaniały psiak. Quote
yewcia1 Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Przepraszam, ze się nie odzywam, ale mam takiego bezdomnego czworonoga http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28656&page=393 i tak uszka wyleczone, dziś idę łapać siku ( mamy chyba stan zapalny) no i strasznie się czuchramy ale mam nadzieję, ze powodem jest mocne linienie ( sorki za ofika):loveu: Quote
Radek Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Wczoraj Saruśka miała bardzo "przylepny" dzień :) Cały czas nie odstępowała nas na krok, domagała się głaskania i bycia przy niej. Nawet wyjścia na spacerek były krótkie, bo małpiszonek po załatwieniu najpilniejszych spraw wędrował w stronę domu. Takiego czegoś jeszcze u Saruni nie widziałem. Zawsze chce być blisko nas, lubi być głaskana, ale wczoraj przeszła samą siebie :) Quote
Ulka18 Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Moze wiosne Sarunia czuje i naszedl ja wiosenny przyplyw uczuc :iloveyou: To dobrze, ze Malpiszonek tak Was kocha :loveu: Quote
Radek Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Czasem mam wrażenie, że Saruśka chce we wszystkim nadrobić stracone lata. Nigdy nie miała swojego człowieka i pewnie dlatego tak lubi przy nas być. Przywitanie po powrocie do domu to trudno opisać. Już na dźwięk klucza w zamku słychać zza drzwi auuuu :) Quote
Radek Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Saruśka wieczorami bardzo lubi wskoczyć na sofę, na której siedzi ktoś z nas i łapą prosi, żeby ją trochę pogłaskać. Ma wtedy śmieszną minkę. Zresztą zobaczcie sami :) Zdjęcie trochę nieudane, ale i tak widać jak małpiszonek ma dolne ząbki na wierzchu (często tak ma, gdy jest zadowolona) Quote
Ulka18 Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 To jest Sarusiny usmiech....Malpiszonek jest szczesliwy i zadowolony i szczerzy zabki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.