Radek Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Na weekend planuję "sesję fotograficzną" Saruśki. Jak nie będzie bardzo mocno sypać to powędrujemy dłużej z aparatem :) A śniegu jest naprawdę sporo. Miejscami dochodzi Sarze do brzuszka, chyba nie jest specjalnie zachwycona, bo szuka miejsc gdzie jest trochę płyciej. Za to mamy wiele radości na porannym spacerku. Małpiszonek zawsze musi wszystko obwąchać, a teraz żeby złapać zapachy musi wsadzić pyszczydło pod śnieg, więc później wędruje ze śniegiem na nosie. Quote
yewcia1 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Oj to czekamy niecierpliwie na fotki śniegowe:loveu: Radku a jak u Ciebie dalej taki nadmiar obowiązków? Quote
Ulka18 Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Czekamy na zdjecia Saruni ze sniegiem na pyszczku i nie tylko takie :p Quote
Radek Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Powinienem dać radę obfotografować Saruśkę w weekend :) Dziś na spacerku małpiszonek okulał na przednią łapkę :shake: Mieliśmy kłopot z powrotem do domu, na szczęście okazało się, że to tylko nadmiar soli z chodników. Po umyciu łapek ciepłą wodą wszystko wróciło do normy. Trzeba będzie suńce smarować łapinki przed wyjściem. Yewcia jeszcze przez pewien czas będę miał więcej obowiązków niż zwykle, ale (mam nadzieję) to już niedługo :) Quote
yewcia1 Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Radek napisał(a):Powinienem dać radę obfotografować Saruśkę w weekend :) Dziś na spacerku małpiszonek okulał na przednią łapkę :shake: Mieliśmy kłopot z powrotem do domu, na szczęście okazało się, że to tylko nadmiar soli z chodników. Po umyciu łapek ciepłą wodą wszystko wróciło do normy. Trzeba będzie suńce smarować łapinki przed wyjściem. Yewcia jeszcze przez pewien czas będę miał więcej obowiązków niż zwykle, ale (mam nadzieję) to już niedługo :) Sol na chodnikach to zmora dla psiaków - mamy ten sam problem. Radku życzę wytrwałości i mam nadzieję, że niedługo już nie bedziesz miał takiej masy obowiązków. Quote
Radek Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 Sfotografować Saruśkę gdy jest śnieg to bardzo trudne zadanie. Małpiszonek jest w ruchu cały czas. A to zapach pod śniegiem, a to zimno w łapki ;) Z sobotnich wędrówek nie mamy w związku z tym zbyt wiele fotek. Te nadające się do czegokolwiek zgram dziś z aparatu i wrzucę tutaj. Quote
yewcia1 Posted January 29, 2007 Posted January 29, 2007 W takim razie nie poganiamy ale czekamy:lol: Quote
Radek Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Wczoraj wieczorem mieliśmy gości (dlatego m.in. nie miałem kiedy zgrać fotek), Sara średnio lubi gdy ktoś nas odwiedza (poza moją mamą, którą uwielbia). Z reguły leży wtedy czujna i obserwuje co się dzieje. Widać, że wolałaby być tylko z nami. Super wygląda gdy goście już wyjdą. Małpiszonka roznosi wówczas ogromna radość. Skacze po całym mieszkaniu biega z zabawkami w pysiu. Taki to gościnny pies ;) Quote
yewcia1 Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Radek napisał(a):Wczoraj wieczorem mieliśmy gości (dlatego m.in. nie miałem kiedy zgrać fotek), Sara średnio lubi gdy ktoś nas odwiedza (poza moją mamą, którą uwielbia). Z reguły leży wtedy czujna i obserwuje co się dzieje. Widać, że wolałaby być tylko z nami. Super wygląda gdy goście już wyjdą. Małpiszonka roznosi wówczas ogromna radość. Skacze po całym mieszkaniu biega z zabawkami w pysiu. Taki to gościnny pies ;) Pewnie mamcia Saruśce do pyszczka przysmaki wkłada:lol: A goście zamiast Saruśce to sobie w pyszczki ładowali smaki :eviltong: Quote
Radek Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Mama rozpuszcza Saruśkę niemożliwie :) Nie tylko smakołykami, ale też głaskaniem, mówieniem do niej. Małpiszonek to uwielbia :loveu: Zdjęcia niestety niezbyt dobrej jakości, ale zrobić suńce fotkę na śniegu to nie jest prosta sprawa :) Cóż to za interesujący zapach Ciekawe co jest pod śniegiem. Quote
yewcia1 Posted January 31, 2007 Posted January 31, 2007 Teraz to widać jakie to Wasze słonko jest zgrabne i takie delikatne jak na dziewczynkę prszystało;) Moja mamcia też rozpieszcza Saszkę, dzieci wyrosły to instynkt macierzyński zostaje przelany na psiaka:loveu: Quote
erka Posted February 2, 2007 Posted February 2, 2007 Rzeczywiście Sarunia trochę linii nareszcie nabrała:razz: . Pewnie to efekt spacerków, których w przeszłości jej brakowało.:lol: Quote
Ulka18 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Piekna jest :iloveyou: Widac smakolyki Panci sa dobrze spalane na spacerkach z Panciem :loveu: Quote
Radek Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 To prawda, Saruśka schudła bardzo ładnie. Zależało nam na tym, dlatego, że kiedyś musiało się jej coś stać w przednią łapkę i ma trochę krzywą. Lekarz, który oglądał, powiedział, że to pewnie stary uraz. Chyba lepiej dmuchać na zimne i nie obciążać łapinki :) (może ten łobuz ją uderzył?) W czwartek byliśmy na badaniach przed sterylizacją (nareszczie i mam nadzieję, że teraz już się wszystko ułoży), małpiszonek już w poczekalni zrobił alarm, jakby się jej działa krzywda, a w gabinecie była taka przerażona, że aż p. doktor była zdziwiona. Wcześniej się bała, ale nie aż tak. Dziś wieczorem mamy umówione badanie krwi i w poniedziałek będziemy suczydło sterylizować. Boję się jak nie wiem co. Raz, że martwię się o jej zdrowie, dwa, że boję się o stres jaki będzie musiała przejść. Więcej napiszę w poniedziałek. Trzymajcie kciuki za małpiszonka. Quote
Ulka18 Posted February 3, 2007 Posted February 3, 2007 Trzymamy kciuki za Sarunie i za Was :kciuki: bo to jest dla calej rodziny wielki stres :roll: niby lekarze mowia, ze wszystko bedzie dobrze, a czlek panikuje przy kazdym ruchu czy pisnieciu po takim zabiegu :roll: Bedzie dobrze, wszystkie ciotki trzymaja mocno kciuki :p Quote
yewcia1 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Ulka18 napisał(a):Trzymamy kciuki za Sarunie i za Was :kciuki: bo to jest dla calej rodziny wielki stres :roll: niby lekarze mowia, ze wszystko bedzie dobrze, a czlek panikuje przy kazdym ruchu czy pisnieciu po takim zabiegu :roll: Bedzie dobrze, wszystkie ciotki trzymaja mocno kciuki :p No trzymamy, trzymamy;) Czekamy na wieści:lol: I nie stresować się za mocno i myśleć tylko pozytywnie - bedzie dobrze. Quote
Radek Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 W sobotę byliśmy pobrać krew do badania. Już poczekalni Sarunia dała koncert :evil_lol:. Popiszczała, próbowała scować się pod ławkę, robiła słupka, żeby ją stamtąd zabrać. W gabinecie od razu włączyła wsteczny :) i próbowała się wydostać. Niestety drzwi były zamknięte :cool3:. Po postawieniu na stole małpiszonek zamarł w bezruchu. Nawet nie zauważyła momentu pobrania krwi, taka była przerażona. Po wyjściu z gabinetu natychmiast chciała uciekać, zatrzymało ją ciastko, które przezornie wziąłem ze sobą. Po zjedzeniu ciastka humor się trochę poprawił. Wczoraj odebraliśmy wyniki i są idealne, p. doktor powiedziała, że suczydło jest w bardzo dobrej formie i możemy operować. Najwcześniejszy termin był na wtorek, na 20:30 i tak się umówiliśmy. To jeszcze trochę czasu, a ja już "cały chodzę" z nerwów. Nawet wczoraj w gabinecie pani powiedziała żeby się nie denerwować bo może się psiakowi udzielić. Jutro przed Saruśką trudny dzień. Musi być na czczo, więc nie dostanie nic przez cały dzień, a to taki łakomczuszek :loveu: Quote
Ulka18 Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Radku, to bardzo dobra godzina na sterylke, pojdziesz jeszcze na porzadny spacer przed zabiegiem, zeby pecherz byl pusciutki. Sarunia bedzie cala noc spala sobie. A rano pewnie bedzie probowala wstawac. Na zabieg doradzilabym Ci duzy koc zabrac i isc z kims, zeby Ci pomogl ja niesc (za rogi koca). Ja tak zrobilam za dorada weta, ktory sterylizowal moja sunie. W samochodzie sunia jechala w bagazniku, półka byla sciagnieta, corka siedziala z tylu i ja dogladala. Trzymamy kciuki za Was :kciuki: Quote
erka Posted February 5, 2007 Posted February 5, 2007 Nie martw się Radku, wszystko będzie dobrze. My sterylizujemy duzo suk, przechowujemy je po zabiegach u p.Ani, ona na szczęście podchodzi do tego z większym dystansem, bo inaczej by sie wykończyła:cool3: . Bo jak ja sterylizowałam dwie swoje, to tez byłam cała w nerwach, ale wszystko poszło dobrze. Chciaż moja dzikuska Gabi. która jest klebkiem strachu i nerwów była tak naprężona, ze zaraz po przyjeździe do domu z powodu tego naprężania poszedł jej szew. Musiałam jechac jeszcze raz do weta i trzeba ja bylo na nowo usypiać, bo nie dało rady założyć jednego szwa przy miejscowym znieczuleniu. Ale i tak wszystko zakończyo się szczęśliwie , czego i Tobie i Saruni życzę.:loveu: Quote
yewcia1 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Koc obowiązkowo, trzeba będzie przenieść sunię, a jest co nosić, no i pomagiera do noszenia. Wszystko będzie dobrze :loveu: Przed zabiegiem nie pankować bo sunia bedzie odbierać Wasze nastroje i też jej się udzieli. Quote
Radek Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Sarunia dziś jest na czczo :roll:. Pierwszy raz, odkąd jest u nas. Była bardzo zdziwiona gdy nie dostała śniadania, po spacerze usiadła grzecznie przy półce z ciasteczkami i też nic. Zawsze coś do pycha wpadało, a dziś chyba pan się popsuł ;) Za to będzie dzisiaj ze mną cały dzień i tak do końca tygodnia. Staram się nie myśleć o dzisiejszej operacji, ale nie za bardzo mi wychodzi. Quote
erka Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
Ulka18 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Radku, jestesmy z Wami i mocno trzymamy kciuki i lapki. Bedzie wszystko dobrze, tylko badz spokojny, bo Twoje zdenerwowanie udzieli sie Saruni. Quote
yewcia1 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Radek się popsuł:lol: Oj jutro Saruśce wynagrodzisz i dasz słowo harcerza, że Pan juz nie bedzie więcej fiksował. To jak Wy obiad zjecie aby jej przykro nie było? Jak moja sucz miała dietę - to jadłam po cichutku aby nie słyszała , a jakie miałam wyrzuty sumienia. Bedzie dobrze:loveu: Quote
AnkaG Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Radku ja tu często zaglądam tylko nie piszę. Też trzymam mocno kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.