Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na weekend planuję "sesję fotograficzną" Saruśki. Jak nie będzie bardzo mocno sypać to powędrujemy dłużej z aparatem :)
A śniegu jest naprawdę sporo. Miejscami dochodzi Sarze do brzuszka, chyba nie jest specjalnie zachwycona, bo szuka miejsc gdzie jest trochę płyciej. Za to mamy wiele radości na porannym spacerku. Małpiszonek zawsze musi wszystko obwąchać, a teraz żeby złapać zapachy musi wsadzić pyszczydło pod śnieg, więc później wędruje ze śniegiem na nosie.

Posted

Powinienem dać radę obfotografować Saruśkę w weekend :)
Dziś na spacerku małpiszonek okulał na przednią łapkę :shake:
Mieliśmy kłopot z powrotem do domu, na szczęście okazało się, że to tylko nadmiar soli z chodników. Po umyciu łapek ciepłą wodą wszystko wróciło do normy. Trzeba będzie suńce smarować łapinki przed wyjściem.
Yewcia jeszcze przez pewien czas będę miał więcej obowiązków niż zwykle, ale (mam nadzieję) to już niedługo :)

Posted

Radek napisał(a):
Powinienem dać radę obfotografować Saruśkę w weekend :)
Dziś na spacerku małpiszonek okulał na przednią łapkę :shake:
Mieliśmy kłopot z powrotem do domu, na szczęście okazało się, że to tylko nadmiar soli z chodników. Po umyciu łapek ciepłą wodą wszystko wróciło do normy. Trzeba będzie suńce smarować łapinki przed wyjściem.
Yewcia jeszcze przez pewien czas będę miał więcej obowiązków niż zwykle, ale (mam nadzieję) to już niedługo :)

Sol na chodnikach to zmora dla psiaków - mamy ten sam problem.
Radku życzę wytrwałości i mam nadzieję, że niedługo już nie bedziesz miał takiej masy obowiązków.

Posted

Sfotografować Saruśkę gdy jest śnieg to bardzo trudne zadanie. Małpiszonek jest w ruchu cały czas. A to zapach pod śniegiem, a to zimno w łapki ;) Z sobotnich wędrówek nie mamy w związku z tym zbyt wiele fotek. Te nadające się do czegokolwiek zgram dziś z aparatu i wrzucę tutaj.

Posted

Wczoraj wieczorem mieliśmy gości (dlatego m.in. nie miałem kiedy zgrać fotek), Sara średnio lubi gdy ktoś nas odwiedza (poza moją mamą, którą uwielbia). Z reguły leży wtedy czujna i obserwuje co się dzieje. Widać, że wolałaby być tylko z nami. Super wygląda gdy goście już wyjdą. Małpiszonka roznosi wówczas ogromna radość. Skacze po całym mieszkaniu biega z zabawkami w pysiu. Taki to gościnny pies ;)

Posted

Radek napisał(a):
Wczoraj wieczorem mieliśmy gości (dlatego m.in. nie miałem kiedy zgrać fotek), Sara średnio lubi gdy ktoś nas odwiedza (poza moją mamą, którą uwielbia). Z reguły leży wtedy czujna i obserwuje co się dzieje. Widać, że wolałaby być tylko z nami. Super wygląda gdy goście już wyjdą. Małpiszonka roznosi wówczas ogromna radość. Skacze po całym mieszkaniu biega z zabawkami w pysiu. Taki to gościnny pies ;)

Pewnie mamcia Saruśce do pyszczka przysmaki wkłada:lol:
A goście zamiast Saruśce to sobie w pyszczki ładowali smaki :eviltong:

Posted

Mama rozpuszcza Saruśkę niemożliwie :)
Nie tylko smakołykami, ale też głaskaniem, mówieniem do niej. Małpiszonek to uwielbia :loveu:
Zdjęcia niestety niezbyt dobrej jakości, ale zrobić suńce fotkę na śniegu to nie jest prosta sprawa :)


Cóż to za interesujący zapach


Ciekawe co jest pod śniegiem.

Posted

Teraz to widać jakie to Wasze słonko jest zgrabne i takie delikatne jak na dziewczynkę prszystało;)
Moja mamcia też rozpieszcza Saszkę, dzieci wyrosły to instynkt macierzyński zostaje przelany na psiaka:loveu:

Posted

To prawda, Saruśka schudła bardzo ładnie. Zależało nam na tym, dlatego, że kiedyś musiało się jej coś stać w przednią łapkę i ma trochę krzywą. Lekarz, który oglądał, powiedział, że to pewnie stary uraz. Chyba lepiej dmuchać na zimne i nie obciążać łapinki :) (może ten łobuz ją uderzył?)
W czwartek byliśmy na badaniach przed sterylizacją (nareszczie i mam nadzieję, że teraz już się wszystko ułoży), małpiszonek już w poczekalni zrobił alarm, jakby się jej działa krzywda, a w gabinecie była taka przerażona, że aż p. doktor była zdziwiona. Wcześniej się bała, ale nie aż tak. Dziś wieczorem mamy umówione badanie krwi i w poniedziałek będziemy suczydło sterylizować. Boję się jak nie wiem co. Raz, że martwię się o jej zdrowie, dwa, że boję się o stres jaki będzie musiała przejść. Więcej napiszę w poniedziałek. Trzymajcie kciuki za małpiszonka.

Posted

Trzymamy kciuki za Sarunie i za Was :kciuki: bo to jest dla calej rodziny wielki stres :roll: niby lekarze mowia, ze wszystko bedzie dobrze, a czlek panikuje przy kazdym ruchu czy pisnieciu po takim zabiegu :roll:

Bedzie dobrze, wszystkie ciotki trzymaja mocno kciuki :p

Posted

Ulka18 napisał(a):
Trzymamy kciuki za Sarunie i za Was :kciuki: bo to jest dla calej rodziny wielki stres :roll: niby lekarze mowia, ze wszystko bedzie dobrze, a czlek panikuje przy kazdym ruchu czy pisnieciu po takim zabiegu :roll:

Bedzie dobrze, wszystkie ciotki trzymaja mocno kciuki :p

No trzymamy, trzymamy;)
Czekamy na wieści:lol:
I nie stresować się za mocno i myśleć tylko pozytywnie - bedzie dobrze.

Posted

W sobotę byliśmy pobrać krew do badania. Już poczekalni Sarunia dała koncert :evil_lol:. Popiszczała, próbowała scować się pod ławkę, robiła słupka, żeby ją stamtąd zabrać. W gabinecie od razu włączyła wsteczny :) i próbowała się wydostać. Niestety drzwi były zamknięte :cool3:. Po postawieniu na stole małpiszonek zamarł w bezruchu. Nawet nie zauważyła momentu pobrania krwi, taka była przerażona. Po wyjściu z gabinetu natychmiast chciała uciekać, zatrzymało ją ciastko, które przezornie wziąłem ze sobą. Po zjedzeniu ciastka humor się trochę poprawił. Wczoraj odebraliśmy wyniki i są idealne, p. doktor powiedziała, że suczydło jest w bardzo dobrej formie i możemy operować. Najwcześniejszy termin był na wtorek, na 20:30 i tak się umówiliśmy. To jeszcze trochę czasu, a ja już "cały chodzę" z nerwów. Nawet wczoraj w gabinecie pani powiedziała żeby się nie denerwować bo może się psiakowi udzielić. Jutro przed Saruśką trudny dzień. Musi być na czczo, więc nie dostanie nic przez cały dzień, a to taki łakomczuszek :loveu:

Posted

Radku,
to bardzo dobra godzina na sterylke, pojdziesz jeszcze na porzadny spacer przed zabiegiem, zeby pecherz byl pusciutki. Sarunia bedzie cala noc spala sobie. A rano pewnie bedzie probowala wstawac.

Na zabieg doradzilabym Ci duzy koc zabrac i isc z kims, zeby Ci pomogl ja niesc (za rogi koca). Ja tak zrobilam za dorada weta, ktory sterylizowal moja sunie. W samochodzie sunia jechala w bagazniku, półka byla sciagnieta, corka siedziala z tylu i ja dogladala.

Trzymamy kciuki za Was :kciuki:

Posted

Nie martw się Radku, wszystko będzie dobrze.
My sterylizujemy duzo suk, przechowujemy je po zabiegach u p.Ani, ona na szczęście podchodzi do tego z większym dystansem, bo inaczej by sie wykończyła:cool3: .
Bo jak ja sterylizowałam dwie swoje, to tez byłam cała w nerwach, ale wszystko poszło dobrze. Chciaż moja dzikuska Gabi. która jest klebkiem strachu i nerwów była tak naprężona, ze zaraz po przyjeździe do domu z powodu tego naprężania poszedł jej szew. Musiałam jechac jeszcze raz do weta i trzeba ja bylo na nowo usypiać, bo nie dało rady założyć jednego szwa przy miejscowym znieczuleniu.
Ale i tak wszystko zakończyo się szczęśliwie , czego i Tobie i Saruni życzę.:loveu:

Posted

Koc obowiązkowo, trzeba będzie przenieść sunię, a jest co nosić, no i pomagiera do noszenia.
Wszystko będzie dobrze :loveu:
Przed zabiegiem nie pankować bo sunia bedzie odbierać Wasze nastroje i też jej się udzieli.

Posted

Sarunia dziś jest na czczo :roll:. Pierwszy raz, odkąd jest u nas. Była bardzo zdziwiona gdy nie dostała śniadania, po spacerze usiadła grzecznie przy półce z ciasteczkami i też nic. Zawsze coś do pycha wpadało, a dziś chyba pan się popsuł ;)
Za to będzie dzisiaj ze mną cały dzień i tak do końca tygodnia.
Staram się nie myśleć o dzisiejszej operacji, ale nie za bardzo mi wychodzi.

Posted

Radek się popsuł:lol:
Oj jutro Saruśce wynagrodzisz i dasz słowo harcerza, że Pan juz nie bedzie więcej fiksował.
To jak Wy obiad zjecie aby jej przykro nie było?
Jak moja sucz miała dietę - to jadłam po cichutku aby nie słyszała , a jakie miałam wyrzuty sumienia.
Bedzie dobrze:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...