Matisse Posted January 26, 2004 Posted January 26, 2004 Ja tam nie wiem czy dobra... mnie ostatnio zaczelo martwic to, ze moj wazy 5,5 kilo a jego miotowy brat 7,5, nie wiem jaka roznica jest dopuszczalna... ale w sumie Atek taki kluskowaty jest, nie moge go inaczej karmic. A o wiek pytam w szczegolnosci przez uszy, nie wiem do kiedy powinny sie podniesc... a widze, ze u waszej myszy jakos wcale nie mja ochoty... Quote
paco Posted January 26, 2004 Author Posted January 26, 2004 Z tą wagą to róznie bywa. Nasz Hugo od urodzenia był zawsze trochę potężniejszy od reszty rodzeństwa. Ale chyba najważniejsze jest żeby psiak wyglądał proporcjonalnie, jak miniatura dorosłego psa. Takie opinie da się zauważyć w literaturze oraz w wypowiedziach wetów i hodowców. Co do uszków, to sama sie bardzo nimi przejmuję. Ale podczas ostatniej wizyty u lekarza dowiedzieliśmy się ciekawej rzeczy. Otóż u ras u których ostatecznie uszy mają stać, zauważyć można pewną prawidłowość. Polega ona na tym, że nawet jeśli w młody wieku ok. 3 miesięcy zaczynały uszy stawać, to gdy psiak zaczyna zmieniać uzębienie uszy przewaznie oklapną. Na cały okres zmiany uzębienia. Tak dzieje się prawie zawsze. Związane jest to z okresowo zwiększonym zapotrzebowaniem na wapń. Po prostu chrzastki w tym okresie nie są jeszcze tak twarde. Organizm wykorzystuje ogromne ilosci wapnia do prawidłowego rozwoju uzębienia. Dlatego tak ważne w tym okresie jest uzupełnianie wapnia w diecie pieska preparatami wapniowymi. no ale oczywiscie trzeba niezależnie dbać o uszy, masować itd... Ania :lol: Quote
tufi Posted January 26, 2004 Posted January 26, 2004 Ale podczas ostatniej wizyty u lekarza dowiedzieliśmy się ciekawej rzeczy. Otóż u ras u których ostatecznie uszy mają stać, zauważyć można pewną prawidłowość. Polega ona na tym, że nawet jeśli w młody wieku ok. 3 miesięcy zaczynały uszy stawać, to gdy psiak zaczyna zmieniać uzębienie uszy przewaznie oklapną. Na cały okres zmiany uzębienia. Tak dzieje się prawie zawsze. To moja Bercia byla wyjatkiem - uszka stanely jej w wieku ok. 3 miesiecy i juz nigdy nie oklaply. :D Quote
paco Posted January 26, 2004 Author Posted January 26, 2004 Faktycznie coś chyba w tym jest. Wszystkie siostrzyczki mojego prosiaczka miały stojące uszka w wieku 3 miesięcy. I rzeczywiście tak już zostało. Natomiast w przypadku piesków jest tak jak mówił wet. Może to kwestia płci , albo cech osobniczych danego psiaczka??? Quote
eryka Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 chyba raczej osobniczych mojemu stanely uszy ok 3 miesiaca i jak zmienial uzebienie to podawalam mu wapn extra i juz mu nie oklaply za to zanim zaczelam podawac te tabletki to wyzarl mi sciale w przedpokoju!!! Quote
Tagir Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 Tak jeśli uszy stoja choć częściowo przed zmiana zebów i troche oklapna przy tej wymiania to niepowinno być kłopotu później jeśli zadba sie o to w diecie.Jeżeli jednak ok 8 mc życia uszy nie staja nawet okresowo to może byc z tym problem...Mojej suni uszy stawały właśnie późno długo po zmianie zebów miała jedno ucho klapniete całkowicie.Na szczęscie bogata w białko dieta(naturalna) dała rezultat.Niestety moja sunia nie mogła przyjmować żadnych preparatów fosforanowo - wapiennych miała po nawet odrobinie straszne rozwolnienie.Hodowczynu ostrzegła mnie tylko że właśnie po jej suni długo uszy stają i wypytywała jak to było u mnie.Myślę więc ,że dobrze jest o to spytac hodowcę i byc uprzedzonym. Quote
Matisse Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 No hodowczyni jak odbieralam Atka powiedziala, ze do 3 miesiaca juz mu beda staly, a tu trzeci miesiac sie zbliza, a im sie jakos wcale nie spieszy do gory, w kazdym badz razie uspakaja mnie nieco to co piszecie. Quote
eryka Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 hi hi pamietam jak sama sie balam, ze mu nigdy nie stana... a to byly czasy ah... a jakie macie zdanie o pigmentowaniu noskow? bo moj ma jeszcze troche rozowy i wyglada tym samym jak malutki prosiaczek :))) Quote
Tagir Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 Nie mam doswiadczeń w kwesti pigmentacji nosa.Moja bulka jest pręguską i szybko jej sie wybarwił ale znajoma ma bialą sukę ze znaczeniem na głowie no i w sumie ma 1/2 nosa różowego (pies ma 18mc) i usłyszałem od niej że nos może nawet do 3 roku życia się dokolorować..... :lol: a tymczasem na wystawe sama jej zabarwia nosek...a sedziowie wcale źle na to niepatrzyli przynajmniej jeśli chodzi o klase młodzieży i pośrednią w której brała udział.... Quote
MSMIMI Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 a tymczasem na wystawe sama jej zabarwia nosek...a sedziowie wcale źle na to niepatrzyli przynajmniej jeśli chodzi o klase młodzieży i pośrednią w której brała udział.... ojej nie wiedziałam o tym widziałam pudrowane białe bule ale z kolorowanymi noskami jeszcze nie- a moze i widziałam tylko ze o tym nie wiem bo efekt był tak dobry;):hmmmm: jak sie koloruje nos u bulla? pytam z ciekawosci, bo ja bym raczej tego nie robiła.... Quote
eryka Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 czy to kolorowanie noska to nie przesada? moj ma 1/2 jeszcze rozowa ale za to slyszalam, ze to nie dyskwalifikuje bulla na wystawie Quote
Tagir Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 Nie wiem czym sie to robi ale wygląda rewelacyjnie.. :lol: no i oczywiście to nie dyskwalifikuje psa ale im mniej nawet drobnych wad tym lepiej a wzorzec o tym wyraźnie mówi. Quote
paco Posted January 27, 2004 Author Posted January 27, 2004 Dobry wieczór! Noski noskami...a mój mały rozbójnik dostał przed chwilą wybitnie silnej głupawki wieczornej. Przeszedł sam siebie ! Rozniósł pół domu , w tym zbił kilka win z domowej kolekcji , za bagatela kilkaset złotych !!!!!! I tak go kochamy, śmiechu jest co po pachy!!! :D Quote
eryka Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 glupawka glupawka ja bylam z moim i z zaprzyjaznoinym pitem ns spacerze i kurna zjadl cos co smierdzi naftalina teraz walczymy zeby zwymiotowal macie jakies rady? jezeli to byla trutka na psy (poszlysmy na ogrodzony teren szkoly dla psow) to pozabijam wszystkich ludzi POMOZCIE Quote
tufi Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 mleka daj sie napic - zawsze sie je daje jako odtrutke. jak nie zwymiotuje, to moze go przeczysci. Albo wode z sola - powinna zadzialac. Albo do weta zadzwon :) Quote
paco Posted January 27, 2004 Author Posted January 27, 2004 Szczerze mówiąc nie wiem co w takiej sytuacji zrobić, ale myślę, ze Tufi ma rację . Może dobra byłaby soda? Quote
eryka Posted January 27, 2004 Posted January 27, 2004 dzieki tufi za szybka reakcje :) przede mna teraz ciezka noc ah trzymajcie za nas kciuki zeby wszystko bylo ok Quote
paco Posted January 27, 2004 Author Posted January 27, 2004 Trzymamy kciuki za Was, ale wiem, że wszystko będzie dobrze!!! Pozdrowienia! Quote
eryka Posted January 28, 2004 Posted January 28, 2004 dzieki jeszce raz za rady i wsparcie. (dla nie wtajemniczonych) moj anolek wczoraj zjadl cos zatrutego naftalina na terenie szkoly dla psow... poszlam wieczorem z kolezanka i jej pittem, na ogrodzony teren szkoly dla psow, bo tam mozna bez problemow puszczac psy i sie moga wyszalec do oporu. niestety jakims idiotom psy przeszkadzaja i zanim sie zorientowalam ahsan zjadl juz to cos. smierdzialo strasznie, nic juz nie udalo mi sie z pyska wyciagnac. podalam mu wode z sola, za duzo jednak to nie pomoglo wiec napoilam go mlekiem do oporu i pieknie wszystko wydalal przez noc. potem dostal jeszce olej parafinowy. grunt, ze cala akcja odtruwania sie powiodla i na szczescie psu nic nie jest. pozdrawiamy mocno eryka&ahsanek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.