Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

gayka napisał(a):
Kochani...znacie jakiegos posiadacza ogara we Wrocławiu, czy będziemy osamotnieni?


Witaj ,,w klubie" :p
Jesli to nie tajemnica poproszę o imię szczeniaczka i przydomek?

Co do ogarków we Wrocku to nie ma ich tam za wiele/służę na pw namiarami na bardzo sympatycznego Arka od Agara :p
No i we Wrocku studiuje weterynarię nasza Żanetka (od Jagi i Burzana), ona tęskni bardzo za ogaromaniakami stąd na bank byłaby zadowolona gdybyś się z nią skontaktowała.

  • Replies 63
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hania napisał(a):

...
Ale przez te lata poznałam zbyt wielu ludzi rozczarowanych tą rasa, aby twierdzić, że ogar to pies pozbawiony problemów. Szukałam domów dla wielu ogarków, które nie dogadały się z włascicielami i nawzajem. I wiem o innych, które ten dom zmieniały.
...
Ogary to normalne psy z normalnymi zachowaniami a nie takie z kreskówki jak pies Pluto.

Tak i jeszcze niezależne i bardzo inteligentne (czasem wręcz przerażająco) i jeśli popełnimy błąd wychowawczy to czasem go odrabia się miesiącami ( latami) bo Ogar pamięta jak..słoń :evil_lol: .
Nie jest to pies ,,prosty, łatwy i przyjemny", raczej należy do ras, które są wyzwaniem.
Zawsze nalezy pamiętać że tą rasą rządzi NOS.
Zapewnić należy jak największy kontakt ( stworzyć nierozerwalną więż ) z Panem/Panią.
Szkolić też należy jak najwcześniej.

PS Ja też stawiam zdecydowanie na suczki (pomimo moich ,,przygód" z Harmonią)

Posted

To ja dorzucę jeszcze swoje 3 grosze do tej dyskusji…Myślę, że każdy będzie opierał swoje opinie na temat danej rasy na podstawie wiedzy o swoich psach oraz innych jej przedstawicielach, których zna. Nie ma rasy idealnej , tak jak nie ma psów idealnych ( ludzi z resztą też). Wybór konkretnej rasy gwarantuje jednak pewne wspólne dla niej cechy zarówno dotyczące wyglądu , jak i charakteru. Są osoby, które uważają , że jest to bardzo trudna rasa ale i są takie, które twierdzą , że ułożenie ich wcale nie jest trudne, wymaga tylko konsekwencji . Według mojego doświadczenia niestety wiele problemów z ogarami wynika z błędów wychowawczych. Zdarza się również , że nakładają się one na cechy danego osobnika co dodatkowo komplikuje sytuacji. Czasami jest to kwestia doboru właściciel –pies .
Niestety rozczarowania zdarzają się w przypadku każdej rasy i nie da się ich uniknąć...Można je tylko minimalizować wiedzą i to ogólną dotyczącą relacji człowiek – pies ( bo przecież kwestia nauki posłuszeństwa czy socjalizacji dotyczy także innych ras ).
Chyba jednak zagadkowa sprawa nie znajdzie prostego rozwiązania :-)
Gayka napisz kiedy ogarek trafi do waszego domu i ponawiam pytanie bei100 skąd mała/y przybędzie ?

Posted

Sabina1 napisał(a):
A przecież Haniu, warczenie, czy bronienie, to jeszcze nie agresja, nawet manto spuszczone obcemu psu, to jeszcze nie agresja. Jeśli ktoś chce mieć bidną ciamajdę, dająca wszystko ze sobą zrobić, to własnie powinien sobie sprawić sztucznego pieska z pluszu.


Nie - i je nie twierdzę, ze ogar6y są agresywne, tylko, ze są właśnie normalne. Tylko, ze wiel;u hodowców opowiada o tej rasie jako własnie o psach, które nigdy nie warkną, nigdy nie dziabną innego psa itp. I potem jest zdziwienie.
A moje są chyba z pluszu ;) - dają wszystko ze sobą zrobić, ale są tego uczone od małego. I dobrych manier. I np takich bzdur jak np wskakiwanie do wanny na rozkaz - bo wychodzę z założenia, że nie będę się męczyć wkłądając tm tyle kilo ogara, a kąpac musimy się często.

Posted

Hania napisał(a):
Nie - i je nie twierdzę, ze ogar6y są agresywne, tylko, ze są właśnie normalne. Tylko, ze wiel;u hodowców opowiada o tej rasie jako własnie o psach, które nigdy nie warkną, nigdy nie dziabną innego psa itp. I potem jest zdziwienie.
A moje są chyba z pluszu ;) - dają wszystko ze sobą zrobić, ale są tego uczone od małego. I dobrych manier. I np takich bzdur jak np wskakiwanie do wanny na rozkaz - bo wychodzę z założenia, że nie będę się męczyć wkłądając tm tyle kilo ogara, a kąpac musimy się często.


Tak z ciekawości.. Jak brzmi ta komenda? :loveu:

Posted

JinnyAl napisał(a):
Tak z ciekawości.. Jak brzmi ta komenda? :loveu:


Na wskakiwanie do wanny? "Do wanny" ze wskazaniem ręką. A kąpać często musimy się ze względu na dogoterapię ( żeby ktoś nie pomyślał, ze moje to takie brudasy :razz:)

Posted

Bard też sam wchodzi do wanny :-)O wskakiwaniu nie ma mowy, bo robi to z ociąganiem, niemal łapa po łapie, ale nie musimy go wsadzać. Też przyznaję, że jest niesamowicie cierpliwy i da sobie zrobić wszystko,nawet jak pies mu urwał kawałek ucha to ze stoickim spokojem znosił wszystkie zabiegi z tym związane. Czyszczenie zębów czy uszu, wyjmowanie kleszczy też bez problemów tylko potem leci do kuchni po nagrodę :-)

Posted

witajcie kochani, dzieki za to wszystko co piszecie! Od soboaty mały jest z nami, nazywa sie Cezar z Wszystkich Skoków.Co Wam będę mówić...no przepiekny jest i chyba mądrutki. Może Wam powiem co w/g nas laików świadczy na "jego korzyść": załatwia się tylko w wyznaczonym miejscu na gazatkach, nie dopomina się naszej adoracji, świetnie sam się bawi, nie domaga się wejścia do pomieszczeń zamkniętych mu przed nosem, juz po kilku godzinach wiedziała gdzie jest jego posłanie i znosi tam wszystki swoje zabawki. Wydaje mi się ze ona podejrzanie szybkoa sie zaaklimatyzował w nowym domu! Nastawiliśmy się na sierotkę tęskoniącą za swoim gnazdem ,a tu nic z tych rzeczy. Czasem tylko chce się przytulić...ale drugą noc przespał calkiem spokojnie z jedną przerwą na jedzenie i siusiu, niestety przespała w łóżku z moją mamą...:))
Dzię weterynarz powie kiedy będzie mógł wychodzić na regularne spacerki. Czekamy na to z utęsknieniem , bo energia go rozpiera!
Nie wiem tylko kiedy możemy z nim do przedszkola sie udac, bo chcemy koniecznie żeby miałą kontakt z innymi szczeniakai i troszkę się szkolił!

Posted

gayka napisał(a):
witajcie kochani, dzieki za to wszystko co piszecie! Od soboaty mały jest z nami, nazywa sie Cezar z Wszystkich Skoków.

To teraz czekamy na zdjęcia maluszka :multi:

Posted

[quote name='gayka']Jasne, obiecuję że będą. Tylko niestety będę prosić o pomoc w ich umieszczeniu!;)

A zdjęcia wkleja się tak (skopiowana instrukcja musi):

1.Wejdź na strone http://www.imageshack.us/
2. Klikasz "Przeglądaj", wybierasz zdjęcie ze swojego komputera,
klikasz "otwórz"
3. Wciskasz ikonkę "Host it!", kopiujesz link pierwszy pod zdjęciem np.
[I M G]http://img102.exs.cx/img102/3735/Zima1.jpg[/ I M G ]
4.Wklejasz w post i gotowe

Posted

To super, wielkie dzięki!! Mały dostał imię domowe Kalif. Jest kochany i niesamowicie sprytny, walczy o prawo sypiania w łóżku z wielką determinacją:)) zastanawiamy się wciąż, czy to akutar nasz taki bystry, czy to ogarkowa norma? Wystarczy kilka razy cos mu pokazać i on to łapie!! Kilka razy wywoływaliśny hałas ( puszka z monetami) kiedy on chciał wejsc na łóżko i on już nie wchodzi, spi obok jak aniołek!!

Posted

gayka napisał(a):
... Wystarczy kilka razy cos mu pokazać i on to łapie!! ...

Gayeczko, to fakt :p ogarki takie są mądralińskie :multi: i za to je kochamy :loveu:

Posted

nooo, mądrala z niego niesamowita, dlatego staramy się być bardzo konsekwentni, bo złe nawyki tez może tak w mig złapać. A to bardzo trudne, bo on ma takie spojrzenie,ze we wszystkim mamy ochotę mu ulegać!!!

Posted

Nie pozostaje mi nic innego jak tylko powiedzieć...." A nie mówiłam!"
Oczywiście chodzi o te ogarze oczy i że szybko się uczą wykorzystywać WSZYSTKIE sytuacje :-)
Pozdrawiam i czekam na zdjęcia.

Posted

Ale pamiętajcie też, że ogarka trzeba prowadziić sercem i nie karać a nagradzać za to co prawidłowe i dobre ( w ten sposób eliminując niepozytywne zachowanie). Zawsze marchewka a nigdy kij. To inteligentna bestia- w lot zrozumie :p. Ostre prowadzenie (karanie czy straszenie szczeniaka) spowoduje to, że pies będzie niepewny i ,,zamknie się w sobie" i stracicie i prawidłowe relacje i prawidłowy kontakt. Takie już są te nasze ogarki/nic na siłę a wszystko delikatnie i cierpliwością.

Dołączam się do prośby o foteczki... :p

Posted

Z wielka przykemnościa opublikujemy zdjęcia, ale na razie z przyczym technicznych nie mamy.Obiecuję po weekendzie!
Kalifek to naprawdę fajne psisko! Bystrzacha niesamowita! Jeszcze nigdy nie widziałam tak małego szczeniaka przybiegajacego ma kazde zawołanie- aprzeciez jest z niami od 4 dni dopiero.Już się zorientował, ze zawsze cos smacznego dostanie jak się go woła.Wczoraj z głębokiego snu został wyrwany, bo go siostra zawołała niewiedząć ,że on śpi.Biegł do niej na śpiocha....:lol: A po dzisiejszej nocnej walce o wejście do łózka zrozumiał, że nie ma szans i od 4 rano spał obok łózka na swoim osobistym legowisku!! Sukces!!!!

Posted

Ogary są rzeczywiście łakome co można świetnie wykorzystać w szkoleniu. Mój jak wie, że mam "argumenty" w kieszeni na spacerze to jest prawie idealnym psem. A jego córka potrafiła zanurkować po kilka ziarenek suchej karmy , które przypadkiem wpadły do miski z wodą. Tylko bąble poszły nosem :-)

  • 5 weeks later...
Posted

puz napisał(a):
balansując straty pies suka w domu stawiam na psy :p

Nie wiem czy się zgadała z Gayki mamą, ale Ilona wie to z autopsji, że psy a nie suki ;) Byłam, widziałam i potwierdzam - w przypadku Ilony to prawda. Sunia zdemolowała pół mieszkania i wciąż jej mało :D hehe
Pozdrawiam Hastusię i Cyklopa Puzona :)

Posted

myślę,że takie płciowe preferencje zależą od osobistych doświdczeń.ja z jamnikami mam takie, że sunie są układniejsze, spokojniesze, bardziej całuśne i zdecydowanie mniej "szkodnikują".
Co do ogarów to dopiero się pzrekonamy jak tam zdolności w temacie demolowania.Na razie Kalif zostaje sam na dosc krótko - maks 3 godzi i obyło sie bez szkód>czsem dorwie rolke papieru toaletowego i jest fajowa zabawa.Ale nie widzimy,żeby bardzo chcaiał demolować sprzęta domowe:)
Tylko,że zawsze przed zostawieniem go , mama wyporowadza go na porządny sparcer, coby sie chłopisko zmęczyło i spało a nie szukało przygód!

Posted

Właśnie ostatnio miałam dylemat "pies czy suka" i stwierdziłam, że ja po prostu muszę mieć suczkę, choćby dlatego, że wszyscy najbliżsi znajomi mają psy, które nie przepadają za innymi samcami. Znajomi wyszli z założenia, że z psem będą mieli mniej kłopotu. I dlatego ja w temacie wspólnych spotań z nimi będę mniej kłopotów mieć z suką :)

Posted

Myślę, ze trzebaby zliczyć trochę więcej przypadków, zeby stwierdzić, która płeć bardziej niszczy. Bo np z moich i moich znajomych znajomych psów wynika, ze właśnie samce. A u Ilony tez nie wiadomo jak by było, gdyby Puzonik był u niej od szczeniaka.
A tak naprawdę to myślę, ze akurat płeć ma tu najmniejsze znaczenie - bardziej indywidualny charakter.

Posted

Ja się muszę zgodzić z Hanią bo jednak to zależy od charakteru:p
Mój psiak nie był jakimś strasznym demolaczem domu oczywiście były gazety potargane, nogi od stołu pogryzione itp. A z kolei suńka była u nas gdy miała już 0,5 roku albo nawet troche więcej ale lubiała bawić się butami-nie zawsze udało się ją złapać na goącym uczynku:evil_lol: .Psiak oczywiście też wynosił buty,ale on przeważnie tylko je wynosił. Burzan raz musiał zostać na chwile raz sam w domu oj po powrocie wyglądało to tak jakby wyczytał wszystkie gazety :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...