Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Ja myślę , że Tamb ma to COŚ , czego nie zdobędzie , nawet jeśli przeczyta się wszystkie mądre książki na temat psów :lol: Z tym CZYMŚ trzeba się urodzić .

Edited by elaja
Posted

Dzisiaj Maks pozwolił zajrzeć do uszu i katastrofa, czarne i jedno bolące. Chciałam przemyć ale warknął i ustąpiłam. Czeka go wizyta u weterynarza chyba po środku nasennym.

Posted

Wiem, że to czasem może być problem. Mój Bonuś ważył 4 kg, a ja mu kagańca nie byłam w stanie załozyc. Wszekie zabiegi 9a miał ich wciąz sporo) musiał byc poddawany z petlą z gazy na pycholu. Trzeba go było znienacka z tyłu zaskakiwac. A próbowałam mu dawać smaczki do kagańca, żeby zakładanie kagańca nie było dla niego taką trauma, ale bezskutecznie.

Posted

tamb napisał(a):
W poniedziałek idę do szpitala. Tż zostaje z 12 kotami i 8 psami (w tym trzy kalekie, dwa agresywne). Martwię się.

Tamarko wiem ,ze się martwisz ale wszystko będzie dobrze, aty w koncu tez musisz zadbac o swoje zdrowie dla dobra tez zwierząt , dłużej nie mogłaś tego odkładać.

Posted

tamb napisał(a):
W poniedziałek idę do szpitala. Tż zostaje z 12 kotami i 8 psami (w tym trzy kalekie, dwa agresywne). Martwię się.


TZ da sobie na pewno radę, a Ty musisz być w pelni sił przy takiej gromadce. Będzie dobrze:lol:

Posted

Tamarka, trzymaj się. Musi być dobrze!

Jestem z Wami myślami i niech się wszystko ułoży, jak pragniesz - a najważniejsze - zdrowie.

Twój mąż zrobił kawał wspaniałej roboty z wybiegiem dla Maksa - na pewno da radę z opieką pod Twoją nieobecność - oboje jesteście dzielni!

Posted

To prawda, strasznie się napracowali żeby Max miał dobre warunki. Strasznie !!!
Nie znam nikogo, kto by dołożył tyle starań w podobnym przypadku.

Znając Tamb, Ona tak cierpi; bo buda, kojec, zima za pasem...

tamb będzie dopiero szczęśliwa , jak Maxiu wyląduje w łóżku.:razz:

  • 2 weeks later...
Posted

Maks od tygodnia jest w domu. Mieszka w pokoju na piętrze, w ciągu dnia biega po podwórku. Wchodzi po schodach bez problemu, głaszczę go, bawię się z nim, jest miły. Niestety, gryzie i połyka wszystko co szmaciane i musiałam zabrać mu kocyk. Zastąpiłam go słomą i Maks siedzi na posłaniu, pełnym słomy a ja mam ją w całym domu. W butach pewnie też. Od zwierząt izoluję, na obcych reaguje agresją. Dzisiaj weterynarz zbadał mu uszy, ma stan zapalny małżowin ale w środku jest dobrze. Na mnie warczy tylko jak ma coś w pysku a ja chcę mu zabrać. Jak rozpalałam ukradł zapałki i poszedł na słomiane posłanie, miałam problem z odebraniem. W końcu wymienił na gryzaka.

Posted

No, handel wymienny normalnie.Jakie inteligentne zwierzę masz Tamarko pod swoim dachem:evil_lol:Cieszę się ogromnie,że Maksiu wylazł na górę wreszcie.Wiem co to za ból pozostawić psa poza domem,na tym zimnie.Ja też mam pewne zwycięstwo w tej materii,więc wiem jak to boli i jak cieszy, gdy choć się zrobi maleńki krok.;)

Posted

Duży krok, fajnie. Słoma w... butach?:evil_lol:
Maksio robi ogromne postępy i wcale nie okazuje się tak niemożliwie nieadopcyjny.

(Tamarko, znajdziesz chwilę, przyślij mi Dorcię w kubraczku, wstawię Taks)

Posted

[quote name='tamb']Teraz trafili mi się nieadopcyjni tymczasowicze, tak jeszcze nie było.[/QUOTE]
Tamarko masz rację jeszcze tak nigdy nie było , ale nie że ty masz nie adopcyjne tymczasy tylko adopcji brak ,a przede wszystkim adopcji na starsze lub schorowane psiaki .Kryzys tutaj też doszedł .:shake:

Posted

Maks pobiega i czeka pod drzwiami, żeby go wpuścić. Jest kojec z budą, wybieg a Maks ma to w nosie. Biegnie po schodach i cieszy się, ze jest w domu. Jest mi przykro, że jest oddzielnie, powinien być przy człowieku. Jeszcze nie było spotkania z moimi zwierzakami, nie sądzę, że będzie mógł być z kotami.

Posted

[quote name='salibinka']Duży krok, fajnie. Słoma w... butach?:evil_lol:
Maksio robi ogromne postępy i wcale nie okazuje się tak niemożliwie nieadopcyjny.

(Tamarko, znajdziesz chwilę, przyślij mi Dorcię w kubraczku, wstawię Taks)
Dorcie w kubraczku oj chciała bym zobaczyc ,a Taks pięknie za niego dziękuje .
Aniu co z Dusia?

Posted (edited)

[quote name='Foksia i Dżekuś']Dorcie w kubraczku oj chciała bym zobaczyc ,a Taks pięknie za niego dziękuje .
Aniu co z Dusia?[/QUOTE]

Beatko, jedziemy z Dusią w sobotę zobaczyć węże i żółwie ;). Pani w kilku rozmowach tel. brzmi w sumie bardzo dobrze, bardzo też nastawiła się na Dusię. Zobaczymy. (kobieta twarda, wie wszystko, co powinna, twierdzi, że poradzi w razie czego a Dusia już tyle czeka, że trzeba próbować)
W sobotę zadzwonię, to Ci opowiem co i jak. Bożenka mi powiedziała o Atosie i... nie będę przeklinać u Maksa, ale mam mordercze myśli.

Wybacz, Tamarko, rozpłynięcie tematyczne. Cieszę się, że Maks polubił domowe pielesze, nigdy, przez całe swoje życie tego nie miał, dopiero u Ciebie. Jak zniósł szczepienie?

Edited by salibinka
Posted

[quote name='salibinka']Beatko, jedziemy z Dusią w sobotę zobaczyć węże i żółwie ;). Pani w kilku rozmowach tel. brzmi w sumie bardzo dobrze, bardzo też nastawiła się na Dusię. Zobaczymy.
W sobotę zadzwonię, to Ci opowiem wszystko. Bożenka mi powiedziała o Atosie i... nie będę przeklinać u Maksa, ale mam mordercze myśli.

Wybacz, Tamarko, rozpłynięcie tematyczne. Cieszę się, że Maks polubił domowe pielesze, nigdy, przez całe swoje życie tego nie miał, dopiero u Ciebie. Jak zniósł szczepienie?[/QUOTE]
Aniu Maks sie nie obrazi tym bardziej ,że ani Dusia ani Jaga nie mają swoich wątków ,a własnie dzisiaj byłam na wizycie u państwa ,którzy dzwonili o Jagę i jutro jade z nimi do hotelu. mam nadzieje ,ze w końcu jedna i druga znajdzie swoich kochających ludzi. Byłam dzisiaj z wizyta u Lodzi (sory Maks ale ona tez nie ma wątku ,a od dawna szuka domu i jest na dt). Ania prosiła Ciebie pozdrowić i jak byś mogła sie z nią z kontaktować.:lol:

Posted

Trzymałam go za obrożę i dostał zastrzyk. Jest coraz lepiej. Teraz nie mam na nic czasu ale planuję spacery poza podwórko. Kaganiec, szelki, adresatkę już ma. Byłam tak zagoniona, że nawet zdjęć obiecanych nie zrobiłam, przepraszam. W niedzielę przybył mi nowy (9-ty pies) ale po wczorajszym alarmie ogłoszeniowym wrócił do swojego domu. Byłam w panice ale wszystko dobrze się skończyło.

Posted

[quote name='Foksia i Dżekuś']Aniu Maks sie nie obrazi tym bardziej ,że ani Dusia ani Jaga nie mają swoich wątków ,a własnie dzisiaj byłam na wizycie u państwa ,którzy dzwonili o Jagę i jutro jade z nimi do hotelu. mam nadzieje ,ze w końcu jedna i druga znajdzie swoich kochających ludzi. Byłam dzisiaj z wizyta u Lodzi (sory Maks ale ona tez nie ma wątku ,a od dawna szuka domu i jest na dt). Ania prosiła Ciebie pozdrowić i jak byś mogła sie z nią z kontaktować.:lol:[/QUOTE]

Trzymam za Jagusię :). Dzięki za pozdrowienia, odezwę się do Ani.

[quote name='tamb']Trzymałam go za obrożę i dostał zastrzyk. Jest coraz lepiej. Teraz nie mam na nic czasu ale planuję spacery poza podwórko. Kaganiec, szelki, adresatkę już ma. Byłam tak zagoniona, że nawet zdjęć obiecanych nie zrobiłam, przepraszam. W niedzielę przybył mi nowy (9-ty pies) ale po wczorajszym alarmie ogłoszeniowym wrócił do swojego domu. Byłam w panice ale wszystko dobrze się skończyło.[/QUOTE]

Czarodziajka z Ciebie na maksa.

Posted

"Dorcie w kubraczku oj chciała bym zobaczyć" (...)
Beatko, dla Ciebie od tamb Babuszka Dorcia :)

Dla Wszystkich - Świątecznych Dobroci i Ciepłości :)
Dla Maksa i Psiaków - domów i podchoinkowych worków pełnych smakołyków :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...