Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jestem stuknięta i nierozsądna, niestety. Ale jak go dwa lata temu uratowałam, to co mam zrobić. Boję się psów agresywnych, nie pracowałam nigdy z żadnym. Zawsze miałam wycofane, po przejściach, trudne ale bez agresji. Nigdy bym takiego psa jak Maks nie wzięła jakbym nie musiała. Ale ile nieadopcyjny pies może być w hotelu. Wolałabym ze względów emocjonalnych Korę od Pana Tomka, ale Maks jest mój czy tego chcę, czy nie od 2 lat. Dzisiaj kupiłam mu smaczki do oswajania, na pierwszej stronie zrobię rozliczenie.

Posted

Byłam z Maksem na pierwszym spacerze, jestem cała. Chodził ponad godzinę na smyczy po podwórku, mój TŻ posprzątał kojec, wypełnił miski i Maks miał motywację, żeby wrócić. Zapięłam mu smyczkę mojej zmarłej, ukochanej Gerdy i może to śmieszne, ale prosiłam ją o pomoc. Problemem jest to, ze Maks wyje i sąsiedzi zaczęli zwracać mi uwagę.

Posted

I pomogła Gerdunia, słyszę, że Maksio nie warczał nawet na spacerze, tylko bardzo się ślinił i wąchał wszystko. Jest łasy na smaki i... wyje jak nie ma Tamary w pobliżu :(. Jak Ją słyszy - przestaje. Czyli woła i tęskni.

Posted

[quote name='Marr']Może Maksio zrozumie, że nie trzeba wyć bo Tamara wróci. Trzeba cierpliwości[/QUOTE]

Trzeba. Tamara ma jej mnóstwo. Gorzej z sąsiadami.
Ale dzisiaj dali oboje czadu ;) z tym spacerem - to naprawdę sukces :)

Posted

Dostał wędzone ucho (prezent od togaa) i jest spokój. Myślę jak go na noc brać do domu, żeby nie wył. Będę go powoli wprowadzać do domu, po każdym spacerze.

Posted

Maks już po drugim spacerze, do domu nie chciał wejść. Martwi mnie to bo znowu w nocy może wyć. Nie mam wyrozumiałych sąsiadów a niczego w procesie jego "udomowienia" nie jestem w stanie przyśpieszyć.

Posted

Pewnie Maxio wył bo znalazł się w nowym , obcym miejscu . Kora jak do mnie przed laty trafiła , również do kojca to też tak sobie popłakiwała , wcześniej tak samo przez dwie pierwsze noce pojękiwał Max zabrany z Krakowskiego schronu . Będzie dobrze , on musi najpierw zrozumieć , że to jego dom . Cos fajnego do ogryzania na pewno pomoże mu sie uspokoić .

Posted

[quote name='tamb']Maks już po drugim spacerze, do domu nie chciał wejść. Martwi mnie to bo znowu w nocy może wyć. Nie mam wyrozumiałych sąsiadów a niczego w procesie jego "udomowienia" nie jestem w stanie przyśpieszyć.

To prawda, sąsiedztwo tamb jest koszmarne.

A Max ma całkiem sympatyczne oblicze. Wprawdzie pierwszego dnia przywitał mnie ze szczotą na grzbiecie, ale już nastepnego machał ogonkiem....Zdziwiłam się, że jest taki duży.
Z podziwem patrzyłam na Tamarę jak przez pręty klepała 'bestię' po nochalu...

.

.

Posted

Jak tak na niego patrzę... to mama jamnik, tata coś, a dziadek bullterrier... ;). Fajny jest - taki odkarmiony. Pazury długaśne ale pewnie dostęp do nich to marzenie.
Wierzę, że się przełamie, przecież już wie, że nie każdy człowiek to taki dziadyga wstrętny jak jego były właściciel...

Posted

Maks jest w świetnej kondycji fizycznej, odkarmiony, wyczesany (zasługa hotelu). Błyskawicznie się otwiera, mogę już go głaskać. Niestety, nie chce wejść do domu. Może jeszcze nie ten etap. Jest wesoły, nie wyje. Jak tylko go zmierzę (jeszcze się nie odważyłam) i kupię dobre szelki i kaganiec, wypuścimy się na daleki spacer. Planuję zakup "Zaklinacza psów", muszę się doszkolić.

Posted (edited)

[quote name='tamb']Maks jest w świetnej kondycji fizycznej, odkarmiony, wyczesany (zasługa hotelu). Błyskawicznie się otwiera, mogę już go głaskać. Niestety, nie chce wejść do domu. Może jeszcze nie ten etap. Jest wesoły, nie wyje. Jak tylko go zmierzę (jeszcze się nie odważyłam) i kupię dobre szelki i kaganiec, wypuścimy się na daleki spacer. Planuję zakup "Zaklinacza psów", muszę się doszkolić.

Chodzi o Cesara Milana? Nie czytałam, zaciekawiłaś mnie. Wiesz cos więcej? Jest na dogo wątek z recenzjami jego metod - i czytam m,in. o dławikach, przyciskaniu, szarpaniu, kopaniu (!) - Tamarko, zaznaczam, że nie mam pojęcia o książce i programach tego pana - pytam - jedni bardzo polecają - inni nie trawią, słowem kontrowersyjne. Zajrzyj tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/threads/196049-Zaklinacz-psów-Cesar-Milan

Jak tam Maks ze swoim fotelem? :)

Edited by salibinka
Posted

Aniu, nie znam jego metod, ktoś mi polecił książkę. Jak są tam rozwiązania siłowe to nawet nie będę czytać. Maks kończy rozwalać fotel, w czasie popołudniowego spaceru będzie od niego zabrany. W tej chwili fruwa gąbka. Potrzebne są mi porady żebym błędów nie zrobiła. Nie wiem do kogo się zwrócić, ale się dowiem.

Posted

Dzisiaj z Maksem zwiedzaliśmy garaż i klatkę schodową. Jutro będzie wejście po schodach na piętro, jak dobrze pójdzie. Głaszczę go swobodnie, bez lęku.

Posted

Tamarko, dzis dopiero weszłam na watek Maksa. Wspaniale, że możesz go już swobodnie głaskać.:lol: A ja dziś sterylizowałam Pusię i jak zwykle bardzo to przeżywałam, ale jest ok.:lol:

Posted

Dorotko, ucałowania dla Mili i Pusi. Maks biegał swobodnie po podwórku, bardzo był szczęśliwy. Jest grzeczny, nie szczeka bez powodu, na mnie i na męża reaguje bez agresji, na osoby odwiedzające już się nie jeży i nie szczeka. Jest coraz lepiej. Wszystkim się cieszy, wąchał każde miejsce i rozkoszował się wolnością po wypuszczeniu z kojca. Jutro zrobię zdjęcia.

Posted

tamb napisał(a):
Dorotko, ucałowania dla Mili i Pusi. Maks biegał swobodnie po podwórku, bardzo był szczęśliwy. Jest grzeczny, nie szczeka bez powodu, na mnie i na męża reaguje bez agresji, na osoby odwiedzające już się nie jeży i nie szczeka. Jest coraz lepiej. Wszystkim się cieszy, wąchał każde miejsce i rozkoszował się wolnością po wypuszczeniu z kojca. Jutro zrobię zdjęcia.


Ale super, że Maks tak szybko się aklimatyzuje i zmienia na lepsze. Ty jestes prawdziwą czarodziejką, jeżeli chodzi o psy. :loveu: Bardzo jestem ciekawa nowych zdjęć.

Posted

A to checa!:Dog_run:Tamb moje gratulacje!Maksiu, niejedną noc nieprzespaną przez ciebie ma Tamarka,a ty taki "ułożony" psiaczek.Nie rób już cioteczkom psikusów,bo my w wieku emerytalnym i może się to różnie skończyć:loveu:

Posted

Maks biega, cieszy się, wita mnie skacząc radośnie. Bez problemu wchodzi na wybieg bo jeszcze samego na całym podwórku go nie zostawiam. Biega po całości pod nadzorem ale już niedługo będzie biegał bez mojego pilnowania. Dzisiaj bawiąc się miał moją rękę w pysku, jest wręcz delikatny.

Posted

tamb napisał(a):
Maks biega, cieszy się, wita mnie skacząc radośnie. Bez problemu wchodzi na wybieg bo jeszcze samego na całym podwórku go nie zostawiam. Biega po całości pod nadzorem ale już niedługo będzie biegał bez mojego pilnowania. Dzisiaj bawiąc się miał moją rękę w pysku, jest wręcz delikatny.

Ale metamorfoza i to w ciągu 2 tygodni albo Maks zawsze taki był tylko inni mieli o nim złe albo Tamarko jesteś czarodziejką:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...