basia0607 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Starsze pieski też znajdują dobre domy. Musi być tylko "dobry" tekst ogłoszenia. Quote
wilczek007 Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Estrella napisał(a):ma, można skopiować od paulinken (nad Tobą) oj no ta ja na prawdę ślepa jestem :oops:...dzięki jak ktos ma pomysł jakis jeszcze do tekstu na ogloszenia to piszcie moj jest taki jak na plakat w sumie... Quote
Atomowka Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 Nie wiem z jakim tekstem Sonia jest ogłaszana. Ja napisałam coś takiego, co prawda coś mi nie pasuje w tym tekście do końca, ale może wspólnymi siłami go jakaś ulepszymy? Wydawało mi się, że mam wszystko czego potrzeba psu. Dom, jedzenie, swojego Pana. Wydawało mi się, że tak będzie już zawsze. Jaka byłam naiwna! Tak bardzo wierzyłam, Że jestem kochana, że jestem komuś potrzebna .To wszystko było kłamstwem. Przez 12 lat mnie oszukiwałeś, udawałeś przyjaciela. A teraz ? Po prostu się mnie pozbyłeś bo jestem stara i chora! Nie ważne było dla Ciebie, że ja Cię potrzebuje, nie ważne, ze cierpnie i że Cię kocham Bez skrupułów zapiąłeś mi smycz i poprowadziłeś na ten ostatni spacer. Miałam umrzeć, miało już nie być kłopotu. Zostawiłeś mnie nie mówiąc nawet ”żegnaj” Ja jednak nadal żyję, walczę i czekam na tego PRAWDZIWEGO PRZYJACIEL Może właśnie Ty nim będziesz? Jestem 12-letnią Sonią. Choć jestem cukrzykiem i mam problemy z niewydolnością trzustki to nadal jestem pogodnym i wesołym psiakiem. Nawet to, że mam słabe oczka mi nie przeszkadza, bo radzę sobie świetnie. Ze względu na swoją chorobę muszę przyjmować 2 regularne posiłki dziennie i dostawać insulinę, ale czy to za dużo w zamian za przyjaciela? Nie przepadam za bardzo za innymi psiakami i kotami dlatego moim marzeniem jest spokojny dom bez zwierząt. Quote
nuka13 Posted August 20, 2010 Author Posted August 20, 2010 Świetne ogłoszenie Atomówko, tylko jedno się nie zgadza. Sonia lubi dzieci i jest w stosunku do nich bardzo łagodna i cierpliwa. Pozdrawiam Quote
basia0607 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 [FONT=MS Shell Dlg 2] Ależ ja mam szczęście! Mam kochającą rodzinę, całe mnóstwo zabawek, pyszne jedzonko i strasznie wygodny kocyk. Jestem ulubieńcem domu, każdy mnie głaszcze, przytula, a nawet gdy Pan nie widzi, Pani bierze mnie do łóżka i mogę spać na poduszce! Chodzimy wszyscy na spacery. Strasznie niewygodna ta obroża.... uciska, a smycz taka krótka..... ale już prawie się nauczyłem chodzić na tym sznurku i nawet nie szarpię! No czasami tylko... jak mi się coś tak bardzo spodoba. A gdy jestem bardzo grzeczny to mogę nawet biegać sam tylko muszę uważać i słuchać czy mnie nie wołają. Raz tak się zagapiłem, że Pan bardzo się zdenerwował – już wiem jak boli oberwać smyczą. Najbardziej lubię się bawić z ich najmłodszą córką, jest taka fajna, lubi ganiać ze mną po domu i po parku, chyba jesteśmy w tym samym wieku, dlatego tak dobrze się rozumiemy. Nie przepadam za ich starszym synem, gdy nikt nie widzi to ciągnie mnie za uszy i ogon... Jestem coraz większy i coraz silniejszy i nie mogę się doczekać kiedy będę już takim dużym psem i będę bronił mojej Rodziny. Zrobię wszystko, żeby byli bezpieczni i by nic im się nie stało! [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Nie za bardzo wiem co się dzieje... jestem dużym, pięknym psem, bronię mojej rodziny, codziennie szczekam przez bramę, naprawdę nikogo się nie boję! Jestem grzeczny i posłuszny.... a jednak chyba oni mniej mnie już kochają. Już nikt mnie nie przytula, nie śpię w łóżku, tylko w drewnianej budzie, czasem dostanę coś tam zjeść, czasem pamiętają o misce z wodą... Nawet dziewczynka nie spojrzy w moją stronę... chłopiec tak, a jakże – żeby rzucić we mnie kamieniem... Nie, nie jestem już pięknym psem. Gdyby mnie ktoś wykąpał, wyczesał, proszę, ja naprawdę mogę być ładny! Wiem! Wykąpię się sam, w tej dużej beczce z deszczówką! Chyba to jednak nie był dobry pomysł, nie dość, że jestem cały mokry, to sierść wygląda jeszcze gorzej, do tego cięgi i baty.... [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Ale zaraz, chyba jeszcze nie wszystko stracone, walizki, wielkie pakowanie, śmiechy i mnie zakładają obrożę i smycz! Jedziemy na wycieczkę! Jak ja się cieszę, zobaczycie będę bardzo grzeczny! Przyjechaliśmy do lasu, ale tu jest pięknie, tak zielono, zaraz sobie pobiegam, tylko wpierw odwiążcie mnie od tego drzewa... Zaraz, gdzie jesteście? Zapomnieliście o mnie? Jak się zorientujecie na pewno będziecie bardzo zmartwieni i szybko po mnie wrócicie. Strasznie mocna ta smycz, nie daje się przerwać ani przegryźć... a jeszcze czuję wasz zapach i jeszcze bym was dogonił... Ciemno się robi, wszędzie te gryzące mrówki i takie czarne robaki co włażą pod skórę... Jestem dużym psem, ale chyba się boję... W końcu rano, jacyś ludzie do mnie podchodzą, mówią łagodnie, przynieśli jedzenie i wodę. Mają takie dziwne oczy. Czy coś się stało? A może coś się stało mojej rodzinie? Oby tylko nie to. Bardzo się o nich martwię. Będę na nich czekał, przecież jestem ich ukochanym pieskiem... [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Ci ludzie wzięli mnie do takiego fajnego miejsca, ilu miałem tam kolegów! Czasem pojawiał się ktoś nowy, czasem ktoś kogoś zabierał. Nie wiem tylko dlaczego mają tutaj takie smutne oczy.... Dostałem klatkę, nawet w niej miło, jest ciepły koc, woda i jedzenie codziennie. Ja oczywiście ciągle wypatruję mojej rodziny. Biedni, na pewno się o mnie zamartwiają, jak mam im dać znać, że tu jestem? Może się domyślą? [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]Karmi mnie tutaj taka miła dziewczynka, głaszcze mnie często po głowie i mówi: „mój ty porzucony biedaku”. O co jej chodzi? Jaki porzucony? Ja się zgubiłem a oni mnie szukają, prawda? Wiedziałem, wiedziałem! O mało nie oszalałem dzisiaj ze szczęścia. Przyszli dzisiaj, znaleźli mnie! Żeby mogli mnie zauważyć szczekałem i piszczałem ile sił!. Ale....chyba mnie nie widzieli, nie słyszeli....chyba nie chcieli....stali przy klatce ze szczeniakami... . [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT][FONT=Arial] [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] [/FONT] Quote
beataczl Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 dla kogo ten tekst ? zgadzam sie ze smutny i wzruszajacy zarazem...pieknie napisane Quote
Talia Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Kocham te teksty .. i jak zwykle ryczę jak bóbr. Quote
memory Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 Wzruszające. Ale czy pomoże? Sonia potrzebuje przynajmniej w początkowym okresie troskliwej opieki. Z wyglądu widać, że jest wychudzona i wycieńczona, a tym samym mniej odporna. Należałoby ją odkarmić, wzmocnić. Obawiam się, że nie będzie łatwo znaleźć stały dom dla Soni. Ludzie boją się choroby zwierzęcia, często po prostu nie wiedzą, jak sobie z nią radzić i nie wierzą, że mogą sprostać. Wiec się nie podejmują. To też swego rodzaju odpowiedzialność. Piesek z cukrzycą powinien być obserwowany, a opiekun wyczulony za zmiany w jego zachowaniu. Wzmożone pragnienie to znak, że cukier podskoczył i pies pijąc próbuje go wypłukać. Stały dostęp do wody jest konieczny, a wiąże się z częstym i bezproblemowym wychodzeniem na dwór. U małego psa niełatwo też prowadzić dobry indeks glikemiczny, pobieranie krwi jest stresujące i dla zwierzaka i dla opiekuna, często nie wiadomo jak i z czego pobrać. Paski określają poziom cukru na 'mniej-więcej'- przy ustabilizowaniu choroby są wystarczające, ale przy tendencji do skoków cukru nie bardzo. Niekiedy trzeba kilku tygodni, by ustabilizować stan psa, czasem niezbędna jest zmiana rodzaju insuliny. Każde odstępstwo od diety może być przyczyną hipo czy hiperglikemii. W razie jakiejś choroby u psa z cukrzycą odpada leczenie sterydami. Przy zadrapaniach i ranach mogą wystąpić problemy z gojeniem. Przy cukrzycy dla uspokojenia burz hormonalnych niezbędna jest sterylizacja - ale ta bywa groźna dla psów starszych. Natomiast bez sterylizacji w okresie rui destabilizuje się stan psa, insulina może nie działać jak trzeba. To z kolei może być przyczyną zaburzeń w pracy organów wewnętrznych i prowadzić do stałych zmian. Nowy opiekun musi być tego świadomy. Quote
wilczek007 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 super teksty na ogłoszenia! Tylko nie wiem czemu często mam problem z iloscią słów w dodawanym ogłoszeniu bo za duzo i musze skracac...Ale jakos bedzie;). Opis choroby , co i jak tez bardzo pomocny bo ja sie akurat na tym wogóle nie znam wiec jak cos tez sobie gdzies zapiszę. Quote
marta0731 Posted August 20, 2010 Posted August 20, 2010 W sumie niezbyt przepadam za ogłoszeniami w stylu pies narrator... U Soni myślę tym bardziej że trzeba konkretnie, trochę na pewno uczuciowo, normalne, ale jednak to jest sunia z określonymi specyficznymi potrzebami Ale tekst Basi0607 mnie rozwalił...:( wyryczałam chyba wszystko co mogłam... Quote
nuka13 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 SESJA Z ZABAWKĄ OD MEMORY. SONIA NIE WIE JAK SIĘ BAWIĆ ZABAWKAMI, ALE KOTKA SOBIE UPODOBAŁA I NAWET ŚPI Z NIM CZASEM, POZA TYM PRZYNOSI GO DO MNIE RAZ NA JAKIŚ CZAS, LICZĄC NA POCHWAŁĘ :) http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash2/hs187.ash2/44994_150023555023893_100000487488838_378445_6671945_n.jpg Quote
nuka13 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs387.snc4/44994_150023558357226_100000487488838_378446_6136287_n.jpg Quote
nuka13 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc4/hs387.snc4/44994_150023561690559_100000487488838_378447_6711814_n.jpg Quote
nuka13 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Jak zrobić, żeby wyświetlały się zdjęcia ,a nie linki? Quote
Estrella Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 musisz wstawić pełny link między Sonia jest naprawdę uroczą sunią :) Quote
avii Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 [quote name='nuka13']Jak zrobić, żeby wyświetlały się zdjęcia ,a nie linki? Nuka co u Soni ? Chodzi mi jak ona się czuje ? jak dajecie radę z cukrzycą ? jest jakas poprawa ? Quote
nuka13 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Sonia czuje się lepiej . Ostatnio był problem, bo jak była u kolegi, to dla ułatwienia sprawy poprosiłam go, żeby podawał jej karmę weigt control z royala (do tej pory karmiłam ją gotowanym kurczakiem z ryżem i warzywami ). Pojechałam do niej i okazało się, że ma bardzo wysoki cukier w moczu i ketony. Skorygowałam jej dawkę insuliny i już jest dobrze. Wolę ją jednak karmić gotowanym, bo mogę podać mniej insuliny, a ona jest w miarę stabilna. Nadal jest chuda, wiadomo jednak, że nie mogę jej przekarmiać niestety, więc trochę to potrwa. Zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba będzie ją wysterylizować, tylko tot dopiero za parę tygodni, gdyż teraz jest zbyt słaba. Chcę jej kupić glukometr,tylko nie wiem jaki, może Ty Avii lub Ty Memory możecie jakiś polecić? Kilka osób poleca mi one touch select , bo do niego potrzeba bardzo małą ilość krwi, ale on jest dosć drogi... Sonia do jutra jest u mnie. Nadal nikt nie dzwonił w jej sprawie, niestety :( Quote
nuka13 Posted August 21, 2010 Author Posted August 21, 2010 Bałam się też o jej serce, bo nie wyglądało to zbyt dobrze. Odkąd jednak bierze insulinę jest w porządku ( pewnie była to sprawa związana z jej osłabieniem). Wyniki badań krwi praktycznie w granicach normy, z niewielkimi odchyleniami ( badania robiłam na początku). Kolejne badania ( biochemia i morfologia) zrobię za jakiś czas, tak kontrolnie. Quote
memory Posted August 21, 2010 Posted August 21, 2010 Biedna mała. Pewnie nie miała zabawek i nie wie co z nimi robić. Wciąż tak się zastanawiam czy ogłoszenia dla niej nie powinny być bardziej konkretne w treści. Odwołujące się nie tylko do uczuć (bo zawsze jest obawa, że trwają zbyt krótko) ale bardziej do odpowiedzialności. To nie jest łatwe, ale też nie można przedstawiać jako łatwe. Sama kombinowałam tekst, ale tez nie do końca jestem do niego przekonana. Mimo to wkleję, może komuś nasunie lepsze pomysły? Sonia - pies wyjątkowy dla wyjątkowego człowieka. Ale tak naprawdę czy można powiedzieć, że to pies? Normalny pies to cztery łapki, nosek, wesołe oczka, wywalony w uśmiechu język i wirujący uciechą ogon. Niektórzy mówią, że na jego końcu tańczy radośnie psia dusza... Ale nie u Soni, z której zostały tylko uszy. Ogonek Soni jest statyczny i smutny, a dusza ściśnięta chorobą i lękiem. Sonia straciła wszystko i nie wie, czy dla niej nadejdzie jutro. Miała dom, w którym 'sobie była' i opiekunów. Chyba nieodpowiedzialnych i niezaradnych, bo nie zauważyli w porę, że pies cierpi. Dopiero ogromne wychudzenie i nadmierne siusianie zwróciło ich uwagę. Zapewne było to kłopotliwe i w ich mniemaniu wstydliwe. Może nie nadążali z koniecznością wychodzenia na dwór, może krępowały pytania sąsiadów patrzących podejrzliwie na 'zagłodzonego' psa. W pół roku straciła przecież 1/2 wagi - powinna ważyć około 12 kg. Waży około 6 kg. Sonia ma cukrzycę. A także zewnątrzwydzielniczą niewydolność trzustki, słaby wzrok i niedowagę. Mogłaby żyć zupełnie normalnie mając odpowiedzialnego opiekuna. Niestety, nie miała. Żyła w tle, gdzieś na marginesie domowych spraw. Nikt się z nią nie bawił, nikt jej nie odrobaczył ani nie zaszczepił, nie wysterylizował (wskazane przy cukrzycy), a opiekunowie Soni na wieść o chorobie postanowili ją uśpić i pozostawili Sonię u weterynarza. Nie wiedzą, że Sonia żyje. Sonia ma tymczasową opiekę, ale przechodzi z rąk do rąk ludzi, którzy nie mają możliwości jej zatrzymać na dłużej. Czy będzie żyła? To zależy, czy znajdzie kogoś wyjątkowego. Kogoś, kto zapewni jej dom i opiekę do końca jej dni. Kogoś, kto może wydać miesięcznie kilkadziesiąt złotych, by zapewnić jej leki. Kogoś, kto nie tylko na chwilę wzruszy się jej losem, ale jest odpowiedzialny, konsekwentny, a w sercu zachował odwagę, wrażliwość i maleńki kącik dla spragnionej miłości Soni. Tylko przy kimś tak wyjątkowym Sonieczka może żyć. Tymczasem Sonia nabiera sił. Jej organizm już jej nie zjada. Już nie słaniała się na łapkach, już nie trzeba wynosić jej na spacer na rękach, sama czeka pod drzwiami pospieszając do wyjścia. W miarę poprawy jej stanu zdrowia ma ochotę na coraz dłuższe wycieczki, bardzo lubi pływać i ciężko jest ją wyciągnąć z wody. Opieka nie jest trudna, ale wymaga systematyczności. w obecnym stanie Sonia potrzebuje najmniej 2 dietetycznych posiłków w ciągu dnia w odstępach 8 godzinnych, podania tabletki przed jedzeniem oraz zastrzyku insuliny po porannym posiłku i ciągłego kontaktu z człowiekiem. Z tym wyjątkowym Człowiekiem. Przy którym jej dusza znowu zatańczy na czubku ogona. Dane: Płeć - suczka Rasa - wielorasowiec Wiek - około 12 lat Wielkość - średnia, aktualnie niemal miniatura Waga - norma około 12 kg, wyraźna niedowaga +/- 6 kg Umaszczenie - beżowe Sierść - krótka i gładka Stan zdrowia - cukrzyca, zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki, słaby wzrok. Charakter - ufny i spokojny, poddaje się wszelkim zabiegom, nie wykazuje żadnej agresji, lubi ludzi i dzieci, ale ze względu na stan fizyczny, wskazany byłby dom bez dzieci małych i nieostrożnych oraz zwierząt. Uwagi - przyszły opiekun może liczyć na wsparcie i rady dotychczasowych opiekunów Kontakt: .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.