Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A moz [FONT=&quot]e Pani Liliana dałaby dom innej maliznie, pudlisi Mini. Roderyk byłby szczęśliwy,ze jego towarzyszka niedoli nie gaśnie w schronisku...[/FONT]

Dada M napisał(a):
Pani Liliana dzwoniła do schroniska. Powiedziano jej, że Roderyk zmarł w środę.

Jutro będziemy z APSą w schronisku, upewnimy się, czy to prawda.

Posted

APSA napisał(a):
Roderyk umarł, bo nie miał już po co żyć. Bo człowiek, którego kochał przez naście lat życia, go opuścił.
Oby w tym innym świecie było mu lepiej. Żegnaj malutki :(


To cholernie niesprawiedliwe:-( Roderyczku, poddałeś się zbyt wcześnie, do szczęścia zabrakło ci kilka dni, kilka godzin;-(
Ja się nigdy nie pogodze z Twoim odejściem!!! Przez Ciebie nie spałam po nocach mój maleńki, myśląc co robisz, patrząc na Twoje zdjęcie jak wtulony w innego staruszka zasypiałeś z dala od kochanego człowieka;-( Byłeś już tak blisko.........szczęścia, ja wiem, że u Pani Lilianny miałbyś raj i miłość, dlaczego odszedłeś???? Dlaczego!!!!!

  • 1 month later...
Posted

Cały czas pamiętam o Tobie.Szczególnie teraz, kiedy mój Lejeczek odchodzi.Był w dużo gorszym stanie niż Ty, już kiedy do mnie trafił.Podobieństwo zewnętrzne bardzo duże, ale Lejeczek jest ślepy, głuchy, bezzębny, jest roślinką, ale żyje już u mnie 15 miesiąc.Szkoda, że Roderyczkowi to nie było na koniec dane.Oglądam zdjęcia i ryczę.

Posted

Przedwczoraj byłam w sekretariacie schroniska, gdzie mieszka też trochę różnych bied. Większość ratlerków, jamników, pekińczyków trafia do tych pomieszczeń, tam warunki są trochę jak w przepełnionym DT, taka enklawa dla wybrańców. Biedny Roderyk nie miał tego szczęścia, trafił do zimnego geriatrium. Dlaczego? :(

Posted

Właśnie,zastanawiają mnie kryteria tej selekcji do 'biura dla wybranych' Z drugiej strony tych psów to nikt nie wiedzi raczej i mają marne szanse na prawdziwy dom...

Posted

Ale mają ciepło, mają spacery, znacznie lepsze jedzenie niż reszta psów i nieustannie kręci się wokół nich mnóstwo ludzi.
Jeśli myślimy o kwestii adopcji staruszków, to wszystko jedno, czy są zamknięte w geriatrium czy zamknięte w biurze - i tak nikt ich nie chce. Więc lepiej, żeby były zamknięte tam, gdzie mają choć namiastkę domu.

Posted

Problem w tym,że to nie tylko staruszki tam są (ale i rasowe yorki, szitzu i ich nikt nie widzi) i nie wiedzieć czemu niektóre maleńkie staruszki też tam nie trafiły np. Grosik, Mini (dopiero po interwencji). Może były nie dość ładne...

Posted

No tak - raj dla wybrańców, pod warunkiem, że są wystarczająco rasowe.
A o braku promocji rasowców z gabinetu (wystarczyłyby ich zdjęcia w widocznym miejscu w biurze) szkoda mówić ... ile z nich już od dawna mogłoby być we własnych domach i zwolnić miejsca dla kolejnych.
Pamiętam, jak vice-dyrektor oponował, gdy chciałam pokazać komuś maluchy z gabinetu "Te pieski nie są do adopcji, to pieski pani dyrektor".

Posted

Dada M napisał(a):
No tak - raj dla wybrańców, pod warunkiem, że są wystarczająco rasowe.
A o braku promocji rasowców z gabinetu (wystarczyłyby ich zdjęcia w widocznym miejscu w biurze) szkoda mówić ... ile z nich już od dawna mogłoby być we własnych domach i zwolnić miejsca dla kolejnych.
Pamiętam, jak vice-dyrektor oponował, gdy chciałam pokazać komuś maluchy z gabinetu "Te pieski nie są do adopcji, to pieski pani dyrektor".

Przecież takie malizny najszybciej znajdują domki.Nie do pomyślenia, takie myślenie....jak za króla Ćwieczka....żeby komuś dogodzić...kosztem żywych czworonogów.

Posted

Ja już gdzieś czytałam na jakieś stronie właśnie o tej sytuacji, że te pieski są Pani dyrektor ale to już bardzo dawno temu
wiem na pewno, że to nie było na dogo chyba na jakieś stronie fundacyjnej

Posted

Dada M napisał(a):
No tak - raj dla wybrańców, pod warunkiem, że są wystarczająco rasowe.
A o braku promocji rasowców z gabinetu (wystarczyłyby ich zdjęcia w widocznym miejscu w biurze) szkoda mówić ... ile z nich już od dawna mogłoby być we własnych domach i zwolnić miejsca dla kolejnych.
Pamiętam, jak vice-dyrektor oponował, gdy chciałam pokazać komuś maluchy z gabinetu "Te pieski nie są do adopcji, to pieski pani dyrektor".


Tez mielismy taką panią kierownik. Wyleciało jej się szybciej niż weszła. grrrrrrrrrrrrrrrrrrrr

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...