Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ola164 napisał(a):
Witam :)
Marta - u mnie kilka dni temu kot miał kleszcza...
Gizmo jak zawsze śliiiiiiczny :loveu:

no u mnie ostatnio dopiero 1 raz, a sie cieszylam ze u nas narazie nie ma:shake: ale obroza juz zakupiona

Posted

Cześć Gizmole moje:loveu::loveu:
Widziałam fotki Tabel i się tak zastanawiam czy ona nie była czarna? :cool3: Choć może mi się coś pomyliło:cool3:

Jak najwięcej zdrówka dla Gizmuchy :calus: Zeby był zdrów jak ryba :)

Posted

Witam wszystkich cieplutko :loveu:

[quote name='Dobcia']Cześc:)
A pewno, jak pani wet nic nie powiedziała, to nie ma co odbierac psu największej przyjemności dnia:loveu:

http://i29.tinypic.com/2vwzejn.jpg
'kreciku, nie chowaj się... ja chce tylko na ciebie popatrzec...':evil_lol:

Ta... kreciki nie są aż takie naiwne :evil_lol:

[quote name='Celina12']http://i28.tinypic.com/akzyi8.jpg..kto jest Mistrzem a kto Uczniem???:diabloti:

Interpretacja dowolna ;)

[quote name='Marta_Ares']no u mnie ostatnio dopiero 1 raz, a sie cieszylam ze u nas narazie nie ma:shake: ale obroza juz zakupiona

U nas obroża nie działa w ogóle. W tamtym roku kleszcze właziły nawet bezpośrednio pod nią. Dlatego psy już zakropione na karkach specjalnym środkiem :)


Balbinki - musiało Wam się coś pomylić - Tebelcia zawsze była z przewagą białego ;)


Dziękuję Wam wszystkim za odwiedziny! :loveu:

Posted

Jeny ale Tabel urosła! :-o Ale nadal taka piekna..:loveu:

Zyczymy duzo zdrowka Gizmusiowi ;) zielona trawka idealne do niego pasuje :loveu:

Posted

Tak sobie siedzę na dogo i mi smutno. Tak boli, a łzy same płyną z oczu, gdy widzimy cierpienie Dogomaniaka, którego czworonożny przyjaciel odchodzi. Widzimy w jego słowach tylko namiastkę bólu, który skrywa w sercu. Nie wyobrażam sobie postawić się na ich miejscu. A kiedyś przecież będzie musiał nadejść ten moment... Śmierć jest taka straszna i niepojęta...


Trochę Tebelowo-Gizmusiowych fotek :)

Tak się Tebelcia opiekowała przybranym tatusiem, gdy ten spał 4 godzinki po głupim jasiu... :loveu:









Posted

[quote name='Julix']Jeny ale Tabel urosła! :-o Ale nadal taka piekna..:loveu:

Zyczymy duzo zdrowka Gizmusiowi ;) zielona trawka idealne do niego pasuje :loveu:

Jeszcze piękniejsza :loveu: Ja też jestem w szoku - ile parę miesięcy może zmienić szczeniaka... ;) Choć w środku nadal szczeniak z niej pełną parą :evil_lol:

Dziękujemy :)


C.D.










Nawet mojego TZta zaczarowała... :evil_lol:




Miłego wieczoru! :loveu:

Posted

Hej :buzi:

Troszkę mnie nie było, przez tą szkołę i inne zajęcia, ale dla Was zawsze trzeba znaleźć czas, bo ja po prostu uwielbiam przebywać w Waszej galerii :)

Przyznam, że bardzo się zmartwiłam czytając o Waszej wizycie u weta. W głowie mi się nie mieściło, jak Gizma mogło dotknąć takie coś.
Przypomniała mi się choroba mojej Tiny sprzed 3 lat. Pamiętam jak dziś jak ryczałam u weterynarza nie mając wystarczającej kwoty na zastrzyki, które uratowały by jej życie. Miała wtedy bardzo wysoką gorączkę, gorączkę zagrażającą jej życiu. Usłyszałam wtedy "Jeśli gorączka nie spadnie, może nie przeżyć nocy, trzeba podać zastrzyki za 50 zł"
Była wtedy 18:30, a lecznica była do 19....
Biegłam do domu, płakałam, przystawałam.... nikogo nie było. To był koszmar. Dzięki Bogu pożyczyłam pieniądze....
Jej choroba nie została zdiagnozowana, ponieważ sądzę, że i pani wet pierwszy raz spotkała sie z czymś takim. Powiększyły się jej wszystkie węzły chłonne (jak sądziła), ale potem zaczęły pękać i wylewała sie z nich ropa połączona z krwią.
Musiałam wycinać sierść dookoła każdej rany. Wyobraź sobie jak wyglądała, wygolona z jakimiś 40 ranami na jej małym ciałku. Wychudła, posmutniała, a ja nie chodziłam do szkoły by spędzać z nią czas.
Wtedy zaczęłam spodziewać się najgorszego kiedy widziałam moje szczęście, jak traci siły, jak nie ma ochoty na nic, pamiętam te jej wielkie oczy....
Ona wiedziała jak bardzo ją kocham, bo to się przecież czuje, prawda? A psy czują wszystko lepiej od ludzi. Wyzdrowiała. Nie wiem czy dzięki miłości, czy opatrzności Bożej.
Dlatego o tym piszę? By nawiązać do tego jakie cuda potrafi zdziałać wiara i miłość.
Nawet jeśli choroba będzie wracać, chwilami dokuczać, On i tak jest najszczęśliwszym psem na świecie mając taką przyjaciółkę jak Ty.

http://i31.tinypic.com/14v4mco.jpg :iloveyou:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...