ZonkOne Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a): To wszystko jest prawdą, ale miało nie być afery, miało nie być... Teraz znów nie będą chcieli przyjmować żadnej pomocy, karmy, nawet wolontariusze nie będą mogli wejść do schroniska z cyfrówką, normalnie aż się we mnie gotuje :angryy: nIE PRZEJMUJ SIE WSZYSTKO PRZYCICHNIE I BEDZIE PO STAREMU :eviltong::eviltong::eviltong: A mam takie pytanie Koszatniczki zyja w zgodzie z psiakiem? Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Pianka ale gdzie ja to rozgłaszałam? W niewielu miejscach o tym pisałam, zresztą jest to prawdą. Nie rozumiem tylko kto widzi sens w robieniu z tego afery w gazecie? DZ od dawna krytykuje schronisko, Kronika Beskidzka z kolei słodzi i tak w kółko. Gdy powstało nowe schronisko powinno się robić w mediach wszystko, aby pokazało się od jak najlepszej strony. Berni na MIAU zamieściła tylko informację, że posiada tylko jedno zdjęcie, bo nie można robić. BBeta fotki robić można, ale dla siebie - nie do adopcji. Najbardziej wkurzyły mnie komentarze, nieprawdą jest to, że za oddanie kota trzeba płacić, gdyby tak było w kociarni nie siedziałoby ponad 20 kotów... Zbulwersował mnie też zupełnie tekst, że pracownik pokazany na zdjęciu potrafi kopnąć psa... to już jest absurd! :angryy: Gdy brałam Lenę to oni tam wszyscy się z nią pożegnać chcieli... Ostatnio przybyło do schroniska kupę nowych wolontariuszy, więc myślę, że ja jestem czysta. Zresztą ja robię przecież co mogę, żeby tam pomagać, znalazłam już prawie stały dom dla Leny, osobiście uczestniczyłam w jej wyciąganiu stamtąd chociaż to już bardzo mi groziło... w sobotę jeden z pracowników pokazał mi jednego psa i zapytał, czy jak znalazłam do dla Leny to może nie uda mi się znaleźć kogoś kto przygarnął by tego psa, bo jest czyste złoto z niego... razem z Magią siedziałyśmy tam bite 3 godziny, robiąc wszystko co było do zrobienia, mam całe podrapane ręce... Najgorsze jest to, że każdy odważny może napisać taki komentarz w internecie, gdzie nikt nie spojrzy mu prosto w twarz... a może tak wyrzucił by swoje ALE prosto przed biórkiem kierownictwa? Ja przynajmniej próbowałam... :angryy: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 ZonkOne napisał(a):nIE PRZEJMUJ SIE WSZYSTKO PRZYCICHNIE I BEDZIE PO STAREMU :eviltong::eviltong::eviltong: A mam takie pytanie Koszatniczki zyja w zgodzie z psiakiem? Mam nadzieję :) Co do koszatniczek to zależy jak na to popatrzeć. Rasa mojego psa była wyhodowana do tępienia szczurów. Dlatego ograniczam kontakty koszy z psem tylko do 'pogadanki' przez pręty klatki. Jednak Gizmo merda do nich ogonem, liże je, one do niego ćwierkają, gdy kiedyś uciekły nie próbował im nic zrobić, wręcz sam przyleciał do nas i prowadził pod lodówkę gdzie sie chowały :) Kosze są ogólnie przyjazne do wszelkiego typu zwierząt, to zależy tylko od zwierza jakie ma się z nimi zaprzyjaźnić. Jedne psy mają ochotę je zjeść, ale nie raz widziałam w internecie zdjęcia, gdy np. koszatniczka śpi wtulona w psią sierść :) Quote
ZonkOne Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Przy koszatkach jest duzo pracy? :):):) Bo mi sie te zwierzaki spodobały :loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 ZonkOne napisał(a):Przy koszatkach jest duzo pracy? :):):) Bo mi sie te zwierzaki spodobały :loveu: Polecam stronę http://www.koszatniczka.lunar.com.pl tam dowiesz się wszystkiego :) Trochę pracy z nimi jest, nie są to zwykłe gryzonie, wymagają dużo ruchu i przede wszystkim odpowiedniej diety. Ja uciekam z psem na spacer, żegnam Was! Quote
ZonkOne Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 papa miłego spacerku... :) zaraz przejze ta stronke :) Quote
Patkant Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 No brak mi słów.:angryy: ALe powiem Ci szczerze, z enie sadze abys miala przez to jakies problemy w schronisku. W koncu nie napisali nigdzie, ze to wolontariuszki marudzą. :diabloti: Quote
chihuahua Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Wszystko bedzie super . DONT WORRY BY HAPPY Quote
Dobcia Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Też myśle, ze się ułoży... ;)nie takie rzeczy o schronisku żywieckim pisano, a wolontariuszy nadal przyjmują, i karmy dla zwierzaków także;) Quote
Patkant Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 chihuahua napisał(a): DONT WORRY BY HAPPY Sie doczepie :diabloti::diabloti: Don't worry be happy :razz::razz: SIostra nie spij! Pisz do nas! :mad: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Może faktycznie trochę histeryzuję, ale na prawdę tyle już było walk o to schronisko, wolontariat, o to żeby było dobrze, że po takich komentarzach ja już wysiadam... Mam nadzieję, że wraz z Magią uda nam się z czasem coś zdziałać odnośnie strony internetowej, adopcji, spacerów... będziemy delikatnie lecz namolnie narzucać się kierowniczce :evil_lol: No cóż, ja wracam do fizyki, natężenia, napięcia, amperów i innych bzdetów... więc już się z Wami żegnam - dobranoc wszystkim :* :* :* Zdjęcia zamazane, a zarazem ostatnie z mojej sylwestrowej kolekcji :( Quote
Bonsai Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Hej Justuś! No faktycznie jest niezaciekawie, ale myślę, że nie ściągną wolontariatu - bo wtedy by była jeszcze większa nagonka. Ale z internetem trzeba uważać. Ja również wielu rzeczy nie piszę, pozostawiam to dla siebie i sama próbuje z tym coś zrobić - może z ostatnio wyjątkowo beznadziejnymi wynikami, ale... Quote
Pianka Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 pinczerka_i_Gizmo napisał(a):Pianka ale gdzie ja to rozgłaszałam? W niewielu miejscach o tym pisałam, zresztą jest to prawdą. Nie rozumiem tylko kto widzi sens w robieniu z tego afery w gazecie? DZ od dawna krytykuje schronisko, Kronika Beskidzka z kolei słodzi i tak w kółko. Gdy powstało nowe schronisko powinno się robić w mediach wszystko, aby pokazało się od jak najlepszej strony. Berni na MIAU zamieściła tylko informację, że posiada tylko jedno zdjęcie, bo nie można robić. BBeta fotki robić można, ale dla siebie - nie do adopcji. Najbardziej wkurzyły mnie komentarze, nieprawdą jest to, że za oddanie kota trzeba płacić, gdyby tak było w kociarni nie siedziałoby ponad 20 kotów... Zbulwersował mnie też zupełnie tekst, że pracownik pokazany na zdjęciu potrafi kopnąć psa... to już jest absurd! :angryy: Gdy brałam Lenę to oni tam wszyscy się z nią pożegnać chcieli... Ostatnio przybyło do schroniska kupę nowych wolontariuszy, więc myślę, że ja jestem czysta. Zresztą ja robię przecież co mogę, żeby tam pomagać, znalazłam już prawie stały dom dla Leny, osobiście uczestniczyłam w jej wyciąganiu stamtąd chociaż to już bardzo mi groziło... w sobotę jeden z pracowników pokazał mi jednego psa i zapytał, czy jak znalazłam do dla Leny to może nie uda mi się znaleźć kogoś kto przygarnął by tego psa, bo jest czyste złoto z niego... razem z Magią siedziałyśmy tam bite 3 godziny, robiąc wszystko co było do zrobienia, mam całe podrapane ręce... Najgorsze jest to, że każdy odważny może napisać taki komentarz w internecie, gdzie nikt nie spojrzy mu prosto w twarz... a może tak wyrzucił by swoje ALE prosto przed biórkiem kierownictwa? Ja przynajmniej próbowałam... :angryy: No niestety dużo razy jest tak, ze ktoś coś napisze a inny robi z tego afere, też nie wiem po co:shake: Ja tak miałam cos napisałam, a ktoś inny zrobił z tego afere nie czytająć na dodatek ze zrozumieniem co napisałam. Ale skoro sa nowi wolontariusze to myśle, że ciebie nie wywalą bo jesteś tam dłuzej:p Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Cześć! :) "Bonsai" napisał(a):Ja również wielu rzeczy nie piszę, pozostawiam to dla siebie i sama próbuje z tym coś zrobić - może z ostatnio wyjątkowo beznadziejnymi wynikami, ale... Jeśli się starasz, to na pewno się uda :) Właśnie wcinam sobie krokiecika i przeglądam dogo. Przesunął mi się sprawdzian z fizyki na za tydzień, więc trochę wolnego czasu mi przypadło. 7-8 lutego mam testy próbne. Humanistyczny pikuś, ale martwi mnie część przyrodnicza. Teraz się martwię, a co będzie pod koniec kwietnia :shake: Przedstawiam Wam... moją choinkę :evil_lol: I filmik, gdzie Gizmo męczy Sarę zabawą... Niestety filmik(z niewiadomych powodów) wyszedł bardzo ciemny :( Ale coś dostrzec można ;) http://www.zippyvideos.com/1800977586507646/sylwester_077/ Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Heja! Nie martw się na zapas- wszystko jest do obejścia, przyrodniczy też ;) Quote
_ChiQuiTa_ Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Hej Justyś :) ja nie bede inna i też myśle ze wszystko będzie dobrze.... :lol: Mizoanko dla Gizma :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Cześć dziewczyny! :) Dziękuję za miłe słowa, mam nadzieję, że będę mogła liczyć wtedy na Wasze kciuki... zwłaszcza pod koniec kwietnia ;) Dzisiaj na zabiegach minęłam się 10 min z samym Małyszem... bo przyjechał do swojego lekarza do tej samej poradni rehabilitacyjnej, gdzie leczę się na kolano... no cóż, może jeszcze uda mi się go zobaczyć :evil_lol: Haska - on tak zawsze w kuchni, włazi na ławę i sępi przy talerzu... :razz: Nikomu się moja choinka nie spodobała i filmik? :placz: Quote
anka11 Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 mi sie choinka podobala a filimiku mowiac szczerze nie ogladalam ..... lenistwo ;) ja tez mam fote choinki mojej :D:D Quote
bonita Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Dobrywieczór :) Choinka piękniusia ( my mamy podobną, tzn. mieliśmy- wczoraj rozebrałam) A gdzie prezęty ;) Quote
Moniś Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 bonita napisał(a): A gdzie prezęty ;) Prezenty już pewnie rozdane :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.