Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

On jest równie uroczy co wkurzający, równie śmieszny co irytujący.

Leci, wpierniczy po drodze jakiemuś jamnikowi, naskakuje na kark i dziobie drąc się jak opętaniec.
No to ja się też drę, bo jamniki to moje dzieci i nikt mi ich nie będzie dręczył.
Wtedy on przybiega, wskakuje mi na kolana, mruczy, stęka, liże mnie obleśnie po całej twarzy. I ja dobrze wiem, że on to robi bo jest cwanym, przebiegłym zgredem ale i tak mnie zawsze tym kupuje.
Oczywiście najczęściej zeskakuje mi z kolan PROSTO NA JAMNIKA.

Posted

Neris napisał(a):
On jest równie uroczy co wkurzający, równie śmieszny co irytujący.

Leci, wpierniczy po drodze jakiemuś jamnikowi, naskakuje na kark i dziobie drąc się jak opętaniec.
No to ja się też drę, bo jamniki to moje dzieci i nikt mi ich nie będzie dręczył.
Wtedy on przybiega, wskakuje mi na kolana, mruczy, stęka, liże mnie obleśnie po całej twarzy. I ja dobrze wiem, że on to robi bo jest cwanym, przebiegłym zgredem ale i tak mnie zawsze tym kupuje.
Oczywiście najczęściej zeskakuje mi z kolan PROSTO NA JAMNIKA.


To rzeczywiście niezła z niego cholera :evil_lol:

  • 3 weeks later...
Posted

Charakter mu się nie poprawia:)
Gagata podejrzewa, że on ma starcze zmiany w mózgu, ale ja w to nie wierzę, uważam, że to jest po prostu charakter.
Będę na początku tygodnia jechać do naszej lecznicy, wezmę go, niech mu chociaż osłuchają serduszko i zrobią podstawowe badania krwi. Trzeba mieć pewność, że wszystko z Maksiem ok.

  • 2 weeks later...
Posted

Zwłokom podejrzanie zaczęła się przerzedzać sierść na grzbiecie w okolicach krzyża, w jednym miejscu pojawił się nawet strupek. Dostaliśmy na to maść... do KROWICH WYMION!
W tym są 2 antybiotyki i coś tam jeszcze. W każdym razie działa, strupek znikł i zaczerwienienie też już zanika.
Maksio ma zakaz tarzania w nadrzecznym mule i kąpania, nie wiem jak mu zabronić więc chodzimy tylko na łąkę. Na szczęście on jest posłuszny i nie leci do rzeki, trzyma się mnie.

Posted (edited)

Może złapał jakieś bakterie.Słyszałam ,że ta maść jest bardzo dobra. Bez zwłoki zadbaj o te zwłoki ,żeby jak najdłużej żyły :evil_lol:

Edited by Poker
Posted

[quote name='Neris'] Na szczęście on jest posłuszny i nie leci do rzeki, trzyma się mnie.[/QUOTE]

No proszę,jaki mądry i grzeczny pies, a tu nic tylko na niego narzekają :evil_lol:
Trzymaj się zdrowo Maksiu :loveu:

Posted

Nie wiem, co załapał, ale tak się zawsze kula w tym nadrzecznym mule, że musiał się doigrać :mad:
Można zrobić zeskrobinę, ale to chyba 45zł, a maść działa. Potem go wykąpię w jakimś Manusanie albo czymś podobnym i niech się dalej konserwuje.

Strupek zszedł, teraz miejsce gojenia chyba swędzi bo Maksio ze 3 razy dziennie usiłuje się wyczochrać o krzesło. Humoru mu to nie psuje, nie zapomina o tym żeby napadać na śpiącego Adasia. Staje mu nad głową z dyndającym ozorem i warczy.
Gdybym miała prawdziwe, JAMNICZE jamniki, a nie melepety, Maksio musiałby mieszkać w oddzielnym pokoju.

Posted

Lubię go, chociaż czasami jestem bezradna wobec jego zachowań, na przykład ciągłego ujadania.
Ja już tego w ogóle nie słyszę, dla mnie to jak szum morza, dopiero jak ktoś dzwoni zawsze się dopytuje kto to tak uparcie szczeka. A to on, Siurak we własnej postaci.
Jak przyjedzie ktoś z aparatem musimy nagrać piosenki Maksia. Kiedy siedzi mi na kolanach, a ja coś mruknę mu do ucha, on odmrukuje, a potem wydaje coraz wyższe dźwięki. Można się naprawdę uśmiać.

Posted

[quote name='Ajula']Maksiu jest zarąbisty, ale Ty Neris masz talent - fantastycznie opowiadasz o tym ancymonku, bardzo lubię Twoje opisy :loveu:[/QUOTE]

podpisuję się pod tym rękami i nogami :)

  • 2 weeks later...
Posted

A bardzo proszę :)

jeden profil:



Drugi profil:




Siuractwo w pełnej okazałości:





Wszyscy którzy dzwonią podejrzewają, że Maksio nie żyje bo nie szczeka. Żyje, żyje, strup z grzbiecika zanikł.
Nowa ulubioną "rozrywką" Maksia jest dręczenie jamniczych szczeniaków, ustawicznie usiłuje je zadziobać. Ostatnio ich matka ostro na niego warknęła, bo nie broni ich już tak zaciekle, są duże. Maksio narobił takiego wrzasku, jakby mu ktoś co najmniej urwał głowę.

Uciekł do kennelu, w którym jada kolację i SAM usiłował za sobą zamknąć drzwiczki łapką!

On wyznaje dziwną zasadę "Jak KALI męczyć to dobry uczynek, jak Kalego męczą to zły uczynek".

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...