xmartix Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Neris podaj konto, pzreleję 50 zł po Bosmanie.. niewiele ale zawsze... Quote
Akrum Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 niewiele?? to jest dużo :) i bardzo dziękujemy :) czekamy na decyzje czy będzie kasa zbierana na konto kikou czy konto Neris. Quote
iwa77 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Już zamówiłam allegro cegiełkowe u niezastąpionej Isadory Quote
Neris Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Maksio został na noc w lecznicy u pana doktora Kurskiego. Kiedy przyjechałam po niego do Zwierzuś, wyszedł z klateczki i powitał mnie wylewnie, podskakiwał i trącał mnie nosem. Widać było, że czuje się nieźle jak na taki uraz. Wyniki krwi wyszły dobre oprócz wątroby, która jest lekko naruszona, więc wykonano usg żeby zobaczyć czy nie ma zmian nowotworowych. Na szczęście nie ma, więc operacja odbędzie się jutro rano. Pan doktor wyjaśnił mi, że proces niszczenia żuchwy Maksia trwał LATAMI. Nieczyszczony kamień odsłaniał szyjki zębów aż doszło do powstania ropni pod korzeniami, na początku małych, potem podobno rosną one już w tempie lawiny. Ropa powoduje erozję kości. Wykonano dokumentację fotograficzną szczęk Maksia z każdej strony... Dowiedziałam się też, że gdyby nie doszło do tego złamania i poszłabym w poniedziałek na planowane czyszczenie zębów, prawdopodobnie kość żuchwy rozpadła by się pod palcami weta. Jutro Maksio pozbędzie się większości zębów. tych pod którymi są ropnie, potem coś tam będzie posklejane polimerem, nie zrozumiałam dokładnie CO. Oglądałam zdjęcia rtg tak ponaprawianych żuchw, pan doktor pokazywał mi na nich gdzie będzie przebiegał drucik itp. Poproszę o dokładny opis i jak go otrzymam wstawię na wątek. Zapłaciłam zaliczkę 500zł, tyle jeszcze miałam. Nie wiem ile za wczorajsze leki podane przez Zwierzuś, nie podliczyła nas, będę musiała ją jutro przycisnąć. Do lecznicy jechaliśmy taksówką, chciałam jechać autobusem ale to jednak było za ciężko, transporter z Maksiem jest naprawdę ciężki... Jutro późnym popołudniem mam go odebrać, może się tym razem uda znaleźć kogoś , kto może z transportem pomóc... Jeśli chodzi o zbiórkę - ja się bardzo boję jakiejś zadymy z US, i tak jednak już z mojego konta wydałam kasę więc chyba na moje musi wrócić. Quote
Isadora7 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Neris czy jest szansa na otrzymanie fotek żuchwy? Myślę czym wzmocnić aukcje. Wybaczcie ale okrutna prawda jest taka że ze spokojnymi zdjęciami nie ma szans na powodzenie. Potrzebuję zdjęcia od weta. No i ustalcie numer konta do podania w aukcji. Quote
Neris Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Ale rtg czy takich z aparatu? bo rtg to nie wiem... A z aparatu mogę mieć jutro. Pan doktor też je chciał do jakichś swoich papierów. Mówiłam mu, ze czegoś takiego nie widziałam w życiu, ale on twierdzi że niestety widuje to często u psów u których nie dbano o czyszczenie zębów z kamienia. Doszły mnie słuchy, że ktoś poddaje w wątpliwość przyczynę urazu Maksia. Dla zainteresowanych podaję namiary na kliniki, w których był pies: Czarny Kot ul. Guderskiego -dr Ewa Zwierzyńska Elwet ul. Niepodległości- dr Grzegorz Kurski (nie pamiętam na 100% imienia) Tych lekarzy pytałam, czy jest możliwa jakaś moja wina w tym zdarzeniu, powiedzieli niezależnie od siebie że NIE. Zdrowa kość żeby tak pęknąć musiałaby być kopnięta przez konia albo uderzona rozpędzonym autem- tak powiedział specjalista od chirurgii szczękowej. Zdjęcia były robione w trzeciej lecznicy, w której była ABRAKADABRA, więc to ona przekazała wstępny opis zdjęć. Quote
Isadora7 Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Nerisku jak sie nie da rtg to trudno, ale przynajmniej te zwykłe Quote
Neris Posted August 5, 2010 Posted August 5, 2010 Te rtg są w Czarnym Kocie bo dr Kurski powiedział że zobaczył i wystarczy mu. Zapytam jutro, czy nie możnaby jakoś na szybie sfotografować czy coś. Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Próbowałam wczoraj od razu Neris jak dostałam od Ciebie telefon napisać wszystko na wątku, ale kicha- mój net w domu to masakra i mnie wywalało co chwile. Najważniejsze, że Maxsio jest na środkach p.bólowych i go nie boli, bo to pewnie musiałby być okropny bol... Ktoś poddaje w wątliwość przyczynę urazu Maksia? Hm... w sumie mnie to nie dziwi, ludzie są podejrzliwi. Ale np ja jak tylko przeczytałam wczoraj wpis,że ma złamaną tą żuchwę, to od razu spytałam mojego lek.wet. - nie czy to możliwe, ale jak to wygląda od strony operacji... no faktycznie, mówił, że to się zdarza coraz częściej u psów i nawet kotów, u których nie jest regularnie czyszczony (ściągany) kamień z zębów, dochodzi do stanu zapalnego dziąseł, potem te ropnie... że to go musiało już dość mocno boleć... Tak więc spokojnie - ja też potwierdzam,że to się zdarza! Zresztą, kto nie wierzy - będą później zdjęcia na wątku, będzie opis i wszystko się wyjaśni :) Widzę, że skoro jechałaś taksówką, to nic nie wypaliło z załatwianym transportem z mru? W ogóle bardzo ci dziękujemy że tak troskliwie zajmujesz się Maksiem i dzięki Tobie, twojemu dt on ma szanse żyć, jakby siedział w schronie i to by się stało... ah nie chcę myśleć, jakby cierpiał, jakby tego nikt nie zauważył... DZIĘKUJĘ CI W IMIENIU MAKSIKA :) Isadora - dziękujemy, że zechciałaś nam pomóc z cegiełkowym allegro - mam nadzieję, że będzie duży odzwe, bo allegro robisz zawsze śliczne :) Muszę się jeszcze skontaktować z mru - bo ona kiedyś fajną akcję na facebooku zrobiła i stamtąd wtedy też był duży odzew i trochę kaski wpłynęło. I dziękuję mru, że starała się pomóc z transportem - DZIĘKI WIELKIE, że zareagowałaś na moją prośbę i zaczęłaś też kombinować coś z tym dojazdem :) Aha - na moje konto wpłynęło wczoraj 100 zł od KUNDELKOWEJ SKARBONKI na operacje dla Maxa, podałam Obraczuś swoje konto,ponieważ ona wczoraj wyjeżdżała i jak poprosiłam o pomoc - zgodzili się, i musiała wczoraj przelać, bo inaczej dopiero po powrocie za ok 2 tygodnie by mogła. Stąd kaska poszła na moje konto, jak ustalicie na czyje zbieramy - czy kikou czy Twoje Neris, to potem przeleje. Będziemy mieć też pomoc od Skarpety im Talcott - też do nich pisałam o pomoc - wsparcie finansowe i się ciotki zgodziły :) Tak więc też coś wpadnie :) Tylko proszę ustalcie w miare szybko na czyje konto zbieramy. No to chyba tyle. Jeszcze by się przydał jakiś ładny plakacik - taki co by na nk można sobie w profilu wstawiać - zaraz tu ściągnę jeszcze kilka ciotek - mam nadzieję, że pomogą w tej kwestii. Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 lilk_a napisał(a):zapisuję .... witaj na wątku i dzięki :) Quote
__Lara Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Cioteczki, dostałam pw z prośbą o plakat. Spróbuję pomyśleć nad tym i coś wykombinować. Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 dzięki ślicznie za to, że zarówno lilk_a jak i _Lara odpowiedziałyście na moje pw :multi: bardzo nam potrzebne jakieś plakaty, co by można na nk i facebooku umieszczać z prośbą o pomoc finansową. tylko kikou albo Neris muszą udostępnić swoje konto, żeby było wiadomo gdzie wpłacać. najlepiej, jak się zbiórkę robi na jakąś fundację, ale nie wiem, która by się zgodziła udostepnić swoje konto. bo tak do prywatnych osób mogą ludzie nie chcieć wpłacać... Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 super że przyszłaś :) może będziesz miała jakieś pomysły jeszcze jak zebrać kasiorkę i jak pomóc w ogóle tej kruszynie... bo domyslam się, że domek będzie ciężko znaleźć, choć jest śliczny, nie jest jeszcze dziadziusiem, no ale nie będzie miał wielu zębów, no i ta żuchwa połamana... nie wiadomo jak sobie będzie radził z jedzeniem... nie wiadomo jeszcze do końca co z tą wątrobą, czy będzie musiał mieć specjalistyczną karmę... a wszsytko będzie kosztowało... Quote
__Lara Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Najlepsze jest w tej sytuacji allegro cegiełkowe. Ja bym tylko poprosiła np. Fundację Serce Serc o firmowanie allegro i podanie ich konta do wpłat, wystawienie allegro z ich konta - mają status allegro charytatywnych. No i nie trzeba płacić prowizji ze sprzedaży wtedy. Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Neris masz zapchaną skrzynkę pw :) trzymamy mocno kciuki za dzisiejszą operację Maksia! Będzie dobrze, musi być - oj denerwuje się też. Neris - pieniążki z Kundelkowej Skarbonki poleciały na Twoje konto - 100 zł :) Quote
Abrakadabra Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Z całej siły trzymam kciuki za Maxia i za powodzenie zabiegu. I jestem pełna podziwu dla Neris - ponieważ operacja to dopiero połowa sukcesu. Neris czeka co najmniej 6-cio tygodniowy kawał żmudnej pracy i opieki nad psiakiem. Dopóki wszystko sie nie zagoi - karmienie musi odbywać się za pomocą strzykawki.... Ps.Co do rozsiewania "wątpliwości"... Im nudniejsze, szare i bezbarwne ktoś ma życie, tym częściej szuka stymulacji z zewenątrz, wietrząc tanie sensacje, wywołując aferki i tworząc teoryjki spiskowe. Smutne..., ale prawdziwe.... Quote
Neris Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Zabieg ciągle trwa, wszystko idzie zgodnie z planem. Po 15 będzie więcej wieści. Pan doktor zrobi dokładny opis żeby rozwiać wszelkie wątpliwości na temat przyczyny pęknięcia. Będę wychodzić po Maksia po 15,30, mamy transport powrotny. Akrum, Mru wczoraj nie mogła, Paweł też - po prostu byli w pracy. Nikt inny nie proponował nam pomocy. Ale daliśmy radę. Rozmawiałam wczoraj z Kikou, prosiła o wzięcie rachunku z lecznicy i oczywiście wezmę go dzisiaj. Kikou ma kłopoty ze zdrowiem swoim podopiecznych i ciągle jeździ z nimi do weta, więc nawet nie ma jak wejść na dogo. Wczoraj znajoma pożyczyła mi jeszcze 500zł, już mam to na koncie. Ale to trzeba będzie oddać... Quote
Neris Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Abrakadabra napisał(a):Z całej siły trzymam kciuki za Maxia i za powodzenie zabiegu. I jestem pełna podziwu dla Neris - ponieważ operacja to dopiero połowa sukcesu. Neris czeka co najmniej 6-cio tygodniowy kawał żmudnej pracy i opieki nad psiakiem. Dopóki wszystko sie nie zagoi - karmienie musi odbywać się za pomocą strzykawki.... Ps.Co do rozsiewania "wątpliwości"... Im nudniejsze, szare i bezbarwne ktoś ma życie, tym częściej szuka stymulacji z zewenątrz, wietrząc tanie sensacje, wywołując aferki i tworząc teoryjki spiskowe. Smutne..., ale prawdziwe.... Dzięki Abra za wszystko. Za to że jesteś i w ogóle. Jakimś dzikim szczęściem była ta nieplanowana kolacja u Ewy, podczas której poznałam Was wszystkie. Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Do Isadory byś musiała podesłać pw z nr konta, co by mogła zrobić to allegro cegiełkowe. Potem jeszcze na nk ruszymy i facebooka i się uzbiera, musi! przyszła ciocia polubek, _Lara i lilk_a, przyjdzie więcej ;) damy rade :) Quote
Neris Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 Ale nr konta będzie widoczny na aukcji? Czy tylko po zakupie na mailu? Mam pietra :( Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 nie mam pojęcia... to już musisz z Isadora się skontaktować - ja nigdy takiego allegro nie robiłam - nie znam się na tym. a może faktycznie poprosimy jakąś Fundację... Emira albo ta co _Lara wspomniała Fundacja Serca Serc i wtedy ich oficjalne konto będzie widoczne, a jak się coś uzbiera, to wtedy przeleją na Twoje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.