Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

przelałam grosz na Twoje konta Kasia na tego psa lub innego potrzebującego, wiem że to nie dużo, ale.. jest jeszcze trochę to się dośle najwyżej, kasa jest po Bosmanie.

Posted

Maksio zaczął jeść gotowane mięsko, całkiem ładny ma apetyt.
Jednak dzisiaj rano mnie rozbawił.

Wczoraj kupiłam obie drożdżówkę z kruszonką, nie zjadłam jej wieczorem więc została na śniadanie. Zasiadłam sobie rano z drożdżówką w ręku i nagle spod stołu słychać stękanie i powarkiwanie. Maksio był tak podniecony tą drożdżówką, że wlazł nawet na krzesełko żeby mnie upewnić w tym, że jest mu ona niezbędna.
Coś czuję, że to był składnik jego diety...

Zapach z buzi ma wręcz powalający :shake: muszę go pokazać naszemu wetowi.

A tak to całkiem dziarski, miły pies. Merda do mnie ogonem, wczoraj próbował wejść na łóżko ale kiedy mu zabroniłam poszedł na posłanko.

Posted

typowy "produkt" starszego właściciela, pies karmiony bułkiami z mlekiem, w paszczy kamień dłuższy niź zęby...
w sumie w tytule napisałam ie wiem dlaczego, że pan umarł, a Maxiu miał pańcie nie pana i ona zmarła..

Posted

hallo Cioteczki mamy całe 10,- deklaracji stałych....a jedynie 190,- zł brakuje.....
Prosimy o wsparcie!!!!
mimo, że w tamten weekend z Maksiem ze schroniska wyjechało 11 zagrożonych piesków już i tak zaczęły się uśpienia....
zapewnijmy Maksiowi spokojną przyszłość!!!... chociaż tym piesiom co jeszcze żyją..:-(:-(


Neris prosze podaj kwote ile wynosi Maksiowa część opłaty za transport.

W tej chwili mamy zadeklarowane:
jednorazowo:
Reksiu21 50,- (wpłynęło)
Lika1771 200,-

stałe:
Daśka 10,-


to naprawde nie ratuje sytuacji :(

Posted

xmartix napisał(a):
przelałam grosz na Twoje konta Kasia na tego psa lub innego potrzebującego, wiem że to nie dużo, ale.. jest jeszcze trochę to się dośle najwyżej, kasa jest po Bosmanie.


wpłata po Bosmanku 63,- jest zaksięgowana na wątku Fiony (jamniczka z ogromnym guzem)

Posted

dzień dobry Max :)
kurcze, gdybym mogła, to podesłała bym grosik, ale póki co nie mogę, poczekam jeszcze, może na dniach jeden z zadeklarowanych psiaków pójdzie do DS, więc wtedy przeniosłabym swoją deklarację dla ciebie kochany psiaku, ale póki co niestety jestem zadeklarowana po uszy, po drugie wydałam w zeszłym tygodniu sporo kasiory w klinice, bo jeden z moich kocurków musiał mieć duuużo badań robionych i potem w konsekwencji zabieg, co niestety kosztowało, oh...
a tu jeszcze cały miesiąc trzeba przeżyć do kolejnej wypłaty...

Posted

wczorajszy bilans dnia w schronisku we wrocku.... 2 zagryzione pieski

pomóżmy tym co jeszcze żyją.....
może ktoś mógłby nas wspomóc bazarkiem :(

  • Upvote 1
Posted

Niestety przychodzę ze złymi wieściami.

Wczoraj Maksiowi z buzi leciała śmierdząca maź. Myślałam, że pękł mu ropień w buzi.
Maksio zjadł kolację, zachowywał się normalnie jak to on, ale na wszelki wypadek planowane na poniedziałek czyszczenie zębów zdecydowałam przełożyć na dzisiaj.
Dzisiaj rano Maksio wskoczył mi na łóżko, przywitał się. Był wesoły, żwawy jak normalnie.
Po jakiejś pół godzinie przyszedł do mnie i zobaczyłam, że żuchwa wisi mu pod dziwnym kątem.
Natychmiast dzięki pomocy Abrakadabry Maksio znalazł się w aucie i pojechał do lekarza.
Po wykonaniu rtg okazało się, że żuchwa jest złamana w dwóch miejscach - nie jest to złamanie urazowe, tylko jak opisano - patologiczne, powstałe na skutek ropni.
Maksio ma ropnie pod każdym zębem. Podobno wystarczyło, że złapał coś silniej zębami :-(

Możliwości jakie w tej chwili mamy - operacja zespolenia szczęki i ekstrakcji zębów.
Potem 3-4 tygodnie rekonwalescencji. Operację wykonałby jutro o 16,30 pan doktor KURSKI, "psi dentysta".
Koszt może dojść do 1000zł

Maksio nie cierpi, jest w lecznicy u Zwierzuś, dostał leki przeciwbólowe, kroplówkę. Dostał antybiotyk- lincospectin żeby powstrzymać ropnie.
Na wypadek operacji pobrano krew na badania i będzie wiadomo, czy nerki i wątroba są ok.

Szukam tańszego weta - dentysty, mam namiar na doktora Lemańskiego ale mieszka dość daleko i nie bardzo wiem, jak mu dowieźć klisze rtg.

Gdyby to był trzęsący się, głuchy staruszek nie miałabym wątpliwości co trzeba zrobić, ale Maksio to wesoły, żwawy, energiczny pies. Może jeszcze żyć...

Posted

Neris - sorry, ale : Czy osoba decyzyjna w kwestii Maxa może się wypowiedzieć co dalej?

Ten pies ewidentnie cierpi ! Nie może jeść i nie może pić!
Żuchwa dynda mu na "prawo i lewo".
Najbliższe godziny upłyną mu spokojnie, ponieważ Zwierzuś zaaplikowała mu zastrzyki przeciwbólowe, antybiotyk i kroplówkę.

Posted

Jutro na 16,30 jedziemy na konsultację do doktora Kurskiego, jest to ustalone z Kikou.
Zobaczymy co powie, może będzie można skorzystać z tańszej opcji.

Posted

o matko kochana... kurcze no...Maxio, co ty biedaku narobiłeś... tak sobie żuchwe pocharatać...
i skąd my teraz weźmiemy kaskę na ten zabieg? 1000 zł to mega duuużo...
dobrze, że Maxio jest na środkach p.bólowych - wyobrażacie sobie co by było, jakby cierpiał gdyby siedział teraz w schronie i nikt by tego nie zauważył?
nie mógł by jeść, pić, bolałoby go mocno... ah...:(

Posted

można by zrobić allegro cegiełkowe, ale to trzeba na jakąś Fundację, a nie wiem, czy kikou czy Ty z jakąś współpracujecie?
po drugie akcja na facebooku, na jednym wątku ostatnio był bardzo duży odzew i dużo ludzi właśnie wpłacało kaskę dzięki ogłoszeniu i prośbie o pomoc na facebook. tylko ja nie wiem, jak się takie cosik robi.

Posted

Ciotki, napisałam o pomoc do Skarbonki Kundelkowej i dostałam właśnie odpowiedź, że zgodziła się nas wspomóc finansowo, nie wiem ile, ale każdy grosik się liczy.
na kogo konto będziemy zbierać kaskę? bo muszę im podesłać?
Neris, na twoje konto??

Posted

My naprawdę mieliśmy iść w poniedziałek do naszego weta, on jest do końca tygodnia na urlopie, myślałam że z kamieniem można poczekać te parę dni :-(

Błagam jeśli możecie i macie czas na net, wyślijcie błaganie o wsparcie do wszystkich możliwych skarpet - jest skarpeta kundelkowa, imienia Talcott, dla małych piesków, dla staruszków... może cokolwiek się uda zyskać.
Ja nawet nie mam 1000zł na koncie, to suma o jakiej mi się nie śni :oops:

Muszę się zająć psami i zaraz jechać do Warszawy, nie mogę siedzieć przy kompie, proszę o pomoc...

Posted

Akrum napisał(a):
Ciotki, napisałam o pomoc do Skarbonki Kundelkowej i dostałam właśnie odpowiedź, że zgodziła się nas wspomóc finansowo, nie wiem ile, ale każdy grosik się liczy.
na kogo konto będziemy zbierać kaskę? bo muszę im podesłać?
Neris, na twoje konto??

Neris, właśnie tu pisałam, że jest odpowiedź od Kundelkowej, że pomogą, tylko nr konta potrzeba... na kogo będziemy zbierać? na ciebie??

Posted

Sama nie wiem, powinno być chyba na konto Kikou, ale nie ma jej na dogo a naprawdę nie mogę już do nikogo dzwonić, wczoraj wydzwoniłam za 60zł szukając wetów.

W ostateczności może być na moje, dzisiaj wezmę kasę z karty kredytowej ale nie wiem czy dozbieram 1000zł, będę w razie czego dzwonić do kogoś kto może być przy kompie i będzie pisać na wątku co mówią weci w trakcie konsultacji, jeśli ktoś może w ten sposób pomóc to proszę o sms na 604 55 11 17.

Nie mogę znaleźć nikogo do pomocy w transporcie po Warszawie, proszę o pomoc, czy znacie kogoś kto może pomóc? Jak mam jeździć z Maksiem autobusem, nie wyobrażam sobie :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...