Neris Posted November 18, 2010 Posted November 18, 2010 Nie mogę się dodzwonić do pana doktora, nie wiem w końcu ile mamy mu jutro zapłacić za te 2 ostatnie zabiegi i ten jutrzejszy. Quote
Neris Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Zostawiłam Maksia w lecznicy, mam go odebrać między 18-20. Koszt wyniesie około 700-800zł, ja nawet nie mam takiej kwoty na koncie, będę musiała pierwszy raz poprosić o rozłożenie zapłaty na raty. Quote
Kociabanda2 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Trzymam kciuki za Maksia. Oby wszystko poszło dobrze! Quote
kikou Posted November 19, 2010 Author Posted November 19, 2010 przelałam do Neris to co było jeszcze u mnie na koncie, trzymam kciuki za Malucha!!! jednocześnie chciałabym prosić, z przyczyn Wszystkim jak sądze doskonale znanych, by ktoś zajął sie finansami Maksa, by nie korzystano wiecej z mojego konta, Quote
Mani2000 Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 piękny psiaczek tylko ta szczęka ale nie zwracam uwagi nie moge wziąc ale moge prosić o wiek jakoś mu pomogę coś wymyśle ;) Quote
gagata Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Mkasio po operacji wraca z Neris do domu.... Kikou ale przejęcie finansów Maksia nie oznacza Twojej rezygnacji z jego tymczasowania, prawda? Quote
Monika z Katowic Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 I jak się Maksio czuje??? Już prawie 21.00 - Neris napisz, jak wrócicie od weta! Quote
Neris Posted November 19, 2010 Posted November 19, 2010 Dopiero niedawno wróciłam, Maksio wygląda dziwnie, jak bocianek :( Ma na gorze całą szczękę a na dole mniej niż pół. Cieszył się jak mnie zobaczył, dobrze zniosł zabieg. pan doktor zrobił opis operacji, nie umiem niestety tego wstawić bez myszki, a właśnie się moja zepsuła. Zaplaciłam 848zl, mam KP. Kontrola 23.11. Pan doktor zrobił nam parę zdjęc "przed", też nie umiem wstawić bez działającej myszki Quote
Poker Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 TRudno mi to sobie wyobrazić.Wygląda na to ,że on ma teraz nie przykryte podniebienie. A jak sobie radzi z językiem.Jeżeli podniebienie i język są na wierzchu, będą wysychać.Biedny psiak. Quote
Neris Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Wklejam opis operacji, raz w całości żeby było wszystko widać a potem już wycięty sam tekst. Rzeczywiście śluzówka na pewno będzie wysychać, ale przed operacją też wysychała i dlatego pilnowałam żeby Maksio miał zawsze świeżą wodę w misce. Jednak widziałam w lecznicy psa, który tak żyje 2 lata i miewa się dobrze. Maksio dzisiaj już poszczekiwał rano, wydaje się że ma dość dobry nastrój. Wypił pół miski wody, nie wiem czy już można go próbować karmić czy lepiej poczekać jeszcze do wieczora. Tak wyglądał Maksio wczoraj przed zabiegiem: Nie mogę się zmusić żeby mu zrobić zdjęcie teraz, przepraszam, muszę się oswoić z jego widokiem. Quote
monika083 Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 gagata napisał(a):Mkasio po operacji wraca z Neris do domu.... Kikou ale przejęcie finansów Maksia nie oznacza Twojej rezygnacji z jego tymczasowania, prawda? przeciez Maksia tymczasuje Neris ,a nie Kikou.. Neris ale Ty jestes Aniol :) a Maksio jaki dzielny chlopak ..bidulek .wszystko tak znosi .. Quote
Monika z Katowic Posted November 20, 2010 Posted November 20, 2010 Ważne, że Maksio ma teraz dobry humor...:loveu: Zdjęcie zrób jutro. Poczekamy. Quote
mari23 Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Trzymaj się, Maksiu! Trzymaj się, Neris! na konto Stowarzyszenia wpłynęło 100 złotych na leczenie Maksa od pani Grażyny S-Ł. z Pruszkowa Neris, jak znajdziesz chwilkę - wyślij "pisemko", a ja zrobię przelew Quote
Neris Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Przepraszam, muszę podjechać do kogoś z drukarką bo ja nie mam. Myślałam, że uda mi się moją podłączyć ale komputer jej nie "widzi". Grażyna S. to osoba, którą dobrze znam, kiedyś należała do naszej rodziny, potem drogi się trochę rozeszły, pojechała mieszkać za granicą ale ciągle o niej ciepło myślę. To wzruszające, że zechciała pomóc. Maksiunio spał ze mną w łóżku, ale irytuje go kołnierz. Niestety ciężko mi go nakarmić bo ta buzia jest mało "chwytna". Ale kaszkę dla niemowląt pociumkał sam z miski. Nie sądziłam że tak bardzo ciężko mi będzie zaakceptować jego nowy wygląd. On się nie przejmuje, to niewiarygodne jak bardzo psy się przystosowują do nowych warunków. Jednak ciężko mi na niego patrzeć inaczej niż z góry, bardzo to trudne dla mnie. Quote
Poker Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Biedna jesteś , nie zazdroszczę Ci takich przeżyć. Pociesz się tym ,że Maksio nie zagląda na siebie do lustra i nie wie jak wygląda. Dobrze,że trochę je sam.Pewnie trzeba będzie mu miksować jedzonko do końca życia jak dla niemowlaków. Na zdjęciach sprzed operacji już nie wyglądał za dobrze, trudno mi wobec tego wyobrazić jak teraz wygląda. Quote
Neris Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Te zdjęcia "przed" wstawiłam, żeby unaocznić wszystkim, że zabieg był niezbędny. Maksio chodził z rozdziawioną buzią, chociaż czasem udawało mu się jakoś nią kłapać. Dzisiaj wieczorem trochę go nakarmiłam kawałkami kurczaka, ale na razie jeszcze chyba to dla niego za trudne, ma zrekonstruowaną dolną wargę i szwy, więc chyba go to jeszcze boli. Udało mi się podać mu metacam w syropie, chociaż bardzo się bronił. Quote
ulvhedinn Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 A dziewczyny na staruszkowym wątku napisały, ze na Paluch trafił jamniczek stary bez dolnej szczęki................ Quote
Neris Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Poker napisał(a):Podawałaś strzykawką? Strzykawką, mam 4 porcje przygotowane przez panią doktor "szpitalikową". Jamnik na P. dokona żywota i nikt go zapewne wyciągnąć nie zdoła... Quote
Akrum Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 i jak się miewa Maksio? przepraszam, że tu nie zaglądałam od piątku, ale sama miałam trochę bieganiny... Quote
Kociabanda2 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Ja też czekam na nowiny o jego samopoczuciu :) Quote
Neris Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Maksio czuje się w miarę dobrze, zaglądałam mu dzisiaj do rany pokastracyjnej, wygląda to dobrze ale moszna jest ciut opuchnięta. Podobno jednak to się czasami zdarza i nie jest to powód do niepokoju. Nakarmiłam go kurczakiem z makaronem, trzeba mu wkładać do buzi i popychać palcem. Na wieczorny posiłek zmiksuję mu to "stópką", trochę sobie sam pociamka. Jutro kontrola na 19.20. Dostałam dzisiaj na konto 718zł od Kikou, nie wiem co dalej będzie? Quote
monika083 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 Neris ,to moze Ty trzymaj na koncie kase , i tak posylana byla do Ciebie. A mysle nad bazarkiem cegielkowym dla Maksia,zawsze jakis grosz sie uzbiera... Quote
monika083 Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 zapraszam do podnoszenia: http://www.dogomania.pl/threads/196871-kup-cegielke-2-zl-ktore-pomoga-splacic-MEGA-dlug-Maksia-za-operacje-szczeki.5.12.10?p=15784989#post15784989 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.