Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Neris']Zepsuł mi się aparat, komórką zdjęcia wychodzą nie za ciekawe...

Maksio ułożył się prosto pod słońce, nie wiem jak to znosił, bo mrużył oczy ale twardo siedział.





Neris... TEN aparat Ci się zepsuł!? TEN?
No nie wierzę... Przeżył zjedzenie przez Pokera i tak po prostu się zepsuł?

Posted

TEN. On działa, ale nie widzi go komputer. A raczej widzi, ale mówi "to urządzenie USB ma nieznaną awarię" czy coś w tym rodzaju.

Ostatnio u Matki Palącej próbowałyśmy jego kartę pamięci wepchać do czytnika kart, ale niechybnie nie był to właściwy czytnik bo za nic nie dało się tego zrobić.

Posted

Mieliśmy małe załamanie formy. Wczoraj Maksio nie chciał zjeść, miał biegunkę. Na szczęście już dzisiaj jest w porządku.
Wyczytałam w ulotce, że ten antybiotyk może wywoływać nudności, biegunkę, brak apetytu. A jeszcze ok. 2 tygodni Maksio musi go brać.

Posted

Dzisiaj jest już całkowicie dobrze, Maksio ładnie je i ma humor. Humor objawia się szczekaniem na widok Pokera, za każdym razem kiedy ten pojawia się w zasięgu wzroku. Poker spędza więc większość czasu na podwórku.

Pan doktor nic nie mówił o dodawaniu probiotyków, z tego co wiem pies ma inne bakterie niż my więc musiałby to być specjalny "psi" preparat?

Posted

I tak trzeba mu będzie po zakończeniu kuracji zbadać kupsko, bo wg mnie od początku ta konsystencja nie była idealna. Mówiłam panu doktorowi że i kolor jest dziwny, i konsystencja, ale jakoś chyba m to umknęło, bo zajmował się żuchwą głównie.


Trochę się boję czy to nie są gardie, przed którymi tak wszyscy ostrzegają, ale nie ma co gdybać. Teraz i tak nie można Maksiowi dołożyć żadnych leków.

Maksio się tak "rozbujał", że od 7 rano ujada. Zawsze śpi w dużym posłanku ok. metra od mojego łóżka, nie włazi do łóżka. Ale od 7 rano kiedy się budzi, zaczyna szczekać i nie ma zmiłuj, muszę wstać, wypuścić go na siku. Potem wraca i śpi dalej a ja już niestety nie :evil_lol:

Posted

Ja nic nie rozumiem.

Przecież Maksio jest u mnie, to ja go karmiłam przez miesiąc strzykawką, kolejny miesiąc z ręki. To ja go wyleczyłam z zapalenia skóry.

To nie jest wątek Kikou tylko psa który potrzebuje pomocy.
Dlaczego Maksio ma zostać ukarany za coś czego ani on ani ja nie zrobiliśmy?

Posted

Daśka, nie wiem co chcesz osiągnąć odcinając się od tego wątku. Akurat w tym przypadku Kikou jest tylko i wyłącznie jego założycielką. DT jest Neris i tylko ona. Ja rozumiem, że poruszyło Cię to, co się stało z Żuczkiem, ale wycofując się TUTAJ z deklaracjii odsuwasz się nie od Kikou i jej poczynań, ale od konkretnego psa który potrzebuje pomocy.

Posted

Nie widzę na pierwszej, by odnotowana była moja wpłata z bazarku (405zł wysłane 22.10.2010).
Dziewczyny czy można by było załatwić jakoś sprawę prowadzenia i rozliczania wątku Maksia? Moim zdaniem nie może być tak jak jest w tej chwili, bo Kikou rzadko chyba odwiedza ten wątek i ja szczerze mówiąc nie jestem przekonana czy wszystkie wpłacane tu pieniądze trafiają do Maksia i Neris. Czy ktoś nad tym panuje? Może byłby prościej, gdyby to Neris przejęła pierwszy post i wpłaty na Maksia?

Dośka nie opuszczaj Maksia z powodu Kikou. Maksio jest na DT u Neris.

Posted

Nie chcę się wypowiadać za Neris ale rozumiem jej opory przed całkowitym przejęciem finansów Maksia, choc niekoniecznie sie z nimi zgadzam. Dla wielu ludzi przejęcie kontroli nad finansami równa sie przejęciu całkowitej opieki nad psem i DT już nagle przestaje być DT...A Neris juz ma u siebie kilka takich zapomnianych tymczasowiczów..
W przypadku Maksia jest jeszcze trudniej, bo to staruszeczek, czeka go jeszcze jedna powazna operacja szczęki i wiadomo, że szans na DS to on raczej nie ma.
Jaka gwarancję ma Neris,że po przejęciu wszystkich spraw dot, Maksia nie pozostanie sama z pieskiem i z długami w lecznicy? Sama ich nie udżwignie a jesli DT przekształci się w DS, to nawet nie będzie miała szans na zbieranie na niego kasy na dogo...

Posted

tak, ja też to rozumiem...

tylko w sytuacji kikou, gdy bym internetu tyle czasu nie miała, to bym chociaż raz poraz zadzwoniła, że są nowe wpłaty na koncie, tyle i tyle od tego i tego i Neris by wpisała, czy kto inny w imieniu kikou i już... a tak, nawet nie wiemy na czym stoimy z finansami... :(

Posted

Na początek wstawię zaległy opis operacji, tej sprzed miesiąca. Zostało to na nowo wydrukowane dzisiaj bo poprzednia kartka "wsiąkła" w lecznicy.



Maksiowi poluzowała się ta "sztuczna żuchwa" - metalowy kabłąk obejmujący żuchwę. Pan doktor kazał przyjeżdżać natychmiast i już o 10 rano byliśmy w lecznicy.
Metalowa konstrukcja została zdjęta. Maksio oczywiści gryzł pana doktora, a przynajmniej się starał. Pan doktor pochwalił stan ogólny Maksia, pies jest "podtuczony", całkowicie zanikły wyłysienia i łupież.

Zła wiadomość jest taka, że żuchwa się NIE zrosła.
Dobra - całkowicie zanikł stan zapalny kości.

Pan doktor kazał zacisnąć zęby i zgodzić się na amputację 1/3 żuchwy.

W międzyczasie Zwierzus wygrzebała gdzieś info o gąbkach kościotwórczych. Te gąbki można zastosować wyłącznie na całkowicie zdrową kość.
Pan doktor stwierdził, że te materiały w wersji dla zwierząt są koszmarnie drogie, kosztowałyby co najmniej 5000. Ale wersja dla ludzi jest tańsza, w poniedziałek mam mieć wiadomość ile kosztuje. Podobno to jest ok. 200-300zł

Nie wiem co robić. Szczerze mówiąc chce mi się krzyczeć z rozżalenia, że cała ta praca, pieniądze, całe to karmienie strzykawką ma iść na marne.
Teraz po przyjeździe do domu nakarmiłam go białym serem i macha żuchwą, tak trochę dziwnie to wygląda bo ona chyba trzyma się na śluzówce.

Do poniedziałku mam obserwować, czy śluzówka nie wysycha i nie obkurcza się, jeśli cokolwiek takiego się zdarzy, amputacja będzie konieczna.

Przepraszam jeśli piszę chaotycznie, ale naprawdę mi ciężko.

Za chwilę zbiorę wpłaty które były na moje konto od czasu ostatniego rozliczenia. Spiszę je do jednego posta żeby było wszystko w porządku. Wczoraj dzwoniłam do Kikou i poprosiła mnie o zebranie tego w jednym miejscu, rozliczy wtedy wszystko.

Muszę dobrze zebrać myśli i napiszę trochę później o rozliczaniu wątku. To bardzo dla mnie trudne i nie chcę nic pochopnie napisać.

Posted

Neris, oboje z Maksiem jesteście bardzo dzielni.
Bądźmy dobrej myśli, że cała Twoja praca przy Maksiu nie poszła na marne, zaś cierpienie Maksia wreszcie zakończy się wyleczeniem.

Nie mam pewności czy dobrze zrozumiałam, że ten materiał kościotwórczy dla Maksia byłby z materiału ludzkiego, tj. takiego, jaki stosuje się u ludzi.
W takim razie czy ten materiał miałby szansę prawidłowo wszczepić się w tkankę kostną psa?
Czy może są odrębne materiały kościotwórcze dla zwierząt ?
Czy Zwierzuś mogłaby wypowiedzieć się na ten temat?

Posted

To są wpłaty, które spisałam ze swojego konta - po 28.09.2010.
Mam nadzieję, że nic nie przeoczyłam.

28/09/2010- 130 aukcja Allegro
29/09/2010 – 100zl – Malibo57
29/09/2010 – 231zł – Selenga (Allegro)
01/10/2010 – 65zł – Akrum (bazarek)
05/10/2010 – 25zł – Monika z Katowic
19/10/2010 – 50zł – ODI

Razem 601zł

Wydatki, które pamiętam:

Antybiotyk 90zł
zwrot za paliwo Margo05 - 50zł
Przejrzę jeszcze wątek, bo wszystko pisałam na bieżąco, ale niestety mój net jest tak powolny że zajmie to kilka godzin.

Chciałabym też poprosić o zgodę na zwrot kosztów wyjazdów z Maksiem do Warszawy. Każdy taki wyjazd to 2 x 9,50zł za PKS (7,5 ja i 2zł Maksio) i bilety po Warszawie - ok. 7 zł. Tych wyjazdów już było ponad 10.

Posted

Biedny Maksiula...
już myślałam,że teraz będzie tylko z górki, a tu ... kości się nie zrosły, ah... takie małe ciałko, porzucone przez czlowieka i jeszcze teraz tak musi chorować... :(

na konto kikou na pewno Kociabanda2 przelewała pieniążki ze swojego bazarku- to chyba około 400 zl było o ile pamiętam, a czy ktoś jeszcze to nie mam pojęcia...

Posted

Odi napisał(a):
Nie mam pewności czy dobrze zrozumiałam, że ten materiał kościotwórczy dla Maksia byłby z materiału ludzkiego, tj. takiego, jaki stosuje się u ludzi.
W takim razie czy ten materiał miałby szansę prawidłowo wszczepić się w tkankę kostną psa?
Czy może są odrębne materiały kościotwórcze dla zwierząt ?
Czy Zwierzuś mogłaby wypowiedzieć się na ten temat?

Wypowiadam się :)
U zwierząt i u ludzi stosuje się do wszczepów te same materiały. Zazwyczaj są one robione na bazie tkanek bydlęcych. Tymi preparatami "zalewa się" ubytek, tak żeby mogła na tym wytworzyć się kość. Warunkiem jest całkowity brak procesów ropnych - co udało się u Maksia uzyskać.
Ponieważ jest kilka różnych preparatów, różnią się one też ceną. Nie wiem o jakim mówił dr K. Ja o orientacyjnych kosztach wiem od pacjentki, która się tym zajmuje w jakimś sensie. W poniedziałek bęę wiedziaŁa więcej.
I teraz pytanie: ponieważ jak pewnie wiecie, u mnie była (i jest) wystawiona Maksiowa skarbonka i w tej skarbonce coś tam się nazbierało, CO MYŚLICIE O PRZEZNACZENIU TYCH PIENIĘDZY NA ZAKUP PREPARATU KOŚCIOTWÓRCZEGO? Oczywiście jeśli dr K wyrazi zgodę na jego zastosowanie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...