Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

lika1771 napisał(a):
Ja oczywiscie 100 podesle jeszcze postaram sie w tym miesiacu,Akrum to moze teraz na Twoje konto?

lika1771 jesteś kochana :):):)
bardzo dziękujemy :)
tak się właśnie zastanawiam, czy to wszystko, co Neris wyłożyła na operację Maksia już jej się zwróciło, ten 1000 czy nie? bo ją wtedy też czas naglił... bo o ile się nie mylę to było z karty kredytowej z przeznaczeniem na coś...

jak już będziesz chciała wpłacić, to wtedy albo podam swoje konto, albo do Neris... zobaczymy, co dziś ciotki zadecydują, bo ja się nie chcę rządzić ;)

Posted

Doszły już pieniądze, dziękuję bardzo.

Jedziemy do Warszawy autobusem, Maksio super się zachowuje w komunikacji miejskiej, a generalnie kiedy biorę go na spacerek po łące spokojnie mogę go spuszczać ze smyczy, bo nie oddala się za bardzo a zawołany natychmiast wraca.

W autobusie kiedy go biorę na kolana przytula się mocno i kładzie mi głowę na ramieniu albo na piersi i tak jedziemy.

Posted

Niestety operacja nie odbyła się.
Po sedacji pan doktor dokładniej obejrzał żuchwę i okazało się, że jednak nie zagoiła się tak jak powinna. W tej sytuacji nie było sensu rozcinania tej tymczasowej protezy, bo nie ma już szansy że dojdzie do samoistnego zagojenia.
Zaproponował zmianę techniki operacyjnej - założenie dodatkowych płytek stabilizujących żuchwę na całej jej długości i zespolenie ich śrubami. Nie ma możliwości gwoździowania szczęk, bo przy tam rozległym ropnym stanie zapalnym trwającym latami doszło do ich zniszczenia, a włożenie ciała obcego rozprzestrzeni stan zapalny na zdrowe tkanki.
Na szczęście żuchwa nie obumarła, bo o to wypytałam pana doktora. Jest odżywiana przez istniejącą część śluzówki.

We wtorek mamy ustalić termin tego kolejnego zabiegu, możliwy termin to przyszły czwartek lub piątek, nie można za długo czekać.


Pan doktor zagwarantował, że policzy nam WYŁĄCZNIE za ceny materiałów, a więc dokładnie tyle, ile zapłaci w hurtowni. Zobowiązał się nie wziąć ani złotówki marży. Ale i tak przewidywane koszty mogą dojść do 1000zł.

Dzisiaj po sedacji pan doktor dokładnie oczyścił miejsce pod akrylem, nie zapłaciliśmy nic ani za zabieg czyszczenia ani za leki.
Transport PatiC zasponsorowała Ania (ta, która tymczasowała Suzi i Dusię)

Mamy foty z lecznicy, ale jestem jeszcze u Gagaty i nie umiemy ich zgrać na jej kompa.

Posted

[quote name='Neris']Szczerze mówiąc kiedy Maksio był w takim złym stanie i szukaliśmy w panice weta, który w ogóle podejmie się takiej pracy, pamiętam że było info, że pan doktor zrobi tę operację za 1000zł. Takie info pamiętam, wtedy nie wiedziałam ze jest to założenie specjalnej "atrapy" żuchwy którą trzeba będzie zdjąć. Myślałam, że jest to całkowity koszt zabiegu.
Jednak pamiętam, że pisałam na wątku o reoperacji, nie mam teraz niestety czasu szukać tego. A już na 100% rozmawiałyśmy o tym telefonicznie mówiąc między innymi o konieczności wystawienia cegiełek.

Drugi etap jest nieplanowany - w związku z tym, że istnieje zagrożenie, że staw się zrośnie a śluzówka jeszcze do końca nie narosła - nie można jeszcze całkowicie zdjąć akrylu. Dlatego pan doktor mówił, że jest to trudna decyzja i albo to robimy, albo jeszcze czekamy na zarośnięcie śluzówki ryzykując, że po zdjęciu akrylu żuchwa nie będzie się ruszać. Ryzyko jest ogromne, bo unieruchomienie stawu trwa już długo. To by znaczyło skazanie Maksia na karmienie rurką do końca życia.

I oczywiście będzie konieczny trzeci etap, czyli całkowite zdjęcie opatrunku, ale to już będzie krótki zabieg, chyba tylko za koszt znieczulenia.

Jeśli chodzi o allegro cegiełkowe to mogę tylko powiedzieć "ja wiedziałam że tak będzie". Nie mówię tego ze złośliwości tylko niestety z własnego doświadczenia. Proponuję poprosić o to Selengę, tak radziła mi Gagata. Ja niestety muszę wyjść z domu bo mam dzisiaj ważne sprawy, nie mogę się tym zająć.

[quote name='kikou']...............

[quote name='Akrum']no to leci przelew na twoje konto Neris...
i trzeba ruszyć z kopyta teraz z allegro, żeby pieniążki do mnie wróciły z końcem września.


To teraz ja, że tak powiem. Przeżyłam już pewne dziwne sytuacje jak każdy z nas. Szkoda tylko ze ktoś kto przeżył podobnie jakoś widzi tylko wokoło siebie. Nie będę pisac (co jest zgodne z prawdą) że od dwóch tygodni walczę ze swoim providerem o wymianę modemu. Bo po co? Niektórzy tu miewali analogiczne kłopoty, ale u innych wyglądają jak przysłowiowa hurtownia kremów sprzedana za kasę zgoła od Rockefelera bo po co. Zepsułabym parę spotkań w kryształowym TWA (skrót chyba powszechnie znany)

Zapytam tylko (i wiem ze nie uzyskam odpowiedzi, rzeczowej zresztą)

Jakoś nikt przez te dni nawet nie zainteresował się co się dzieje, bo po cholerę, lepiej sobie gdybać, po co dowiedzieć się że internet działa jak działał: weszłam, wyrzuciłam, weszłam, wyrzuciło....

Oczekiwanie i parokrotne prośby o konto do wpłat.... itd, itd, ale po co? Informacja ze mam równolegle do wystawienia inne cegły (które już zeszły) a nie wystawiam więcej niż trzy i nie siedzę i nie czekam na to jedno, aż będzie wsio uzgodnione, ale po co?

że nie wspomnę że NIKT nawet nie pomyślał przez chwilę aby wykonać prosty telefon, bo po co, lepiej wykonywać inne telefony.

Tyle, przepraszam za to co nie zrobiłam ale zrobiłam wedle pewnych wyobrażeń, przepraszam, że w oczekiwaniu na komplet danych nie odmówiłam innych cegieł, przepraszam za co tam kto chce, przepraszam za
"ja wiedziałam że tak będzie", bo w zasadzie też wiedziałąm, że tak będę oceniona, nawet gdybym nie miała zwalonego netu i zrobiłą aukcje zapewne moja wina byłaby że poszła nie w całości". Przepraszam za całe zło tego świata.

Niemniej jednak jeżeli coś będę mogła po drodze Maksiowi pomóc pomogę. Nie oczekuję przeprosin, nie oczekuję bicia czołem, sama też nie będę. Ważne juz tylko aby Maksio wyszedł na prostą.

Dobranoc, Jakby co mam już od przedwczoraj modem wymieniony. Ale to przecież nie jest ważne, ważne aby po mnie pojeździć.

Dobranoc

Posted

hm... tylko czy uzbieramy taką kasę? 1000zł to strasznie dużo... no ale cóż - musimy :)
tylko że drugiego 500 zł nie mam już skąd wyłożyć... masakra...

Posted

lika1771 napisał(a):
Ja oczywiscie 100 podesle jeszcze postaram sie w tym miesiacu,Akrum to moze teraz na Twoje konto?

to może póki co zbierajmy jeszcze na konto Neris, te wpłaty stąd, co? Tutaj od lika1771
Poker napisał(a):
wpłacę na Maksia 50 zł w imieniu p.Małgorzaty Il.

oraz tutaj od Poker może też, co? na konto Neris?

podesłać im na pw? czy już ktoś to zrobił?

a do mnie pójdzie zwrot np. z allegro cegiełkowego? co by za dużo zamieszania nie robić?

Posted

Akrum napisał(a):
hm... tylko czy uzbieramy taką kasę? 1000zł to strasznie dużo... no ale cóż - musimy :)
tylko że drugiego 500 zł nie mam już skąd wyłożyć... masakra...

Akrum, głowa do góry, coś się wymyśli :)

Posted

Nie szukam z nikim zwady i nie mam zamiaru prowadzić jałowej dyskusji, ale od 18 sierpnia - kiedy Kikou podała swoje namiary allegro - minęło dość dużo czasu, żeby z braku możliwości wystawienia aukcji poinformować nas o tym.

Isadoro, ja do Ciebie dzwoniłam ale nie odbierałaś telefonu.

Potem szczerze mówiąc, pamiętając identyczną sytuację z Rybaczkami, stwierdziłam że nie ma sensu dłużej prosić. I nie chcę kłócić bo to nie ma sensu, a już tego czegoś o kremach nie rozumiem w ogóle.

Nikt nie ma pretensji o brak czasu czy niemożność wystawienia aukcji, czas nie rozciąga się w nieskończoność, ale wystarczyło nam to przecież powiedzieć.

Dziewczyny, Zwierzuś ma ciągle skarbonkę u siebie w lecznicy. Czy ktoś ma możliwość zrobienia np plakatu kolorowego? Wstawię tu zdjęcia z karmienia Maksia, może z lecznicy jakieś, jakby to dać na taki plakacik może wzruszy to jeszcze kogoś. Ja niestety nie mam żadnej drukarki.

Gagata obiecała przejrzeć dom i poszukać czegoś na bazarek, niestety jutro wyjeżdża na ponad 14 dni więc nie wiem czy zdąży bo ma sporo roboty.
Na razie dostaliśmy jakieś ekologiczne mydło oliwkowe, może dołożyć do czyjegoś już istniejącego bazarku?

Posted

ja bym mogła to mydełko dodać do bazarku z książkami od _Lara, ale tam niestety jest mały ruch...
ale może by Hitoshi do swojego dołożyła? tam już też są kosmetyki.A tam jest ruch na bazarku :)

Druga sprawa - może lilk_a by pomogła przy tym plakacie? proponowała tu pomoc od strony graficznej ws. allegro, więc może pomoże przy plakacie?
lilk_a co Ty na to??

Posted

Nie szukam z nikim zwady i nie mam zamiaru prowadzić jałowej dyskusji, ale od 18 sierpnia - kiedy Kikou podała swoje namiary allegro - minęło dość dużo czasu, żeby z braku możliwości wystawienia aukcji poinformować nas o tym.

A kiedy miałam numer konta podany aby wstawić do aukcji i maila do licytujących. Bez tego aukcji nie mogłam puścić.


Isadoro, ja do Ciebie dzwoniłam ale nie odbierałaś telefonu.

Tak się składa że jak każdy bywa ze nie mogę odebrać, ktoś kto ma cos pilnego nagrywa się, oddzwaniam. Nienagranie traktuję jako niekoniecznie istotne. Dzwonimy nieraz do siebie, żeby pogadąć czyż nie tak. I tak bywało w paru rozmowach w międzyczasie.

Potem szczerze mówiąc, pamiętając identyczną sytuację z Rybaczkami, stwierdziłam że nie ma sensu dłużej prosić. I nie chcę kłócić bo to nie ma sensu, a już tego czegoś o kremach nie rozumiem w ogóle.

Istotnie zdjęcia szczeniaków z lipca miałam wstawiać w aukcji wrześniowej. Raz sie naciełam sszczególnie rpzy dużych szczeniakach zę ktoś dał zdjęcia szczeniaków (onki) które już miały dwa miesiace wiecej. Mogę sie dogrzebać do korespondecji z osoba mająca pretensję bo do mnie miała pretensje a nie do kogoś kto zlecił aukcje. Trochę zrozumienia i spojrzenia obiektywnego - szczególnie Ty Nerisku. Wiesz jak bolą takie uwagi doskonale. I masz żal jak ktoś coś mówi do czego się poczuwa, bo ktoś nawet nie sprawdzi.

Nikt nie ma pretensji o brak czasu czy niemożność wystawienia aukcji, czas nie rozciąga się w nieskończoność, ale wystarczyło nam to przecież powiedzieć.

I tu się zgadzam, ba nawet widze consensus...

Wystarczyło w czasie naszej rozmowy (datę trzeba sprawdzić na GG a mam to archiwum w domu) podać numer konta do aukcji (bankowego). Byłoby po ptakach. Miło poćwierkałyśmy o czym dobrze wiesz. Padły rozważania i czy Twoje czy inne i... nadal konto nie było podane. Potem zaraz na wątku Kasia podał numer konta ale do wejścia na jej profil allegro. I była przekonana (tak wynika z priva od Kasi) że to konto bankowe mam podane. Po drodze latały i padały nawet jakoś na wątku teksty dlaczego ma być konto A a nie B a ja czekałam. Wystarczy się cofnąć dosłownie parę stron. A ja konta nadal nie miałam (bankowego). W międzyczasie informowałam że mam kolejne cegły i że robię te na które mam komplet, a jak będzie komplet to zwyczajnie więcej niż dwóch nie wystawię, bo uważam że nie ma sensu. Owe aukcje wpadły się odbyły, a konto trwały nadal dyskursy czyje ma być. I już było ustalone, już tyle zę nagle zmieniłaś a mnie się zrobił sajgonik.


Dziewczyny, Zwierzuś ma ciągle skarbonkę u siebie w lecznicy. Czy ktoś ma możliwość zrobienia np plakatu kolorowego? Wstawię tu zdjęcia z karmienia Maksia, może z lecznicy jakieś, jakby to dać na taki plakacik może wzruszy to jeszcze kogoś. Ja niestety nie mam żadnej drukarki.

Jeżeli Ciebie to zadowoli i przyjmiesz w ramach przeprosin mojej części winy (zapewne mogłam znaleźć na lepsze rozegranie logistyczne, bo winę należy rozłożyć co najmniej po połowie) mam weekend, zrobię i wydrukuję.

I zapewniam tez nie szukam z nikim zwady. Baaa cieszę się że nie jestem idealna i bywa że robię coś niewłaściwe. Bo załamałbym się gdybym była kryształem, który okazuje się gruboziarnistym szkłem rżniętym na ostro. Natomiast nie robię tego z zamysłem, nie intryguję, nie plotkuję... proste jak budowa cepra.


A szczególnie Ciebie cenię, za to co robisz nie bacząc na sprawy materialne, a kierując się dobrem psa. Oczywiście tez nie widże powodu aby spokojnie wypowiedzieć swoje zdanie nie ubliżajac nikomu i nie robiąc mu koło d... za plecami. Wiem jak to boli i Ty również.

Posted

[quote name='Isadora7'][...]

Jeżeli Ciebie to zadowoli i przyjmiesz w ramach przeprosin mojej części winy (zapewne mogłam znaleźć na lepsze rozegranie logistyczne, bo winę należy rozłożyć co najmniej po połowie) mam weekend, zrobię i wydrukuję.

[...]



Nauczona doświadczeniem pozwolę sobie zadać ponownie zapytanie cytując sama siebie, coby się nie okazało ze miałam wydrukować a nie wydrukowałam. Oby nie było sytuacji jak z podawaniem konta.

A Maksiu fakt super psiak.

Posted

Wczoraj w lecznicy:

Maksio po wypuszczeniu ze szpitalika oszalał, kwiczał, piszczał, wtulał się we mnie całym malutkim maksiowym ciałkiem.
Niestety zdjęcia robiła jedna taka melepeta i nic nie widać.
Z lewej pan doktor, nie wiem czy mi wolno zamieszczać jego zdjęcia ale idę na całość.



Karmienie: wyciągam dzioba i czekam, aż mi dasz kolejną porcję...







Dupeńka już częściowo zarosła włosami po kąpieli w nizoralu:



A teraz na koniec mam info od "mojej" Ani, że pożyczy kasę na operację.

Plakacik oczywiście przyjmiemy z wdzięcznością.
Zapytam jeszcze w sklepiku u Iwony, czy nie zgodzi się też powiesić.

Posted

Zwierzus ma skarbonkę a nad nią plakacik (czarno-biały, ale działa) :) I do skarbonki wpada grosik za grosikiem.

Te pieniądze przeznaczone są na finansowanie innych bieżących potrzeb Maksa - leki, pasta wysokokaloryczna, badania, więc o to nie musicie się ciotki martwić.
Myślę że warto będzie zrobić mu kolejne badanie krwi za jakiś czas ponieważ był/jest problem z wątrobą.

Isadora, jeśli zrobisz plakacik, to ja chętnie wymienię ten wypocony przeze mnie :)

Nerisowa, na zdjęciu dokładnie widać jakie wrażenie zrobiło na doktorze Twoje poświęcenie i więź z Maksem :)

Posted

[quote name='Selenga']Allegro cegiełkowe dla Maksia

http://allegro.pl/show_item.php?item=1226129080

Cioteczko Isadoro7, zrobisz dyplomik dla chłopaka? Bo ja takiego ładnego jak Ty robisz to nie umiem :(
[FONT=Arial Black]
Ależ jasne ze zrobię.[/FONT]
pamiętasz że masz u mnie torbę termiczną?

[quote name='zwierzus']Zwierzus ma skarbonkę a nad nią plakacik (czarno-biały, ale działa) :) I do skarbonki wpada grosik za grosikiem.

Te pieniądze przeznaczone są na finansowanie innych bieżących potrzeb Maksa - leki, pasta wysokokaloryczna, badania, więc o to nie musicie się ciotki martwić.
Myślę że warto będzie zrobić mu kolejne badanie krwi za jakiś czas ponieważ był/jest problem z wątrobą.

Isadora, jeśli zrobisz plakacik, to ja chętnie wymienię ten wypocony przeze mnie :)

Nerisowa, na zdjęciu dokładnie widać jakie wrażenie zrobiło na doktorze Twoje poświęcenie i więź z Maksem :)

[FONT=Arial Black]Jasne. A tak przy okazji podpowiedzcie prosże co napisać na plakacie? Czy ma iśc z kierunku adopcyjnym? Czy zbierania kasy? To i to?
Zwierzus jak to ujęłaś na swoim?
[/FONT]

Posted

Napisałam co się stało mniej więcej tak jak Selenga, podałam koszt zabiegu, opowiedziaŁam o potrzebie specjalistycznej opieki i zaapelowałam do ludzi dobrego serca o pomoc w spłacie. Takie bla, bla, bla.
Mogę jutro wysłać Ci na maila mój tekst bo mam go w komputerze w robocie.

Posted

Isadora7 napisał(a):

pamiętasz że masz u mnie torbę termiczną?

Pamiętam :)
Tylko najpierw siostrzenica pożyczyła samochód na urlop, a teraz mam remont w domu i totalny meksyk...
Może jeszcze trochę poleżeć?

Cegiełki się sprzedają :thumbs:

Posted

Selenga napisał(a):
Pamiętam :)
Tylko najpierw siostrzenica pożyczyła samochód na urlop, a teraz mam remont w domu i totalny meksyk...
Może jeszcze trochę poleżeć?
[...]



Alęz nie ma problemu, może leżeć, nie przeszkadza. A jakby co to ja tez mogę podjechać i podwieźć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...