Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

72 godziny temu odszedł po 11 latach wiernej służby i bezgranicznej przyjaźni JUNIOR. Odzedł po wielkich męczarniach spowodowanych ręką drugiego człowieka :mad: ( życzę mu tego samego ).Ale jak moja córka powiedziała : teraz Juniorka już nic nie boli. :placz: :placz: :placz: .Zawsze będziesz z nami - przecież "wszystkie psy idą do raju"

Posted

Wiem co czujesz mój Reksio odzszedł dokładnie tydzień temu w ostatnia sobotę.O 9.30 widzialam jego piekna mordke ostatni raz , kiedy weterynarz brał go na sale operacyjną.
Moja córeczka też mnie pociesa i mówi "mamo nie płacz bo Reksio patrzy na nas i bedzie sie martwił o ciebię.
Wierzę,ze nasz pieski zaprzyjażnia sie tam za Tęczowym Mostem, a ludz przez , których odeszła Twoja psinka spotka kara , takich rzezcy nie uchodzą na sucho.:mad:

Posted

jak pewnie widzicie jestem nowicjuszem w dogomanii - wybaczcie więc, jeśli będą miały miejsce jakieś potknięcia
Razem z Juniorem żyły ( żyją ) jeszcze w naszej rodzinie 3 psy, dwa husky oraz 17 letni ojciec Juniora. Nie zmienia to faktu, że po odejściu jego wyliśmy wszyscy przez całą noc. Wczoraj pojechaliśmy z dzieciakami do schroniska. No i od wczoraj jest z nami 11 miesięczna sunia Masza. Bardzo podobna do Juniora. Zapełniła pustkę. Na pewno będzie jej z nami dobrze.

Posted

Dzięki za słowa współczucia. Junior został otruty przez złodziei drzewa.Mieszkam praktycznie w lesie, na wprost drogi wyjazdowej z lasu.Junior zawsze, a zwłaszcza w nocy sygnalizował ruchy na tej drodze.Przeszkadzało to ekipom handlującym "lewym"drewnem. No i stało się. Cztery tygodnie walczył o życie, z zatrucia wyszedł ale potem całkowicie padły nerki. Bardzo się męczył. Wracam z pracy ok.17.30. Żona mówiła, że konał od południa. Gdy wróciłem z pracy podniósł tylko głowę polizał mnie po ręce i dokonał żywota. Czekał na mnie, jak co dzień.

Posted

Nie wiem, obym się mylił. !!! ???
W momencie odejścia Juniora były przy nim również moje dzieci, w tym 5 letni syn. Mój błąd, nie pomyślałem, że dzieci może nie powinny na to patrzeć. Potem razem wykopaliśmy dołek i pochowali Juniora. Dzieci nazrywały mu kwiatki. Popłakały się oczywiście.
Następnego dnia synek mój zaczął się jąkać.
Mam nadzieję, że to minie.
Bardzo się martwię.

  • 10 months later...
Posted

Junior, dawno nikt Cię nie odwiedzał. To już prawie rok jak nie ma Cię z nami. Kilka dni temu dołączył do Ciebie Twój tata Azor. Wprowadź go na wszystkie ścieżki za TM i rozruszaj trochę bo ostatnio już nie mógł chodzić.
Psiaki - do zobaczenia...............................

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...