Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Słuchajcie wpadłam na taki pomysł , powiedzcie czy dobry ? Jakieś 15 metrów od miejsca gdzie pies koczuje jest duży ogrodzony cmentarz , jest tam ogromna łąka i kawałek lasu , myślę ,że jak następnym razem psiak będzie to go na tym cmentarzu zamknę , zawsze to bezpieczniej. I raczej nikt go nie wygoni bo grobów tam tylko parę więc pewnie dużo ludzi nie przychodzi . Quote
nika28 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 nemesea napisał(a):Trzeba było psiaka od razu zabrać, a nie zostawiać go na pastwę większych psów. Ja w ubiegłe wakacje spotkałam dwa razy psy bezdomne w lesie, i obydwa zabrałam ze sobą. Nigdy bym ich tam nie zostawiła. Najważniejsze, aby pies był bezpieczny, tj. za ogrodzeniem, potem można pomyśleć co z nim dalej. A tak to on może być teraz wszędzie, pogryziony lub zagryziony. Szkoda. Po co ogłoszenie, skoro psa nawet nie ma? Nemesea, a może Ty weźmiesz psiaka ? Anja, mi się wydaję że to dobry pomysł, dopóki jakiś DT sie nie znajdzie... Quote
basia0607 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Szkoda psiaka. Ja też już odmawiam przyjmowania psów bo mam ich 60 i niedługo skończe jak Wioletta. To bardzo obciąża naszą psychikę., nie daje spać, nie daje żyć. Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Basia0607 masz 60 psiaków ?? Jak ty to ogarniasz ?? Quote
basia0607 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Anja2201 napisał(a):Słuchajcie wpadłam na taki pomysł , powiedzcie czy dobry ? Jakieś 15 metrów od miejsca gdzie pies koczuje jest duży ogrodzony cmentarz , jest tam ogromna łąka i kawałek lasu , myślę ,że jak następnym razem psiak będzie to go na tym cmentarzu zamknę , zawsze to bezpieczniej. I raczej nikt go nie wygoni bo grobów tam tylko parę więc pewnie dużo ludzi nie przychodzi . Nie ryzykowałabym tego. Pewnie ktoś odwiedza groby a jak ludzie ze wsi się dowiedzą to mu nie darują. Przepraszam, ale nie cierpię ludzi ze wsi za ich nieszanowanie zwierząt. Jeżdzę tam na interwencje i stwierdzam, że u nich stopień wrażliwości jest na poziomie zerowym. Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 To jest taki malutki cmentarzyk w środku lasu gdzie jest łąka i lasek (na terenie ) psiak nie jest aż tak ufny i myślę ,że jak by kogoś usłyszał to by się w tej trawie schował . Tak myślę bo to chyba narazie jedyne rozwiązanie ...:( Quote
ocelot Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Aniu chyba nie? zostawiaj mu w jednym, w dwóch miejscach jedzenie. Będzie przychodził, gdyby było Dt to go znajdziemy. dalej... co robić? Można by zbierać na płatny tymczas, ale.... nie wiem czy uzbieramy, bo każdy obciążony Quote
basia0607 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Anja2201 napisał(a):Basia0607 masz 60 psiaków ?? Jak ty to ogarniasz ?? Założyłam stowarzyszenie aby wyciagnąć kasę od miasta a praktycznie robimy to w 2 osoby. Jest to droga przez mękę ale nie mogłam patrzeć jak nic się w naszej okolicy dla porzuconych i krzywdzonych psów nie robi.Szukałam domów psom prywatnie ale w pewnym momencie powiedziałam koniec , to jest zadanie władz i muszą nam pomóc. Obecnie załatwiam formalności w sprawie budowy nowego schroniska. Zabiorę tam swoje psy, będzie Eldorado, a ja założę nogę na nogę i będę wypoczywać. Quote
yumanji Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Moze Mu bude mala gdzies tam umiescic,nie jakos bardzo na widoku,przy Niej zostaiac jedzenie i wode? Quote
luka1 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 zaznaczam i trzymam kciuki. Swoją drogą łatwo powiedzieć, że nie zostawiłoby się psiaka ale trudniej poprostu udzielić mu pomocy. Aniu rozumię cię. Quote
Tymonka Posted July 22, 2010 Author Posted July 22, 2010 Buda to chyba nie jest najlepszy pomysł , postoi dwa dni , a później ktoś sobie weźmie . Bardzo chciała bym go wziąć do siebie , ale nie mogę , to by było nie wporządku narażać psy które już są u mnie . Quote
Awit Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Anja strasznie Ci współczuję, mnie też by wyrzuty zabijały, spłakałam się jak płaczka zawodowa:-( Bardzo się boję jechać na wakacje, boję się, że nie będę mogła pomóc... Obsesyjnie o tym myślę już od wielu tygodni:-( Trzymam kciuki za maleństwo... Quote
basia0607 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Na razie jest ciepło, wystarczy psu wykładać jedzenie , wodę i szukać domu. Piesek jest mały, na pewno coś się znajdzie. Quote
xxxx52 Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 basia ma racje , z tym zeby ciagle jedna i ta sama osoba dokarmiala .Moze piesek oswoi sie z jej postacia i da sie zlapac.Albo mozna podac do pokarmu srodek nasenny. Quote
Kenny Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 xxxx52 napisał(a):basia ma racje , z tym zeby ciagle jedna i ta sama osoba dokarmiala .Moze piesek oswoi sie z jej postacia i da sie zlapac.Albo mozna podac do pokarmu srodek nasenny. nie, przepraszam to chyba nie najlepszy pomysł...zje i zwieje a później otumaniony tym środkiem wejdzie pod auto. pieska po takim leku trzeba dobrze pilnować. moim zdaniem zbyt ryzykowne. na pewno da się złapać na jakieś smakołyki, ale trzeba go najpierw znaleźć i mieć gdzie umieścić...ehh... Quote
__Lara Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Ja też bym nie ryzykowała ze środkiem nasennym. Quote
agusiazet Posted July 22, 2010 Posted July 22, 2010 Kurczę taki śliczny psiurek, taki wychudzony i biedny:( Quote
basia0607 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 On podejdzie do osoby, ktora będzie go dokarmiała, tylko na to potrzeba trochę czasu. Dał sobie zrobić zdjęcie z bliska więc to nie dzikus, tylko wystraszona bieda. Sedalin jest niepotrzebny bo narobicie sobie kłopotu jak pies pójdzie w las. Quote
xxxx52 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Sedalin musza podac tylko doswiadczone osoby.Mozna rowniez zastosowac klatke,dzialanie podobne do klatki taka jaka stosuje sie na koty. Piesek musi sie tylko do jednej osoby przyzwyczaic to moze da sie zlapac,np.wejdzie do duzej klatki kwarantannowej w ktorej jest jedzenie i drzwiczki zamknac jak juz pies w niej siedzi.Tak stosuje szefowa znanego mnie schroniska.Taka akcja trwa okolo 2 tygodni.Mozna zastosowac przynete zze suczka w cieczce.Strzal z palmera to tez wyjscie. Quote
Tymonka Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Słuchajcie pies da się złapać , jest przestraszony , ale jaki kucnęłam i zaczęłam wołać i ciumkać na niego to się przyczołgał i dał pogłaskać . Mojego TZ jakby bardziej się bał ale też dał się dotknąć . Quote
xxxx52 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Anja ,no to juz zabieraj pieska do domu,poki nie ma jeszcze tragedi Quote
agusiazet Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Anja2201 napisał(a):Słuchajcie pies da się złapać , jest przestraszony , ale jaki kucnęłam i zaczęłam wołać i ciumkać na niego to się przyczołgał i dał pogłaskać . Mojego TZ jakby bardziej się bał ale też dał się dotknąć . Czyli zabrałaś go? Quote
Tymonka Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 nie zabrałam bo nie miałam gdzie go zabrać :( Mam 7 psów i TZ który nie zgodzi się na kolejnego napewno . Gdybym mogła go zabrać to już by u mnie siedział . Quote
agusiazet Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Jest gdzieś koło Was hotelik przyjmujący psy w potrzebie? Quote
Tymonka Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 koło nas nie ma , ale jeśli znalazły by się deklaracje to hotelik się znajdzie i zawieść go to nie jest problem . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.