migotqa Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Mój piesek jest ogromnym pieszczochem i przylepą. Chodzi za mna jak cień i siedzi/leży przy mnie tak, żeby zawsze dotykać jakiejś części mojego ciała (bok, stopy, nogi itp.). Uwielbiam te nasze pieszczochy, nigdy mu ich nie oszczędzam problem jednak w tym, że kiedy ich bardzo chce próbuje je wynusić zębami. Nie gryzie, tylko powarkuje, pokazuje zęby i tak "kłapie" mordką jakby chciał mnie chwycić (albo nawet raczej dotknąć zębami) za ręce. Gdy tak robi, zawsze kładzie się pod nogami brzuchem do góry i "nadstawia się". Gdy zaczynam drapać w brzuszek - jak ręką odjął: zamyka oczy i drzemie. Myślałam najpierw, że może coś go tam swędzi (jest alergikiem) ale nic takiego. Zamieszczam ta histirię tutaj, bo nie wiem, czy tolerować i ulegać. Ostatnio zaczęłam ignorować te "zaproszenia" i głaszczemy się tylko bez zaczepek. Co o tym sądzicie? Pozdrawiam serdecznie. Quote
Klaudia:-) Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Zdecydowanie ignorować i głaskać tylko kiedy Ty masz na to ochotę,bo inaczej będziesz miała psa chodzącego za Tobą wszędzie. Jasne czasami możesz go pogłaskac jak podejdzie,ale nie zawsze i nie jak się tego domaga. Quote
migotqa Posted May 19, 2006 Author Posted May 19, 2006 Wielkie dzięki! Postaram się opanowywać (mam do niego wielką słabość) z tm głaskaniem ;-) Pozdrawiam! Quote
Klaudia:-) Posted May 20, 2006 Posted May 20, 2006 Sama to przerabiałam,a raczej moja babcia. Głaskała Mike za każdym razem jak tylko do niej podeszła,dawała jej jeść jak waliła miską,wychodziła na spacer kiedy pies chciał i nie zostawiała go w domu. Po pewnym czasie pies łaził za nią krok w krok,plątał się między nogami i domagał ciągłej uwagi. Teraz naszczęście już tak nie jest,bo udało się przekonać babcie żeby jej nie ulegała. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.