Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Klaudusku_ tymczasowy ale nie dramatycznie na trzy dni,ale aż do osiagnięcia zadowalającego stanu zdrowia. a nawet bardzo zadowaląjacego. potem o każde miejsce będzie łatwiej a najpewniej ds. za co trzymam mocno kciuki. Nie każdy dt ma możliwość "kompleksowej reperacji" delikwenta w ciężkim stanie , a zdrowy psiak jak mówi moje dosiadczenie szybko znajdzie chętnego. MAM GŁĘBOKA NADZIEJĘ ŻE NIE BEDZIE SIĘ MU LICZYĆ JUŻ GODZIN ŻYCIA ALE GODZINY DO ZDOBYCIA DOBREGO DOMKU.:lol:

Posted

Droga Pani Teresko...
Wiem,że ma Pani ogromne serce,ale musimy pamiętać o zdrowym rozsądku...
Ma Pani wielu wielu podopieczny - i wiem,że zrobi Pani i wszysto dla Rodzynka,ale nie chciałabym,żeby Cioteczki zapomniały,że Rodzynek u Pani tylko na moment i pomogły znaleźć dla Niego jakieś miejsce...

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
Klaudusku_ tymczasowy ale nie dramatycznie na trzy dni,ale aż do osiagnięcia zadowalającego stanu zdrowia. a nawet bardzo zadowaląjacego. potem o każde miejsce będzie łatwiej a najpewniej ds. za co trzymam mocno kciuki. Nie każdy dt ma możliwość "kompleksowej reperacji" delikwenta w ciężkim stanie , a zdrowy psiak jak mówi moje dosiadczenie szybko znajdzie chętnego. MAM GŁĘBOKA NADZIEJĘ ŻE NIE BEDZIE SIĘ MU LICZYĆ JUŻ GODZIN ŻYCIA ALE GODZINY DO ZDOBYCIA DOBREGO DOMKU.:lol:


To ja poproszé o numer Pani konta na pw i chétnie wspomogé Rodzynkowe hospicjum odrobiné.

Posted

agusiazet napisał(a):
Klaudus, gdzie wieziecie Rodzynka? I kiedy? Może gdzieś na trasie, gdzie Basia mogłaby odebrać Pyzę na mój tymczas?

Najpewniej dziś wieczorem z Pszczyny do Knurowa.

Posted

jak widać cioteczki zainteresowane i nie zapomną najpierw zrobimy pierwszy krok, a potem to już opatrzność pomoże. LECZYMY A POTEM SZUKAMY DS. Nie jest łatwo jak zwykle, bo są wakacje, ale co dobrego Rodzynkowi pisane to go nie minie. Zaklepałam mu też miejsce w naszej lokalnej gazecie , może się los do niego uśmiechnie.

skąd dokąd ma jechać Pyza , do Mielca ??może coś poradzimy, NO I KIEDY?

Posted

Miałybyśmy dla psini transport bezpłatny ze Śląska do MIELCA bezpośrednio i bezpłatnie. ale termin inny jedzie cudna dogo para 1.08. do naszej Joasi. Nie macie szans tam gdzies psinki przetrzymać do 20 , bo jak przypuszczam wtedy będziesz agusiu osiągalna? poprosze o link Pyzuniowego watku , o ile ma. pomyślimy.:cool3:

Posted

Pyza jest w Pszczynie, w tym lipnym punkcie schroniskowym, ma 6 tygodni i siedzi tam w kojcu sama:( Akurat 1 sierpnia Basia jedzie do Tomaszowa i do hoteliku Donki z Samborem! Ale myślę, że na drugi dzień mogłaby małą odebrać od Aśki do siebie! Zapytam jej! Za transport malizny byłabym bardzo wdzięczna, czy to Julia jedzie? Pyza nie powinna zostać w hotelik, bo nieszczepiona, a tam była nosówka!

Posted

jedzie Julia. może ktoś do 1.08 przetrzyma psinkę , i mogłaby jechać z Julią, jeszcze jej nie mówiłam ale to złote serce i nie odmówi. sama bym przetrzymała ale już mam totalny ponadkomplet. Myślmy nad idealnym wyjściem.


przeniosłam temat Pyzy na właściwy watek. mam nadzieję że propozycja niezła, wpisałam jaka , rozmawiałam z Klaudus. sprawdza co sie da zrobić by PYZA przez weekend miała lepsze perspektywy i nie była sama w klacie. cd.n:evil_lol:

Posted

jest u mnie od póżnego wieczora,zawadiaka ale nie do przesady. Od razu zwiedził wszystkie kąty w całym mieszkaniu, raczej nie było problemów z tymczaskami, warczała nieco duża onkowata Gracja ale ona jest niegrożna i tylko powarczała ale już jest ok. Psiak przemiły i widać zmiana warunków go uszczęśliwiła. nie zaaprobował łóżeczka uścielonego jak dla księcia. ani przywiezionego kocyka ani innego mięciutkiego posłanka. chodził tylko, jak się zmęczył położył się koło wersalki na podłodze i nie spał ani chwilkę (ja też!) całą noc ale mi się przyglądał. Nie robiłam żadnych zabiegów pielęgnacyjnych, bo i tak duży stress, dziś, zaraz zabieramy sie do roboty. Chodzi i łasi się do mnie usiłując wepchnąć łepek w dłonie albo liże ile się da. Będzie z niego pociecha bo jest jednak ładny i przymilny, raczej spokojny. zobaczymy co dalej.

zjadł super kolację rosołek drobiowo wołowy z wszelkimi jarzynami, rozdrobnionymi i mięskiem oraz odrobiną cienkiego makaronu. zdmuchnął to w oka mgnieniu. za jakieś pół godziny zjadł risotto. ryż z kaszą gryczaną , groszkiem i mięskiem oraz pokrojnymi cielęcymi parówkami, jagnięcej karmy suchej nie chciał przegryżć ani wczoraj ani dziś, ale herbaniczkami nie gardzi nigdy. I dobrze,. dziś go uraczę razem z PAKO czymś na podbudowe obrazu krwi, obu się to przyda, może wyniki będą lepsze. Na konkretne badania poczekam jeszcze kilka dni aby nie zaciemniać wyników istniejącym w organizmie stanem zapalnym. Mam nadzieję zakończyć ten problem ekspresowo, w poniedziałek dokupię co potrzeba, do tego co mam i czym zaczynam psika traktować dzisiaj. Trochę go pomyziam, poczeszę aby czuł się bezpieczny i kochany. Ułatwi to pracę. Zaliczyliśmy piękny spacer o północy i drugi o świcie. Psiak utrzymuje czystość , pięknie chodzi, nie ciągnie i nie szarpie, W oczach ma nieustanne, pytające zdziwienie. Da sie lubić. Mam nadzieje zakończyć ten ropniowy problem ekspresowo i zabezpieczyć przed nawrotami na przyszłosć środkami uodporniajacymi i odtoksyczniajacymi. W poniedziałek dodatkowe zakupy środków do tych które jeszcze mam i zastosuje od dziś. poobserwuje go dokladnie i wg wyniku obserwacji dobierzemy konieczne badania.

Klaudusku, co te psiaki by bez Ciebie i Zerduszka robiły. ściagnęłyście fajne cioteczki i znowu psiaki dostały szansę. Warto to robić.

Posted

Mam nadzieję,że mały nie sprawia Pani większych problemów...
Na smyczy chodzi ładnie, sygnalizuje szczekaniem,że musi wyjść 'na stronę'.
Jak ma jedzenie, wodę i człowieka obok siebie to jest bardzo grzeczny.
Jak będzie sprawiał problemy to proszę zaraz pisać...
Smyczkę kupiliśmy niebieską - dla chłopaka :)

Posted

Klaudusku kochany Rodzynek,nie sprawia klopotu, chodzi z mna wszędzie, najprędzęj biegnie do kuchni, wie gdzie dobrze dają jeść. dalej spaceruje, cieszy się chyba tą wolnością. Ratjucie dziewczyny Pyzunię , może jej się poszczęści, skoro Budrysek się ofiaruje ja wyjąć?Nie jest jeszcze stracona!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...