Klaudus__ Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Przypominam,że to nie jest Dt tylko TYMCZASOWY dt. Trzeba,albo zbierać na hotelik,albo dt szukać... Quote
Javena Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 [SIZE="4"]Pani Tereso,jest pani chodzacym aniołem. Quote
TERESA BORCZ Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Klaudusku_ tymczasowy ale nie dramatycznie na trzy dni,ale aż do osiagnięcia zadowalającego stanu zdrowia. a nawet bardzo zadowaląjacego. potem o każde miejsce będzie łatwiej a najpewniej ds. za co trzymam mocno kciuki. Nie każdy dt ma możliwość "kompleksowej reperacji" delikwenta w ciężkim stanie , a zdrowy psiak jak mówi moje dosiadczenie szybko znajdzie chętnego. MAM GŁĘBOKA NADZIEJĘ ŻE NIE BEDZIE SIĘ MU LICZYĆ JUŻ GODZIN ŻYCIA ALE GODZINY DO ZDOBYCIA DOBREGO DOMKU.:lol: Quote
Klaudus__ Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Droga Pani Teresko... Wiem,że ma Pani ogromne serce,ale musimy pamiętać o zdrowym rozsądku... Ma Pani wielu wielu podopieczny - i wiem,że zrobi Pani i wszysto dla Rodzynka,ale nie chciałabym,żeby Cioteczki zapomniały,że Rodzynek u Pani tylko na moment i pomogły znaleźć dla Niego jakieś miejsce... Quote
monika55 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Tak mi ten pies w serce zapadł. Wielkie podziekowania. Na razie nie moge sie angażowac za bardzo bo wyjeżdżam. Ale będę pamiętac. Quote
emilia2280 Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):Klaudusku_ tymczasowy ale nie dramatycznie na trzy dni,ale aż do osiagnięcia zadowalającego stanu zdrowia. a nawet bardzo zadowaląjacego. potem o każde miejsce będzie łatwiej a najpewniej ds. za co trzymam mocno kciuki. Nie każdy dt ma możliwość "kompleksowej reperacji" delikwenta w ciężkim stanie , a zdrowy psiak jak mówi moje dosiadczenie szybko znajdzie chętnego. MAM GŁĘBOKA NADZIEJĘ ŻE NIE BEDZIE SIĘ MU LICZYĆ JUŻ GODZIN ŻYCIA ALE GODZINY DO ZDOBYCIA DOBREGO DOMKU.:lol: To ja poproszé o numer Pani konta na pw i chétnie wspomogé Rodzynkowe hospicjum odrobiné. Quote
agusiazet Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Klaudus, gdzie wieziecie Rodzynka? I kiedy? Może gdzieś na trasie, gdzie Basia mogłaby odebrać Pyzę na mój tymczas? Quote
zerduszko Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 agusiazet napisał(a):Klaudus, gdzie wieziecie Rodzynka? I kiedy? Może gdzieś na trasie, gdzie Basia mogłaby odebrać Pyzę na mój tymczas? Najpewniej dziś wieczorem z Pszczyny do Knurowa. Quote
TERESA BORCZ Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 jak widać cioteczki zainteresowane i nie zapomną najpierw zrobimy pierwszy krok, a potem to już opatrzność pomoże. LECZYMY A POTEM SZUKAMY DS. Nie jest łatwo jak zwykle, bo są wakacje, ale co dobrego Rodzynkowi pisane to go nie minie. Zaklepałam mu też miejsce w naszej lokalnej gazecie , może się los do niego uśmiechnie. skąd dokąd ma jechać Pyza , do Mielca ??może coś poradzimy, NO I KIEDY? Quote
agusiazet Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Pyza mogłaby w chwili obecnej jechać na bardzo tymczasowy tymczas do Basi1967 do Tarnobrzegu, a ok. 20 sierpnia do mnie, do mielca na tymczas, aż do znalezienia domu stałego! Quote
TERESA BORCZ Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Miałybyśmy dla psini transport bezpłatny ze Śląska do MIELCA bezpośrednio i bezpłatnie. ale termin inny jedzie cudna dogo para 1.08. do naszej Joasi. Nie macie szans tam gdzies psinki przetrzymać do 20 , bo jak przypuszczam wtedy będziesz agusiu osiągalna? poprosze o link Pyzuniowego watku , o ile ma. pomyślimy.:cool3: Quote
agusiazet Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Pyza jest w Pszczynie, w tym lipnym punkcie schroniskowym, ma 6 tygodni i siedzi tam w kojcu sama:( Akurat 1 sierpnia Basia jedzie do Tomaszowa i do hoteliku Donki z Samborem! Ale myślę, że na drugi dzień mogłaby małą odebrać od Aśki do siebie! Zapytam jej! Za transport malizny byłabym bardzo wdzięczna, czy to Julia jedzie? Pyza nie powinna zostać w hotelik, bo nieszczepiona, a tam była nosówka! Quote
agusiazet Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Wątek Pyzy: http://www.dogomania.pl/threads/189334-Mam-6-tygodni-i-brudny-kojec.-Mieszkam-sama...-Pomo%C5%BCesz-Jest-dt-szukamy-transportu! Quote
TERESA BORCZ Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 jedzie Julia. może ktoś do 1.08 przetrzyma psinkę , i mogłaby jechać z Julią, jeszcze jej nie mówiłam ale to złote serce i nie odmówi. sama bym przetrzymała ale już mam totalny ponadkomplet. Myślmy nad idealnym wyjściem. przeniosłam temat Pyzy na właściwy watek. mam nadzieję że propozycja niezła, wpisałam jaka , rozmawiałam z Klaudus. sprawdza co sie da zrobić by PYZA przez weekend miała lepsze perspektywy i nie była sama w klacie. cd.n:evil_lol: Quote
zerduszko Posted July 23, 2010 Posted July 23, 2010 Psiak dostarczony, niezły z niego zawadiaka i amant. Podróż jak zwykle z przygodami... Quote
TERESA BORCZ Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 jest u mnie od póżnego wieczora,zawadiaka ale nie do przesady. Od razu zwiedził wszystkie kąty w całym mieszkaniu, raczej nie było problemów z tymczaskami, warczała nieco duża onkowata Gracja ale ona jest niegrożna i tylko powarczała ale już jest ok. Psiak przemiły i widać zmiana warunków go uszczęśliwiła. nie zaaprobował łóżeczka uścielonego jak dla księcia. ani przywiezionego kocyka ani innego mięciutkiego posłanka. chodził tylko, jak się zmęczył położył się koło wersalki na podłodze i nie spał ani chwilkę (ja też!) całą noc ale mi się przyglądał. Nie robiłam żadnych zabiegów pielęgnacyjnych, bo i tak duży stress, dziś, zaraz zabieramy sie do roboty. Chodzi i łasi się do mnie usiłując wepchnąć łepek w dłonie albo liże ile się da. Będzie z niego pociecha bo jest jednak ładny i przymilny, raczej spokojny. zobaczymy co dalej. zjadł super kolację rosołek drobiowo wołowy z wszelkimi jarzynami, rozdrobnionymi i mięskiem oraz odrobiną cienkiego makaronu. zdmuchnął to w oka mgnieniu. za jakieś pół godziny zjadł risotto. ryż z kaszą gryczaną , groszkiem i mięskiem oraz pokrojnymi cielęcymi parówkami, jagnięcej karmy suchej nie chciał przegryżć ani wczoraj ani dziś, ale herbaniczkami nie gardzi nigdy. I dobrze,. dziś go uraczę razem z PAKO czymś na podbudowe obrazu krwi, obu się to przyda, może wyniki będą lepsze. Na konkretne badania poczekam jeszcze kilka dni aby nie zaciemniać wyników istniejącym w organizmie stanem zapalnym. Mam nadzieję zakończyć ten problem ekspresowo, w poniedziałek dokupię co potrzeba, do tego co mam i czym zaczynam psika traktować dzisiaj. Trochę go pomyziam, poczeszę aby czuł się bezpieczny i kochany. Ułatwi to pracę. Zaliczyliśmy piękny spacer o północy i drugi o świcie. Psiak utrzymuje czystość , pięknie chodzi, nie ciągnie i nie szarpie, W oczach ma nieustanne, pytające zdziwienie. Da sie lubić. Mam nadzieje zakończyć ten ropniowy problem ekspresowo i zabezpieczyć przed nawrotami na przyszłosć środkami uodporniajacymi i odtoksyczniajacymi. W poniedziałek dodatkowe zakupy środków do tych które jeszcze mam i zastosuje od dziś. poobserwuje go dokladnie i wg wyniku obserwacji dobierzemy konieczne badania. Klaudusku, co te psiaki by bez Ciebie i Zerduszka robiły. ściagnęłyście fajne cioteczki i znowu psiaki dostały szansę. Warto to robić. Quote
Natala92 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Dodam tego biedaczka na mój profil na n-k, może ktoś go poratuje, jak coś będziesz wiedziała to napisz... mam nadzieje że będzie dobrze... Quote
Klaudus__ Posted July 24, 2010 Author Posted July 24, 2010 Mam nadzieję,że mały nie sprawia Pani większych problemów... Na smyczy chodzi ładnie, sygnalizuje szczekaniem,że musi wyjść 'na stronę'. Jak ma jedzenie, wodę i człowieka obok siebie to jest bardzo grzeczny. Jak będzie sprawiał problemy to proszę zaraz pisać... Smyczkę kupiliśmy niebieską - dla chłopaka :) Quote
diana79 Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 super wieści :-) biedactwo pewnie nie potrafi uwierzyć, że spotyka go tyle dobroci od człowieka :-) Quote
BUDRYSEK Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 ale sie cieszę ,że mały już w dt...wielkie dzieki cioteczki :) Quote
TERESA BORCZ Posted July 24, 2010 Posted July 24, 2010 Klaudusku kochany Rodzynek,nie sprawia klopotu, chodzi z mna wszędzie, najprędzęj biegnie do kuchni, wie gdzie dobrze dają jeść. dalej spaceruje, cieszy się chyba tą wolnością. Ratjucie dziewczyny Pyzunię , może jej się poszczęści, skoro Budrysek się ofiaruje ja wyjąć?Nie jest jeszcze stracona! Quote
Natala92 Posted July 25, 2010 Posted July 25, 2010 A jest jakiś numer konta na który można by wysyłać kase dla biedaka, ja jestem bez grosza ale może ktoś z n-k poratuje choć grosikiem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.