Paulina87 Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 A możesz podać nazwę hodowli z której pochodzi pies? skoro kupiliscie psa to zapewne była to decyzja przemyslana, więc takie podstawowe informacje typu co dawać psu do picia :roll: powinniscie już mieć dawno. Cos zakręcone jest to wszystko najpierw pies ma siedem miesiecy, potem 7 tygodni i za chwile 2 miesiące :roll: Quote
Mi. Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Madzika napisał(a):Mnie to jakos klonem pachnie :razz::razz: ,ale to tylko moje skromne zdanie mnie też, ale skoro ma rodowod... A jak się chodowla nazywała? Może ma swoją strone..:p Quote
Olynda Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 mysle że to jest tak jak na poczatku było z mojim psiaczkiem (moja tasha nie ma rodowodu) ale pan który mi ja sprzedał dał nam podstawowe informacje na temat pielegnacji i żywienia... u mojej tashy to było trovhe odwrotnie bo ona wręcz wariowała była tak emocjonalnie podniecona ze lataław kólko sprawiała wrażenie zagubionej ja sadze że twój piesek był może przemeczony podróżą, zestresowany zmianą otoczenia (nowi ludzie i mieszkanie) powinnaś go teraz otoczyc wielka miłością niech poczuje sie bezpiecznie. behemot ma racje ja tez napoczatku musiałam przeprowadzic taką kwarantanne... pozdroffionka Quote
Mi. Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 [quote name='Olcia&Tasha']mysle że to jest tak jak na poczatku było z mojim psiaczkiem (moja tasha nie ma rodowodu) ale pan który mi ja sprzedał dał nam podstawowe informacje na temat pielegnacji i żywienia... u mojej tashy to było trovhe odwrotnie bo ona wręcz wariowała była tak emocjonalnie podniecona ze lataław kólko sprawiała wrażenie zagubionej ja sadze że twój piesek był może przemeczony podróżą, zestresowany zmianą otoczenia (nowi ludzie i mieszkanie) powinnaś go teraz otoczyc wielka miłością niech poczuje sie bezpiecznie. behemot ma racje ja tez napoczatku musiałam przeprowadzic taką kwarantanne... pozdroffionkapowinieneś:evil_lol: moja sunia, też na początku była rozbrykana i biegała sprawdzać nowe miejsca, najbardziej zainteresował ją kominek. Wkońcu biegała i wsadzała nos do wszystkich 3 kominkow w domu :p dziwne mi się wydaje, żeby szczeniak po przybyciu do domu trząsł się.... Quote
Behemot Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 *luthien* napisał(a): dziwne mi się wydaje, żeby szczeniak po przybyciu do domu trząsł się.... Bez przesady ;) Są różne rodzaje temperamentu, może akurat ten piesek jest dość bojaźliwy i potrzebuje czasu na oswojenie się. Nie można też wykluczyć jakiegoś schorzenia somatycznego, ale na razie nie ma co panikować ;) Quote
efra-husky Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 szczeniak szczeniakowi nie równy. Reakcja na stres (jakim jest nowy dom, nieznani ludzie) może być na prawdę przeróżna. Ja jak zabierałam swoją psinkę z hodowli to była smutna. Po przyjeździe do nowego domu jak ją postawiłam przy drzwiach tak się nie chciała spod nich ruszyć, ale od razu padłam na kolana zaczęłam ją zachęcać do zabawy i przy okazji zwiedzenia domu. I jakoś poszło ;) Po godzinnej zabawie połączonej ze zwiedzaniem czuła się już jak u siebie :p Quote
Behemot Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Moja Sońka po przybyciu do naszego domu była tak wykończona podróżą (przyjechała aż z Kielc do Wawy, późnym wieczorem), że od razu uderzyła w kimono. Tzn. najpierw pochłonęła michę ryżu z kurczakiem, walnęła koopsko (oczywiście w najmniej dostępnym miejscu, czyli za biurkiem wśród kabli), a potem wdrapała mi się na kolana i usnęła :loveu: Następnego dnia zaczęło się szaleństwo na maxa :diabloti: Quote
WŁADCZYNI Posted May 19, 2006 Posted May 19, 2006 Moja jechała krótko, znała mnie wcześniej (znam ją od nawet nie drugiej doby jej życia:)) a i tak na początku była spokojnijesza,przygaszona dopiero później wyszło z niej półdiable:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.