Tośka_m Posted November 7, 2007 Author Posted November 7, 2007 Bigos - coraz dzielniejsza i pewna siebie. Zaczynam się bać :evil_lol: Marysiu - bo ja tak już mam, że żadnego stworzenia boskiego nie kocham od razu za darmo. Na stałe miejsce w myśli i sercu trzeba sobie zapracować ;) Matusz - witam serdecznie! :multi: Zapraszam do częstszego i dalszego eksplorowania naszej galerii, bo co niektóre zdjęciowe perełki są w przepaściach zaprzeszłych stron :razz: Paula - no ja też młodej nie oduczam skakania na mnie. Jak mamy myśleć coś o frisbee to niestety muszę chadzać brudna, a w zamian będę miała psa, który nie boi się kontaktu fizycznego ze mną. Bolesnego dla mnie czasami :cool3: Co do stosunków Loca vs. Ozzy ... powiem tak - Oz jest na przegranej pozycji :shake: Anza - aż rok? Nie wierzę... na pewno blondas urobił Cię znacznie wcześniej na te swoje bursztynowe oczęta :eviltong: Sunprince - ano fakt, Poznań to takie małe miasteczko jest, a Loca tylko jedna, przeoczyć się nie da :lol: BTW na spacerku socjalizacyjnym w centrum, na którym spotkałyśmy Anię, Loca później prezentowała mi tak przepiękne chodzenie przy nodze z wgapianiem się we mnie, że aż strach :loveu: Najlepsze jest to, że jej tego wcześniej nie uczyłam, a szła tak dziś nawet przy przejeżdżającym obok nas rowerzyście! :multi: (oczywiście żeby była równowaga jutro na pewno coś zmaluje i zagryzie dwóch rowerzystów) Quote
KaRa_ Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 I to własnie w aussie kocham ten kontakt wzrokowy:loveu: Duke jak się koncentruje to nie patrzy sie na smakołyk co na mnie. A co do chodzenia na spacerach przy nodze mój jak się wyszaleje i jak chodzimy sami to zawsze idzie sam z soebie przy nodze nie gdzies w oddali;). Strasznie pilnująca rasa swoich właścicieli pod tym względem:evil_lol: Quote
Anza&Hacker Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 [quote name='Tośka_m']Anza - aż rok? Nie wierzę... na pewno blondas urobił Cię znacznie wcześniej na te swoje bursztynowe oczęta :eviltong: No wiesz - on takich pięknych oczu jakie ma to nawet jak go poznałaś jeszcze nie posiadał, ale już miał całkiem ładnie wybarwione. No, ale do wieku roku to coś Ty?! :-o - oczęta były brzydate, przynajmniej wedle mego gustu. Jako 7 tygodniowy szczeniak miał oczy ZIELONE :loveu: ...ale to było niestety b.krótko i w czasach, kiedy ja szczeniąt w ogóle nie lubiłam - ale żal mi było by stracić ten najważniejszy okres w rozwoju psa. Za to potem miał takie jasne, prawie żółte, a później jakieś piwne - dla mnie były po prostu bleeeeeeh... w ogóle to jak dla mnie był brzydki i nic specjalnego w nim nie było - znałam wiele duuuużo fajniejszych psów i wszyscy w około się dziwili, że tak o własnym zwierzaku mówie (zwłaszcza, że to był "taki słodki golden") - ale teraz to już jest bezcenny! :cool1: [quote name='Tośka_m'](oczywiście żeby była równowaga jutro na pewno coś zmaluje i zagryzie dwóch rowerzystów) No co Ty?! - chyba nie ma jeszcze takich ząbków, żeby zaraz zagryzać? :diabloti: Quote
Marta i Wika Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Anza&Hacker napisał(a):No co Ty?! - chyba nie ma jeszcze takich ząbków, żeby zaraz zagryzać? :diabloti: Kiedyś w pociągu jechałam z 3-miesięczną Wiką i jakiś gość się rzucał że pies bez kagańca. Powiedziałam, ze to szczeniak. A facet na to ze znawstwem "tak tak, ja już wiem... szczeniaki najostrzejsze zęby mają!" I, jak by nie patrzeć, miał rację :evil_lol: Quote
Tośka_m Posted November 8, 2007 Author Posted November 8, 2007 KaRa - Loce jeszcze sporo brakuje do pięknego kontaktu wzrokowego jaki ma Ozzy, ale młoda jest na jak najlepszej drodze :) Łowcarki to jednak nie takie diabły straszne jakie się je maluje ;) Anza - jak to nie lubisz szczeniaczków? Nie lubisz takich słodkich i pachnących klusek, które nie panują nad swoimi łapami, gonią za ślimakami padając ze zmęczenia po tej gonitwie, sikają więcej niż piją, jedzą paskudnie wyglądające papki, mają ząbki idealne do rozgryzania dywanów na strzępy, śpią niemal całą dobę z wyjątkiem nocy, kiedy to chcą non stop sikać i się bawić, piszczą za mamą i w ogóle są takie nie psie? :evil_lol: Loca właśnie jest w trakcie wyrastania całego garnituru zębów, więc jeszcze tydzień i będzie miała czym gryźć. Teraz może człowieka co najwyżej zamemłać dziąsłami :diabloti: Marta - kazał zakładać kaganiec malutkiej, 3-miesięcznej Wikuni? Osioł :roll: Ale kumaty :razz: Quote
Pimpek Posted November 8, 2007 Posted November 8, 2007 Tośka_m napisał(a): Co do stosunków Loca vs. Ozzy ... powiem tak - Oz jest na przegranej pozycji :shake: Co to znaczy ? Loca atakuje Ozzulca ? Quote
Tośka_m Posted November 9, 2007 Author Posted November 9, 2007 Pimpek - znaczy to tyle, że Loca jest owczarkiem i bawi się w typowy dla jej rasy sposób, który innym psom (i ludziom) wydaje się bardzo brutalny i bardzo niekulturalny. A Ozzy to jest bardzo łagodny i bardzo kulturalny chłopak, który bawić się z dziewuchą z przepychanki nie lubi :p Julix - fajnie było :cool3: Quote
zakla Posted November 9, 2007 Posted November 9, 2007 [quote name='Tośka_m']no ja też młodej nie oduczam skakania na mnie. Jak mamy myśleć coś o frisbee to niestety muszę chadzać brudna, a w zamian będę miała psa, który nie boi się kontaktu fizycznego ze mną. Bolesnego dla mnie czasami :cool3: Tośka, bez problemu możesz robić skakanie na Ciebie w czasie ćwiczeń i nieskakania w życiu codziennym. Suseł intensywnie się tego uczy. We frisbee, w czasie zabawy, tańca z psem i ogólnie wtedy, kiedy jej na to pozwalam, to pies łazi dosłownie po całej mnie:eviltong: Natomiast normalnie staramy się trzymać radość w ryzach i cieszyć się z czterema łapami na ziemi. [quote name='Tośka_m'] BTW na spacerku socjalizacyjnym w centrum, na którym spotkałyśmy Anię, Loca później prezentowała mi tak przepiękne chodzenie przy nodze z wgapianiem się we mnie, że aż strach :loveu: Najlepsze jest to, że jej tego wcześniej nie uczyłam, a szła tak dziś nawet przy przejeżdżającym obok nas rowerzyście! :multi: (oczywiście żeby była równowaga jutro na pewno coś zmaluje i zagryzie dwóch rowerzystów) Od razu widać, że siostry:evil_lol: Suri też ofiarowuje piękne wgapianie przy równaniu (oczywiście ofiarowuje je wszędzie poza placem szkoleniowym, ale nad tym pracujemy:diabloti:). Moja sucz już ma kaganiec zakupiony do podróżowania po Wwie, przeważnie zwisa obok paszczy a nie na niej, ale luzik :lol: Choć jak pani zapytała w metrze czy ma kaganiec, bo gryzie, to jej powiedziałam, że teraz nawet gdyby chciała to jest szczerbata:cool3: I zgodzę się z Wami- z dnia na dzień coraz bardziej ją lubię. Chociaż czasami jak przyjdzie do mnie Żwirosław to widzę, ile jeszcze wspólnie przeżytych lat nas czeka do takiego...hmm...zrozumienia? ;) Quote
Tośka_m Posted November 20, 2007 Author Posted November 20, 2007 [quote name='zakla'] Moja sucz już ma kaganiec zakupiony do podróżowania po Wwie, przeważnie zwisa obok paszczy a nie na niej, ale luzik :lol: Choć jak pani zapytała w metrze czy ma kaganiec, bo gryzie, to jej powiedziałam, że teraz nawet gdyby chciała to jest szczerbata:cool3: Też muszę młodej zakupić namordnik, bo pomimo tego, że ona ludzi nie zjada, to jednak jest już całkiem sporym psem i konduktorzy mogą zacząć się czepiać w pociągach. A ja tak nie lubię kagańców :shake: [quote name='zakla'] I zgodzę się z Wami- z dnia na dzień coraz bardziej ją lubię. Chociaż czasami jak przyjdzie do mnie Żwirosław to widzę, ile jeszcze wspólnie przeżytych lat nas czeka do takiego...hmm...zrozumienia? ;) Dokładnie tak! Ozzy reaguje na każde moje skinienie głową, spojrzenie i wie od razu czego od niego oczekuję i co będziemy robić. Młoda jest młoda, nowa i niedoświadczona i jeszcze się nie czujemy na 100%. Tymczasem oto powód, dla którego psa nie powinien chcieć ktoś, kto lubi porządek w domu, czyste dywany i ściany: A oto dwa powody: Quote
Matusz Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 bardzo ładne dwa powody ! :loveu::loveu: mała rośnie jak na drożdżach;) ile już ma ? Quote
KaRa_ Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Skąd ja to znam:evil_lol: Moja mama o Duke mówi,że z niego to typowy wiejski brudny burek:evil_lol::evil_lol:korytarz po każdym spacerze jest do mycia:evil_lol::evil_lol: Quote
Paskuda_Bandzior Posted November 20, 2007 Posted November 20, 2007 Ale ślicznie się prezentuje Loca w brudku i błotku :loveu: Dokładnie tak! Ozzy reaguje na każde moje skinienie głową, spojrzenie i wie od razu czego od niego oczekuję i co będziemy robić. Młoda jest młoda, nowa i niedoświadczona i jeszcze się nie czujemy na 100%. No niestety muszę się z Wami zgodzić ;) Chociaż nie z tym, że Bandzior jest na każde moje skinienie, bo mu się po prostu nie chce, za to Wenie chce się zawsze :loveu: Quote
zakla Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Śliczne prawdziwe owczary, psy w swoim najprawdziwszym wcieleniu:loveu: Quote
Marta i Wika Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 [quote name='Tośka_m']Też muszę młodej zakupić namordnik, bo pomimo tego, że ona ludzi nie zjada, to jednak jest już całkiem sporym psem i konduktorzy mogą zacząć się czepiać w pociągach. A ja tak nie lubię kagańców :shake: A kto lubi? :roll: Większość konduktorów się nie czepia (przynajmniej Wiki), ale niestety zdarzają się też różni tacy nieprzyjemni. Dokładnie tak! Ozzy reaguje na każde moje skinienie głową, spojrzenie i wie od razu czego od niego oczekuję i co będziemy robić. Młoda jest młoda, nowa i niedoświadczona i jeszcze się nie czujemy na 100%. Też się nad tym ostatnio zastanawiałam, jak to będzie, jak będę miała szczeniora... Wika będzie już miała wtedy 4-5 lat, to już chyba w myślach będzie mi czytać bezbłędnie... już teraz czyta. Tymczasem oto powód, dla którego psa nie powinien chcieć ktoś, kto lubi porządek w domu, czyste dywany i ściany: Haha! Piękne ubłocenie. A efekt zapachowy też jest? :razz: A na to jest sposób ;) Prezentuje go Wika w "Moim Psie" :evil_lol: Quote
Paskuda_Bandzior Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Też się nad tym ostatnio zastanawiałam, jak to będzie, jak będę miała szczeniora... Wika będzie już miała wtedy 4-5 lat, to już chyba w myślach będzie mi czytać bezbłędnie... już teraz czyta A przedstawicielem jakiej rasy będzie Twój przyszły szczenior? :cool3: Quote
Marta i Wika Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Paskuda_Bandzior napisał(a):A przedstawicielem jakiej rasy będzie Twój przyszły szczenior? :cool3: Dużej i pozornie niesportowej ;) Marzy mi się rodezjan :razz: Quote
Paskuda_Bandzior Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Dużej i pozornie niesportowej ;-) Pozory mylą :evil_lol: Quote
Tośka_m Posted November 22, 2007 Author Posted November 22, 2007 KaRa - ano niestety, urocza mordka to nie wszytko, co składa się na aussie. Są też kłaczki. Cała maaaasaaa kłaczków, idealnych do zbierania z pola piachu, błota, śmieci, trawek, badyli i nasionek, które to kłaczki dodatkowo mają opcje samoczyszczenia się... w domu na dywanie :diabloti: Paula - taaak, w błotku i brudku Loca wygląda po prostu przeuroczo :cool3: Żakla - Ozzy jest honorowym owczarem? ;) Marta - co do kagańca w pociągu - z Ozzym jeżdżę regularnie dwa razy w tygodniu od trzech lat i tylko raz pani konduktor zapytała czy pies ma kaganiec. Skłamałam, że ma, a pani na szczęście nie czekała na to, że mu założę. Sprawa z Locą wygląda nieco inaczej - jeżdżąc z Ozkiem jeździłam zawsze z moją całą ekipą mieszkaniową, z którą zajmowaliśmy cały przedział, więc nie było żadnego obcego współpasażera, któremu Ozzy mógłby przeszkadzać. Zresztą nawet jeśli takowy się trafił, to Oz swoimi przepięknymi maślanymi oczkami zdobywał jego serce i dłonie do głaskania przez całą drogę ;) Loczek natomiast jest psem dużym, niekoniecznie słodko wyglądającym, a w dodatku nie jest taką przylepą, która do wszystkich merda dupką. A poza tym jeżdżę z nią sama, w środku tygodnia, a nie z moimi współlokatorami, więc siłą rzeczy jeżdżę i siedzę obok obcych ludzi, którzy mogą się czuć pewniej jeśli pies ma kaganiec. Myślę, że drugi pies trafiający do domu, w którym jest już rezydent, ma trudne zadanie - jednocześnie podbić serce przewodnika oraz być co najmniej tak bystrym i chętnym do współpracy jak "pierworodny" pies, a i tak jest na gorszej pozycji, bo jest nowy i "nieoswojony". Zawsze będzie też "tym drugim". Ale narobiłam tych cudzysłowi :) Już Ci mówiłam, że za mała jesteś na wielkiego rodezjana :eviltong: Quote
APSA Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='Tośka_m']Myślę, że drugi pies trafiający do domu, w którym jest już rezydent, ma trudne zadanie - jednocześnie podbić serce przewodnika oraz być co najmniej tak bystrym i chętnym do współpracy jak "pierworodny" pies, a i tak jest na gorszej pozycji, bo jest nowy i "nieoswojony". Zawsze będzie też "tym drugim".Szczególnie jeśli ten pierwszy pies był Psem idealnym, a ten drugi pies jest, no, pSem. A do tego młodym, wymagającym jakiegoś zajęcia i z cieczką :diabloti: Ale po jakimś czasie i tak oba psy stają sie tymi, moimi PSami :loveu: Quote
Paskuda_Bandzior Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Myślę, że drugi pies trafiający do domu, w którym jest już rezydent, ma trudne zadanie - jednocześnie podbić serce przewodnika oraz być co najmniej tak bystrym i chętnym do współpracy jak "pierworodny" pies, a i tak jest na gorszej pozycji, bo jest nowy i "nieoswojony". Zawsze będzie też "tym drugim". Ale narobiłam tych cudzysłowi :smile: Chyba, że ten drugi pies jest bystrzejszy i chętniejszy do pracy z przewodnikiem niż ten "pierworodny" :eviltong: Ale i tak ten pierwszy jest taki, no.... PIERWSZY :loveu: Quote
Marta i Wika Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 [quote name='Tośka_m']Już Ci mówiłam, że za mała jesteś na wielkiego rodezjana :eviltong: No to ja sobie kupie takiego malutkiego... ;) takiego tyci :evil_lol: No coś Ty, one wcale nie są takie duże... ;-) Quote
Tośka_m Posted November 24, 2007 Author Posted November 24, 2007 Dziś byłyśmy na treningu, zaciągnęłam też TZa żeby nam wreszcie jakieś fotki na torze zrobił: Strefa ;) Quote
Matusz Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 fajne fotki !! :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.