Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Powiem tyle, że klikanie mnie nudzi ;) A w sumei wychodzi na to samo, bo jak mówię Rambowi czy Pusi komende , on/ona wykona to jest super pies i smak ... prawie to samo... Tylko nie muszę się martwić , że z klikiem nie zdąze, a teog się boje :cool3:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alicja - poczytaj, niegłupie rzeczy tu spłodziłyśmy ;)

Nathaniel - najważniejsze, że obie stosujemy metody pozytywne. Kliker czy nie kliker, ważne że nie kolczatka :p

Posted

[quote name='Tośka_m']To skupianie psa na sobie w sytuacjach stresowych jest bardzo trudne do osiągnięcia, potrzeba do tego mnóstwo samozaparcia, cierpliwości, smakołyków, wiedzy i wyczucia. Moja znajoma miała dodatkową trudność w posiaci zaniedbanej socjalizacji psa u hodowcy. Ale wszystko (albo prawie wszystko) da się w pewnym stopniu przezwyciężyć.
Bez jajek z pewnością będzie łatwiejszy w obsłudze. Trzymamy z Ozzim bezjajowcem kciuki za pomyślność zabiegu i szybką rekonwalescencję :p
Podam przykład. Mam z nim wyjść na siku.
W domu zakładam kaganiec, dostaje smaczki...
Po wyjściu z mieszkania już jest napięty. Smaczki jednak bierze, ale ogon w górze cały czas. Po wyjściu z klatki też bierze, choc ważniejsze jest wąchanie i osikiwanie. Teraz mamy do pokonania wąski odcinek chodnika i jeśli spotkam na swojej drodze ludzia, to wolę zejść z drogi na trawnik. Basco wtedy jest mocniej pobudzony i wolę nie ryzykować...
Potem jest już ok, choć wiadomo, że dystans musi być zachowany. Gdy widzi daleko psa, raczej nie ignoruje, choć jak sie przypilnuje, to nie warczy, nie koncentruje się na nim. Jednak cały czas jest napięty, rozgląda się. Na ile mogę, staram sie wydawać komendy, nagradzac, ale z tym jest różnie.
Robi też niespodzianki:p
Ostatnio nie mogliśmy na spacer autem wyjechać, bo brama garażowa się zepsuła, więc wyszliśmy na osiedle na chwilę. Podbiegło dwóch chłopców, zaczęło go głaskać. Basco pieszczochem nie jest i raczej nie wykazuje zainteresowania (w tym sensie) ludźmi. Jednak tu ogon cały czas delikatnie merdał, pies był rozluźniony. My staliśmy, więc on poruszał się na tyle, na ile mu smycz pozwalała.
Ale nagle pojawiła się otyła kobieta, niosąca siatki i Basco w momencie sie spiął i skoczył:cool1:

Posted

Hmm... no to faktycznie musisz na niego uważać :roll:
Powiem Ci tak - kastracja na pewno zmniejszy jego awersję do psów. Choć Ozzy nie miał specjalnych zapędów dominatorskich i nie był agresywny do innych psów, to jednak jego zachowanie zmieniło się i to sporo po kastracji. Podchodząc do obcego psa nie okazuje żadnych oznak dominacji (przedtem wspinał się na psy, jeżył i warczał), ale też nie jest przesadnie uległy. Mogę go teraz bez problemu puszczać do obcych psów żeby się pobawił. Wcześniej bawić się mógł z suczkami, najlepiej małymi, a teraz każdy pies jest dla niego kompanem do gonitw i zabawy.
W stosunku do obcych ludzi zmiana jest naprawdę zadziwiająca, bo przed zabiegiem nie był pieszczochem i nie pozwalał sobie na zbytnie poufałości. Nie było pokazywania zębów, ale warkot albo w najlepszym razie ignorowanie i odejście. Teraz jest przytulanką, szczególnie dla pasażerów i obiektem zachwytów konduktorów w pociagach ;)
Tak więc myślę, że podjęłaś naprawdę słuszną decyzję o kastracji. Będzie się wam łatwiej i przyjemniej żyło :p

Jeśli chcesz mogę dać Ci namiary mailowe na moją znajomą. Ona poza tym, że hoduje psy, to także szkoli je i udziela korepetycji z psychologii psów ;) Myślę, że na pewno Ci pomoże (choć ona ze swoim ma problem z agresją tylko do psów, nie do ludzi).

Posted

[quote name='Tośka_m']Hmm... no to faktycznie musisz na niego uważać :roll:
Powiem Ci tak - kastracja na pewno zmniejszy jego awersję do psów. Choć Ozzy nie miał specjalnych zapędów dominatorskich i nie był agresywny do innych psów, to jednak jego zachowanie zmieniło się i to sporo po kastracji. Podchodząc do obcego psa nie okazuje żadnych oznak dominacji (przedtem wspinał się na psy, jeżył i warczał), ale też nie jest przesadnie uległy. Mogę go teraz bez problemu puszczać do obcych psów żeby się pobawił. Wcześniej bawić się mógł z suczkami, najlepiej małymi, a teraz każdy pies jest dla niego kompanem do gonitw i zabawy.
W stosunku do obcych ludzi zmiana jest naprawdę zadziwiająca, bo przed zabiegiem nie był pieszczochem i nie pozwalał sobie na zbytnie poufałości. Nie było pokazywania zębów, ale warkot albo w najlepszym razie ignorowanie i odejście. Teraz jest przytulanką, szczególnie dla pasażerów i obiektem zachwytów konduktorów w pociagach ;)
Tak więc myślę, że podjęłaś naprawdę słuszną decyzję o kastracji. Będzie się wam łatwiej i przyjemniej żyło :p

Jeśli chcesz mogę dać Ci namiary mailowe na moją znajomą. Ona poza tym, że hoduje psy, to także szkoli je i udziela korepetycji z psychologii psów ;) Myślę, że na pewno Ci pomoże (choć ona ze swoim ma problem z agresją tylko do psów, nie do ludzi).
Poprosze o kontakt do znajomej:p
Basco na ludzi reaguje albo agresywnie albo całkiem ok (choć przeważnie agresywnie). Jeśli już przy kimś się wyluzuje, to pozwala na bardzo dużo. Ostatnio chłopcy trzymali go za ogon, zachodzili drogę, żeby głaskać i nic.
Niesamowicie dużo zależy od osoby...
Kiedyś była taka sytuacja, że poszlismy z nim w nocy na siku. Patrzymy a tu jakis facet idzie i zamiast wchodzić do swojej klatki, podchodzi do nas. Basco oczywiście cały repertuar dźwięków zaprezentował, a facet do nas idzie dalej...
Nagle chwycił Basco za głowę, zaczął tarmosić, mówiąc coś w stylu "moja morda kochana":lol:. Basco na punkcie kolesia zwariował. Nie widziałam jeszcze, żeby tak sie wdzięczył do obcego:lol:

Posted

[quote name='an3czka']
Nagle chwycił Basco za głowę, zaczął tarmosić, mówiąc coś w stylu "moja morda kochana":lol:. Basco na punkcie kolesia zwariował. Nie widziałam jeszcze, żeby tak sie wdzięczył do obcego:lol:
Widać to dobry człowiek był :lol:
Masz prv ;)

Posted

[quote name='Tośka_m']Dobry wieczór Esfero :evil_lol: Mówisz - masz :cool3:

Sesja: Ozzy & koniczyna czerwona







Czekam na zdjęciowy rewanż :cool3:

Ozzy w konczynkach wygląda pięknie:loveu::loveu::loveu:

Posted

Tośka jest, tylko że przyczajona :cool3: Dzisiaj padam, dwa egzaminy w ciągu dnia i ponad dwugodzinna podróż zdezelowanym pociągiem, w którym panowały piekielne temperatury nawet mnie wykończyły.
Tak więc ogłaszam moje drogie, że dziś padam :cool1:

Bigos - dziękuję :loveu:

Dziś wreszcie przyjechaliśmy na wieś! Ozzy mało nie padł z zachwytu jak zobaczył tyle trawki! Pogonił oczywiście sroki, kota i obiegł dzikim pędem całą działkę ze trzy razy :razz:

Posted

Mój najkochańszy TZ (który dzisiaj mi się niepostrzeżenie postarzał ;) ) wynalazł fotki (jego autorstwa):

Sezon czereśniowy zacząć czas :cool3: czyli Gorbi polegujący na trawce :evil_lol:


Głodny jestem!

Posted

[quote name='Tośka_m']Mój najkochańszy TZ (który dzisiaj mi się niepostrzeżenie postarzał ;) ) wynalazł fotki (jego autorstwa):

Sezon czereśniowy zacząć czas :cool3: czyli Gorbi polegujący na trawce :evil_lol:


Głodny jestem!
Gorbi jak zawsze piękny
Co to za ptasiątka ??

Posted

Witaj Tośko :cool3:
już miałam podnosić awanturę o brak zdjęć :evil_lol: jak moja przedmówczyni: Gorbi jak zwykle dostojnie się prezentuje.. :) a to małe w gnieździe to jakieś jeżyki z dziobami ? :evil_lol: ;)

Posted

[quote name='Tośka_m']Mój najkochańszy TZ (który dzisiaj mi się niepostrzeżenie postarzał ;) ) wynalazł fotki (jego autorstwa):

Sezon czereśniowy zacząć czas :cool3: czyli Gorbi polegujący na trawce :evil_lol:


Głodny jestem!

Świetne pisklaczki!:loveu:
Pogratuluj TZowi i życzenia złóż

Posted

Alicja - te kochane ptasiątka to są szpaki paskudne :diabloti:

Esfera - Tobie dogodzić... :cool3: Zdjęć nie ma - źle. Są - nie takie jakie trzeba. Oj, jaka ja jestem biedna :evil_lol:

An3czka - TZ dziękuję pięknie :p

KaRa - przystojnia powiadasz :cool3: Właśnie mi się uwalił pod nogami, kaban jeden i obślinia mi palce :razz:

Luthien - jakieś malutkie :lol:

Posted

[quote name='Tośka_m']Esfera - Tobie dogodzić... :cool3: Zdjęć nie ma - źle. Są - nie takie jakie trzeba. Oj, jaka ja jestem biedna :evil_lol:

:evil_lol: :evil_lol:
trza się starać :diabloti: ;)

Posted

Luthien - :cool3:

Esfera - staram się jak mogę :roll: ;)

Dzisiaj z TZem i Gorbim byliśmy nad jeziorkiem. Czarnuch niestety nie przepada za wodą, a miał czego żałować, bo była bossska :loveu: Zwłaszcza te okonki smyrające po nogach były super :cool3:
Niestety jako że mieliśmy ze sobą aparat brata TZa, którego nie umiem obsługiwać, tak więc zdjęcia z naszej eskapady są nie do użytku publicznego, ponieważ zawierają widoki mojej roznegliżowanej sylwetki :evil_lol:

Posted

To nie ja to zdjęcie zrobiłam, tylko mój TZ, co już wcześniej zaznaczyłam. Nie czytasz komentarzy :cool3:
A jak się całe życie spędza w sadzie, to ma się okazję wpaść na małe pisklaczki :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...