Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

...A on zrozumiał swój błąd:evil_lol:

:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
Chyba nie bardzo :roflt:

Aśka - dołki są be :shake:
A ja nie wyobrażam sobie innego sposobu szkolenia niż kliker. Po prostu uczenie czegokolwiek psa klikerem jest dla mnie tak naturalne i weszło mi w krew, że nie miałabym pomysłu jak nauczyć psa czegokolwiek innym sposobem. (zresztą, czy istnieją inne skuteczne sposoby? :cool3:)
Czy do klikera trzeba mieć cierpliwość? :razz:

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Trzeba:evil_lol: po co mam uczyć np.zostań klikając przez np. trzy dni jak na jednej sesji moge nauczyc przy pomocy korekt?:roll: nie wspomne już o oduczaniu zachowań agresywnych:diabloti:

ja jestem zwolenniczką metod tzw. tradycyjnych w szczególności łupu i korekt:p

a dołki to morderstowo dla autooceny:evil_lol: i własnie ide na spacerek sie troche podołowac...

Posted

Ja siebie nie widzę klikając :lol:. U mnie to tylko smakołyk, piłeczka, dobre słowo albo pogłaskanie :lol:.Ja bym chyba nie wytrzymała przy klikerze za dużo klikania jak dla mnie:evil_lol:.

Posted

Aśka - oj, to chyba mamy odmienne zdanie na temat szkolenia :evil_lol: Chociaż ja też używam łupu jako nagrody, wtedy gdy chcę jakieś zachowanie przyspieszyć albo mi się smakołyki skończyły ;) Tylko nie nazywam tego szkoleniem tradycyjnym, bo ten termin jakoś niebezpiecznie z kolczatką i szarpaniem mi się kojarzy :roll:
Jednakże nie wyobrażam sobie jakoś mojego rudzielca z zadowoleniem i radością przyjmującego korekty fizyczne. Zamknąłby się w sobie najzwyczajniej w świecie, położył na ziemi w pozycji poddańczej i nie chciał robić nic. Nie wiem, może jestem rasistką, ale uważam, że tego typu metody mają możliwe powodzenie tylko i wyłącznie u ras owczarskich, twardych psychicznie, które z natury są silnie nastawione na chęć pracy dla człowieka np. belgów. Nie widzę natomiast np. miękkiego szelciaka ustawianego ręcznie :roll:
Hmm... a jak uczysz "zostań"?

Cimi - co się naklikasz przy szkoleniu klikerem to Twoje :cool3: Widzisz, u mnie też jest smakołyk, piłeczka, dobre słowo i pogłaskanie. Dodatkowo ułatwiam sprawę psu klikając dokładnie to, o co mi chodzi.

Daga - zawsze musi być ten pierwszy raz :cool3: Witam serdecznie i zapraszam częściej :multi:

Posted

[quote name='Tośka_m']

Daga - zawsze musi być ten pierwszy raz :cool3: Witam serdecznie i zapraszam częściej :multi:


oczywiście, bede czesciej zagladala, w miare wolnego czasu, a i zapraszamy oczywiscie do nas :p

Posted

Może Cię to zainteresuje ;), nie wiem czy już tam byłaś ale podam link to forum 'szkolenie psów metodami pozytywnymi'. Są tam m.in. osoby klikające :cool3: Tu

Posted

Daga - cieszę się i zapraszam ponownie :p

Cimi - tego adresu jeszcze nie mam w ulubionych, dzięki :cool3: Tylko jak mi dojdzie kolejne forum do przeglądania to już chyba nigdy od kompa nie odejdę :evil_lol:

Posted

Tośka_m napisał(a):
Tylko jak mi dojdzie kolejne forum do przeglądania to już chyba nigdy od kompa nie odejdę :evil_lol:


A psy sportowe znasz :cool3: :evil_lol: :lol: ?

Posted

Widzisz ja mam dwa psy;) suka toto jest taka ze jak sie cos ostrzej powie to ona już się plaszczy:roll: dlatego też ja z nia pracowac nie moge, bo ja ponoc jak GESTAPO jestem:evil_lol://tak mi kiedyś powiedzieli i zostało, wraz z przydomkiem hans:roll://

Dagon może owczarkiem nie jest,ale psychike ma dość zbliżona, korekty przyjmuje bardzo dobrze, więc nie ma problemu.
Ja po prostu jestem straszna służbistska, wszystko ma byc perfect i błyskawicznie(dlatego też nigdy nie bede miec doga czy kaukaza...).

Przyznaje że szkoliłam również na kolcach, teraz mamy łańcuszek, ale psiur na nieszcześliwego nie wygląda;)

zostań- to mamy zasadniczo b.dobrze opanowane, więc już nie ucze(teraz przerabiam tylko stój na odległośc bo siad i waruj mamy opanowane) tylko udoskonalam:evil_lol:
ale uczyłam tak ze kładam w waruj, mówiłam zostan i odchodziłam, jesli wstał wracałam , szarpnięcie, odprowadzenie na miejsce i waruj-zostań, wyczekał az wróce-nagroda.
Jedna sesja i potrafił:p

teraz natomiast największym problemem jest to stój w odległości i to ze na noga troche zostaje:roll:

pozdrawiam,
Aśka

Posted

Nathaniel - no ja też uosobieniem spokoju ducha i zen nie jestem, tylko furiatka i choleryczka, ale właśnie przez zastosowanie klikera wiem, że nie będę popędzać niepotrzebnie psa, że wszystko zrobimy we właściwym porządku, dokładnie i bez nerwów. Jasne, czasami trzeba przejść długą drogę, ale efekty końcowe są więcej niż zadowalające :cool3:

Cimi - no to to już znam :razz: :lol:

Aśka - no właśnie. Gdybyś zdecydowała się na szkolenie klikerem (albo mniej gestapowskie :eviltong: ) to mogłabyś z drugim psem pracować. Nie wiesz czy masz klikerowe objawienie w domu i niedoszłego mistrza.
A propos zostawania... Hmm... nie używam, nigdy używać nie będę i nie pochwalam stosowania wzmocnień negatywnych :roll:

Z tym moim totalnie pozytywnym szkoleniem to jest tak - miałam wcześniej dwa psy, które "szkoliłam" tradycyjnie. Strasznie się tego teraz wstydzę i wiem, że zrobiłam więcej złego w ich psychice niż pożytku. I nigdy więcej nie użyję kolczatki, krzyku, poprawiania, przepychania. No niczego podobnego. Jeśli pies się czegoś nie nauczy to będzie to albo wina moja, mojego braku wyobraźni i wyczucia jego predyspozycji, albo pies tego czegoś kochać nie będzie i robić nie będzie musiał.
Kiedyś przeczytałam piękne zdanie, mające wyszydzić szkolenie klikerowe: "pies usiądzie albo nie". No i mnie to właśnie odpowiada - to, że pies usiądzie, bo będzie chciał. A jak nie będzie chciał (znowu z winy przewodnika) to nie usiądzie. Jego wybór, a nasz wysiłek musi być skierowany na to, żeby chciał usiąść dla nas.
Ależ się rozpisałam :oops:

Posted

Ja się muszę zabrać za koziołek :razz:. A zabieram się za niego chyba już 2 miesiące, bo przynosić przynosi jak tako, ale za cholere nie chce go trzymać :roll:. Chciałam spróbować z klikerem właśnie tylko to, ale zrezygnowałam. Strasznie szybko wypuszcza go i chyba kupię mniejszy, bo mamy 0,5 kg. Ale teraz mam wolny czas i mam nadzieję, że nam się uda, a jak nie to mam nadzieję, ze pomogą mi na obozie szkoleniowym :razz:.

A z ta moją suką to dziwnie jest :evil_lol:. Jak jedno nauczyła się świetnie, to drugie, które na jej możliwości było dobre staje się dostaeczne i gorzej. Aż czasem mam dość. Zwłaszcza wykonywanie zmian pozycji.. nie jest szybkim psem w weykonywaniu, ale robiła to dobrze i nagle bęc.

A z przeszkoda u nas jest beznadziejnie. Stweirdziłam, że robimy sobie spokój z nią tak na miesiąc i wrócimy do niej.

A komendy na odległość. Już wymyśliłam jak będę uczyć :evil_lol:. Ostatnio tak przez przypadek się udało, więc chyba nam dobrze pójdzie :lol:.

Posted

Dagon miał kiedyś szybki kurs z Panem Trenrem sułkowickim i tak mu sie zapamiętalo że raczj problemu z komendami na odleglosc nie ma...tylko to stoj...ech

A teraz sie za to uczymy 'sieg heil':p na naszym polu i tak wychodze na wariatke, to sobie moge:D


co do metod pozytywnych ja mam z nimi negatywne wspomnienia...po próbie byćia miła miałam całkowicie rozbuchanego psa..

Posted

co do metod pozytywnych ja mam z nimi negatywne wspomnienia...po próbie byćia miła miałam całkowicie rozbuchanego psa..
Mam kumpelę, która ma psa bardzo twardego psychicznie, dominującego, agresywnego w stosunku do samców. Jest owczarkiem, nie belgiem ani ONem. I ona mimo tego, że pewnie pies dałby sobie radę psychicznie z bardziej surowym traktowaniem, szkoli go całkowicie klikerowo. Oducza go nawet agresji tym sposobem. No i daje radę, pies nie wchodzi jej na głowę (psy, bo ma ich trzy).
Nie wiem jak wygląda sprawa psychiki i buty Dagona, ale nadal śmiem twierdzić, że dałby się wyklikać.
A szkolenie klikerem nie oznacza, że trzeba być miłą. Ja szkolę i miła nie jestem :diabloti:

Posted

Kurczę, no to w takim razie nie wiem co z Ciebie za choleryczka, bo mnie klikanie relaksuje :evil_lol:
Wiem, że nie dostanę całego zachowania od razu, więc nie mam presji dokładnego zrobienia wszystkiego od początku, to się nie stresuję ;)

Posted

[quote name='Tośka_m']Dobry wieczór Esfero :evil_lol: Mówisz - masz :cool3:


Czekam na zdjęciowy rewanż :cool3:

:diabloti: :diabloti:
genialne jest to zdjęcie :cool3: Ozzy wygląda jak jurny młodzian :cool3: :evil_lol:
rewanż mówisz.. :evil_lol:

Posted

KaRa - on jest bawidamek i podrywacz, uważaj na ten jego wzrok, bo on tylko czeka na młode dziewczęta, które ulegają jego urokowi i zaprzęga je do syzyfowej pracy w postaci miziania kudełków :evil_lol:

Esfera - toż on jest jurnym młodzianinem :evil_lol: Rewanż, rewanż, bo siedzę i ryję na kompie, ku mojej zgubie :diabloti:

Posted

[quote name='Tośka_m']Mam kumpelę, która ma psa bardzo twardego psychicznie, dominującego, agresywnego w stosunku do samców. Jest owczarkiem, nie belgiem ani ONem. I ona mimo tego, że pewnie pies dałby sobie radę psychicznie z bardziej surowym traktowaniem, szkoli go całkowicie klikerowo. Oducza go nawet agresji tym sposobem. No i daje radę, pies nie wchodzi jej na głowę (psy, bo ma ich trzy).
Nie wiem jak wygląda sprawa psychiki i buty Dagona, ale nadal śmiem twierdzić, że dałby się wyklikać.
A szkolenie klikerem nie oznacza, że trzeba być miłą. Ja szkolę i miła nie jestem :diabloti:
A mi się Basco nie chce skupiać w sytuacjach stresowych. Do tego jest niekoniecznie łapczywy na smakołyki.
A do tego ja się stresuję, bo już kilka razy miałam przez niego bardzo niemiełe sytuacje, no i efekt jest, jaki jest.
Brrrr. Mam nadzieję, że bez jajek będzie "łatwiejszy" w obsłudze:roll:

Posted

[quote name='an3czka']A mi się Basco nie chce skupiać w sytuacjach stresowych. Do tego jest niekoniecznie łapczywy na smakołyki.
A do tego ja się stresuję, bo już kilka razy miałam przez niego bardzo niemiełe sytuacje, no i efekt jest, jaki jest.
Brrrr. Mam nadzieję, że bez jajek będzie "łatwiejszy" w obsłudze:roll:
To skupianie psa na sobie w sytuacjach stresowych jest bardzo trudne do osiągnięcia, potrzeba do tego mnóstwo samozaparcia, cierpliwości, smakołyków, wiedzy i wyczucia. Moja znajoma miała dodatkową trudność w posiaci zaniedbanej socjalizacji psa u hodowcy. Ale wszystko (albo prawie wszystko) da się w pewnym stopniu przezwyciężyć.
Bez jajek z pewnością będzie łatwiejszy w obsłudze. Trzymamy z Ozzim bezjajowcem kciuki za pomyślność zabiegu i szybką rekonwalescencję :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...