nathaniel Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Powiem tyle, że klikanie mnie nudzi ;) A w sumei wychodzi na to samo, bo jak mówię Rambowi czy Pusi komende , on/ona wykona to jest super pies i smak ... prawie to samo... Tylko nie muszę się martwić , że z klikiem nie zdąze, a teog się boje :cool3: Quote
Tośka_m Posted June 23, 2006 Author Posted June 23, 2006 Alicja - poczytaj, niegłupie rzeczy tu spłodziłyśmy ;) Nathaniel - najważniejsze, że obie stosujemy metody pozytywne. Kliker czy nie kliker, ważne że nie kolczatka :p Quote
nathaniel Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Siostre zawsze opierdzielam jak się zapędzi i chce Puśke opieprzyć :) Quote
an3czka Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 [quote name='Tośka_m']To skupianie psa na sobie w sytuacjach stresowych jest bardzo trudne do osiągnięcia, potrzeba do tego mnóstwo samozaparcia, cierpliwości, smakołyków, wiedzy i wyczucia. Moja znajoma miała dodatkową trudność w posiaci zaniedbanej socjalizacji psa u hodowcy. Ale wszystko (albo prawie wszystko) da się w pewnym stopniu przezwyciężyć. Bez jajek z pewnością będzie łatwiejszy w obsłudze. Trzymamy z Ozzim bezjajowcem kciuki za pomyślność zabiegu i szybką rekonwalescencję :p Podam przykład. Mam z nim wyjść na siku. W domu zakładam kaganiec, dostaje smaczki... Po wyjściu z mieszkania już jest napięty. Smaczki jednak bierze, ale ogon w górze cały czas. Po wyjściu z klatki też bierze, choc ważniejsze jest wąchanie i osikiwanie. Teraz mamy do pokonania wąski odcinek chodnika i jeśli spotkam na swojej drodze ludzia, to wolę zejść z drogi na trawnik. Basco wtedy jest mocniej pobudzony i wolę nie ryzykować... Potem jest już ok, choć wiadomo, że dystans musi być zachowany. Gdy widzi daleko psa, raczej nie ignoruje, choć jak sie przypilnuje, to nie warczy, nie koncentruje się na nim. Jednak cały czas jest napięty, rozgląda się. Na ile mogę, staram sie wydawać komendy, nagradzac, ale z tym jest różnie. Robi też niespodzianki:p Ostatnio nie mogliśmy na spacer autem wyjechać, bo brama garażowa się zepsuła, więc wyszliśmy na osiedle na chwilę. Podbiegło dwóch chłopców, zaczęło go głaskać. Basco pieszczochem nie jest i raczej nie wykazuje zainteresowania (w tym sensie) ludźmi. Jednak tu ogon cały czas delikatnie merdał, pies był rozluźniony. My staliśmy, więc on poruszał się na tyle, na ile mu smycz pozwalała. Ale nagle pojawiła się otyła kobieta, niosąca siatki i Basco w momencie sie spiął i skoczył:cool1: Quote
Tośka_m Posted June 23, 2006 Author Posted June 23, 2006 Hmm... no to faktycznie musisz na niego uważać :roll: Powiem Ci tak - kastracja na pewno zmniejszy jego awersję do psów. Choć Ozzy nie miał specjalnych zapędów dominatorskich i nie był agresywny do innych psów, to jednak jego zachowanie zmieniło się i to sporo po kastracji. Podchodząc do obcego psa nie okazuje żadnych oznak dominacji (przedtem wspinał się na psy, jeżył i warczał), ale też nie jest przesadnie uległy. Mogę go teraz bez problemu puszczać do obcych psów żeby się pobawił. Wcześniej bawić się mógł z suczkami, najlepiej małymi, a teraz każdy pies jest dla niego kompanem do gonitw i zabawy. W stosunku do obcych ludzi zmiana jest naprawdę zadziwiająca, bo przed zabiegiem nie był pieszczochem i nie pozwalał sobie na zbytnie poufałości. Nie było pokazywania zębów, ale warkot albo w najlepszym razie ignorowanie i odejście. Teraz jest przytulanką, szczególnie dla pasażerów i obiektem zachwytów konduktorów w pociagach ;) Tak więc myślę, że podjęłaś naprawdę słuszną decyzję o kastracji. Będzie się wam łatwiej i przyjemniej żyło :p Jeśli chcesz mogę dać Ci namiary mailowe na moją znajomą. Ona poza tym, że hoduje psy, to także szkoli je i udziela korepetycji z psychologii psów ;) Myślę, że na pewno Ci pomoże (choć ona ze swoim ma problem z agresją tylko do psów, nie do ludzi). Quote
an3czka Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 [quote name='Tośka_m']Hmm... no to faktycznie musisz na niego uważać :roll: Powiem Ci tak - kastracja na pewno zmniejszy jego awersję do psów. Choć Ozzy nie miał specjalnych zapędów dominatorskich i nie był agresywny do innych psów, to jednak jego zachowanie zmieniło się i to sporo po kastracji. Podchodząc do obcego psa nie okazuje żadnych oznak dominacji (przedtem wspinał się na psy, jeżył i warczał), ale też nie jest przesadnie uległy. Mogę go teraz bez problemu puszczać do obcych psów żeby się pobawił. Wcześniej bawić się mógł z suczkami, najlepiej małymi, a teraz każdy pies jest dla niego kompanem do gonitw i zabawy. W stosunku do obcych ludzi zmiana jest naprawdę zadziwiająca, bo przed zabiegiem nie był pieszczochem i nie pozwalał sobie na zbytnie poufałości. Nie było pokazywania zębów, ale warkot albo w najlepszym razie ignorowanie i odejście. Teraz jest przytulanką, szczególnie dla pasażerów i obiektem zachwytów konduktorów w pociagach ;) Tak więc myślę, że podjęłaś naprawdę słuszną decyzję o kastracji. Będzie się wam łatwiej i przyjemniej żyło :p Jeśli chcesz mogę dać Ci namiary mailowe na moją znajomą. Ona poza tym, że hoduje psy, to także szkoli je i udziela korepetycji z psychologii psów ;) Myślę, że na pewno Ci pomoże (choć ona ze swoim ma problem z agresją tylko do psów, nie do ludzi). Poprosze o kontakt do znajomej:p Basco na ludzi reaguje albo agresywnie albo całkiem ok (choć przeważnie agresywnie). Jeśli już przy kimś się wyluzuje, to pozwala na bardzo dużo. Ostatnio chłopcy trzymali go za ogon, zachodzili drogę, żeby głaskać i nic. Niesamowicie dużo zależy od osoby... Kiedyś była taka sytuacja, że poszlismy z nim w nocy na siku. Patrzymy a tu jakis facet idzie i zamiast wchodzić do swojej klatki, podchodzi do nas. Basco oczywiście cały repertuar dźwięków zaprezentował, a facet do nas idzie dalej... Nagle chwycił Basco za głowę, zaczął tarmosić, mówiąc coś w stylu "moja morda kochana":lol:. Basco na punkcie kolesia zwariował. Nie widziałam jeszcze, żeby tak sie wdzięczył do obcego:lol: Quote
Tośka_m Posted June 23, 2006 Author Posted June 23, 2006 [quote name='an3czka'] Nagle chwycił Basco za głowę, zaczął tarmosić, mówiąc coś w stylu "moja morda kochana":lol:. Basco na punkcie kolesia zwariował. Nie widziałam jeszcze, żeby tak sie wdzięczył do obcego:lol: Widać to dobry człowiek był :lol: Masz prv ;) Quote
bigos Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 [quote name='Tośka_m']Dobry wieczór Esfero :evil_lol: Mówisz - masz :cool3: Sesja: Ozzy & koniczyna czerwona Czekam na zdjęciowy rewanż :cool3: Ozzy w konczynkach wygląda pięknie:loveu::loveu::loveu: Quote
Tośka_m Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Tośka jest, tylko że przyczajona :cool3: Dzisiaj padam, dwa egzaminy w ciągu dnia i ponad dwugodzinna podróż zdezelowanym pociągiem, w którym panowały piekielne temperatury nawet mnie wykończyły. Tak więc ogłaszam moje drogie, że dziś padam :cool1: Bigos - dziękuję :loveu: Dziś wreszcie przyjechaliśmy na wieś! Ozzy mało nie padł z zachwytu jak zobaczył tyle trawki! Pogonił oczywiście sroki, kota i obiegł dzikim pędem całą działkę ze trzy razy :razz: Quote
Tośka_m Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Mój najkochańszy TZ (który dzisiaj mi się niepostrzeżenie postarzał ;) ) wynalazł fotki (jego autorstwa): Sezon czereśniowy zacząć czas :cool3: czyli Gorbi polegujący na trawce :evil_lol: Głodny jestem! Quote
Alicja Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 [quote name='Tośka_m']Mój najkochańszy TZ (który dzisiaj mi się niepostrzeżenie postarzał ;) ) wynalazł fotki (jego autorstwa): Sezon czereśniowy zacząć czas :cool3: czyli Gorbi polegujący na trawce :evil_lol: Głodny jestem! Gorbi jak zawsze piękny Co to za ptasiątka ?? Quote
Esfera Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Witaj Tośko :cool3: już miałam podnosić awanturę o brak zdjęć :evil_lol: jak moja przedmówczyni: Gorbi jak zwykle dostojnie się prezentuje.. :) a to małe w gnieździe to jakieś jeżyki z dziobami ? :evil_lol: ;) Quote
Esfera Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 I GDZIE JEST OZZY ??!!!!! :evil_lol: foty dawaj :D Quote
an3czka Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 [quote name='Tośka_m']Mój najkochańszy TZ (który dzisiaj mi się niepostrzeżenie postarzał ;) ) wynalazł fotki (jego autorstwa): Sezon czereśniowy zacząć czas :cool3: czyli Gorbi polegujący na trawce :evil_lol: Głodny jestem! Świetne pisklaczki!:loveu: Pogratuluj TZowi i życzenia złóż Quote
KaRa_ Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Mnam czeresnie:lol: A przystojniak pilnuje:lol: Quote
Mi. Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 jakie maleństwa!:loveu: Cóż to za ptaszki?:loveu: :D Quote
Tośka_m Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 Alicja - te kochane ptasiątka to są szpaki paskudne :diabloti: Esfera - Tobie dogodzić... :cool3: Zdjęć nie ma - źle. Są - nie takie jakie trzeba. Oj, jaka ja jestem biedna :evil_lol: An3czka - TZ dziękuję pięknie :p KaRa - przystojnia powiadasz :cool3: Właśnie mi się uwalił pod nogami, kaban jeden i obślinia mi palce :razz: Luthien - jakieś malutkie :lol: Quote
Mi. Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 [quote name='Tośka_m'] Luthien - jakieś malutkie :lol: fajnie wiedzieć:lol: Quote
Esfera Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 [quote name='Tośka_m']Esfera - Tobie dogodzić... :cool3: Zdjęć nie ma - źle. Są - nie takie jakie trzeba. Oj, jaka ja jestem biedna :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: trza się starać :diabloti: ;) Quote
Tośka_m Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 Luthien - :cool3: Esfera - staram się jak mogę :roll: ;) Dzisiaj z TZem i Gorbim byliśmy nad jeziorkiem. Czarnuch niestety nie przepada za wodą, a miał czego żałować, bo była bossska :loveu: Zwłaszcza te okonki smyrające po nogach były super :cool3: Niestety jako że mieliśmy ze sobą aparat brata TZa, którego nie umiem obsługiwać, tak więc zdjęcia z naszej eskapady są nie do użytku publicznego, ponieważ zawierają widoki mojej roznegliżowanej sylwetki :evil_lol: Quote
Jureja Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 [quote name='Tośka_m']Głodny jestem! :crazyeye: Jak Ty to zdjęcie zrobiłaś:lol: po prostu genialne:loveu: . Quote
Tośka_m Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 To nie ja to zdjęcie zrobiłam, tylko mój TZ, co już wcześniej zaznaczyłam. Nie czytasz komentarzy :cool3: A jak się całe życie spędza w sadzie, to ma się okazję wpaść na małe pisklaczki :lol: Quote
aśka-od-dagona Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 A co ten Twój TZ po sadach robi całe zycie?:cool3: i dawaj zdjęcia znad jeziora:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.