eria Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 krooowy i ja :evil_lol: wypatrująca tych *** bielików :evil_lol: P.S. Jak to się stało,że Wam jeszcze nie opowiadałam historii pod tytułem "Drugie życie ownickiej kury" :D ???? Chcecie ??? Jak tak to zapraszam jutro hihihi. Quote
Doginka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Ja chcę, ja chcę:lol: I opowiedz przed niedzielą, bo później wyjeżdżam do Paryża;-) Quote
Saththa Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='weszka']Absolutnie powalające zdjęcia :mdleje:[/QUOTE] ni cdodac nic ująć! i pewnie, ze chcemy;) Quote
ariss Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/DSC_0156.jpg ona do nas macha:evil_lol: Twoje zdjęcia strasznie kuszą, cały czas myślę czy da się zorganizować wypad do Tekli większą sznaucerową ekipą:razz: Quote
eria Posted July 1, 2011 Author Posted July 1, 2011 "Drugie życie ownickiej kury " :diabloti: Było to tak - w piękne wtorkowe popołudnie jedna z kur Magdy potrzebowała silnych wrażeń i przypływu adrenaliny . Postanowiła w związku z powyższym przedostać się do psów sąsiada :diabloti:. Po akcji ratunkowej, kura z pozoru cała i zdrowa tylko zszokowana trafiła z powrotem do swojego kurnika. Niestety odniosła zapewne obrażenia wewnętrzne i umarła. Na środę o godzinie 4.00 byłam umówiona z przewodnikiem na wyjazd na bagna z aparatem . Padło pytanie czy chcę przynętę :diabloti::diabloti: Odpowiedź była oczywista - już oczami wyobraźni widziałam, jak wszelkie okoliczne ptaki drapieżne zlatują się do kury :evil_lol::evil_lol: . A może i jaki lis się trafi :evil_lol:. I tak kura wraz z dwoma niewyklutymi jajkami spędziła noc w wiaderku w stajni , skąd o 3.30 nad ranem wyruszyła na swoją pierwszą wycieczkę do Parku Narodowego :diabloti:. Kura w bagażniku, ja w autku zmieniam sobie obiektyw i co widzę - widzę,że mam prawie rozładowany akumulator w aparacie. Załamka totalna! Za chwilę mam budować czatownię i focić ptactwo a tu aparat może siąść w każdej chwili...:angryy: Wściekła na siebie byłam strasznie. Całe szczęście aparat dał radę. Jednak powyższa sytuacja miała znaczenie dla kury :diabloti:. Pomyślałam,że nie mogę jej wystawić ,bo jak te wszystkie ptaki drapieżne z całej okolicy się do niej zlecą to mnie napewno się rozładuje przy pierwszej focie ten akumulator i będę jeszcze bardziej wściekła:evil_lol:. Tak więc kura wróciła ze swojej pierwszej wielkiej wyprawy do Parku Narodowego i powędrowała w wiaderku i z jajkami z powrotem do stajni. Nadszedł środowy wieczór, aparat już naładowany, Ania wpada na pomysł,że zabierze kurę na spacer na pola:diabloti:, (bo napewno jest znudzona ciągłym leżeniem w wiadrze):evil_lol:. No to poszłyśmy. Wyłożyłam kurę, stłukłam jedno z jajek i siedzę w krzakach . Nagle niebo robi się granatowe, zaczyna grzmieć. No to co z kurą ? Kura wraca do domu :diabloti::diabloti: My z Gosią jako istoty głęboko współczujące, nie mogłyśmy jej zostawić na burzy - napewno bidusia by się bała:diabloti:. Zostało natomiast na burzy jedno jajko:evil_lol:. Kura wydzielająca już swoisty trupi zapaszek :evil_lol: wróciła ze swojego pierwszego spacerku do stajni. W czwartek nad ranem nadszedł czas na drugą wycieczkę kury do Parku Narodowego. Uznałyśmy z Gosią,że to głupio tak wchodzić do parku z wiadrem i martwą kurą, więc została zapakowana do reklamówki i Gosia niosła zwierzaczka w plecaku :diabloti:. Podczas poszukiwania odpowiedniego miejsca czatowania z plecaczka zaczął ulatniać się bardzo już niemiły aromat. No ale znalazłyśmy fajnie usytuowaną gałąź i pień za którym można było się usadowić z aparatem. Kura w stanie już rozpływnym :diabloti: została wyłożona po raz ostatni . Oczywiście nic do niej nie przyleciało, bo jak się okazało ptaki drapieżne o nad ranem to śpią jak zabite, koło 9.00 budzą się, piją poranną kawę i stwierdzają,że można by coś zjeść. Niestety tak długo nie chciało nam się czekać :evil_lol: i już bez kury i bez drugiego jajka wróciłyśmy do domu. I tak to martwa ownicka kura zaliczyła dwie wycieczki do Parku Narodowego i jeden spacerek na pola. Quote
malawaszka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 buuahahaha szalone :roflt: ale cóż za poświęcenie aaaaa nie mogę :D bleee Quote
Saththa Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Ło Matkooooooo to się kura na zwiedzała świata... Chociaz ogólnie podziwiam za martwa kure w plecaku chyba bardziej niz jesli o te pobudki chodzi :lol: A w sumie jakos miałam wrażenie, ze ożyje skubana :evil_lol: Quote
Culineo Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 fuj ! :D ale historia kury istotnie .... ciekawa :lol: Quote
malawaszka Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='Saththa'] A w sumie jakos miałam wrażenie, ze ożyje skubana :evil_lol:[/QUOTE] hahah też czekałam na info, że kura się ocknęła i zaczęła się ruszać :lol: Quote
Korenia Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 [quote name='malawaszka']hahah też czekałam na info, że kura się ocknęła i zaczęła się ruszać :lol:[/QUOTE] Ja również :evil_lol: Quote
anetta Posted July 1, 2011 Posted July 1, 2011 Hhahaha, ja też!!! :-D :evil_lol: Bo to ten tytuł nas w błąd wprowadził :lol::lol: cuuda, cuda, cuda :mdleje: padłam. Naprawde miałaś tam jak w raju...ehhh:loveu: Wg. mnie to Dostojka latonia i Czerwończyk dukacik :) "Jak śmiesz naruszać moją prywatność" :evil_lol: genialne!! http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/DSC_0156.jpg Quote
Fides79 Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 ha ha ha no nie mogę :lol::lol: kura w wiaderku jeszcze ujdzie, ale w reklamówce i w plecaku :smhair2::splat::mdleje: to zakrawa o profanacje zwłok :errrr: Quote
Pegaza Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Hehe dobre dobre Ania:) za zycia tyle atrakcji nie miala co po heheh fotki piekne:loveu: Quote
eria Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 Aneta, czerwończyk to raczej napewno dukacik, ale dostojka nie jest dostojką (a już napewno nie latonią-bo takiej zdjęcia mam potwierdzone przez speca), jest to przeplatka - albo atalia,albo aurelia albo ewentualnie britomartis,ale ta ostatnia wg mapki na lepidoptera.pl nie występuje w lubuskiem ;) Quote
ahedok Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 zdjęcia boćka :loveu: historyjka o kurze uobziedliwa :D Quote
anetta Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Ja się posługuje tylko atlasem motyli który mam +wujek google, więc wierze że wiesz lepiej zwłaszcza że masz eksperta gdzieś tam pod ręką :cool3: Faktycznie, popatrzyłam sobie raz jeszcze, te przetlatki są bardziej podobne (do tego "Twojego" motylka) niż dostojki. A jak popatrzyłam na te 3 ostatnie które wymieniłaś to już w ogóle szok :evil_lol: One są praktycznie identyko :evil_lol: Quote
eria Posted July 2, 2011 Author Posted July 2, 2011 No więc sama widzisz,że nie jest takie proste jednoznaczne oznaczenie gatunku ;) Nie mam żadnego znajomego eksperta pod ręką, tylko co jakiś czas po prostu na forum entomologicznym wstawiam do oznaczenia kilka najbardziej wątpliwych zdjęć ;) Quote
wilczy zew Posted July 2, 2011 Posted July 2, 2011 Masz talent do robienia zdjęć :klacz: zdjęcia startującego bociana to prawdziwa perła oprawiona w platynę świetny wschód słońca ze środy;z mojego doświadczenia wynika,że każdy wschód czy zachód jest inny (mam taką nieśmiałą prośbę,czy mogę dostać ten wschód w orginalnej wielkości na pocztę :nerwy: ) Quote
eria Posted July 3, 2011 Author Posted July 3, 2011 Wilczy Zew - witam serdecznie :) i dziękuję :) Zdjęcia z Doliny Postomii przewidziano na dziś Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.