Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Opowiem Wam jaki miałam wczoraj dzień w pracy .Była to jak co tydzień środa - dzień zabiegowy kiedy to spędza się 8h na sali asystując doktorowi - btw którego stałam się ulubienicą w ostatnim czasie więc mam przechlapane :evil_lol:.
No ale wczorajsza środa zapowiadała się nad wyraz spokojnie. Tylko dwa zabiegi plus jakieś rtg i jakaś endoskopia - totalny luz blues :multi:.
I tak fajnie i sielsko było do 18 kiedy to doktor postanowił nas wszystkich otruć jodoformem :evil_lol: rozsypując go na środku korytarza w klinice. Wszyscy chodzili i szukali, co tak śmierdzi i usiłowali dociec skąd tak śmierdzi .Były przypuszczenia,że to eter , że to formalina i takie tam. No i wreszcie odnaleźliśmy tajemniczą kupkę żółtego proszku winnego całemu zamieszaniu. Potem dla od miany od otrucia, szefowa miała dobry dzień i postanowiła wszystkim zafundować obiadek z chińskiej knajpki, więc niebawem zamiast jodoformem zaczęło pachnieć jedzonkiem :loveu:. I nagle zrobił się spory ruch , że ledwo z wywieszonymi jęzorami z kumpelą nadążałyśmy z robotą :evil_lol: kiedy to przyszła z pięknym owczarkiem i radosną:diabloti: nowiną jedna z lekarek ,że oto mamy pacjenta z dwoma dużymi kamieniami w żołądku kwalifikującego się od razu na stół... Zbliżała się 21 - koniec pracy a tu masakra na poczekalni, nadprogramowa operacja a za chwilę przyszedł ....kotek który połknął gwoździa :diabloti:. I jaki z tego wszystkiego wniosek ? - że warto czasem sobie w środę z rana założyć ,że nie wyjdzie się o 21 z pracy bo wtedy nie ma rozczarowania ,że już dawno powinnam być w domu :diabloti: Wyszłam przed 22, kiedy zastąpiła mnie tech. na nockę. A taki się spokojny dzień zapowiadał.
A teraz fotki kolejne








Posted

eria, te mniejsze odwiedzinki to pewnie, przez to , że cioteczki coraz więcej mają na głowie, zobacz sama się kiedyś pewnie bardziej udzielałaś;)

a fotki pierwsza klasa:loveu:

Posted

no to "piękną" i atrakcyjną środę miałaś Aneczko, jak przeczytałam o ON z kamieniami, to mi się od razu przypomniała dobermanka mojego byłego, która to w okresie świąteczno noworocznym takze zeżarła kamien, choć wszyscy mysleli ze piłeczkę kauczukową, którą gdzieś znalazła na spacerze, po czym okazało się w czasie operacji, że kamien w żołądku a w jelitach miała nadtrawione kasztany :hmmmm:

a zdjęcia spacerkowe jak zwykle super, widać że się psiurki świetnie bawią :loveu:

Posted

A było było i ma 3 miejsce - "Kobieta i życie". W "Moim Psie" też było ale inne.

Sandra nie ,nie wybieram się póki co do Szczecina ;)

Posted

Saththa napisał(a):
A widzisz a szkoda :) Myślałam, ze może bys uchwyciła Tazza jakos statycznie :D


wybieram się latem, jak co roku w zupełnie innym kierunku - na Hel mój piękny, ukochany ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...