Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jak jestem przy nim to nie ma nic albo ma tylko opatrunek , ale na noc ma bucik . Kurcze jutro już trzeba do pracy , zostanie w opatrunku,skarpecie i buciku:roll:

Posted

kiedy Hasek rozwalił sobie łape, opatrunek spryskiwałam mu takim płynem, który używa się do pryskania np. mebli, żeby szczeniaki nie gryzły. Śmierdzi to okropnie, ale pies opatrunku nie ruszył;)

Posted

Jestem z wieczora. Fotki obejrzano - przy próbach z wodą się uśmiałam ale zdjęcia wyszły super :) Ja jeszcze nie przerabiałam ;)

Musisz jakoś łapinkę opatulić i okleić i obuć - no trudno może nie będzie najwygodniej ale przynajmniej Łosiek wszystkiego nie poprawi po swojemu. To lizanie jest najgorsze żeby upilnować.

Posted

ale to nie byłoby ciekawe fotostory (w brawo też nie było:evil_lol:) bo te robaczki sie nie zjadają :evil_lol: omomiłki aktualnie rozmnażają się na potęge na tych roślinkach a pszczółki sobie nektarku szukają i tak se żyją w pokoju -czemu ludzie tak nie mogą ?:evil_lol:

Posted

JEST MASAAAKRRA:placz::placz::placz:
wrociłam do domu i OK, nie zdjął opatrunku, było super :placz: pozdejmowałam wszytko ,założyłam świeżą gazę i bandaż i ...poszliśmy do ogrodu :placz::placz::placz: i Foxi z Kreonem ruszyli za kotem:placz::placz: i poszedł szew :placz::placz::placz: wetka obok mnie ma jak na zlość nieczynne:placz: właśnie jedzie do nas Gosia i jedziemy szyć :placz: ja się chyba zabije :placz:żeby tylko nie było kolejki ...cholera dzisiaj poniedziałek...masakraaa

Posted

sota36 napisał(a):
Kurde , Alula! Trza bylo dzwonic!

Dzwoniłam!! dwa razy!!..... i do 5 innych osób. Gosia od jamnika Gutka jest niezawodna , pojechaliśmy najpierw na Rudę ale tam pełna poczekalnia ludzi i na dworze też drugie tyle :roll: no to pojechaliśmy do Kochłowic, tam czekania około godziny:roll: jak weszliśmy pani zrobiła na mnie bardzo niemiłe wrażenie, gabinet też ...ale cóż było robić, do tego jeszcze pani dr nas wyprosiła bo musiała szybko biec bo jej się na sali obok coś wykrwawiało :crazyeye: ale po 15 minutach poprosiła nas z powrotem. Kreona do gabinetu trza było wciągać, ale był bardzo dzielny, zapiszczał tylko raz jak dr wstrzyknęła znieczulenie, potem przy szyciu leżał jak anioł :loveu::loveu: mój kochany chłopczyk:loveu: jak wspomniałam że nie wiem ile ma lat bo ze schroniska to pani stwierdziła że nic nie płacimy :lol: założyła solidne 4 szwy (a miał dwa) co jest na duży plus no i w rozmowie generalnie była bardzo miła, więc minusy z wejścia się wyrównały;) Nie mogła wyjść z podziwu że on tak sobie leży spokojnie i pozwala se łapę szyć :lol: No i ja tez -bo wiem że Foxi musiałaby mieć pełną narkozę na jego miejscu ...
Sytuację mamy już opanowaną....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...