zuzolandia Posted January 19, 2014 Posted January 19, 2014 Ooooo i juz wszystkim...trzymama kciukasy coby wrociła szybko do formy .... Pamietasz jak ja latałam z wytrzeszczem oczu bo Fruzia boleści miała ? Ale fakt faktem przez 10 dni dostawałą przeciwbólowe bo nie mogłam patrzec jak sie męczy a przecie zi brzuszek miała cięty i listwe mlęczną wiec Dumiszonka pewnie tez boli moze dac jej wieksza dawke w zwiazku z tym . Tak jak mowia dziewczyny zrob jej profilaktycznie badania tym bardziej ze masz takowe mozliwosci I wymiziaj kuracjuszke ;-) Quote
Justa Posted January 19, 2014 Posted January 19, 2014 Ja myślę, że teraz to nie ma co na nią patrzeć pod kątem wychowawczym bo to jest wyjątkowa sytuacja. Boli ją i ma prawo ją boleć. A jak boli to ma prawo trochę pohisteryzować ;) Za wychowywanie się weźmiesz jak się suka zagoi. Takie moje zdanie ;) Quote
eria Posted January 20, 2014 Author Posted January 20, 2014 W brzuchu wszystko w najlepszym porządku, rana piękna suchutka. Suczka w klinice zupełnie normalna i nieschizująca , i wczoraj wieczorem, i noc przespała w ogóle rewelka . Dziś ledwo weszłam z psami do domu a młoda od wejścia zaczęła biegać znów jak pokręcona. Złe feng shui chyba. Ale jestem uzbrojona w przeciwbólowe i w hydroxyzynę . Quote
Saththa Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Było zostawić suczkę w pracy :evil_lol: 3mamy kciuki coby się uspokoiła :) Quote
jambi Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 eria napisał(a):W brzuchu wszystko w najlepszym porządku, rana piękna suchutka. Suczka w klinice zupełnie normalna i nieschizująca , i wczoraj wieczorem, i noc przespała w ogóle rewelka . Dziś ledwo weszłam z psami do domu a młoda od wejścia zaczęła biegać znów jak pokręcona. Złe feng shui chyba. Ale jestem uzbrojona w przeciwbólowe i w hydroxyzynę . a może to nie tyle feng shui co właśnie Ty tak na nią działasz?może podświadomie Ty w domu bardziej się nastawiasz na jej histerie? bo skoro w innym miejscu,wszystko gra, a w domu afera to czemu nie mogłoby tak być? Quote
Saththa Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 jambi napisał(a):a może to nie tyle feng shui co właśnie Ty tak na nią działasz?może podświadomie Ty w domu bardziej się nastawiasz na jej histerie? bo skoro w innym miejscu,wszystko gra, a w domu afera to czemu nie mogłoby tak być? Bo Mendy są wszędzie :scared: Quote
eria Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 przeszła w fazę depresji ... wczoraj jak się uspokoiła to spała cały dzień z przerwami na bylejakie smyczowe spacery, dziś też prawie nie schodzi z kanapy. robiłam śniadanie to nawet nie przyszła sępić, a jak wychodziłam z domu nie pofatygowała się do drzwi... wrażliwe stworzenie jest bardzo Quote
Justa Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 eria napisał(a):przeszła w fazę depresji ... wczoraj jak się uspokoiła to spała cały dzień z przerwami na bylejakie smyczowe spacery, dziś też prawie nie schodzi z kanapy. robiłam śniadanie to nawet nie przyszła sępić, a jak wychodziłam z domu nie pofatygowała się do drzwi... wrażliwe stworzenie jest bardzo Nikt nie mówił, że będzie łatwo ;) Galina akurat super zniosła sterylkę, więcej spała niż zwykle to prawda, trochę mniejszy apetyt miała, też prawda. Czasem się jednak zdarza, że właściciel przez tydzień śpi z psem na podłodze bo ten mu żyć nie daje. 3-4 dzień po zabiegu to szczyt stanu zapalnego tych poprzecinanych tkanek. Nic złego się nie dzieje - płynu w brzuchu nie ma. Jak za bardzo wariuje to może faktycznie podawać jej środki uspokajające, bo jeszcze szwy jej pójdą i dopiero będzie wesoło. A próbowałaś zdjąć jej kubrak? Może ją ten kubrak wkurza? Quote
Tekla64 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 przetrzymac i bedzie normalna, skoro nic zlego sie nie dzieje no takie delikatne sunie nam sie trafily hihihi mimozy Quote
ulana Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Dla Dumki drapanko za uchem i mizianko. Trzymam kciuki, żeby jak najszybciej doszła do siebie, a Ty co byś mogła odetchnąć ze spokojem. :) Quote
eria Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Dziś rekonwalescentki samopoczucie lepsze niż wczoraj, ale jest na przeciwbólowych. Jutro ją chyba zabiorę na kontrolę dla swojego spokoju. Quote
Saththa Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Zrob zrób. Jak Ty będziesz spokojniejsza to też i DUmka nie bedzie mocniej ejszcze swirowac;) https://lh5.googleusercontent.com/-q-YggOj4PoY/UtvN-rAHwKI/AAAAAAAAFb4/Dd5QmNFq6r4/w640-h414-no/DSC_0340.JPG cudownie, słodziuchno tutaj wygląda;) Quote
eria Posted January 24, 2014 Author Posted January 24, 2014 (edited) Wrócił Dumiś do żywych ! Od wczoraj jest już zupełnie normalna , ożywiona, ciekawska i rozrabiająca :D i zawładnęła fotelem Foxi hihih sytuacja była przezabawna, więc opowiem :) Pewnego dnia miałam sobie strzyżenie , westa chyba, Dumka spała mi pod nogami przy stole jak zwykła to czynić. Nagle pozbierała się i poszła na drugi koniec mieszkania . Pomyślałam ,że jej zimno i twardo na kafelkach i poszła na swoją kanapę. Za chwilę patrzę - Dumiś wraca i bez chwili namysłu wskakuje na fotel Foxi. Poszłam zobaczyć gdzie Foxi - a Foxi na kanapie Dumy rozwalona na samym środeczku jak długa. Podejrzewam,że biała małpa nawarczała na czarną, a że czarna też umie pocwaniaczyć, to zajęła fotel. Edited January 24, 2014 by eria Quote
Margi Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Bardzo słodko wygląda Duma w tych gustownym różowym ubranku.:loveu: A swoją drogą niezły numerek z niej. Quote
weszka Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Ufff dobrze, że już dobrze. Za to ubranko powala! Quote
Doginka Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Oooo, nie wiedziałam, że wycięłaś Dumiszonka:-( Ja jestem przeciwniczką chlastania macicy, ale jak już to zrobiłaś, to cieszę się, że Dumka już wróciła do swojego normalnego wcielenia;):loveu: Quote
Saththa Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Heheh to role się zaminiły i Teraz Dumka bedzie na fotelu a Foxi na kanapie;) a ten folet to masz w tym pokoju co strzyzesz rozumiem:) Cudownie rozbrajająco wygląda w tym ubranku ;) Quote
Doginka Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Wróciłam troszeczkę do tyłu pooglądać dokładniej foteczki i ... Cuuuuuuuuuuuuuuuudoooooooooooooooooooooo:iloveyou: http://i602.photobucket.com/albums/tt106/eria1/rozne/DSC_0278_zpsd63fedcd.jpg Quote
eria Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 [quote name='Doginka']Oooo, nie wiedziałam, że wycięłaś Dumiszonka:-( Ja jestem przeciwniczką chlastania macicy, ale jak już to zrobiłaś, to cieszę się, że Dumka już wróciła do swojego normalnego wcielenia;):loveu:[/QUOTE] ja jestem przeciwniczką guzów sutków i ropomacicza, a sporo tego w życiu już widziałam i nie zafunduję ukochanemu psu ;) a i jestem zwolenniczką nie rozmnażania psa, który ma jakieś tam wady ,a Dumka ma sterylka u suki nie wyklucza z wystaw więc rozpoczynamy sezon w Katowicach :loveu: nie po to bym zdobywać hodowlankę,a dla frajdy i urozmaicenia czasu :) Sandra, tak ,fotel jest tam gdzie mam salonik ;) Quote
Saththa Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='eria'] Sandra, tak ,fotel jest tam gdzie mam salonik ;)[/QUOTE] EEee to w ogóle fajnie, ze ona tak Ci towarzyszy ;) A wiesz... bo w związku z tym salonikiem to ja będę miała do Ciebie słowo... bo dojrzewam coraz bardziej do zakupu maszynki... Przy dwóch psach to już jest spora kwota za strzyżenie (obydwóch)... a i tak nie bardzo wiem gdzie miałabym ich teraz zaprowadzić... No i bym chciała poprosić Cie o pomoc... w doborze sprzetu jaki musiałabym nabyć... bo ja w ogóle sie nie znam... i nie mam o tym zielonego pojęcia... (ale te futra moje będa wyglądać :diabloti:) raz Tazziowi grzbiet obcinałam u Magdy tylko :lol: Quote
eria Posted January 25, 2014 Author Posted January 25, 2014 Dumka mi towarzyszy zawsze jak klient psa zostawia, i przy niektórych bardziej psiolubnych właścicielach też. Zawsze musi psa na stole powąchać, a potem już zalega zazwyczaj pod stołem. Ale dziś 3 godziny trymowałam średniaczkę, to moich psów nie było -obie zniknęły z tyłu w okolicach kanapy Dumy hihih. O maszynce odezwę się na gg. Quote
Cheritka Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 [quote name='eria']ja jestem przeciwniczką guzów sutków i ropomacicza, a sporo tego w życiu już widziałam i nie zafunduję ukochanemu psu ;) a i jestem zwolenniczką nie rozmnażania psa, który ma jakieś tam wady ,a Dumka ma sterylka u suki nie wyklucza z wystaw więc rozpoczynamy sezon w Katowicach :loveu: :) ;) Dawno mnie na dogo nie było, to musiałam troche sobie ponadrabiać. Dobrze, że Eria juz dochodzi do siebie , bo u kolezanki pudel miał kłopoty przez dwa miesiące i nich mnie ręka boska broni przed takimi konowałami jesli ktoś ma ochotę to może sobie tu ku przestrodze poczytać musi wpisać www.psyipudle i w galerii pudli jest temat bella-zalia-nana-i-coletta-moje-stadko, wszystko jest na stronie 7 wstawie tylko jeden dzień........ ....dzień 6 Wtorek Rano Belka w ogóle przestaje się ruszać. Leży w legowisku i sika pod siebie. Dzieci zawożę do szkoły, a sama z psem od razu do lecznicy. Badania krwi – tragedia, nie ma krwi w żyłach, wyniki z tego co udało się wycisnąć z kilku miejsc są dwa razy gorsze niż w niedzielę. Próby wątrobowe tragiczne. Transfuzja krwi , kroplówki, leki na wątrobę… dzieci znów same w domu , ze mną w kontakcie „komórkowym” a ja z psem do 20 w szpitaliku. No ale po transfuzji chociaż pies nie jest już białożółty. Wracamy do domu. W nocy myślę, że już zdechnie. Leży jak warzywo, sika pod siebie, podkładam podpaski, co jakiś czas sprawdzam czy zyje, cieniutko oddycha, sapie, popiskuje przy każdym oddechu… a ja wyrzucam sobie że ją męczę, że niepotrzebnie może ją ratuję, że ona cierpi i tak całą noc U Was i tak dobrze wszystko się kończy, ale czasem jak się trafi na konowała to porażka. A jeszcze jedno - sucz po styrylce może iść na wystawy a pies bez jajek :) już nie i gdzie tu sprawiedliwość.????????? Quote
eria Posted January 26, 2014 Author Posted January 26, 2014 Przykra historia faktycznie :( A Duminek już całkiem zdrowy Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.